czesiula Re: Polacy go lubią... 19.04.06, 19:44 Dziś rocznica wyboru nowego papieża...Polacy go lubią...jest mądry i niezwykle sympatyczny... Odpowiedz Link Zgłoś
high_level Re: Polacy go lubią... 19.04.06, 19:57 Ciekawe, czy to puszcza w Niemczech... www.e-upr.org/?action=show&object=article&id=12998 Odpowiedz Link Zgłoś
czesiula Re: Polacy go lubią... 19.04.06, 20:21 Propaganda...Niech puszczają...Ja myślę o zwyczajnych ludzkich uczuciach...i dla mnie jest to dobre...Nie warto się zarzynać... Odpowiedz Link Zgłoś
high_level Re: Polacy go lubią... 20.04.06, 18:49 Ostatnio zdania zaczynaja byc bardziej podzielone. Milosnicy Radia Maryja zaczynaja lubic papieza juz jakby troche mniej ;-) wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,55670,3276522.html Odpowiedz Link Zgłoś
czesiula Re: Polacy go lubią... 20.04.06, 19:02 W tym przypadku nie widzę związku. A zdania w każdej sprawie sa podzielone...Narazie mówię o Polakach i o większości... Odpowiedz Link Zgłoś
high_level Re: Polacy go lubią... 20.04.06, 19:14 Sugerujesz, ze taki np. Wolniewicz nie jest Polakiem? - Trzecia Rzesza przetrąciła Niemcom kręgosłup moralny i ten kręgosłup nie zrósł się im do dzisiaj - mówił we wtorek w Radiu Maryja Bogusław Wolniewicz o papieżu Benedykcie XVI. Wolniewicz stanął na czele Niezależnego Zespołu ds. Etyki Mediów. Zespół chce bronić mediów należących do o. Tadeusza Rydzyka. O inicjatywie Wolniewicza ks. prof. Czesława Bartnika, o. prof. Mieczysława Krąpca poinformował we wtorek "Nasz Dziennik". Wolniewicz stawia tezę: winę za to ponosi także nowy papież. Dlaczego? Bo jest Niemcem. - Nikt na świecie nie boi się epitetu antysemity tak przeraźliwie jak Niemcy. Boją się nie bez powodu, bo wiedzą, co zrobili. Niemcy to wielki naród. Ale ich boli to złamane miejsce. W ten sposób doszliśmy do mojego przeczucia. Wyjawiam je z dużym wahaniem, podkreślam: na moją wyłączną odpowiedzialność. Otóż rośnie we mnie straszne podejrzenie, podejrzenie, że ci, co ten nowy atak na was organizują, próbują wykorzystywać fakt, że nowy papież jest Niemcem i że ogromnie trudno musi mu być stanąć otwarcie w obronie kogoś, kto przez media, a może przez jego otoczenie, okrzyczany jest antysemitą - mówił wczoraj w radiu. Odpowiedz Link Zgłoś
czesiula Re: Polacy go lubią... 21.04.06, 06:56 Teraz rozumiem, co chciałes przekazać...Ale ja nie zagłębiałam się w politykę... Odpowiedz Link Zgłoś
mmk9 Re: Polacy go lubią... 20.04.06, 08:41 a gdyby tak taki filmik o dalajlamie, ktory w klasztorze w Tybecie ze skakanką... albo o glownym rabinie Izraela, a najlepiej o Aleksym II... ubaw do rozpuku. No i jeszcze o takiej starszej pani w dziwnym kapeluszu, co na przykład zawziecie kręci hulahoop na wyścigach w Ascott. Cóż , zwykle łatwo rozpoznać, do kogo aluzja, mimo zarzekania się, że nie o JPII. A skądże.Kiedys to się nazywalo sztubackie dowcipy, teraz Sztuka. Odpowiedz Link Zgłoś
czesiula Re: Polacy go lubią... 20.04.06, 16:02 Tak właśnie...pozdrawiam Cię, Mmk9...:-))) Odpowiedz Link Zgłoś
high_level Re: Polacy go lubią... 21.04.06, 19:09 Nie martw sie. W Polsce tej kreskowki na pewno nie pokaza. Nikt sie nie odwazy. Jakies dowcipy na temat papieza Benedykta XVI mozna jednak znalezc. Przyklad: W maju 2006 do Polski przyleci Benedykt XVI. Na miejsce spotkania papieża z wiernymi wybrany został Grunwald - tradycyjne miejsce spotkań Polaków i niemieckiego duchowieństwa. religijne.dowcipy.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
czesiula Re: Polacy go lubią... 21.04.06, 19:53 Staram się nie dowcipkować z wiary...To zbyt delikatny temat... Odpowiedz Link Zgłoś
czesiula Re: Polacy go lubią... 22.04.06, 07:05 Papieża, jako głowę Kościoła, przyjmuję bez zastrzeżeń, domysłów i spekulacji...Nie jako Niemca, bo w tym momencie nie ma to dla mnie żadnego znaczenia... Tak jak przyjmuję naukę Kościoła, bo jestem jego członkiem...Nie zajmuję się Kościołem jako instutucją i nie odpowiadam za błędy...Nie osądzam, bo nie jestem od sądzenia...Owszem, buntuję się przeciw niepotrzebnej i nieprawdziwej nagonce.Bóg ma swoje plany i wierzę,że je realizuje tak, aby przez to coś pokazać...Nawet, a może tym bardziej wtedy, jeżeli jest to kolejna nagonka na Kościół, w którym, tak jak w każdym innym religijnym skupisku ludzi, nie chodzi o instutucjonalizm, ale o Boga...I, jeżeli wierzymy, to to jest najważniejsze... Papież jest głową mojego Kościoła, któremu ufam...Papieżowi, nie Niemcowi... Odpowiedz Link Zgłoś
high_level Re: Polacy go lubią... 22.04.06, 09:57 czesiula napisała: > Staram się nie dowcipkować z wiary...To zbyt delikatny temat... Nie widze tu zadnego dowcipkowania z wiary. To raczej aluzja do trudnej historii stosunkow polsko-niemieckich. Historyczny, a nie religijny kontekst ma tez i ten dowcip o papiezu Benedykcie XVI: Papież Benedykt XVI odwiedził swoje rodzinne miasto: - "Tu za rogiem, pamiętam, była żydowska cukiernia... (Owacje tłumu) .... Po maturze chodziliśmy tam z pochodniami." www.wirtualny.bialystok.pl/_humor/index.php?od=520 Odpowiedz Link Zgłoś
czesiula Re: Polacy go lubią... 22.04.06, 11:34 OK. Rozumiem Twoje racje, ale nie opowiadam dowcipów o ludziach zwiazanych z religią wogóle...Po co? Odpowiedz Link Zgłoś
mmk9 dowcipy 22.04.06, 15:49 Witajcie. Skoro zajrzałam, wtrącę swoje trzy grosze. Dowcip o Grunwaldzie miesci sie w granicach przyzwoitości i mozna go uznac za zabawny, podobnie jak ten o Benedykcie 16, ktory szukał kartki z wypowiedzią do Polakow i znalazl "poschtoffcy polscy, poddajtsche sche, jestestsche ototscheni". Niestety ten drugi obrzydliwy, bo sugeruje coś co nie ma nic wspolnego z prawdą. Przywolanie wspomnieniowej wypowiedzi Jana Pawła też obrzydliwe. Tak to widzę. Odpowiedz Link Zgłoś
czesiula Re: dowcipy 22.04.06, 15:53 I dlatego uważam,ze dowcipy o osobach duchownych to nie tylko historia, to równiez wiara i, niestety, obrażanie wiernych...Nie opowiadam takich dowcipów... Odpowiedz Link Zgłoś
high_level Re: dowcipy 24.04.06, 15:25 mmk9 napisała: > Witajcie. Skoro zajrzałam, wtrącę swoje trzy grosze. Dowcip o Grunwaldzie > miesci sie w granicach przyzwoitości i mozna go uznac za zabawny, podobnie > jak ten o Benedykcie 16, ktory szukał kartki z wypowiedzią do Polakow i > znalazl "poschtoffcy polscy, poddajtsche sche, jestestsche ototscheni". > Niestety ten drugi obrzydliwy, bo sugeruje coś co nie ma nic wspolnego z prawdą. Jesli o mnie chodzi, to nie widze wiekszej roznicy. Oba te dowcipy nawiazuja do mlodosci obecnego papieza (Hitlerjugend, Wehrmacht). W Polsce te organizacje nie kojarza sie chyba nikomu dobrze. Fakt sluzby dziadka Tuska w Wehrmachcie wykorzystano dosc skutecznie w niedawnej kampanii prezydenckiej. Papiez nie jest obiektem kultu religijnego. Co prawda w Polsce jest moze inaczej. Pewnie dlatego tak latwo u nas przelknieto hitlerowska przeszlosc Benedykta XVI. Przyjelo sie, ze papiez jest poza wszelka krytyka, a dowcipy z papieza odbiera sie jako dowcipy z wiary. To pewne nieporozumienie, zeby nie powiedziec wynaturzenie, niezgodne nawet z kanonami tej wiary. Odpowiedz Link Zgłoś
mmk9 Re: dowcipy 24.04.06, 21:40 Eeee tam, high_ level tak to nie mozna. W ktorym roku urodził się J.Ratzinger, co ??? Co to znaczy "hitlerowska przeszłość" ? To ja mam komunistyczną, bo chodzilam do komunistycznej szkoły ? Uważasz, że dobrowolnie byl w Hitlerjugend i Wehrmachcie/czy bodaj nie Volkssturmie/ ? A biegać z pochodniami po maturze po prostu nie mógl, bo w 1939 miał 12 lat, maturę zdal kiedy już nie bylo hitleryzmu. Powtorzę :obrzydliwe sugerowanie nieprawdy. A co do dziadka Tuska... Tak, po tej aferze zniechęcilam się do Donalda, ale nie z powodu przeszlosci dziadka czy brata dziadka. Z powodu idiotycznej, nerwowej reakcji na obrzydliwy zreszta numer Kurskiego. Było zaprzeczanie, potem udawanie"nie wiedzialem". Na terenach wcielonych do Rzeszy wcielano i do Wehrmachtu, nie pytając o zgodę. Nie dojdziemy teraz, kto wstąpił na ochotnika, a choćby nawet tak bylo w papierach, to wladze mialy wtedy czym zastraszać. Tusk jako historyk powinien to wiedzieć i odpowiedzieć"no to co, że w Wehrmachcie". Ale nei o tym mialo być. Mialo być o tym, że do licha nie czepiajmy się tych, ktorzy naprawdę nie są winni hitleryzmu, tych, ktorzy w chwili jego upadku byli chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
czesiula Re: dowcipy 25.04.06, 16:14 Brawo, Mmk9!A dowcipy o osobach duchownych zawsze maja podtekst religijny... Odpowiedz Link Zgłoś
high_level Re: dowcipy 25.04.06, 20:09 mmk9 napisała: > Dowcip o Grunwaldzie mozna uznac za zabawny > Niestety ten drugi obrzydliwy, bo sugeruje coś co nie ma nic wspolnego z > prawdą. Dowcip z Grunwaldem tez nie ma nic wspolnego z prawda. Dowcipy juz to do siebie maja, ze z zalozenia nie maja nic wspolnego z prawda (choc wygladaja na prawdopodobne, na tym wlasnie polega trafiony dowcip). Inaczej bylyby anegdotami. Przyszly papiez nie uczestniczyl wiec, mam nadzieje, czynnie w pogromach zydowskich. Organizacja, ktora "zaszczycil" w mlodosci swoim czlonkostwem (Hitlerjugend), uczestniczyla jednak jak najbardziej. Nic wspolnego z prawda nie ma i ten dowcip (wyglada jednak, niestety, takze dosyc "prawdopodobnie"): Wojna Światowa, ulicami okupowanego Krakowa idzie Karol Wojtyła. Nagle zza rogu wyskakuje na niego SS-man z pistoletem i krzyczy: - Halt! Dokumenty! - Nie mam. - Dokumenty, polnische schweine, bo rozstrzelam! - Jak Boga kocham nie mam przy sobie! - Nie drwij sobie polaczku, dokumenty ale już! - Naprawde zapomniałem! SS-man wnerwiony odbezpiecza już broń, nagle z niebios zstępuje promyk światłości, pojawia się Anioł Pański i mówi do SS-mana: - Oszczędź tego dobrego człowieka, on będzie w przyszłości wielkim człowiekiem i papieżem, zrobi wiele dobrego na świecie i zostanie obwołany świętym. SS-man się zastanawia, po czym mówi do Anioła: - No dobra, oszczędzę go, ale pod jednym warunkiem. - Jakim? - Że ja będę papieżem zaraz po nim. www.wirtualny.bialystok.pl/_humor/index.php?od=530 Odpowiedz Link Zgłoś
czesiula Re: dowcipy 25.04.06, 21:00 Juz nie pisz takich dowcipów...Dla mnie są przykre, po prostu...Jakoś nie myślałam, że ten wątek przybieże taki charakter... Odpowiedz Link Zgłoś
mmk9 Re: dowcipy 26.04.06, 09:54 Coraz gorzej. Ta pożalsięBoże puenta to insynuacja, nie czujesz tego ? Nie jestem na tyle glupia, że by oczekiwac, że dowcipy bedą opowiadać rzeczywiste wydarzenia, chodzi raczej o rodzaj prawdopodobieństwa, prawdy psychologicznej, tak jak o Polakach, co wyskoczyli z samolotu bez spadochronow, bo ktoś tam watpil czy się odwazą / zapomnialam, jak to szlo, sorry/. Wiesz o co mi chodzi ? Trzeba przerobic tak, ze esesman byl Bawarczykiem i zażyczyl sobie, zeby następnym papieżem byl Bawarczyk. Będzie można samemu B16 opowiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
high_level ad rem 26.04.06, 17:35 Z dowcipami konczymy. Nie mialy byc tematem tego watku. Czy Polacy lubia papieza? Byly na pewno rozne obawy, jak zostanie w Polsce przyjety papiez - Niemiec. Nie wspominajac juz nawet o jego czlonkostwie w Hitlerjugend i sluzbie w Wehrmachcie. Przyjeto go jednak zyczliwie. Mysle, ze wielka role odegralo to, ze byl bliskim wspolpracownikiem JPII. Darzonym przez niego szacunkiem. Sa takie opinie, ze Benedykt XVI jest bardziej lubiany w Polsce niz w ojczystych Niemczech. Religia katolicka nie odgrywa tam zreszta az tak istotnej roli, moze za wyjatkiem Bawarii. Osoba papieza jest wiec tam przyjmowana z wieksza rezerwa. Niemcy to w koncu ojczyzna protestantyzmu, uksztaltowanego na gruncie sprzeciwu wobec hierarchii z Watykanu. Nie ma wiec nawet mowy o tym, aby papiez mogl sie tam stac obiektem kultu na wzor Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
mmk9 Re: ad rem 26.04.06, 20:51 Oczywiście i w Polsce tylko jeden, konkretny Papież/dlatego wielka litera/ mogł stać się obiektem ...kultu to trochę naduzycie, ale może i tak. Pewnie zostanie przynajmniej beatyfikowany, więc slowo kult jest OK. Co do niemieckości. Nie jestem pewna, czy uprzedzenia antyniemieckie są u nas az takie, jak sie je przedstawia. Taką prawdziwą antyniemieckość zaobserwowalam u wladz i dziennikarzy komunistycznych, kiedy organizowali nagonkę anty-RFNowską pod koniec lat 70-tych. A w Kościele ? Nie w narodowości rzecz, kosciol jest z samej nazwy powszechny, pewnie, że Polak chętnie widziałby papieżem zawsze Polaka, Włoch Włocha , ale katolik ma uznać wybor Ducha Sw. i nie grymasić. Żyd czy Chińczyk, mamy go kochać jako glowę kosciola i już. Z hitlerjugendem/był obowiazkowy/ i wehrmachtem bicie piany obliczone na prostaczków, dokładnie jak u Kurskiego IMHO Odpowiedz Link Zgłoś