Dodaj do ulubionych

Pracusiowanie!!!

11.09.12, 09:34
Hura..hura.. skonczylam juz chuste, jak przyjedzie Kendo
to przy jej pomocy posttaram sie jaj zademonstrowac.

Dzisiaj ide do kawiarenki drutowej na 13,oo i zaczelam dziergac
ocieplacz na puls-nadgarstek "pulsvärmare", i musze troche to
przerobic po swojemu niz to co pokazali w ksiazce, zobaczymy co
z tego wyjdzie.

I jeszcze na rowej po drodze kupic jajka i mam nadzieje, ze
zapowiadana burza mnie nie spotka.

Zycze wykonania planowanych prac.
-Lusia-
Obserwuj wątek
    • greis52 Re: Pracusiowanie!!! 11.09.12, 19:20
      a ja soczki z malin i zagotowuje sloiczki
      do ciepłego piwka i herbatki na zimowe wieczory jak znalazł
      • dorka556 Re: Pracusiowanie!!! 11.09.12, 20:05
        Zrobiłam kilka słoików ratatui i posadziłam 4 krzaczki.
        Berberys kolumnowy 'Maria', i pięciornik na skalniaku. Kiwi-chłopczyka obok mojej dziewczynki, która sięga już okapu, może teraz zaowocuje i zadołowałam jagodę kamczacką. Mam już jedną, ale lepiej owocują w towarzystwie. Narobiłam się, bo tu twarda glina. Wykopać dołek, to tak jak tonę węgla przerzucić.
        • lusia_janusia Re: Pracusiowanie!!! 11.09.12, 20:40
          Piwa z malinami nigdy nie probowalam GREIS ale herbate
          z sokiem malinowym zima ,to jak na sniegu znalazl, jak to
          moja mama ma zwyczam mowic.

          DORKA faktycznie masz morgi to i masz gdzie obsadzac.
          Ja to czasami tesknie za takim hobby jak Ty masz olbrzymi
          ogrod. Tez byb dosadzal i przesadzala, i co roku inna arangacje
          sobie wymyslala, tylko skad Ty na to bierzesz sily??
          -Lusia-
          • alfredka1 Re: Pracusiowanie!!! 11.09.12, 21:36

            Co to jest "ocieplacz nadgarstny" ??? brzmi pięknie. Ostatnio moja przyjaciółka obdarowała mnie welnami/wloczkami roznego typu. Trzebaby wrocić do dawnych lat i ... oczko tu oczko tam narzut tam narzut tu smile)
            Pozdrawiam Was serdecznie
            a moja prosba to calkiem powazna.
            • lusia_janusia Re: Pulsväermare /ocieplenie na nadgarstki/ 11.09.12, 21:48
              www.ingenkonst.se/tyrafri.htm
              Tak wlasnie wygladaja, sa rozne rodzaje wzorow z roznego
              rodaju wloczek, zaczelam robic na 5 drutach ale to maly obwod i
              b. niewychodnie, czasem ucieknie mi drut.
              Bo mozna robic tylko na dwoch drutach i pozniej zeszyc.
              -Lusia-
              • lusia_janusia Re: Pulsväermare /ocieplenie na nadgarstki/ 11.09.12, 22:45
                pyssel.ifokus.se/articles/4d716a76b9cb462244078c70-sticka-pulsvarmare?
                Tu jeszcze inny model ;--www.garnstudio.com/lang/se/visoppskrift.php?d_nr=86&d_id=3&lang=se
                Mozliwosci jest mnostwo
                -Lusia-
                • lusia_janusia Re: Pulsväermare /ocieplenie na nadgarstki/ 11.09.12, 23:54
                  Dla zapamietania*** www.garnstudio.com/lang/se/drops_oppskrift_oversikt.php?drops=86
                  Na przyszla robote.
                  • dorka556 Re: Pulsväermare /ocieplenie na nadgarstki/ 12.09.12, 07:24
                    Świetne te ocieplacze. Muszę poszukać coś na polskich stronach.
                    Łusia, masz doświadczenie. Jaki ocieplacz lepiej się sprawdzi. Taki z dziurką na kciuk, czy prosty?
                    • lusia_janusia Re: Pulsväermare /ocieplenie na nadgarstki/ 12.09.12, 07:53
                      DORKA ja uwazam ze ten z dziurka, bo nie bedzie Ci podjezdzac
                      do gory pod lokiec, to automatycznie masz dluzsze na pozostale
                      palce, mozna tez zrobic i do polowy wszystkich palcow, ale ja nie
                      myslalam dla siebie. N jednym z modeli jest ozdobione koralikami.
                      Owocnej pracy DORKA i ALFREDKA a moze jeszcze ktos innych by
                      chcial pobawic sie dzierganiem, prosze bardzo.
                      -Lusia-
                      • dorka556 Re: Pulsväermare /ocieplenie na nadgarstki/ 12.09.12, 08:10
                        Szukałam i znalazłam. Prawda, że ładne?
                        Zrobię takie z dziurką.

                        www.google.pl/search?q=mitenki&hl=en&prmd=imvns&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=oiZQUO-UPIPdtAaOyoCYBg&sqi=2&ved=0CBoQsAQ&biw=1275&bih=602
                        • lusia_janusia Re: Pulsväermare /ocieplenie na nadgarstki/ 12.09.12, 13:55
                          Bardzo duzo propozycji, od koloru do koloru i fantazji,
                          tylko miec czas i wloczke i dziergac siedzac jeszcze w
                          sloneczku. I mysle ze z kazdego koloru ,wzor ten sam ma
                          inny urok, ... To do dziela DORKA, mam nadzieje ze sie
                          pochowalisz skonczona robotka..
                          -Lusia-
                          • lusia_janusia Re: Pulsväermare /ocieplenie na nadgarstki/ 12.09.12, 21:22
                            Jestem juz nareszcie po wytezonej pracy dzisiaj, przypomnialam
                            sobie, jak to po drzewach dawniej sie wspinalo, troche mialam
                            zaprawe ze sliwkami ale juz po robocie,
                            Przyjedzie Kendo to tez dostanie troche, bo duzo tego tez i nie
                            bylo.

                            Robotki reczne dzisiaj nie tkniete, moze jutro pare rzadkow
                            przerobie.

                            Wszystkich jakos tak wywialo??, czy odplyneli w strugach deszczu???
                            To tutaj mowie WSZYSTKIM '*Dobranoc*
                            -Lusia-
                            • alfredka1 Re: Pulsväermare /ocieplenie na nadgarstki/ 12.09.12, 22:20

                              Nie wywiał, wrocila Wedrowka, wiec opowiadania i ogladania bylo duzo.
                              Sliwki juz w sloikach, ciag dalszy nastapi w przyszlym tygodniu.
                              Pozwole sobie jeszcze raz rzucic pytaniem : a co to sa te nadgarstki i przegubowce ocieplajace smile)
                              • lusia_janusia Re: Pulsväermare /ocieplenie na nadgarstki/ 12.09.12, 22:32
                                ALFREDKO
                                Juz zamiescilam wyjasnienie i linki, coby sobie poogladac.
                                Dorak juz sie zalapala,
                                Alfredko wejdz w moje odpowiedzi i Dorki to dostaniesz
                                oczoplasu, to sa takie rekawiczki bez palcow, albo tylko z
                                palcem /kciuk/ do polowy zrobionym, to Ci wlasnie ogrzewa nadgarski
                                i troche palcow w dloniach. paniala????
                                -Lusia-
                                • lusia_janusia Re: Pulsväermare /ocieplenie na nadgarstki/ 17.09.12, 09:47
                                  Poczatek tygodnia, wypadaloby sobie jakos kreatywnie zaplanowac??

                                  Zaczelam robic nastepna chuste, kolezance sie podobala, ta pierwsza,
                                  ktora juz ukonczylam, ale ta welna w sklepie juz wysprzedana i nie chce
                                  isc zamawiac, bo z drugiej strony byloby w miescie wiele podobnych, a
                                  ja tego nie chce. A ta ktora teraz robie to ta pierwsza co Kendo zrobila
                                  w pudrowym wrzosie, b.cienka welna i pomalu przybywa roboty, bardzo
                                  pracochlonna, ale jak zrobie, to bede bardzo dumna z siebie.

                                  Wam WSZYSTKIM, tez zycze udanego kratywnego tygodnia.
                                  -Lusia-
                                  • lusia_janusia Re: Pulsväermare /ocieplenie na nadgarstki/ 17.09.12, 13:13
                                    Pogoda sprzyja dzisiaj do spaceru mimo, ze lekki wiaterek,
                                    w sloncu natomiast bardzo przyjemnie, czekam na "Maluszka"
                                    i pojdziemy na maly Rynek posiedziec i pogrzac sie w ostatnich
                                    promieniach lata, przyjemnie, jest duzo ludzi i zawsze sie spotka
                                    kogos znajomego.
                                    -Lusia-
                                    • lusia_janusia Re: Pulsväermare /ocieplenie na nadgarstki/ 18.09.12, 09:17
                                      Jak narazie dzien ponury, zapowiadana pogoda, przewiduje
                                      na sobote przymrozek w calym kraju.
                                      Dzisiaj wiec musze zrobic porzadek na balkonie z kwiatami,
                                      wykopac dalje z doniczek, obsuszyc i przezimowac w kartonie
                                      na strychu. jak to robilam w poprzednich latach.
                                      I kawiarenke drutowa tez musze odwiedzic.
                                      -Lusia-
    • greis52 leniuchowanie... 21.09.12, 11:20
      5 dni pracusiowania nastepne dwa leniuchowanie
      i kolejny tydzien za plecami
      i oby do wiosnysmilesmile
      • lusia_janusia Re: leniuchowanie... 21.09.12, 15:02
        Wczoraj dostalam troche jablek i az sie
        prosi o szarlotke, moze troche pozniej sie
        zmobilizuje i cos z tego wyjdzie, i wypadaloby
        rowniez upiz bulki grahamki bo juz wyszly,
        i wszystko na jeden raz sie wali.
        Ale trzeba sie przemoc, nie poddawac, to robota
        pomalu bedzie wykonana.
        -Lusia-
        • dorka556 Re: leniuchowanie... 24.09.12, 19:32
          Jak Wam się podoba ten komin i opaska?
          Mam ochotę zamówić tę fioletową włóczkę.
          Nigdy w internecie nie kupowałam, zawsze chciałam 'pomacać' włóczkę.

          www.garnstudio.com/lang/pl/pattern.php?id=5683&lang=pl
          • lusia_janusia Re: leniuchowanie... 25.09.12, 00:38
            Bo to duzo robi, jak poczujesz miekkosci wloczki i odrazu
            wiesz co z niej bedziesz robic.
            Model jest ladny i welna musi byc gruba bo az na 12 nr drutach
            sie robki jak zrozumialam z opisu.
            komin zamiast szalika i ogrzeje nawet ramiona.
            Ja tez nigdy nie kupowalam welny przez wysylke.
            -Lusia-
            • lusia_janusia Re: leniuchowanie... 25.09.12, 00:40
              A ja tez wieczokiem upieklam sobie bulki, wlasnie
              przed chwila wyjelam z pieca druga blache, bede miala
              jutro dobre sniadanie.
              I teraz juz do lozka, a desz pada az o parapet stukaja krople.
              -Lusia-
              • dorka556 Re: leniuchowanie... 25.09.12, 07:01
                Lusia, proszę podaj przepis na te bułeczki.
                Ja teraz rzadziej wychodzę do miasta, to chętnie upiekę i część zamrożę.
                • lusia_janusia Re: leniuchowanie... 25.09.12, 10:30
                  Nazwa bulek orginalny przepis; "LAMANE BULKI"
                  *'50 gram drozdy
                  * 1/2 litra wod 37 stopni cieplej*
                  * 25 gram margaryny /lub masla/*
                  * 2 lyzeczki soli*
                  * 2 luzki miodu sztucznego/ja daje cukru 1 lyzke/*
                  * 250 gram kesella /to jest odpowiednik chyba serka homogenizowanego/*
                  * 3/4 szklanki graham maki*
                  * 7 szklanek maki pszennej/*
                  - rozkruszyc drozde w misce zalac troszke woda i rozpuscic drozdze,
                  - wlac reszte wody,
                  - miekka margaryne,
                  - sol, miod sztuczny/l
                  - serek homo.
                  - graham make,
                  - make pszenna,
                  Wyrobic przez 5 minut maszyna, jak recznie to ciacsto musi odstawac od dloni,
                  - pozostawic do wyrosniecia na 30 minut,
                  • lusia_janusia Re: leniuchowanie... 25.09.12, 10:32
                    No jeszcze takiego dlugiego wpisu chyba nie zrobilam.
                    I bulki nadaja sie do zamrozenia i smakuja rownie dobrze po
                    rozmrozeniu.
                    Jak mam czas i sile to robie sobie osobno bulki, czyli odkrajam
                    kawalek ciasta , utocze taki walek jak na kopytka, zalezy jakie
                    bulki duze maja byc, i kroje nozem odpowiednie kawalki i ukladam
                    na blache a one jeszcze przeciez urosna.
                    -Lusia-
                  • henryk245 Re: leniuchowanie... 25.09.12, 10:34
                    Lusiu

                    ile ma byc tego grahama ?
                    trzyczwarte szklanki ?
                    czy tez 3 - 4 szklanki ?
                    • lusia_janusia Re: leniuchowanie... 25.09.12, 10:57
                      3/4 szklanki, Henryk niepelna szklanka, to po naszemu
                      2 decylitry.
                      Ni podejrzewam ze bedziesz sobie wypiekal.
                      Zreszta Kendo te ostanie swoje co piekla tez byly dobre.
                      -Lusia-
                      • jaga_22 Re: leniuchowanie... 25.09.12, 11:26
                        Lusia,to z dużej ilosci maki wypiekasz,bo moje 5 szklanek,to już 1 kg.
                        • lusia_janusia Re: leniuchowanie... 25.09.12, 11:56
                          Z tego tillsacu wyszlo mi wczoraj 31 bulek, bo cielam nozem,
                          ale jak zrobie w calej blaszce to nacinalam na 24-26 szt.
                          Kazdy robi wg. uznania i ile ma sily stac przy stolnicy.
                          -...Zycze udanego wypieku dla wszystkich...-
                          -Lusia-
                          • henryk245 Re: leniuchowanie... 25.09.12, 12:02
                            Lusia,czas kwiatki w domu podlac a ja niemoge znalezdz tej malej konewki
                            .. przy okazji przywiez pare bulek,chory jestem i na bulki zasluzylem.

                            Pzdr.
                            • lusia_janusia Re: leniuchowanie... 25.09.12, 12:10
                              Pewnie ze zasluzyles, ale dzisiaj czekam na siostrzenca,
                              teraz jest w Stockholm, i jak wroci to po drodze zawinie do mnie.
                              Dzisiaj mam kawiarenke drutowa, chyba ze po niej w autobus wsiade.
                              Ja ostatnio podlewalam ze sloika bo nie wiem gdzie Kendo ma takie
                              narzedzia.
                              -Lusia-
                              • henryk245 Re: leniuchowanie... 25.09.12, 12:20
                                OK,przyjade sam gdy nastepnym razem piec bedziesz

                                juz cie widze z trimowana kamera po miescie latajaca ...
                                ..tylko spisuj sie i zamieszczaj fotki na forum.
                        • henryk245 Re: leniuchowanie... 25.09.12, 12:16
                          Jagus,jak my w '70tych latach tu przyjechalismy to wlasny chleb
                          oznaczal zjadliwy chleb,szwedzi piekli wtedy "siraps limpa" na
                          syropie buraczanym z cukrowni,do dzisiaj te chleby pieka a na
                          Swieta Bozenarodzeniowe do tego chleba dodaja rodzynek
                          oczywiscoe byla alternatywa-bulka francuzka dluga i nic pozatem
                          trudno jest kupic make zytnia gdyz ta w sklepie "Rågsikt" to w 2/3
                          maka pszenna-trzeba handlowac w Dani albo w sklepach immigranckich

                          od czasu gdy do szwecji zawitali Willys i Liedl to przybyly do nas europejskie
                          smaki , i z reszty swiata tez,zeby przekonac sie jak szwedzi 30-40 lat temu jedli
                          wystarczy pojechac do jakiejs malej miejscowosci tzw."daleko od drogi" i wejsc
                          do lokalnego sklepu typ. Favör albo ICA - bedzie to smakowa podroz w czasie.
                          • jaga_22 Re: leniuchowanie... 25.09.12, 12:23
                            Jest u was naszych sporo,to powinni nasi wypiekać nasz chlebek,
                            a konsumentów by nie zabrakło wink smile)
                            • henryk245 Re: leniuchowanie... 25.09.12, 12:42
                              moze na polnocy kraju pieka,niewiem

                              o nas do polski blisko wiec przywoza
                              z pomorza,ale ja niewiem czy nasz
                              polski sklep polski chleb ma

                              najczesciej z okazji swiat do tego sklepu jezdze
                            • lusia_janusia Re: leniuchowanie... 25.09.12, 12:44
                              I to robia JAGUS w Malmö jest chyba kilka sklepow polskich
                              i piekarnia polska co wypieka chleb. u nas w miescie tez jest
                              Polski sklep, ale cholernie drogo, za sloik "Flackow "49 koron szwedzkich
                              to czyste zdzierstwo, chleb tez przywoza z jakiej prywatnej piekarni, niby
                              ma byc lepszy, ale nie probowalam.
                              -Lusia-
                              • lusia_janusia Re: leniuchowanie... 26.09.12, 16:06
                                Ale idzie mi mozolnie dzisiaj praca, dopiero jedne spodnie
                                podwinelam na maszynie, i jeszcze ma jedna pare, to juz dla
                                siebie wlasne.
                                Nie wiem co jest?? moze wy wiecie,?? przy szyciu dzinsowych spdni
                                na drugiej stronie nitka nie jest odpowiednio naprezona, tak ze prulam i
                                szylam drugi raz.
                                -Lusia-
                                • jaga_22 Re: leniuchowanie... 26.09.12, 17:25
                                  Kiedyś w domu była maszyna,to wiem,że trzeba wyregulować.
                                  • dorka556 Re: leniuchowanie... 26.09.12, 19:05
                                    Wiem też, że nie każda maszyna szyje dżins i nie zawsze wystarczy wyregulować.
                                    Czasami noszę dżinsy do skrócenia. Muszę iść daleko, bo krawcowa po sąsiedzku dżinsów nie przyjmuje 'igła nie łapie', cokolwiek to znaczy.
                                    • jaga_22 Re: leniuchowanie... 26.09.12, 20:19
                                      Można spróbować zrobić większy nacisk na " łapkę",albo poluzować.
                                      • lusia_janusia Re: leniuchowanie... 26.09.12, 21:42
                                        Probowalam na rozne metody, wyczyscilam pedzelkiem tam gdzie sie
                                        wklada bebenek z nitka i przy szyciu lekko ale b.lekko naciaglam material
                                        i jakos poszlo, dzieki Bogu, zostaly mi jeszcze bezowe cienkie, ktore
                                        podwijalam cale lato, ale to juz zostawilam na nastepny rok,
                                        Dziekuje za zainteresowanie i rady DORKO i JAGO...
                                        -Lusia-
                                        • henryk245 ku pokrzepieniu serc ... 27.09.12, 13:47
                                          www.7is7.com/otto/countdown.html?year=2012&month=12&date=23&hrs=0&ts=24&tz=local&min=0&sec=0&lang=pl&show=YMWdhms&mode=t&cdir=down&bgcolor=%23CCFFFF&fgcolor=%23000000&title=Tyle%20czasu%20pozostalo%20do%2012-23-2012.%20
                                          • lusia_janusia Re: ku pokrzepieniu serc ... 27.09.12, 16:54
                                            HENRYK nie siej paniki............
                                            -Lusia-
                                            • kendo Re: ku pokrzepieniu serc ... 27.09.12, 16:59
                                              Lusia,moze stopka zle ustawiona,tz podniesiona za bardzo na grubszym materiale,mozesz na mojej wytestac,tsoi kolo szafy.
                                              • dorka556 Re: ku pokrzepieniu serc ... 27.09.12, 17:02
                                                Hej Kendo WITAJ !!!
                                                • lusia_janusia Re: LOKOMOTYWA 27.10.12, 18:45
                                                  www.gp.se/image_processor/1.1107206.1351098611!/image/1748382500.jpg_gen/derivatives/wide/1748382500.jpg?maxWidth=210" border="0" alt="https://www.gp.se/image_processor/1.1107206.1351098611!/image/1748382500.jpg_gen/derivatives/wide/1748382500.jpg?maxWidth=210">

                                                  Stoi na stacji lokomotywa,
                                                  ciezka ogromna i pos z niej splywa
                                                  tllusta oliwa.
                                                  stoi i sapie, dyszy, ...
                                                  zar z rozgrzanego brzucha bucha..
                                                  uf.. jak goraco uf...

                                                  tyle co pamietam.
                                                  -Lusia-
    • lusia_janusia Re: Pracusiowanie!!! 27.10.12, 18:13
      Dzisiaj bylam kreatywna, po wczorajszym rekonesansie po
      miescie dzisiaj sprzatalam. obiad gotowalam na 2 dni i upieklam
      ciasto jablkowe z sosem vaniliwym i kruszonka i jeszcze ta piane
      z bialek ubilam i zmieszalam z mielonymi migdalami i posmarowalam
      na wierzchu ciasta na razie wyglada ladnie jak wyjelam z pieca,
      jak przestygdnie to przekroje i zdegustuje.
      -Lusia-
      • dorka556 Re: Pracusiowanie!!! 27.10.12, 18:39
        Lusia, upiekłam drożdżowe i przed chwilą wyjęłam z piekarnika. Jem gorące.
        Nigdy nie czekam aż ostygnie. Tak jest z każdym ciastem.
        Niestety jestem łakoma...
        • lusia_janusia Re: Pracusiowanie!!! 01.11.12, 10:28
          DORKO ja tez jestem lakoma, ale troche czekam zeby ostygly,
          bo to niebezpieczne mozna dostac skretu kiszek.

          HENRYK to byles bardzo pracowity wczoraj wieczorem, i poswieciles
          sie temu czego ja bardzo nie lubie, i tez mi zajmuje duzo czasu,
          W nowym telewizorze to poustawial mi siostrzeniec wszystko,
          a ten co stoi w sypialni to jeszcze go moge sama ustawiac.

          A ja dzisiaj mam zamiar upiec tarte z szynka, juz nawet zgromadzilam
          wszystkie skladniki.
          i mysle uporzadkowac chociaz jedna polke w szafie, ale to chyba wyjdzie,
          ze bede musiala ogarnac wiecej.
          Dzien pochmurny, to akurat sie nadaje na takie zajecie.
          -Lusia-
          • jaga_22 Re: Pracusiowanie!!! 01.11.12, 11:00
            W południe przyjedzie córka z wnukami i psem Alexem,przyjedzie też młodszy syn.
            Posiedzimy, pogadamy,może pogramy w scrabble.
            • dorka556 Re: Pracusiowanie!!! 01.11.12, 11:39
              Lusia, myślę, że ten skręt kiszek, to wymyśliły nasze mamy, babcie, żeby dzieci za wcześnie, nie zjadły całego ciasta.
              • jaga_22 Re: Pracusiowanie!!! 01.11.12, 12:30
                Skręt kiszek,to niedrożność jelit,a to wcale nie jest błaha sprawa.
                Nie wiem jak to jest,ale na wszelki wypadek gorącego drożdżowego nie daję jeść.
                Myślę,że bułeczki nie są zagrożeniem,najgorszy,to chyba chleb i placek.
                Czekam aż trochę przestygnie.
                Kiedyś coś czytałam na ten temat co się dzieje
                w jelitach po zjedzeniu gorącego drożdżowego,wolę nie sprawdzać na sobie.wink
                • lusia_janusia Re: Pracusiowanie!!! 01.11.12, 13:37
                  No wlasnie Jago, Dorki, moje corki nauczycielka wyladowala
                  w szpitalu na operacji, jezdzila prawie caly dzien z atakimi do
                  szpitala, az w koncu prawie w nocy wzieli ja pod noz.
                  -Lusia-
                  • lusia_janusia Re: Pracusiowanie!!! 23.11.12, 10:28
                    Dzisiaj mam dzien organizacyjny, juz trzy maszyny sie susza,
                    dopijam kawe, nie wiem wyszlo slonce, moze bedzie mozna
                    pomyc okna, zobacze jeszcze.

                    Musze zrobic premiere bulek "Lusykaty", pierw musze porowerowac
                    i kupic drozde bo wyszly.
                    • kendo Re: Pracusiowanie!!! 23.11.12, 11:33
                      o tak,
                      pogoda zapsza swa aura do aktywnosci poza domem,
                      jak zwykle kszatam sie po ogrodzie
                      drzewka musze "naznac" do grila lub do ogniska na zime....
                      • lusia_janusia Re: Pracusiowanie!!! 23.11.12, 11:50
                        Takiej sierdniej grubosci i na wysokosc 3/4 calej wysokosci,
                        zeby bylo jeszcze wolne miejsce jak polozysz ruszt?...
                        http://s7.rimg.info/8b52598172d4d07ec3c9b988bad2c3e1.gif
                        • kendo Re: Pracusiowanie!!! 23.11.12, 12:02
                          roznej wysokosci zrobie,
                          takie coby tylko grzalo,
                          jak np.ten gotowy rozen bedziemy uzywac...
                          fajna pogoda na taka czynnosc.
    • greis52 Re: Pracusiowanie!!! 24.11.13, 11:06
      polki.pl/przyjaciolka_artykul,10011650.html
      czas zaplanować świąteczne porządkismile
      • lusia_janusia Re: Pracusiowanie!!! 24.11.13, 11:19
        Sprzatam regularnie, a na mysli mam tylko okna
        ktore musze odswiezyc i czekam na bezwietrzna pogode.

        Greis, - dobre rady sa teraz na czasie, niektre moga sie
        przydac.
        • jaga_22 Re: Pracusiowanie!!! 24.11.13, 12:12
          Okna umyłam wczoraj,czeka oświetlenie.
          A te dwie porady stosuję od dawna.

          5 Jak usunąć tłusty osad, który pokrywa szafki w kuchni?
          Zawodowi kucharze do usuwania tłustych zabrudzeń używają octu. Ocet można dodać do płynu do mycia naczyń i tą mieszanką zmywać szafki. Z gotowych preparatów warto polecić Ajax Baking Soda, Cif Power Cream do kuchni.

          Nasza rada
          Na górze szafek rozłóż kawałki papieru lub gazet. Zabezpieczysz te miejsca przed tłustym osadem. Co miesiąc wymienisz papier.
          • kendo Re: Pracusiowanie!!! 24.11.13, 13:53
            ja sie ciesze,
            okna juz pomylam po przejsciu Simone,
            porzadki slubny bedzie sobie regularnie robil,
            na szwkach u gory zawsze mam gazety rozlozone,ktore zbieram i wymieniami,
            szafki obymwam ,jak cos mi chlapnie..
            no,chyba ze Bobby pochlappie....
            • lusia_janusia Re: Pracusiowanie!!! 24.11.13, 14:21
              Z tym papierem na gorze na szafkach tez praktykuje, i zdaje
              egzamin.
    • lusia_janusia Re: Pracusiowanie!!! 04.01.14, 10:44
      A dzisiaj na raziee odpoczywam i mam przyjemnos z nic nie robienia,
      a moze po poludniowym obiedzie bede konczyla czytanie ksiazk.

      Rowerek odstawiam, i chyba zrobie sobie dluzsza runde, wilgotne
      powietrze, podobno dobre na skore.
      • lusia_janusia Re: Pracusiowanie!!! 07.01.14, 09:22
        Juz po swietach, czas na chowanie swiatecznych dekoracji,
        zdjecie gwiad z okien i schowanie swiecznikow, rozebranie,
        flakonowej choinki i schowanie odkurzonych dekoracji szydelkowych
        do nastepnego B-Narodzenia.

        Odkurzyc chatke i dobrze wywietrzyc i czekac na opady sniegu
        i troche mrozu by sie przydalo, zeby wymrozil chorobowe backcyle.

        W miedzxy czasie rundy z "Maluszkiem" caly dzien dyzuruje u mnie
        i jakis obiadek wymyslec?.

        Natchnienia i przyjemnej pracy zycze.
    • slo-onko Re: Pracusiowanie!!! 07.01.14, 12:15
      a ja nie mogę się rozkrecic w pracy,cos robie,ale mało efektywnie. wolne dni rozleniwiają....
    • slo-onko Re: Pracusiowanie!!! 08.01.14, 12:38
      intensywnie pracuje z przerwa na sniadanie. już oczopląsu dostawałam od cyferek,a praca (kolejne sprawozdanie) na wczoraj. idzie mi to jak rew z nosa, bardzo rozbudowane, szczegolwe, trzeba mieć dużo do tego cierpliwości,eh...
      • lusia_janusia Re: Pracusiowanie!!! 08.01.14, 13:10
        SLO zycze cierpliwosci, ciesz sie ze masz prace.

        Ja doszlifowalam sobie mieszkano po "Maluszku", a tu corka
        zadzwonila, ze ktos w pracy zachorowal i wchodzi w jego zmiane,
        wiec "Maluszek" znowu rezyduje i koniec z lenistwem, zaraz pociagnie
        na miasto w swoje znajome drzewa i kaciki, zeby zaznaczyc swoja
        obecnosc.

        Przyjemnego wypoczynku, albo kreatywnej pracy domowej.
        • slo-onko Re: Pracusiowanie!!! 08.01.14, 14:49
          ciesze się,bo........nie wiem jak długo. wygląda bardzo zle, bardzo zle....
          chcialabymw yskoczyc kupic fajnego, fantazyjnego laszka. ale na tych wyprzedażach to takie szmatowisko,a jak cos lepszego to tak drogiego,ze nie na moja kieszen.
          wczoraj miałam dylemat,otworzylam szafe i fachlowalam wieszakami z lewej na prawa, z lewej na prawa i z powrotem i nie wiedziałam co na dzisiaj przygotować. ale czy kobieta ma za dużo kiecek ? no nie !
          • lusia_janusia Re: Pracusiowanie!!! 08.01.14, 18:13
            SLO i podzielam Twoja opinie, bo jak jestem u starszej corki
            w Göteborgu to rekonesans po butikach i przymierza marynarki,
            spodnie, spodnice, koszule bluzki, pytam? a nie masz takiej podobnej?

            No nie w srodku tygodnia bedzie posiedzenie, przyjada kontrachenci.
            Acha to juz wiem.
            A pozniej za 1 1/2 roku pelne kasy papierowe do mamy odstawie, i przebieramy
            z mlodsza, jeszcze jak Kendo byla szczupeljsza to tez wybierala, ale i dla mnie
            juz niektore ciuszki nie pasuja.
            • lusia_janusia Re: Pracusiowanie!!! 09.01.14, 21:28
              Po handlowaniu w deszczu i dobrym obiedzie,
              naszlo mnie i upieklam sobie piernik z rodzynkami
              i orzechami wloskimi.

              I nie wiem dlaczego ze czwartek wydawal mi sie jako piatek,
              to jutro mam juz gotowe slodkie pod telewizor wieczorem.
              • lusia_janusia Re: Pracusiowanie!!! 14.01.14, 12:46
                Wczoraj sprulam czapke ktora po praniu troche sie skurczyla,
                zamoczylam klebki i na nowo zawinelam na oparcia krzesla, zeby
                wyprostowac welne.

                Jak przyjedzie Kendo, to moze kreatywnie zaczniemy spedzac czas,
                jak przyjdzie prawdziwa zima.?.
                • lusia_janusia Re: Pracusiowanie!!! 16.01.14, 12:22
                  Dzisiaj sie juz prawie obrobilam nawet zjadlam obiad, bo
                  rano sniadanie zaliczylam juz o godz,8,oo jak "Maluszek" poszedl
                  do domu, nawet oblecialam sklepy, pomarancze byly po 5,-kr
                  i wpadlam do ciuchow, sa przeceny ale nie na moja kieszen na razie,
                  czekam az bedzie polowa ceny juz na polowe przecene, potrzebuje nowa
                  kurtke z kapturem na rower, zeby mnie wiatr nie przewiewal.
                  • kendo Re: Pracusiowanie!!! 18.01.14, 14:03
                    tez potrzebuje kutrtke
                    a i buty tez mi zaczely cieknac,
                    dalam do szewca i obie pary ciekna
                    niewiem czy nie porobil mi szefc specyjalnie dziur,
                    wiecej nie zaniose do niego....

                    dzis juz wolne,
                    od poniedzialku wynajde sobie jakies zajecie domowe....
                    • lusia_janusia Re: Pracusiowanie!!! 18.01.14, 15:52
                      Kendo mi sie wglowie narodily nowe idee odnosnie kreatywnosci,
                      mam juz na papierze zrobione tylko musze konsultowac, bo pamiec
                      zawodzi.
                      • kendo Re: Pracusiowanie!!! 18.01.14, 15:58
                        no to zabieraj to jutro tutaj i bedziemy "medytowac" co i jak,
                        czy z kims innym masz to skonsultowac???????????????????????????????

                        u Mamy tez naprodukowalam roznosci,
                        czesc zostawilam na wypadek,ze trzeba kogos obdarowac,
                        wiec poluz na pamiec,ze mozesz z tego korzystac,wisi w szafie na pierwszym wieszaku,
                        jak szafe otworzyla.
                        zaraz pokaze w sprytnych raczkach.....
                        • lusia_janusia Re: **Okna** 03.04.14, 10:29
                          Mylam okna przed moim wyjazdem do mamy,
                          i juz widze ze trzeba je odswiezyc, moze jak bedzie
                          cieplej.
                          Zreszta zapowiadaja cieplejsze dni, to sie zdobede z akumulacja
                          sily na te okolicznosc.
    • slo-onko Re: Pracusiowanie!!! 03.04.14, 14:44
      oj ja dzisiaj tez pracusiuje, jak szybko się zalogowałam tak szybko musiałam się wylogować. ale mam już wolne,zaraz koncze pracusiowanie, a po powrocie do domu zjem obiad, zalicze wizyte u lekarza,a potem wieczorne rowerkowanie.pogoda dopisuje,wiec mogę ja wykorzystać.
      • lusia_janusia Re: Pracusiowanie!!! 03.04.14, 20:37
        SLO, to duzo napracusiowalas, ja tez ledwie zyje dzisiaj,
        rundy z "Maluskiem"i odwiedziny w szpitalu kolezanki.
        Dobrze ze obiad mialam prawie gotowy-
        • lusia_janusia Re: Pracusiowanie!!! 27.05.14, 08:56
          Chyba rano dojrzalam, zeby dalej kontynuowac sortowanie skurczonych
          ciuszkow w szafie, i wywiezienie do czerwonego krzyza.

          Nie mam tez obiadu, i nie wiem na co mam wogole smak, ew. cos juz
          gotowego wyjme.
          • slo-onko Re: Pracusiowanie!!! 27.05.14, 09:12
            ja tez powinnam zrobić sortowanie,zawsze znajdzie się cos dow yrzucenie i do PCK. mam jedne biale lniane spodnie, w bardzo dobrym stanie,to przecież nie wyrzucę niech ktoś znosi. musze kupic drugie,ale problemw tym,ze teraz moda na rurki,a ja az tak bardzo opiętych nie umiem nosic,poza tym wiek.nie będę robic z siebie bobo-piernika przecież.
            • kendo Re: Pracusiowanie!!! 27.05.14, 09:15
              juz nie mysle o tym sortowaniu,
              wczoraj z szafy do drugiej szafy poprzewieszalam sezonowe ciuszki,te ktor przymierzylam i pasowaly,
              reszta w tobe powedrowala i na Czerwony K wywioze...
              mase spodi pokurczonych...

              inna pracka tez czeka ech...jeno checi za bardzo nie ma
              • lusia_janusia Re: Pracusiowanie!!! 27.05.14, 10:04
                *Kendo, a z tych pokurczonych moze bys sobie przerobila chociaz
                jedna pare po ogrodzie do chodzenia.???
                • kendo Re: Pracusiowanie!!! 27.05.14, 10:07
                  *Lusia,
                  do ogrodu mam juz odlozone,ktore poszezylam....
                  tak myslalam,ze z nogawek mozna by jaka kamizelke na rower uszyc by miec na pozne lato na rower????
                  • lusia_janusia Re: Pracusiowanie!!! 27.05.14, 10:12
                    *Kendo dobry pomysl z ta kamizelka, ja taezx mam takie sodzie od
                    swoich dziewczyn i chyba musze cos wybodzic.
                    • kendo Re: Pracusiowanie!!! 27.05.14, 10:23
                      no widzisz,
                      to robimy wykroj formy i szyjemy,
                      moze byc w roznych kolorach jeansu,to nie szkodzi,
                      bedzie ciekawsza....
                      • lusia_janusia Re: Pracusiowanie!!! 27.05.14, 13:52
                        *Kendo, oczywiscie, musze poszukac w swoich papierach co ja mam.

                        Zrobilam moze porzadek z butami, a wlasciwie to pootwieralam pudelka i powietrzylam
                        zawartosc. 2 pary wyrzucilam 1 para do PCK pojdzie, i dzisiaj juz chyba nic nie zrobie,
                        bo przejrzalam pare wieszakow, zaladowalam pralke do odswiezenia, i powiesze na
                        balkonie to mi wyschnie, zeby prasowac.'
                        • kendo Re: Pracusiowanie!!! 27.05.14, 13:56
                          hi,hiiiiiiiiiii
                          *Lusia
                          czy to nie te biale buty masz zamiar oddac?
                          bo tez je odstawilam "na strone"

                          mysle sie zabrac za pracke pod kuchennym oknem....ufffffffffff
    • slo-onko Re: Pracusiowanie!!! 28.05.14, 09:34
      ale mam luzik dzisiaj, czyli zero pracusiowania. szef na wyjeździe, luz blus, Ameryka, czyli ida wakacje. jeszcze tylko krotki okres intensywnej sesji i od polowy lipca zupelna cisza.
      • kendo Re: Pracusiowanie!!! 28.05.14, 09:43
        to fajnie na dzis...

        my chcemy do miasta na peryferje posrawdzac AGH sprzet
    • slo-onko przerwa na sniadanie 28.05.14, 12:35
      drugie.
      a do 15 jeszcze szmat zcasusad
      • lusia_janusia Re: przerwa na sniadanie 28.05.14, 17:25
        *SLO, to chyba juz zaliczylas podwieczorek, a obidek na pol przygotowany,
        czeka na Ciebie w domku.
        • slo-onko Re: przerwa na sniadanie 28.05.14, 17:33
          Po powrocie mialam wstep do obiadu-zurek. Bylam tez w castoramie,chcialam kupic nowe ziele doniczkowe i wazon,ale nkc nie bylo. Kupilam tylko nowe pedzle do decopauge,musze zrobic kolejna szkatulke. Teraz popijam gorzka kawe do slodkiego batkna musli. Baton oszustwo jakich malo. Napis kuszacy bo musli,bo platki owsiane, a wskladzie cukier, utwardzone tluszcze i E 330. Nie skuszam sie na takie wytwory,bo drogie, skusil sie moj malzon i sie przekechalismh. Ale zjesc juz trzeba,bo nie wyrzuce. Lepjej wyszlabym an wlasnym gdyby nie len.
          • kendo Re: przerwa na sniadanie 28.05.14, 18:08
            ja juz po kolacji,

            batoniki wszelakie zakonczylam

            kiedys tez cos podobnego kupilam i absolitnie nie smakowalo,
            wiec,niewiem,jak ten "odchudzajacy sie "moze to jesci..

            napieklam sobie ciasteczek,
            ktore po swpojemu ulepsze i bede sie tym raczyc....
    • lusia_janusia Re: Pracusiowanie!!! 02.06.14, 08:31
      Poniedzialek, i juz musze cos kolwiek upiec, bo wczoraj wieczorem
      nie mialam co do ostatniej herbatki podjadac, mam dzem z rozy to chyba
      rogaliki sobie pozawijam i musze upiec zebrowa babke,

      Bo dzisiaj juz dostane nowa pralke do prania ze sklepu, ktora zamowilam.
      Ta za przywoz i montaz, corka zamowila ta babke, bo to ona i jej clopak mi
      ja dostarcza ze sklepu.
      • kendo Re: Pracusiowanie!!! 02.06.14, 09:14
        a to juz bedzie nastepny upior prany w nowej pralce w cieplej wodzie,
        super,
        niech sie dobrze praleczka sprawuje ,
        jak najdluzej.


        udanych wypiekow.
        • lusia_janusia Re: Pracusiowanie!!! 02.06.14, 09:46
          *Kendo, tylko nic jeszcze nie zaczelam robic.
          Ugrzezlam na psiunach, ladne filmy wczoraj porobili na zywo
          jak karmili starsza brac, a na kocu "stedman" - w postach -
          Marek byl do konca i robil zdjecia.

          Bylo duzo ludzi, dwie grube weszly do okruszkow do boksu i zaczeli
          brac spiace szczeniaki na rece,
          od razu byl komentarz w poscie i sie wyproznilo od ludzi a maluchy zabrali
          na sloneczko kolo kuchni pod parasol na dworze.
          • kendo Re: Pracusiowanie!!! 02.06.14, 09:56
            o jeja,
            tez szefowa pozwala to robic...
            obejzalam na krotko wczoraj,i ptaszydla wszystkie,
            wieczorem obejze wszystko po koleji...

            dzis tyle planow miastowych mialam i co??
            opryszcza mi sie przez noc taka wielka zrobila,ze wygladam okropnie...
            fuuuuuuuuuuuuuuu,jednym slowem,
            koczowanie w domu-ogrodzie bedzie...
            • lusia_janusia Re: Pracusiowanie!!! 02.06.14, 09:59
              *Kendo, to moze teraz by Ci sie przydala masC
              na opryszczke, moze Ci dowiezc, mam bilet od "MLodej" po god,12,oo?
              • kendo Re: Pracusiowanie!!! 02.06.14, 10:21
                mozesz bez masci przyjechac,-dziekuje
                jak sie obrobilas z ciastami

                mam ja tez ale czekam az wieksza sie zrobi,
                bo kiedys smarowalam zaraz na pocztku i pozniej mialam za jakis czas strasznie usta obsypane,wiec niech "calkiem rozkwitnie"...
                • lusia_janusia Re: Pracusiowanie!!! 02.06.14, 10:25
                  *Kendo,
                  to jeszcze nie upieklam tej kaki, i o gdz,16,oo ma przyjechac
                  transport i jedziemy po pralke.
                  • kendo Re: Pracusiowanie!!! 02.06.14, 14:35
                    no Lusia,
                    bierz sie za pieczenie,
                    zdazy wystygnac do 16 godz....

                    pojadlam juz dobry obiadek
                    herbatke niemal zaliczylam i do ogrodu sie wybieram,
                    powyrywac pare tego co sie samo ponasiewalo...

                    milego popoludnia
                    • lusia_janusia Re: Pracusiowanie!!! 02.06.14, 19:52
                      Juz mam w domu pralke zamontowana i wypralam nawet pierwsza probe.
                      Trzeba na nowo sie pryzwyczajac do nowej techniki, a instrukcja tylko na paru stronach.
                      • kendo Re: Pracusiowanie!!! 03.06.14, 08:33
                        tak?
                        dobrze,ze chociazby na prau stronach,
                        bo przy innym sprzecie napisano,ze "sciagnij sobie instrukcje z netu"

                        to juz proba zalicznoa...

                        wczoraj pieknie na dworze bylo,
                        zdazylam co nieco w ogrodzie "dziubnac"
                        dzis nie ma mowy o konczeniu,bo pada dosc obficie...

                        ech....molego dnia z pracka
                        • lusia_janusia Re: Pracusiowanie!!! 03.06.14, 09:40
                          Ja tez szykowalam sie do EKO sklepu, i chyba nie pojade, a mam bilet
                          do Mlodej to chcialam go wykorzystac.
                          • kendo Re: Pracusiowanie!!! 03.06.14, 09:50
                            usch...pokrzyzowane plany dzisiejsze..
                            trzeba bedzie sie zajac czyms innym,
                            na co niemam ochoty...moze ciasteczka kruche upieke??
                            • lusia_janusia Re: Pracusiowanie!!! 03.06.14, 10:07
                              *Kendo,
                              ja tez tak myslalam, ale mam jeszke kilka muffinek,
                              ale chce mi sie nadziewanych drozdzowych rogalikow,
                              tylko checi do zrobienia brak,,,,,,,
                              • kendo Re: Pracusiowanie!!! 03.06.14, 10:20
                                otoz to z tymi zachciankami i checiami do ich spelnienia,
                                choc w taka jak dzis pogoda,
                                mozna napiec na upalne dni i pozniej pod parasolem slonecznym upajac/delektowac sie smakiem,
                                chyba tak zrobie,
                                bo zadnego ciasta niemam tylko pre ciasteczek kruchych mi zostalo...
                • lusia_janusia Re: Pracusiowanie!!! 28.08.14, 09:45
                  Wczoraj kupilam drozdze, czas na wypieki, buleczki, rogaliki,
                  z nowymi dzemami wysmakowac, zaladowac do zamrazarki na
                  wszelki wypadek.

                  Okna tez juz prosza sie odswiezenia poki nie pada deszczem, nie
                  wiem za co pierw mam sie zxabrac.

                  Zamrozone owoce tez leza i czekaja na przerobke, soki, dzemy i najwazniejsze
                  to nalewka siedzi mi w glowie z czarnej porzeczki.
                • lusia_janusia Re: Pracusiowanie!!! 31.01.15, 11:43
                  Dawno nie odwiedzalam tego watku.
                  Musze sie wziac za jakas konkretna robote, bo sobota jednak mnie nie usprawiedliwia,
                  mam troche planow, ktore co najmniej 2 chcialabym urzeczywistnic.

                  Wszystkim zycze przyjmnego dnia podczas pracy lub odpoczynku.
                  https://i60.tinypic.com/wbqdg7.jpg
                  Juz niedlugo beda nasze oczy cieszyly takie wiosenne, zielone widoki w promieniach slonca,
    • slo-onko Re: Pracusiowanie!!! 03.06.14, 14:44
      zapracowana jestem nieco. dni mam zorganizowane i bardzo aktywnie spędzam czas.
      wiesz Kendo, wczoraj ukonczylam kolejna szkatulke,tym razem dla mojej kuzynki u której goscilam w maju. wybrałam tym razem inny kształt szkatułki. niby robie w tens am sposób,ale za każdym razem wyjdzie nieco inaczej, dodam lub odejme jakiś element. dziewczynom bardzo się podobala, chyba nabieram wprawy w produkcji decopauge.
      • kendo Re: Pracusiowanie!!! 03.06.14, 15:14
        Slöö.
        stoi na stoliku Twa szkatulka
        codziennie zasiadam przy niej ogladac TV.

        dochodzi sie do wprawy za kazdym razem robiac ta sama rzecz...
        ciesze sie,ze lubisz sie tym zajmowac,to odprezajace hobby
      • dorka556 Re: Pracusiowanie!!! 03.06.14, 16:06
        Slo, pochwal się swoimi szkatułkami na forum.
        Czekam na zdjęcia.
        • slo-onko Re: Pracusiowanie!!! 03.06.14, 17:58
          To jest najnowsza http://i58.tinypic.com/in7n9u.jpg , http://i59.tinypic.com/ohtjl4.jpg, [MG]i60.tinypic.com/bg720w.jpg[/IMG],
          A o takim ksztalcie pojechala do Kendo http://i58.tinypic.com/eil110.jpg, a tak wyglada moj owal http://i61.tinypic.com/2d7geog.jpg
          • dorka556 Re: Pracusiowanie!!! 03.06.14, 18:02
            Prześliczne! Dziękuję.
            Już kiedyś zabierałam się do dekupażu, ale jakoś nic z tego nie wyszło.
            Może zimą?
            • slo-onko Re: Pracusiowanie!!! 03.06.14, 18:17
              Dorka jest to fajne dla oka, troche jednak pracochlonne. Ciezko mi sie zabrac do czegos nowego, a bo to pomyslu brakuje, a to materialu itp. Ale jak juz zaczne cos robic, to nie moge doczekac sie konca. Fajnie miec cos co tworzy kpl.,ale na wszystko trzeba czasu i samozaparcia.
              Mysle,ze gdybys na poczatek zrobila sobie taka kuchenna tace to fajnie wygladalaby w kuchni. Moja uzywam na codzien, moj pierwszy wyrob. Mam dwie ozdobione butelki, swiecznik, talerz na ciastka,ale to taki misz masz. Ladnie wygladaja przedmioty w jednej tonacji,zwlaszcza w kuchni. Zawsze sobie obiecuje,ze doprodukuje i ....na obiecaniu sie konczysmile
              • lusia_janusia Re: Pracusiowanie!!! 03.06.14, 21:10
                *SLO
                bardzo eleganckie i exkluzywne produkujesz rekodzielo,
                Wszystkie modele mi sie podobaja, a tymbardziej jak sie ma je gdzie
                eksponowac to dodaja uroku calemu kacikowi w ktorym sie znajduja.
              • dorka556 Re: Pracusiowanie!!! 03.06.14, 21:19

                slo-onko napisała:

                > Mam dwie ozdobione butelki, swiecznik, talerz na ciastka...

                Wiem, że to pracochłonne i na początek trzeba kupić mnóstwo rzeczy pędzle kleje serwetki itp., ale efekt jest warty tego.
                Czekam na zdjęcia wymienionych przedmiotów. Chętnie obejrzę też pierwszy wyrób -tacę.
                • slo-onko Re: Pracusiowanie!!! 04.06.14, 07:27
                  w takim razie po powrocie do domu sfotografuje wszystko co mam. Dorka fajnie wygladaja pudelka na herbate, wzoro jest mnóstwo w internecie,mozna dostać oczopląsu,jeden ladniejszy od drugiegoe. zawsze mam dylemat którym motywem przyozdobić wyroby.
                  Lusia,ladnie wtedy jak jest kilka "stojaczkow" w jednej tonacji,chyba,ze jedna szkatulka, która pozostałym bibelotom nie wadzismile
                  • slo-onko Re: Pracusiowanie!!! 04.06.14, 07:31
                    tak sobie wymyslilam,ze jak moje dziecie się wyprowadzi toz jej pokoju zrobie sypialnie,ale taka w której będzie stało podlogowowe wysokie uchylne lustro oraz toaletka z prawdziwego zdarzenia.
                    • lusia_janusia Re: Pracusiowanie!!! 04.06.14, 08:49
                      SLO,
                      bedzie iscie romantycznie i Twoje w nim bibeloty, widze wlasnie w tym odcieniu
                      co juz pokazalas.

                      A u mnie pochmurno, deszcz wisi w powietrzu, nie ma co planowac dalszych
                      wycieczek w obawie przed zmoknieciem.
                      Moze cos mnie zainspiruje na gotowanie, lub pieczenie?, a i chatke trzeba
                      ogarnac, bo jutro przyjdzie "Maluszek"
                      • slo-onko Re: Pracusiowanie!!! 04.06.14, 09:16
                        Lusiu Twoje ostatnie zdanie zabrzmiało tak jakby Maly Ksiaze przyjezdzal do Ciebie z wizyta i to dla niego tak się staraszsmile
                        w mieszkaniuz awsze jest cos do sprzątania, jak się posprząta w jednym miejscu to już na drugie nie ma czasu,albo sily. najgorsze jest to,ze facet w domu ma ograniczone obowoazkiw s tylu przeloz, poukładaj, nastaw pralke,rozwies ciuchy, poskładaj wyschnięte, lad i porządek-to raczej nie cecha facetow.
                      • kendo Re: Pracusiowanie!!! 04.06.14, 09:17
                        *Sloo,
                        no sliczne "skrzymeczki" naprodukowalas,
                        ozdobione pomyslowo,nie za duzo a ze smakiem,
                        ta prostokatna to przeciez juz u mnie na stoliku stoi...

                        przeniose je wszystkie z do watku "nasze sprytne raczki"
                        wiec po powrocie do domu Sloo,
                        reszte swych prtac tez tam zamiesc-bedzie wszystko w jednym kaciku....

                        o jeja Sloo
                        sypialnia bedzie w stylu romatycznym
                        koronkowe emblematy bym tez umiescila na ramach moze lustra/komody??
                        • slo-onko Re: Pracusiowanie!!! 04.06.14, 09:47
                          Dobrze Kendo, zamieszcze u "sprytnych"smile
                          a sypialnia wlasnie amrzy mi się z komódka, toaltke, lustrem, dla odmiany bez przepastnych szaf. do tej pory sobie radze bez komandorow,to później tylko luzik,mniej o jedna osobe.
                          w kolorach ciemnej zcekolady i ekri. zobaczymy czy tak będzie,czy zmienie wizis,to wszytsko przede mna. z jednej strony chciałabym mieć taka alkowe, miejsce intymne,ale z drugiej strony jak sobie pomysle o tym,ze mój slowik mialby wyleciec z gniazda to się chyba zaplacze.......z tęsknoty.
                          • kendo Re: Pracusiowanie!!! 04.06.14, 10:09
                            *Sloo,
                            oczywiscie,
                            bedzie pustka w domu ogromna,
                            przyzwyczaicie sie do tego,
                            bedzie co niedziele na obiadach u mamy by pozniej coraz czesciej wpadac,
                            takie powolne "odciecie pepowiny"
                            do starszej Corki sie juz przyzwyczailas,ze ubyla z domu?

                            a co do sypialnianego koloru to ja chyba ecru kolor z innym kolorem bym polaczyla,
                            czekolada,jakos nastraja mnie smutno....
                            • slo-onko Re: Pracusiowanie!!! 04.06.14, 10:23
                              Kendus, ja pierwsze miesiące nie wiedziałam co mam zrobić. tesknote wynagradzalam tym,ze woziłam siatami zakupy jakby to miałoby jakies wynagrodzenie....nie wiem czego, bezsens. gotowałam obiady i woziłam w pojemnikach,calkowita palma. potem rzecz jasna trochę mi przeszlo, przyzwyczaiłam się i jest ok. tak czy siak musze mieć codziennie wiadomość,ze wszytsko ok. jak nie mam to zdwonie wieczorem na sekundę i wtedy jestem spokojna i klade się spacsmile
                              • kendo Re: Pracusiowanie!!! 04.06.14, 10:33
                                *Sloo
                                z tymi wozonymi obiadami,
                                faktycznie przesadzilas...

                                teraz wystarczy SMS i juz jestez zadowolona,
                                pomysl,
                                nasze dziecie tak blisko a siedzi "cichutko"
                                chyba ze na delegacje jedzie to wtedy nas melduje...
                                a tez mialam pustke nie do opisania,
                                przyjezdzal na niedzielne obiadki a teraz sam sobie "rzadzi"

                                wiec i do najmlodszej sie przyzwyczaisz,
                                i chyba nie dziesz obiadow wozic a lepiej jak przyjdzie na nie...
                                • slo-onko Re: Pracusiowanie!!! 04.06.14, 10:43
                                  Kendus, będę "madrzejsza"wink
                                  Wiesz czy to Twój synz dziewczyna czy moja corka z mezem tez siedza cicho,bo maja siebie,a ja "patrzyłam" na nich jak na male dzieci, jak na niedojdy,a przecież sobie doskonale radzasmile
    • slo-onko Re: Pracusiowanie!!! 10.07.14, 14:49
      Boże jaka jestem przez wyrzymaczke przecisnieta............ledwo zipie. od poniedziałku ide na urlop i musze dokonczyc wszytsko co jest do zrobienia w tym tygodniu. niektóre sprawy wymagają nakładu pracy i zcasu,ale sa proste,a te ,które nazywamy "smrodami" wymagają czasu,a czasu. tak się wyeksploatowałam psychicznie,ze nie mam sily ruszac mozgownica. na dworze skwar,nie ma się jak ochlodzic,wiatrak nic nie daje w tym skwarze,masakra....
      na pocieszenie jade dokupić sobie bużu na szyję. marne to pocieszenie,bo nie mogę dostać białych spodni na siebie. mierzyłam chyba ze sto par i w każdych cos nie tak. wiec albo mam figure do kitu,ale się czepiam. zwazajac na moja spaczona psychikę na tle zakupow obstwaim na to drugie.
      • kendo Re: Pracusiowanie!!! 10.07.14, 17:03
        *Sloo,
        tak zawsze bywa przed urlopem i zaraz po nim w prcy...
        ale pozniej juz odpoczynek na maksa bedziesz miec,

        ja przy porzeczkach od wczoraj,
        ale juz zakonczylam pracke,
        pomylam/poulkadalam/nalepy na sloiki ponalepialam,
        niektore jeszcze stygna,pozniej do spizarni wszystko wyniose...
        napieklam mufinki z porzeczkami i co dziwne pancio moje poddal mysl by upiec ciasteczka z odpadu porzeczkowego,
        ktory zostal z robienia galaretki,

        wiec majac w domu platki owsiane/otreby/sezam/len/goi ziarna/orzechy wloscie/gracham make/biala make/olej/Mleko/cukier tez mial byc ale zapomnialam dodac,
        wyszly jednak ciasteczka zjadliwe-wszystkie proporcje "na oko dobieralam"
        teraz chwile przed kompem odpoczne i jeszcze na sloneczko zdaze wyjsc i posiedziec troszke
        • kendo Re: Pracusiowanie!!! 10.07.14, 17:19
          zapomnialam dopisac
          Slonkowego powiedzenia
          ze ::"zakrecona jak sloik dzis bylam"..
          teraz juz odpoczywam...poczytam prase i na slonce....
          • slo-onko Re: Pracusiowanie!!! 10.07.14, 19:15
            Kendus nie wiem czy odpoczne,raczej sie natruchtam,bede opiekowac sie trzpiotem. Dwa tygodnie, zlobek zamkniety wiec na zmiane z druga jej babcia bedziemy truchtac.
            Bylam po biżu i nic nie kupilam, badziew taki jak wszedzie.musze rozejrzec sie za srebrem. Do domu wraclam godzine zamiast 10 minut jak codzien. Zamkneli jedna ulice,policja kierowala na objazd,a. Tam taaaaakie korki,ze o malo nke zagotowalam sie w aucie, szybciej na piechte bym dotarla niz autem. Zla przyjechalam, jeszcze musialam skoczgc pl spozywke i jakos zlecialo popoludnie. Teraz za to siedze na balkonie na miekkim fotelu,ktory tez wyladowal na balkonie. Nogi wrzucilam na drugi i pykam sobie po troche na forum.
            • kendo Re: Pracusiowanie!!! 10.07.14, 19:19
              *Sloo,
              tez nie lubie objazdow niespodziewanych,bo zapozno by sie wycofac i w inna droge wjechac...

              tez przed chwila siedzialam z nogami rzuconymi na biurko,
              na dworze nie dalo sie pobyc bo goraco,wieczorem pozniejszym na spacer sie przelece.

              o jeja,to Malutka " bedzie z Wami,
              ale chyba beda ja przyprowadzac na dzien a na noc zabierac??

              milego wieczoru Sloo
            • lusia_janusia Re: Pracusiowanie!!! 10.07.14, 19:28
              Ja tez zmeczylam sie lezeniem pod parasolem, i weszlam do domu o godz,16,oo
              i upieklam mufinki z czarna porzeczka, degustowalam, wyszly dobre.

              ozniej poszlam na miasto, kramy porozkladane, z ronymi delikatesami z Wloch.
              Kaphal dzidziaj przyslam sms xe plowa cemy mna polowe przeceny, wiec kupilam
              sobie takie spodnie, bo jeszcze takiego koloru nie mialam, i wyszlo bardzo taniutko
              https://i57.tinypic.com/20ic7c2.jpg
              nogawki jak zwykle dlugie, ale to nie ma problemu, po po kilku praniach, skroce
              sobie sama na maszynie.
              • lusia_janusia Re: Pracusiowanie!!! 10.07.14, 19:29
                *SLO, to bedziesz miala urlop urozmaicony, a mlodzi gdziej jada?
              • kendo Re: Pracusiowanie!!! 10.07.14, 19:32
                *Sloo,
                zapomnialam uprzednio to Twej "gonitwie za spodniami"
                mialam jeden rok podobny,
                i wyobraz sobie,ze nie kupilam zadnych przez cale lato nawet w kraju,
                nic mi nie pasowalo,
                ale moze cos znajdziesz..

                *Lusia,
                no mialas juz nic nie kupowac??
                kolorek nawet moze byc,
                ja jednak chyba sie nie skusze ,...na razie...
                • lusia_janusia Re: Pracusiowanie!!! 10.07.14, 19:37
                  *Kendo,
                  jakos nie moglam sobie odmowic tej przyjemnosci, jak zobaczylam jak
                  siedza na mnie i za te pieniadze 65,.kr. a kosztowaly 200,-
                  • kendo Re: Pracusiowanie!!! 10.07.14, 19:44
                    faktycznie cena zachecajaca,
                    pewnie typowo letnie-cienkie..

                    Greis/Ty i ja wyslalysmy w tym samy czasie posty o 19:37...czujesz guza??
                    • lusia_janusia Re: Pracusiowanie!!! 10.07.14, 19:57
                      *Kendo, wcale nie sa takie cienkie, bo widzialam je z wiosny, czailam sie na nie
                      i nic mi wtedy z tego nie wyszlo, a teraz tylko poszlam sobie na spacer, dobrze ze
                      mialam karte ze soba.
                      • kendo Re: Pracusiowanie!!! 10.07.14, 19:58
                        achaaaaaa..to mialas wyjatkowe szczescie...
                        ciekwe czy nie farbuja...
                        • slo-onko Re: Pracusiowanie!!! 10.07.14, 20:23
                          Tak Kendus mala bedzie wracac na noc do domu,nie poradzilabym dzien i noc. Jedna tak,ale kazda nie. Oni wracaja teraz z Kaszub, a w poniedzialek wracaja do pracy.

                          Lusiu sliczny kolor spodni,bardzo mi sie podobaja kolorowe i na kims, a na mnie nie zakoniecznie, ale chyba przymierze jesxcze nkebieskie no moze zapasuja. Sama chcialam kupic biale i nkc mi z tego nie wyszlo. Sa rozne fasony i waskke i szerokie, krotkie,dlugie,ale co z tego kiedy do zadnych nie jestem przekonana, a jak nie jestem przekonana to za nic w swiecie nie wydam chocby 5 zl.
                          • lusia_janusia Re: Pracusiowanie!!! 12.07.14, 11:59
                            SLO,
                            dzieki,
                            To faktycznie, zalezy jakie bluzki i topy bedziesz nosic do tych spodni
                            i w jakie miejsca chcesz w nich sie pokazywac, bo do pracy to takie kalasyczne,
                            typowo wakacyjne-turystyczne, to moga byc obcisle i przedluzane bluzki i topu do nich.

                            Tylko wiem ze tez jestem bardzo krytyczna jezeli chodzi o spodnie.

                            Juz dzisiaj sie nalatalam, i usiadlam zjadlam te nalesiniki i musze odpoczac, bo pralki
                            tez wypralam ktorkie programy, bo bluzki tylko mialam po 1x na sobie to zeby ich
                            odzwiezyc, pomaglowalam w pralni pranie, ktore mi sie naskladalo, i czas mozna powiedziec
                            na odpoczynek, ale musze sie zabrac za pakowanie walizki.
                            • kendo Re: Pracusiowanie!!! 12.07.14, 13:46
                              *LUSIA
                              NO,JUZ CZAS NAJWYZSZY WZLIZE ZAPAKOWAC,
                              JUTRO MALO CZASU BEDZIE Z RANA,

                              *sLOO
                              mam podobnie nieraz z zakupem,
                              ale na razie spokojnie,
                              bo mieszcze sie na wdechu w te co mam,chyba ze???
                              dokupie i juz....

                              juz zjadlam obiado-pycha....

                              herbatka i relaksik jakis trza zrobic,
                              wczoraj widzialm pelno malych ciem-cma,musze na gwalt serduszka-woreczki zapachowe porowbic i w oknach szafach ponawieszac,
                              moze odstrasze to wygryzajace dziury w szmatach badziewie...
                              • kendo Re: Pracusiowanie!!! 14.07.14, 15:53
                                najbardziej pracochlone sa przerobki,
                                rospruc/rosprasowac/sfastygowac/przymierzyc/od nowa rospruc/ itp....

                                jestem juz na polmetku,moze dzis skoncze zeszywac a aplikacje jutro zaczne dziergac/szydelkowac...
    • slo-onko Re: Pracusiowanie!!! 18.07.14, 19:32
      Musze zrobic przerwe na kilka chwil w klikaniu,poniewaz czekaja mnie zajecia,musze obciac pazury psu, skonczyc herbatnik (wyperelkowac), jesli ostygla masa na murzynka to ukrecic ciasto, przesmazyc mielona na pyzy. Jutro mam gosci,wiec troche musze pokrecic sie po kuchni.
      • jaga_22 Re: Pracusiowanie!!! 18.07.14, 19:35
        Jak ja dawno jadłam pyzy z mięsem.Robisz ziemniaki surowe i gotowane?
        • slo-onko Re: Pracusiowanie!!! 18.07.14, 19:54
          Jagus, robie takie ciasto jak na kljski slaskie czyli gotowane ziemniami w illsci 3/4 i 1/4 maki ziemniaczanej. Robie wieksze niz tradycyjne, napycham mieskiem ,okraszam cebulka.
          Herbatnik wyglada tak http://i58.tinypic.com/r7lips.jpg
          • dorka556 Re: Pracusiowanie!!! 19.07.14, 07:37
            Slo, herbatnik cudowny.
            Wzór świetnie dobrany, trójwymiarowy, wygląda jakby rzeczywiście stała na nim filiżanka. Gratuluję pomysłu i pięknego wykonania.
            • slo-onko wypracowany herbatnik 19.07.14, 09:03
              Dzieki Dorka, chyba wyszedl tak jak chcialam. Niestety trzeba byc wprawionym,zeby pieczatki wyszly idealnie prosto, ja dopiero ucze sie steplowania i wbrew pozorom nie jest to takie proste. Trzeba utrafic z iloscia farby i to utrafic idealnie zeby nie wyszly albo kleksy,albo braki. Ale czy wszystko musi byc idealne i pod kreske? Moze to byc "cel zamierzony", taki artystyczny balaganwink
        • kendo Re: Pracusiowanie!!! 18.07.14, 19:54
          no i znowu nowe smaki beda meczyc przez caly tydzien...

          *Jagus
          ja to z kopytkowego robie nadziewane czym sie da i tez sa smaczne...
          a pyzy to naprawde bym zjadla,bo inny smak niz te kopytkowe

          OK ,
          duzo masz do pracki,
          wiec bez stresu rob..
          • jaga_22 Re: Pracusiowanie!!! 18.07.14, 21:35
            Aaa,ja myślałam o takich co się nazywają zależnie od regionu np,kartacze,albo cepeliny.

            www.smakizycia.pl/kuchnia/przepisy/kartacze/
            • slo-onko Re: Pracusiowanie!!! 18.07.14, 21:44
              Jago, tych akurat nie robie, wydaje mi sie,ze to duzo roboty i dluzsze gotowanie. Mam okazje je jadac kiedy jestem u rodzicow. Oni scieraja kartofle, duze ilosci , a potem lepia te niby kule. Sa rozne przepisy, co kto woli,jedni mieszaja z gotowanymi, inni dodaja maki kartoflanej,ale wtedy sa szkliste j lekko lepiace,ale za to jasniutkie nie ciemne.
              Moze sie myle,ze dluzsza praca,wiec lepie pyzowate, a je przeckez tez trzeba przygotowac, same sie nie zrobia.
              • jaga_22 Re: Pracusiowanie!!! 18.07.14, 22:33
                Sloo dlatego napisaŁAM,ŻE DAWNO JADŁAM,BO NIESTETY DUŻO PRACY.
                O matko prawie po ciemku piszę.Gotuję takie jak Ty.
            • slo-onko Re: Pracusiowanie!!! 19.07.14, 07:28
              Powiem Ci Jago,ze wcale nie odciskalabym ziemniakow przez gaze. Stare sokowirowki i wspolczesne pewnie tez odciskaja miazsz od soku ziemniaczanego. Wiec wtedy dolewasz do farszu soku tyle ile trzeba,jednak trzeba wiedziec ile i wyczuc konsystencje masy tak,aby zlepila sie i nie rozpadla podczas gotowania. To dla mnie ryzyko,dlatego boje sie podjac takiej czynnosci,zeby potem nie zalowac calego zachodu. Pewnie,zawsze mozna zrobic probe,ale jesli mam wybor latwiejsza czynnosc to te wlasnie wybiore.
              I jeszcze jedno, tarte recznie ziemniaki podobno zachowuja lepszy smak,ale czy az tak odbiega od normy zeby meczyc sie z tarkowankem na tarce ?????
              • slo-onko Re: Pracusiowanie od ranca 19.07.14, 08:58
                Zdalam sobie sprawe ile od rana mlzna zrobjc. Wysikujac pieska wynioslam smieci, posortlwalam odpady, stopilam juz czekolady do owocow,potem tylko podgrzeje, pokfajalam brokula i ziemniaki na krem, ziemniaki na pyzy juz sie gotuja, a jest dopiero 9 rano. Nje zdarza sie to u mniej oj, nie.
                • kendo Re: Pracusiowanie od ranca 19.07.14, 10:04
                  *Sloo
                  faktycxznie sprezylas sie az tyle zrobic..

                  tez nieraz mam takie ranki ze uda mi sie duzo zrobic,
                  dzis jakos wszystko w zwolnionym tepie mi idzie...
                  • kendo Re: by nie byc gorsza od Sloo i Jagusi 19.07.14, 13:12
                    zrobilam tez sloik ogorkow,
                    ktore maja byc malosolne...

                    chrzan/koper/liscie wisni ekologiczny mialam
                    czosnek musialm kupic

                    cream fresh zmieszalam z pozostalym chrzanem,ktory uratalam,
                    przyprawilam,bedzie do obiadu pod kurczaka do salaty
                    • slo-onko Re: by nie byc gorsza od Sloo i Jagusi 19.07.14, 14:57
                      A ja utoczylam pyzy, gotowe na wrzucenie do wrzatku. Nigdy dotad nie lepilo sie tak ciasyo jak dzisiaj czyli wrednie!!! Chyba to wina mlodych ziemniakow. Nke bylam w stanke wyrobic ciasta,sy
                      alam maki pszennej,ziemniaczanej i....nie wiem jak zachowaja sie w gotowaniu. Jeslj sie rozgotuja to sie chyba zalamie. Gosci maja bhc na 16 wiec jeszcze chwila,ale mam stracha....
                      • slo-onko Re: by nie byc gorsza od Sloo i Jagusi 19.07.14, 14:58
                        No widzisz Kendus, jak przerwa to przerwa jak robota to po calosci. Kobieta zawsze ma co robic.... w kuchni i nie tylko.
                        Jaga tez ma problemy snu jak ja?
                        • kendo Re: by nie byc gorsza od Sloo i Jagusi 19.07.14, 17:16
                          *Sloo,
                          ja usypiam przy telewizorze,
                          nieraz go wylacze,ale wiekszosci gra cala noc...

                          do poludnia robilam bo chlodnawo bylo,
                          pozniej dalej lawende obcinalam,bo wnet zacznie przekwiatac,
                          przy oknach bukieciki popowieszalam,moze nie beda sie pchac rozniaste motyle i muchy..
                          jutro odpoczynek na maxa a od poniedzialku,
                          jakas urlopowa pracke sie wynajdzie...bo to prawda,
                          jak sie chce pracowac to sie ja wynajdzie..
                          • jaga_22 Re: by nie byc gorsza od Sloo i Jagusi 19.07.14, 17:30
                            O! dziewczyny takie zapracowane były.Był u mnie syn i córka,a po
                            ich wyjściu ,o mało nie usnęłam za komputerem,szybko się położyłam i usnęłam na godzinkę.To ten upał. Teraz zrobiłam jeszcze kawkę
                            dla lepszego otrzeźwienia.
                            Ciekawe jak wyszły pyzy Sloo.
                            • kendo Re: by nie byc gorsza od Sloo i Jagusi 19.07.14, 17:38
                              Jagus
                              do poniedzialku odpoczynek na maxa..
                              cieplutko,
                              ale w domu na rzeie jeszcze chlodnawo,
                              choc boje sie wieczoru,bo bedzie bardzo goraco w srodku...

                              tez jestem ciekawa,
                              pewnie wieczorkiem albo jutro zda nam relacje z udanych pyzow
                              • maria88 Re: by nie byc gorsza od Sloo i Jagusi 19.07.14, 17:46
                                No własnie, doskonały tytuł wątku. Pracusiowanie własnie Kochane Moje Dziewczyny nie pozwala mi często
                                z Wami pogadać. Niestety juz mi się wydawało,że tego czasu będę miała więcej ale niestety mam go za mało.
                                Nie wiem czy to dobrze czy to źle.
                                Wczoraj ja miałam wiecej wolnego czasu to postanowiłam aby porządzić w kuchni
                                i wyobrażcie sobie zamiast leżeć do góry brzuchem to gotowałam barszcz ukraiński z bobem i
                                piekłam paszteciki z mięskiem.
                                Proszę nie gniewajcie sie że tak mało się udzielam ale to siła wyższa.
                                • kendo Re: by nie byc gorsza od Sloo i Jagusi 19.07.14, 18:04
                                  Mario
                                  wybaczam Ci za te paszteciki i barszczyk ukrainski,
                                  na lato wspanial zupka..
                                  mam fasole w kartoniku,dokupie buraczki i w tygodniu bedzie na obiad na kostusiac z kurczaka

                                  czekamy na Ciebie i tak,
                                  wiec wiec,ze zawsze jstesmy radzi kiedy nas odwiedzasz
                                  • slo-onko Re: by nie byc gorsza od Sloo i Jagusi 19.07.14, 21:35
                                    Taka nasza rola,czyli gospodyn domowych.mialam wolny dzien od pracy to mialam czas na pfzygotowanie jedzonka.
                                    Pyzy sie udaly,zrobilam tak,utoczhlam, poukladalam na talerzu z maka na pol godziny. Potem wrzucalam na wrzatek, kiedy wycedzilam to przelozylam okrasa i tym sposobem nke pozlepialy sie, nie rozlecialy. Wszytskim smakowaly i to bylo najwaznkejsze. Z mlodych zkemniakow nie bede robila,zbyt duzo stresu.
                                    • kendo Re: pracusiowanie w upale 24.07.14, 10:03
                                      mozna sobie wymyslec cos ciekawego
                                      w zacienionej chatce,
                                      dopiero po 14 godz.wychodze na slonce ,
                                      ktore i tak swymi promykami jeszcze piesci-tz,opala

                                      plan dniowy wykonywany,
                                      choc z ta tunika,co rekaw zle pasuje zostawilam na koniec tygodnia...

                                      tez tak macie,
                                      kiedy cos nie wyjdzie odkladacie i czekacie na "nowy przyplyw cierpliwosci???"
                                      • slo-onko Re: pracusiowanie w upale 24.07.14, 11:50
                                        ja tak mam,ze jak cos mi nie wychodzi to z impetem wrzucam w kat i nigdy potem do tego nie wracam. chyba,ze po dluuuugim czasie.
                                        • kendo Re: pracusiowanie w upale 24.07.14, 18:31
                                          *Sloo,
                                          tunika juz tydzien "odlogiem lezy"

                                          dzis jednak ziemie zakupowalam i kwiatki przesadzalam,
                                          pozniej dziecie przyrowerkowalo
                                          i dzien uciekl,
                                          jutro bedzie co robic za to....

                                          cieplutko na dworze nawet i o tej porze,
                                          wiec poklikac mozna w chlodzie...
                                          • slo-onko Re: pracusiowanie w upale 24.07.14, 18:46
                                            Gospodyni domowa zawsze ma co robic i prace reczno domowe konca nie maja.
                                            Moje pranie wystawilam na balkon, po chwili chlusnela ulewa i tak to moje pranie bedzie wysychac do jutra.
                                            Popijam kawke,podjadam ciasta prod.niemieckiej i o dziwo smaczne jak nasze krajowe.
                                            Jutro jedziemy na imieniny Anny do pani w wieki 70 lat i zupelnie nie mam pojecia co kupic. Mama namawia mnie,ze moge podarowac te herbaciarke,ktora zrobilam kuzynce. Jesli ja podaruje to zrobie druga,ale czy wypada dac taki upominek? Procz tego chce dokupic jakas ladna chuste lub apaszke.
                                            • kendo Re: pracusiowanie w upale 24.07.14, 19:17
                                              *Sloo
                                              super pomysl z herbaciarka jako prezet,
                                              dokup moze jakis sort herbaty na wage czy jak to sie zwie w listkach,taka do zaparzania
                                              jakis ciety kwiatek i super prezecik dla starszej pani....

                                              prawda Sloo,
                                              skonczysz jedna zaczynasz nastepne i zawsze cos,
                                              chociazby z szafy wszystko wywlec na dwor i przetrzepac zimowe ciuchy, odswierzyc szafy....
                                              teraz plaga moli chce sie wylegiwac wszedzie,
                                              rozkladam lawedne i mieszanki rozniaste to wlaza mi do szafek z naczyniami,
                                              dobrze ,ze zywnosc mam w sloikach pojemnikach szczelnie zamknietych

                                              milego wieczoru
                                              • kendo Re: pracusiowanie w upale 28.07.14, 10:58
                                                *Sloo
                                                pewnie zapracowana dzis strasznie,
                                                miala zaczac po urlopie pracke...

                                                na mnie tez czekaja okna do obmycia od polnocnej strony
                                                a jakos niechce mi sie ...uffffffcieci sa,tylko rospedu brak.....
                                                • slo-onko Re: pracusiowanie w upale 28.07.14, 11:10
                                                  Tak kendus, faktycznie wdrazam się po urlopie do pracy i jest .......strasznie.powinnam teraz odpocząć ze 3 dni w domu. caly weekend miałam bardzo intensywnie zorganizowany. z soboty na niedziele siedzieliśmy przy ognisku z gitara do po polnocy. poza tym nocka zupełnie nie spana,wiec jestem wybita....
                                                  zalacze kilka zdjecz prawdziwej wsi w watki odpowiednim.
                                                  • kendo Re: pracusiowanie w upale 28.07.14, 11:17
                                                    o jeja,
                                                    Sloo,
                                                    myslalam,ze odpoczelas na urlopie
                                                    a Ty zmeczona...mysle jednak,ze nacieszylas sie "typowo wiejskim powietrzem"

                                                    oczywiscie na fotki czekamy zawsze...
                                                  • slo-onko Re: pracusiowanie w upale 28.07.14, 12:53
                                                    kendus jak masz luzik, a przed oczyma piękne, zdrowe tereny, nic nie robisz tylko się objadasz łakociami to czym tu się zmeczyc?jedynie nie przespana nocka.ale jakos sobie z tym radze. wies jest piekna,dom polozony na skraju wsi, sąsiedzi na tyle blisko czy daleko,zeby jeden drugiemu nie zagladal w okna. na drodze czasami pojawiają się wiejskie burki, które sa nawet lagodne, czasami tez "odprowadzaly" jedyna krowe na pastwisko. krowa była tez atrakcja dla naszego trzpiota,ktora patrzyla niedowerzajac,ze takie zwierze można zobaczyć na zywo,nie tylko na obrazku.
                                                  • kendo Re: pracusiowanie w upale 28.08.14, 09:49
                                                    *Sloo
                                                    masz racje,

                                                    dla malych Trzpiotow
                                                    to wielka atrakcja ze zwierzadkami zywymi na wsi,
                                                    a kiedy mozna je moze jeszcze poglaska to istna euforia dla malucha...

                                                    lubie taka wies,
                                                    gdzie domek od domku "lezy w odpowiedniej odleglosci"
                                                  • lusia_janusia Re: pracusiowanie w upale*przenioslam wspis wg akt 28.08.14, 10:32
                                                    Znowu sie zle wpisalam - wiec przenioslam swoj wpis w odpowiednie miejsce.
                                                    przepraszam.

                                                    Wczoraj kupilam drozdze, czas na wypieki, buleczki, rogaliki,
                                                    z nowymi dzemami wysmakowac, zaladowac do zamrazarki na
                                                    wszelki wypadek.

                                                    Okna tez juz prosza sie odswiezenia poki nie pada deszczem, nie
                                                    wiem za co pierw mam sie zxabrac.

                                                    Zamrozone owoce tez leza i czekaja na przerobke, soki, dzemy i najwazniejsze
                                                    to nalewka siedzi mi w glowie z czarnej porzeczki.
                                                  • kendo Re: pracusiowanie w upale*przenioslam wspis wg ak 28.08.14, 10:55
                                                    *Lusia
                                                    nic nie szkodzi z wpisem...

                                                    tez okna moje "dra sie niemal o umycie"
                                                    wypieki rowniez,
                                                    ale mam tylko drozdze do bulek,ktore jutro mam zamiar upiec,bo ostania wyjelam...

                                                    o owocach na zime nie wpomne
                                                    a i spacerku chce mi sie rowerowego lub chodzonego...
                                                  • lusia_janusia Re: pracusiowanie w upale*przenioslam wspis wg ak 28.08.14, 13:26
                                                    Porzeczki czarne juz nastawilam na nalewke.

                                                    Farsz do nadziania nalesnikow, ktore usmazylam wczoraj
                                                    gotowy stygnie. Bede zawijac, panierowac i obsmazac.

                                                    Ryz do golabkow ugotowalam i nie wiem cy starczy mi sily zeby
                                                    dzisiaj zrobic golabki?.
                                                  • kendo Re: pracusiowanie w upale*przenioslam wspis wg ak 28.08.14, 13:43
                                                    ho,hoooooooooooooooooooooooooo
                                                    alez sie" rozgotowala Lusia",
                                                    ja rowerkowanie zaliczylam,
                                                    pancio z kranem sie mocuje....po uszczelki teraz pojechal,
                                                    zaraz obiad nastawie...

                                                    milego pracusiowania
                                                  • lusia_janusia Re: pracusiowanie w upale*przenioslam wspis wg ak 28.08.14, 14:06
                                                    Juz odcedzam sok z czarnej porzeczki.
                                                  • kendo Re: pracusiowanie w upale*przenioslam wspis wg ak 28.08.14, 15:25
                                                    o ranyyyyyyyyyyyyyyy..
                                                    ja "jakiego paralizu dostalam"
                                                    pancio jezdzi po wszystkich sklepach z "kranami" i nie maja czesci...
                                                    bedzie kapac kran inaczej w kuchni czego nie lubie....
                                                  • lusia_janusia Re: pracusiowanie w upale*przenioslam wspis wg ak 28.08.14, 15:40
                                                    To chyba najprosciej kupic caly nowy kran i zamontowac.
                                                  • kendo Re: pracusiowanie w upale*przenioslam wspis wg ak 28.08.14, 15:48
                                                    tez tak i chyba sie stanie,
                                                    bo w sklepie mowili,ze moga zamowic uszczelke,
                                                    ale pancio,nie dopytal za ile to bedzie kosztowac...ech...zawsze cos w chacie sie kcika...
                                                  • kendo Re: pracusiowanie ,w ramach rowerkowania 29.08.14, 09:04
                                                    mozna do wiejskiego sklepu porowerkowac..
                                                  • lusia_janusia Re: pracusiowanie , 29.08.14, 10:48
                                                    Spelnilam wczoraj swoje plany jezeli chodzi o pichcenie.
                                                    Chcialam dzisiaj zarobic na bliny ale sie rozmyslilam, mam dzisiaj wolne.
                                                    Tylko "Maluszka" na spacerkach.
                                                  • kendo Re: pracusiowanie , 29.08.14, 12:22
                                                    ooo,nareszcie odpoczniesz od pieca....

                                                    ja zaliczylam sklep rewerkujac do niego,
                                                    jednak tu te 10 % nie obowiazuje,wiec nic nie kupilam i juz....
                                                    jutro wpade z rana do miastowego sklepu i moze cos kupie

                                                    tyle na mnie pracki czeka i nie moge sie zmobilizowac do czegokolwiek
                                                  • slo-onko Re: pracusiowanie , 29.08.14, 14:43
                                                    może i ja dzisiaj poruszam gościem pedalujac. mamy nowa trase rowerowa,wiec chętnie pojade zanim nie leje.
                                                    a poza tymw moim miescie zamontowali stanowiska rowerowe z programu "Rowerowy Szczecin". pod budynkiem mojej szkoły tez jest i o dziwo czego bym się nie spodziewala,sa chętni i to ile ??? fajne ejst to,ze miasto doplaca do tej przyjemności (nie wiadomo jak długo) i pierwsze 20 minut jest za free,a kolejna godzina tylko za 1 zl !!! dziesięć ray tanszy transport od biletu komunikacji miejskiej. codzien widać jak ludziska korzystają z tej formy,szczegolnie młodzi i w srednim wieku. sama bałabym się,poniewaz stad do mojego domu nie ma sciezek rowerowych,a dla mnie taka jazda grozi wypadkiem. boje się jezdzic ulicami i unikam takich tras,jezdze tylko tam gdzie jest bezpiecznie.
                                                    pomimo to miasto pomyslalao o mieszkańcach. przykład wzięty z Holandii, tak od wielu lat ludziska jezdza gromadnie rowerami. w Danii tez widziałam skupisko rowerow,az zdziwiłam się,ze tak dużo !!!!
                                                  • slo-onko Re: pracusiowanie , 29.08.14, 14:43
                                                    kośćcem miało być,a nie gościem wink))
                                                  • kendo Re: pracusiowanie , 29.08.14, 14:54
                                                    *Sloo,
                                                    nasze kostusie juz maja tysiac nazw,
                                                    najwazniejsze bysmy o nie dbaly i dawaly im ruch i cos na "smarowanie"
                                                    jakie galaretki nie koniecznie slodkie,takie na goloneczce czy cos podobne,

                                                    to fajnie,ze juz i w kraju zaczynaja myslec i rowerowych "sciezkach"
                                                    tu mam od domu az do miasta do LUsi,moge rowerkowac,
                                                    zajmuje mi to 45 min chyba,jak w tamtym roku mierzylam czas,,
                                                    mw tym roku jeszcze nie bylam,ale trenuje niemal codziennie jazde na rowerze,coby cialo sie nie "zastalo"

                                                    w Danii sa oddzielone pasem na jezdni czesc szosy dla rowerow,
                                                    jak niema mozliwosci na odzielna sciezke rowerowa...
                                                  • slo-onko Re: pracusiowanie , 29.08.14, 17:36
                                                    U nas jak remontuja nawierzchnie lub powstaje nowa droga to od razu z czerwona sciezka rowerowa,taki jest obowiazek. Dzisiaj przyuwazylam po raz pierwszy,ze na jednym z dwoch pasow jezdni byl osobny pas stworzony dla rowerzystow. Skoro postawili parki z rowerami to ulice musza spelniac warunki do bezpiecznej jazdy. Od sierpnia czy lipca jazda po chodniku jest zabroniona,mandat wynosi 50-100 zl. Jak starsi beda jezdzic po ulicach w takim zageszczeniu samochodow kiedy sa narazeni na wypadki?
                                                  • kendo Re: pracusiowanie , 29.08.14, 18:28
                                                    prawa Unijne ,
                                                    wiec wszedzie juz sa tak budowane nowe nawierzchnie drog z podzialem,
                                                    tu na tych dla rowerow,sa namalowane jeszcze symbole rowera-by ludzie wiedzieli,ze to dla nich oddzielny odcienek jezdni
                                                    naucza sie ludziska,
                                                    mlodzi szybko,
                                                    a starsi??
                                                    moze dobrze by bylo tak na regilnalnym dzienniku pare razy poinformowac ,
                                                    ludzie starsi plnuje dzienniki,wiec sobie zakoduja wiadomosc...
                                                  • slo-onko Re: pracusiowanie , 29.08.14, 18:43
                                                    Kendusiu sa rysunki rowerow na jezdni, na sciezce i na znakach drogowych. Oni wiedza gdzie mozna jechac rowerem, chodzi mi o to,ze taki starszy czlowiek ma inna koordynacje, inna spostrzegawczosc, chodzi o to,by jadac czul sie bezpiecznje,a nie kiwal sie na jezdni owiany wiatrem ciezarowki. Nikomu nke mlzna zabronkc jezdzic rowerem,nawet stulatkowi. Urzednicy mysla o karach, ale mozna zrobic wyjatek,ze tam gdzie nje ma sciezek rowerowych mkzna wykorzystac chodnik.tak bylo do tej pory, szkoda,ze to zniesiono.
                                                  • kendo Re: pracusiowanie , 29.08.14, 18:52
                                                    achaaaaaaaaaa...?
                                                    no szkoda ,ze zabronili,
                                                    chociaz tez mogli chodnik podzieli na pol,

                                                    tu w centrum miasta w sa zamkniete ulice dla ruchu kolowego i rowerowego,
                                                    sa wyznaczone pasy na "okolo centrum z parkingiem rowerowym"
                                                    ludzie raczej przestrzegaja tej zasady,

                                                    zaostrzyli przepisy na obowiazkowe swiatlo wieczorem z przodu i tylu roweru,
                                                    "lepaia mandaty jak trzeba"...
                                                  • slo-onko Re: pracusiowanie , 29.08.14, 21:31
                                                    Popracowalam troche, przyozdobilam nowe pudelko, zapacykowalam dwa segregatory na dokumenty i ozdobilam pojemniki do lazienki. Zostalo mi pranko do rozwieszenia,potem kapiel i spanko. Jutro mam zaplanowany dzien, rano jade na TSH do powtorki, potem wyjazd na wies. Mam nadzieje,ze pogoda dopisze. Wrocilam z psem z wieczornego spaceru,zrobilo sie ckeplutko,na termometrze 17 stopni.
                                                  • kendo Re: pracusiowanie , 30.08.14, 10:56
                                                    *Loo
                                                    pracowita kobieta z Ciebie,
                                                    ja sie lenilam wczoraj i dzis chyba to samo bedzie,
                                                    ale obiad i tak trzeba zrobic/omiesc chate tez...
                                                    ech....

                                                    milego odpoczynku na wsi...to teraz brzmi tak nowoczesnie dla ludzi mieszkajacyc w miestach
                                                  • lusia_janusia Re: pracusiowanie , 30.08.14, 11:04
                                                    Dzisiaj w planie juz zarobilam bliny,
                                                    spacery z "Maluszkiem" do jutra godz,16,oo przy niedeszczowej pogodzie
                                                    z przyjemnoscia pomaszerujemy, ale jakos pochmurnie i chyba bedzie cos
                                                    z deszczu????.....
                                                    No oczywiscie przy sobocie chyba odkurze i po poludniu ewentualnie, moze
                                                    mnie nawiedzi to jakas drozdzowke sklece, tez juz mi sie chce, taka z kruszonka
                                                    jaka pieklam u mamy.
                                                  • lusia_janusia Re: pracusiowanie , 30.08.14, 11:05
                                                    A zapomnialam,
                                                    rano uskutecznilam sobie male spa w domowej lazience i czuje sie
                                                    jak nowo narodzona - zrelaksowana itd.....
                                                  • kendo Re: pracusiowanie , 30.08.14, 11:08
                                                    blinow tez mi sie chce...

                                                    upieczonego tez jakiegos placka

                                                    ale zebrac sie do tego mi jakos trudno,
                                                    bulki tez musze upiec,bo tylko na kolacje mam....

                                                    przy komputerze siedz len,
                                                    nic nie chce robic przez caly dzien...
                                                  • lusia_janusia Re: pracusiowanie , 30.08.14, 11:23
                                                    *Kendo moje bulki skoncza sie chyba na drugi tydzien i tez przedemna
                                                    taka pracka czeka, ale przedpoludnia bede miala wolne to z rana moze
                                                    sie jakos zmobilizuje.
                                                    Basen tez wisi w moich myslach.
                                                  • kendo Re: pracusiowanie , 30.08.14, 11:40
                                                    uszhhhhhhhhhhhhhhhhh,
                                                    no wlasnie,
                                                    wartalo by sie przymiezyc do kostiumu kapielowego
                                                    czy przez lato sie nie skurczyl nieuzywany...
                                                    nie widzialam podobnych modeli teraz w sportowych sklepach...nawet w katalogu nie ma ...
                                                  • lusia_janusia Re: pracusiowanie , 30.08.14, 19:49
                                                    *Kendo ja w Polsce nie mialam jakos czasu pochodzic po sklepach,
                                                    to nie wiem jaki maja asortyment odnosnie takich kostiumow.

                                                    A ja z nudow upieklam sobie dzisiaj kruche ciasteczka precelki do kawy -
                                                    dobre wyszly.
                                                  • alfredka1 Re: pracusiowanie , 30.08.14, 20:00
                                                    Tu alfredka, a tu kendo,
                                                    gdzie nie spojrzysz
                                                    lenie wszedy smile)
                                                  • kendo Re: pracusiowanie , 31.08.14, 09:27
                                                    w itam Alfredziu,
                                                    tez nawiedzil Cie len????????????????????

                                                    *Lusia
                                                    tez sie zmobilizowalam mimo lenia
                                                    i upieklam ciasto z jabkami na wierzchu,to co lubimy,
                                                    bo sa rozne warianty... https://i62.tinypic.com/2ltls8k.jpg

                                                    a dzis za to posciel zachcialo mi sie zmienic z samego rana i juz sie pierze...
                                                    o to tak,jak w sobote sie czlek leni to w niedziele "lapie sie za pracke"
                                                    chyba tak wiele ludzikow ma...
                                                  • lusia_janusia Re: pracusiowanie , 31.08.14, 09:46
                                                    *Kendo, zdarza sie,
                                                    Ciasto zachecajace i smaczne wyglada,moze sobie takie diziaj sklece,
                                                    ale ja na oleju je robie.
                                                  • kendo Re: pracusiowanie , 31.08.14, 09:53
                                                    *Lusia
                                                    i bardzo smaczne,
                                                    choc robi sie je "normalnie,
                                                    to te jablka robia to ze smakuje wybornie,
                                                    nazywa sie FYRISKAKAjest przepis w ksiazce co tez masz "sju sortens kakaor"
                                                  • lusia_janusia Re: pracusiowanie , 01.09.14, 08:37
                                                    U mnie juz pralka pierze, i nastepna partia czeka,
                                                    poniedzialek organizacyjny.
                                                    https://i62.tinypic.com/2j5f6na.jpg
                                                    Probnie wkleilam zdjecie, zeby zobaczyc czy tez moje komp wsiorbie?.
                                                  • kendo Re: pracusiowanie , 01.09.14, 08:43
                                                    lusia_janusia napisała:

                                                    > U mnie juz pralka pierze, i nastepna partia czeka,
                                                    > poniedzialek organizacyjny.
                                                    > Probnie wkleilam zdjecie, zeby zobaczyc czy tez moje komp wsiorbie?.

                                                    o jeja,ale szybko za pracke sie zlapas z samego rana,,,

                                                    a co do zdjecia to skopiowalam go i zobacze czy mi sie wklei...
                                                    https://i62.tinypic.com/2j5f6na.jpg
                                                  • kendo Re: pracusiowanie , 01.09.14, 08:44
                                                    przy otwarciu linka nie pokazalo zdjecia,

                                                    teraz ponownie otworzylam i prosze ..öadna tecza,

                                                    zrobilam komorka tez zdjecie teczy,
                                                    musze kabelek poszukac i wkleje z miasta tecze.
                                                  • lusia_janusia Re: pracusiowanie , 01.09.14, 08:48
                                                    *Kendo, dzieki,
                                                    cos dzisiaj przez TinyPic szwankuje, jedno zdjecie bardo duzo
                                                    mi powiekszylo, Nie wiem zobaczymu przez dzien jak bedzie .
                                                  • kendo Re: pracusiowanie , 31.01.15, 11:59
                                                    ja rano zamieszczalam z tinypika i OK bylo,
                                                    moze przez pomylke kliklas w duzy format?
                                                    albo recznie wystukaj webstrone
                                                  • lusia_janusia Re: pracusiowanie , 31.01.15, 17:34
                                                    Plany mi sie pozmienialy, ze wzgledu na brzydka pogode za oknem.
                                                    I popelnilam rogaliki sniadaniowe, posypane sezamem, prawie bez cukru,
                                                    w koncowce zrobilam 8 szt, nadzianych wlasnej roboty marmelada
                                                    z rozy, posypane bialym cukrem,
                                                    https://i60.tinypic.com/1z4j03l.jpg
                                                  • kendo Re: pracusiowanie , 31.01.15, 17:38
                                                    o swiecie Lusiaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
                                                    ales smakowitosci nawypiekala,az sie zaslinilam z wagi ze cierpie na brak slodkosci..
                                                    zaraz to przeniesc trza tam gdzie trza chyba ?
    • lusia_janusia Re: Pracusiowanie!!! 31.01.15, 17:52
      Zapomnialam tez, ze wypralam 60, reczniki i to co pasowalo zeby wypelnic maszyne.
      I juz mi wyschly i zejde do pralni pomaglowac,
      • maria88 Re: Pracusiowanie!!! 31.01.15, 18:10
        Kochane, jesteście nie możliwe!
        Napiekłyście cudności i smakowitości,
        tak,że ja też muszę coś jeszcze na jutro upiec.
        Najprędzej to jakieś małe kruche ciasteczka zrobię do herbatki/kawy.
        Lusiu* magiel to jest to czego mi brak. Wszystko prasuję recznie.
        Na szczęście nie mam tego duzo,
        ale po maglowaniu reczniki są bardziej miekkie
        niż po prasowaniu.
        • slo-onko Re: Pracusiowanie!!! 31.01.15, 18:18
          Lusiu, slowo "popelnilam rogaliki" bardzo mnie ubawilosmile a rogaliki tez, zwlaszcza,ze sa z ....kutasikiem big_grin tylko nie mowcie,ze brzydko, mowie,to staropolskie slowo big_grin
          • kendo Re: Pracusiowanie!!! rogaliczkowe 31.01.15, 18:26
            hi hiiiiii Sloo,
            no,nie bede sie smiala,ale to tak jak kiedys kobieta chcial w pasmanetri kupic czapke z kutasikiem
            a ja parsknelam smiechem,dopiero sprzedawczyni powiedziala,ze to pompon

            nieraz tak wyjda rogaliczki,
            tez musze je "popelnic"

            *Mario
            no mysle,ze latwa recepta na kruche ciasteczka,
            juz tyle recept probowalam i zaden mi nie przypadl do smaku na dluzej..
            • lusia_janusia Re: Pracusiowanie!!! rogaliczkowe 31.01.15, 21:08
              *SLO, *Kendo, *maria88,
              tak zawijam rogaliki to wiem, ze mi sie nie otworza (rozwina) podczas pieczenia jak ciasto rosnie w piekarniku,
              • kendo Re: Pracusiowanie!!! rogaliczkowe 01.02.15, 09:52
                mi sie Lusia udaje je zawsze zawinac "kutasikiem" pod spod rogala,

                http://i62.tinypic.com/200a109.jpg jak na tym zdjeciu
                • lusia_janusia Re: Pracusiowanie!!! rogaliczkowe 01.02.15, 10:11
                  *Kendo, udalo sie *SLO, powiedzenie "kutasik"
                  • kendo Re: Pracusiowanie!!! rogaliczkowe 01.02.15, 10:18
                    lusia_janusia napisała:

                    > *Kendo, udalo sie *SLO, powiedzenie "kutasik"

                    hi,hiiiiiiiiiiiiii.
                    a mi sie od razu przypomniala pasmanteria...opisalam historyjke wyzej...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka