Dodaj do ulubionych

3 pażdziernika

03.10.09, 09:56
Witajcie.. smile Też wejść nie mogłem.. pewnie z powodu zbyt dużej ilości
grafiki.. jesienny chłodny dzień a mój junkers oszalał.. smile
Obserwuj wątek
    • ja-kobra Re: 3 pażdziernika 03.10.09, 10:29
      ALE zaszczytne miejsce mi się trafiło zaraz pod Ulissesem...smile)Pozdrawiam
      wszystkich uroczyście, słonecznie z nielubianego przez Ulego miasta;co się stało
      Twojemu junkersikowi? mój chyba w nocy nieco popracował, bo grzejniki są
      ciepłe, ale teraz wyłączył się, bo dom pełen słońca,chce się żyć.....
    • m.maska Re: 3 pażdziernika 03.10.09, 10:34
      Witaj Ulissesie smile czy moglbys blizej napisac o czym tutaj wspominasz?
      Jak to wejsc nie mogles?
      Ja wczoraj w ogole przez pewien czas nie moglam otworzyc zadnego forum tutaj.
      Jesli jak piszesz to wina zbyt duzej ilosci obrazkow - tzn. ze jest wlasnie tak jak sie spodziewalam.
      Otworzyles nowy watek - trzeba bylo tylko uzupelnic, ze 3 pazdziernik to data zjednoczenia Niemiec - u mnie dzisiaj swieto, a tak w ogole to komp mi sie chyba zawiesza.
      Czy ktos mi moze pomoc? pisze cos, ale ukazuje mi sie to dopiero po chwili sad no to mnie niezle chyba dopadlo... tak jakby go cos stopowalo... wrrrrr.... nie dosc, ze katar mnie meczy, ze w ogole czuje sie no...to jeszcze ta piekielna maszyna strajkuje.
      Dzien Dobry Podworko smilesmilesmile
      • hardy1 Re: 3 pażdziernika 03.10.09, 11:49
        Masko, Uli - nie miałem wczoraj problemów z wchodzeniem na Podwórko
        nU... ale z poczty nie wszystkie załączniki się otwierały. Podobnie
        z Waszymi linkami na Yoy Tube - niektóre się otwierają, inne nie
        albo za kilka godzin...są chyba jakieś problemy techniczne albo
        nadmierne obciążenie
        Natomiast to o czym piszesz Masko - że pisany tekst na ekranie
        ukazuje się z kilkusekundowym opóźnieniem - o tym pisałem 2 tygodnie
        wcześniej - tak miałem przy kolejnych wpisach na forum Ch@mowo na
        portalu Polityki. Każdy pisany tekst ukazywał się z opóźnieniem;
        pisałem w ciemno a potem poprawiałem literówki. Nawet strony nie
        mogłem przewijać - na to znalazłem sposób, przypadkiem - w myszce
        wciskałem kulkę (między dwoma przyciskami), pojawiały się cztery
        strzałki skierowane w cztery strony; wtedy odsuwając myszką strzałkę
        wskaźnikową w górę, w dół, (w lewo i prawo także) strona się
        przesuwała. Im dalej odsunąłem tym szybciej... Podobnie udawało mi
        się kiedy na gg przeglądając archiwum działo się podobnie...
        Idę na przyzbę odpocząć...przypomniały mi się moje wesela...znaczy
        się nie całkiem "moje" tylko...smile eee tam, idę odpocząć...smile
        PS.Pomocy! O 17-tej grają Polki o finał w siatkę a mam być u siostry
        na urodzinach (oczywiście dopiero 18-tkę obchodzi big_grin...kolejną +
        kilka lat...big_grin). Co mam zrobić?! Urodziny obchodzi co roku a taki
        mecz...
        • kkkkosmita Re: 3 pażdziernika 03.10.09, 13:58
          Ja na szybko, bardzo szybko. Bo muszę dużo zrobić, zanim znów tu wejdę....hm...
          podaję link tego co ja mam zawsze na wierzchu... nazywa się to kalendarz i jest
          kalendarzem, a również użycie procesora i ... no podstawowe parametry kompa
          pokazuje. Mam zawsze na wierzchu i od razu widać, kiedy procesor ledwo zipie..
          zajmuje to nie tak dużo pamięci

          Kalendarz z mojego kompa

          Jeśli komp za wolno pracuje to najpierw trzeba sprawdzić co się dzieje z procesorem.
          Np. jak przychodzą uaktualnienia antywirusa... to procesor jest zazwyczaj zajęty
          na full.

          Jeżeli komp źle współpracuje ze stroną na której jesteśmy, a procesor jest OK...
          to zazwyczaj jest to wina ciasteczek, trzeba usunąć i naładować nowe.
          W najnowszej Mozilli.... zdaje się jest wersja usuwania ciasteczek tylko z
          danej, konkretnej strony... która źle gada
          ( np.z opóźnieniem) z naszym kompem.
          Ciasteczka, ustawienia... itd. zazwyczaj są w NARZĘDZIACH... albo jakby to się
          nie zwało w innych przeglądarkach... Trzeba poszukać...
          Usunąć stare. Nowe ładują się same. Ja tam wyłączam i włączam stronę.

          Masko... pamiętasz jak ze swoją przeglądarką walczyłaś... a wtedy ciasteczka też
          były niedobre
          (Ciasteczka to takie programiki, które wysyła strona np. tego forum, do naszego
          kompa, żeby mogli swobodnie ze sobą gadać, i szybko rozumieć się nawzajem)

          Czasem jest tak, że mamy włączone za dużo programów... i dlatego komp pracuje...
          wolno...
          Czasem jest tak, że wydaje nam się, że włączyliśmy tylko jeden program.... a to
          nie do końca prawda. Bo ten program, żeby działać, uruchomił kupę innych
          programów... tylko, że tego nie widać.

          Na pocieszenie powiem..., że w tej chwili już odchodzi się od zwiększania
          prędkości procesorów.... natomiast myśl techniczna idzie w kierunku oszczędności
          prądu.
          Dlatego zresztą.... nowego kompa, kupiłbym za jakieś dwa lata..., bo jak teraz
          kupię drugiego.... takiegi jaki jest w domu potrzebny... to już zupełnie
          splajtuję suspicious

          Acha... przychodzą wciąż nowe uaktualnienia.... i niestety, są to coraz bardzie
          procesorożerne sprawy... a bez nich... trudno pracować.
          Niektórzy mają tak, że te uaktualnienia pobierają automatycznie... i nawet nie
          wiedzą, że procesor już ledwo dyszy.

          Aparaty fotograficzne najlepiej kupować na wiosnę. Teraz są najdroższe.
          Naprawdę dobry aparat foto... to straszna kasa.
          Wszystko zależy od tego, do czego ten aparat będziemy używać.
          Tym niemniej... hasło dobry... oznacza taki powyżej 1 000zł.
          Choć dla bardziej znających się a tych sprawach.... no wiedzą kiedy i co kupić.

          • kkkkosmita Re: 3 pażdziernika 03.10.09, 14:13
            I jeszcze jedno. Czasem jest tak, że przychodzi uaktualnienie.... które wiele spraw rozwala. Trzeba poczekać, aż to uaktualnienie zostanie poprawione... jakiś czas... i znów wszystko wróci do normy.
            Ostatnio np. coś mi się stniutniało na poczcie (gmail). Za każdym razem muszę się logować! shock surprised
            Poczekam....
            Zrobiłem swoje, a teraz muszę odczekać...
            Po sprawdzeniu skutków.... uaktualnienia... wiele spraw jest poprawianych.
            Trudno od razu dać dobre...uaktualnienie... bo jest to sprawa współpracy z mnóstwem przeglądarek, wersji przeglądarek... programów... itd.
    • hardy1 Re: 3 pażdziernika 03.10.09, 11:29
      Dzieeeń dooobry...smile Aby nikogo przypadkiem nie ominąć...tak tych
      którzy już zaglądnęli jak i tych którzy dopiero zaglądną - dlatego
      WITAM WSZYSTKICH" big_grin (w ten sposób jestem pewny iż nikogo nie
      ominąłem w powitaniu smile)
      Czy dobrze słyszę?! Wam już zimno?! Ja nawet w zimie baaardzo rzadko
      włączam kaloryfery...chyba daleko odeszliście od warunów bytowania i
      odporności antenatów naszych big_grin Właśnie siedzę sobie przed kompem z
      podkoszulku, kaloryfery wyłączone...nie za za zimno, nie za
      gorąco...w sam raz dla biologii organizmów naszych smile
      Masko - co z leczeniem? Czuje że nie zastosowałaś się do mojej
      rady...dłużej będziesz zdrowiała sad (jesienne przeziębienia i
      anginy to też skutki braku hartowania i nadmiernego ciała
      przegrzewania...sad)
      Karen - nie jestem fotografem...są tu specjaliści w tej dziedzinie i
      niech oni podpowiadająsmile Ja tylko ze swego amatorskiego
      doświadczenia - mam kompaktowego Nicona i tym aparatem mogę robić
      zdjęcia z 10cm...a potem jeszcze powiększyć. (Rok temu miałem już
      napisany na kompie długi tekst potrzebny w pracy i...nagle zawiesił
      mi się Word - ani zapisać, ani zamknąć. Tym Niconem zrobiłem zdjęcie
      monitora z tekstem i wyłączyłem z prądu komp...odwiesił się. A ja
      powiększałem tekst w Niconie i całą treść odczytałem przy
      przepisywaniu. Uffff...kilka godzin pracy uratowałem smile)
      • al-szamanka Re: 3 pażdziernika 03.10.09, 14:13
        Kochani, jestem wściekła, wściekła, wściekła!!! Przy wjeździe na wolne miejsce
        na parkingu prawie staranował mnie bardzo niesympatyczny facet. Dosłownie
        przejechał mi od tyłu, ukosem, aby to miejsce zająć i wcisnął się na...hmm.
        Gdybym w ostatniej sekundzie nie zahamowała gwałtownie, to byłaby stłuczka. Nie
        znoszę takich piratów. Potem wyczołgał się z samochodu i z zupełnie durnym
        uśmiechem oznajmił, żeś on był pierwszy. Wiem, że był pierwszy, wymusił to
        pierwszeństwo!!! I to wszystko musiało mi się jeszcze przydarzyć po
        dwudziestogodzinnym maratonie pracy!!! Do tej pory jestem wściekła, a głos mój
        brzmi bardzo groźnie, co Maseczka potwierdzić może, jako że złapała mnie na
        rozmowę telefoniczn sa
        • al-szamanka Re: 3 pażdziernika 03.10.09, 14:20
          No i z tych nerwów kliknęłam nie tam gdzie trzeba i poszło niedokończone.
          Maseczko, potwierdzisz, że miałam strasznie groźny głos? Nawet ja potrafię mieć
          czasami takowy. A tak w ogóle jestem dosyć zmęczona i jakaś taka, a dzień
          przecież taki cudny, że tylko na rower. Zobaczę, może za chwil parę na coś się
          zdecyduję.
          Hmm, widzę kogoś nowego, ale jakby baaaardzo znanego....muszę przyznać, że mam
          konkretne i baaaardzo miłe podejrzeniewink))
          Witaj s.....smile
          Wesołego dnia wszystkim życzęsmile))
          • hardy1 Re: 3 pażdziernika 03.10.09, 14:34
            Tak AL - w łeb go parasolką, w łeb! ...albo torebką...każde
            narzędzie jest użyteczne. Uli ma rację - do draniów nic innego nie
            przemawia, żadne "fiku miku - proszę pana..." - taki drań odbiera
            tylko "w swoim języku"...Chociaż "asertywnie" to ja mogę stanowczo a
            kulturalnie czegoś odmówić...ale z takim "wciskającym się na chama"
            to trzeba po chłopsku! ...chciałem rzec - po kobiecemu, torebką! Za
            delikatna byłaś i teraz wściekłość dusisz w sobie...uncertain
            Na pocieszenie AL...ode mnie dla Ciebie kwiat smile
        • ulisses-achaj Re: 3 pażdziernika 03.10.09, 14:21
          AL, trzeba było drania natychmiast bardzo asertywnie powiadomić o
          swoich uczuciach smile i dać im wyraz poprzez np. walnięcie jaskiniowca
          parasolka w zakuty łeb! Nic gorszego jak dusić w sobie emocje... smile :-
          ) smile
      • ulisses-achaj Re: 3 pażdziernika 03.10.09, 14:17
        Witajcie smile Kobro, zapalało sie toto i gasło co chwila, więc ostatecznie po prostu wyciagnąłem wtyczkę z gniazdka, elektronika się zresetowała i na razie /odpukać/ nic złego sie nie dzieje.. wink Karen
        świat fotografów dzieli się ponoć na dwie, główne frakcje:
        zwolenników Canona i Nikona. Ja osobiście należę do tej drugiej /ale
        moja Córka ma Canona i nie narzeka smile/ Nie wiem , jaki aparat chcesz kupić - takie "maleństwo", czy "prawdziwy sprzęt" smile Jeśli w grę
        wchodzi druga ewentualność, proponuje lustrzankę /tania nie będzie :-
        )/ np. Nikon d300 lub mój wymarzony Nikon d700 z pełnowymiarową
        matrycą /na razie tylko poamarzyć o nim mogę../ Temat jest obszerny,
        więc nie chce Cie zanudzać, jeśli jesteś początkująca, może
        wystarczyć jakaś podstawowa lustrzanka nawet SONY /kiedyś konica
        minolta/. ... Miłego Dnia Wszystkim
        • al-szamanka Re: 3 pażdziernika 03.10.09, 14:29
          No jak to tak, Ulissesie, jak to ja, subtelna osoba, mogłam użyć dla wyrażenia
          moich negatywnych emocji parasola...i to w TAKI sposób. PRZENIGDY!!! Ja tylko
          pogroziłam mu pięścią i warknęłam coś, nawet dla mnie, niezrozumiałego...ale on
          chyba zrozumiał o co chodzi, gdyż ciągle z tym durnym uśmiechem usiłował chować
          się za samochodem. Dlaczego? Czyżbym go tak przestraszyła moim delikatnym
          warknięciem? Ach, chyba będę mieć wyrzuty sumieniawink))
          • hardy1 Re: 3 pażdziernika 03.10.09, 14:37
            Żadnych wyrzutów sumienia, AL...Ty masz wyrzucić z siebie tę
            wściekłość...a najlepiej...masz rację, nie parasolem...ale
            parasolką! I jeszcze musi tenże pirat parkingowy zapłacić za
            zniszczenie parasolki Twej...i za szkody moralne...i przeprosić..smile
            • al-szamanka Re: 3 pażdziernika 03.10.09, 15:13
              Chyba żartujesz, Hardy, ja i wyrzuty sumienia? Przecież napisałam to z
              przymrużeniem okasmileA tak w ogóle, to już mi przeszło, jestem tak uzdolniona, że
              niekiedy potrafię być przez parę minut choleryczką....świetna metoda na
              rozładowanie i higienę psychiczną.
              Zaraz jeszcze bardziej się rozładuje, gdyż zanim ciemności nastaną pogalopuję
              trochę na moim stalowym rumaku, wiatru we włosy nałapię....
              Heeeeej...smile
              • hardy1 Re: 3 pażdziernika 03.10.09, 21:54
                Hej, AL od przymrużania oka...wróciłaś już z przejażdżki na stalowym
                rumaku, całkiem wyrzuciłaś już z siebie...nie, wiem że nie wyrzuty
                sumienia...ale tę wściekłość? big_grin
      • kkkkosmita Re: 3 pażdziernika 03.10.09, 17:43
        Kiedyś takiego "spryciarza" (czyt. chama) na parkingu, razem z kolegą na pół
        dnia zablokowaliśmy. Była taka możliwość..., że można było głupiego udawać, i
        tak ustawić samochody..., że musiał czekać aż wrócimy..
        To jest frustracja... czeka sobie człowiek grzecznie, przestrzega przepisów,
        denerwuje się....,że czaaas...
        I proszę jest miejsce... a więc jak to na parkingu, rusza się spokojnie i
        powoli, włącza kierunkowskaz...
        A tuuu naglę torpeda! Szatan nie kogut... jedzie nie wiadomo skąd, przyspiesza!
        Wjeżdża ze szwungiem na wskazywane kierunkowskazami miejsce... wysiada z ważną
        miną... i cześć.
        A spokojny człowiek... zostaje z głupią miną...

        Ale najgorsze zdarzenie... to jak się jedzie lewym pasem, na jakiejś przelotowej
        drodze... w niewielkim ruchu... a tu nagle głupek z prawej wyprzedza, wjeżdża
        tuż przed mój samochód... i hamuje!!!! po zahamowaniu... dopiero kierunkowskaz
        włącza..., że to niby skręcać w lewo ma zamiar.... To zdarzenie dobrze
        pamiętam.... zresztą w tym samym miejscu mi się już trzy razy zdarzyło...
        jechałem na Gdańsk...
        Raz.... to było... oj... niedobrze. Szybko jechałem i to cud, że dałem radę
        zahamować. Dobrze, że za mną nikt nie jechał...
        Albo...
        Ustawia się człek do skrętu w lewo... w kolejce... i czeka na to światło. Co się
        dzieje... to widać z daleka. Ale przecież są mądrzejsi.... Jadą sobie spokojnie
        środkowym pasem, żeby w ostatniej chwili, energicznie i stanowczo... wjechać
        przed nos tych wszystkich głupków grzecznie czekających w kolejce... i jako
        pierwsi... skręcić w lewo...
        W takiej sytuacji... to nawet nie ma jak się chandryczyć.
        Są takie miejsca w Warszawie... gdzie zawsze występuje ten rodzaj zdarzenia...
        Średnio... raz na 3 minuty. Warto, żeby tam stali policjanci... ale nie stoją...

        W ogóle w Polsce to ciężko się jeździ. Kierowców rozpiera kawaleryjska
        fantazja... I przyznaję, że wielu z moich znajomych z zza granicy... twierdzi,
        że po Warszawie to strach jeździć.
        Nawet się zgadzam. Jak trochę czasu pojeździłem w Stanach... to ciężko było
        przyjąć do wiadomości realia polskie...

        Jest niestety jeszcze sprawa oznakowania ulic. Na znajomym mi osiedlu... była
        wymiana nawierzchni.
        Oznakowano ulice zgodnie z projektem. I w miejscu, w którym od wielu lat,
        żadnego wypadku nie było... już w ciągu ostatniego roku były 4 stłuczki.
        Została stworzona taka sytuacja... że to niemal niemożliwe uniknąć stłuczki,
        jeśli dwa samochody mijają się na zakręcie, jadąc w przeciwnym kierunku.


        • ptakbenu9 Re: 3 pażdziernika 03.10.09, 18:41
          Halo! Halo! smile Kosmito! Wierzba do Kosmity! Odbiór?!
          Kosmito! Witajsmile ciężki dzień?smileoj zeźlony coś jesteś, poczekam na lepszy
          humor... smile pozdrowienia! idę się kurować z kataru.
        • al-szamanka Re: 3 pażdziernika 03.10.09, 18:52
          Ha, widzę, że doskonale mnie rozumiesz, Kosmito. Staram się wszystko robić
          zgodnie z przepisami i wkurza mnie gdy inni się do tego nie stosują. A przecież
          widzi się przekomiczne przypadki...jak taki jedzie, muzyka bębni, że słychać
          dwie przecznice dalej, w ręce papieros, głowa przekrzywiona bo na ramieniu
          komórka leży...i jak taki ma nie spowodować wypadku? Prędzej czy później
          spowoduje i wtedy płacze i kaja się, że to nie jego wina.
          Ja tam wole poprawnie jeździć i już.
          Poprawnie też na rowerze, bo i tutaj zdarzają się czarne owce, niekiedy bardzo
          czarne!
          Właśnie przed godzinką wróciłam z wypadu, cieplutko, fruwa babie lato, pierwsze
          suche liście szeleszczą pod kołami i tak poruszone zapach, lekką goryczką
          zaprawiony, wydzielają.
          A ja, po prysznicu, trochę smakołyków poskubałam, a teraz, spokojnie, przy
          lampce wina i przy świeczce
          zasiadlamhttps://www.coolgifs.de/gifs/feuer/smsanim.gif i na Was
          popatruję...hmm, jest tu kto?wink
          Pieknego wieczoru, moi milismile
          • kkkkosmita Re: 3 pażdziernika 03.10.09, 19:14
            Ja jestem AL. Ale rozeźlony na siebie... i spokorniały, bo postanowiłem robić to za co chleb mogę kupić, więc robię i robię i robię... i jestem coraz bardziej zły. Wcale mi tej roboty nie ubywa.
            Parskam, sapię, dym mi z uszu leci.... mówię Ci bez kija nie podchodź!
            Aż patrzeć na siebie nie mogiieeeeee suspicious sad suspicious
            • kkkkosmita Re: 3 pażdziernika 03.10.09, 19:17
              A oprócz tego... to ja tej spokojnej jazdy zgodnie z przepisamiii... itd. To w Stanach się nauczyłem.
              Bo raz jak tam wiozłem kogoś ważnego, w pierwszym miesiącu pobytu... to mi .... kurczę, człek omalże na zawał serca padł!... big_grin
              Zrozumiałem swój błąd... i nawet dobrze mi potem było na uporządkowanej drodze.
              z tym, że w dzielnicy polskiej... to zawsze jakiegoś szatana nie koguta spotkać można było...
              • kkkkosmita Re: 3 pażdziernika 03.10.09, 19:20
                I jaka śliczna jest ta świeczka AL... bardzo nastrojowa...
                Popatrzyłem sobie na nią... i nawet trochę zacisznie mi się zrobiło...

                (hi hi hi... ale się dorwałem do Ciebie... ale.... wrrrrrr!!!!! zaraz wracam do realuuusad )
                • kkkkosmita Re: 3 pażdziernika 03.10.09, 19:26
                  I ciekawe co tam u Maski.
                  Takie choroby po podróżach potrafią być dosyć wredne.
                  Samolot ma swoje oddziaływanie, a zwłaszcza na organizm kobiet. Znam kilkoro dzieci... które ...hm... jak ich matki twierdzą, to gdyby nie podróż samolotem... to by ich (tzn. dzieci) nie było...

                  Czyżby nowa metoda... ha ha ha... (podobno skuteczna) leczenia braku dzieci... big_grin
                  • kkkkosmita Re: 3 pażdziernika 03.10.09, 19:28
                    I jeszcze do Ulissesa.
                    Każdy piec gazowy, powinien być przynajmniej raz w roku konserwowany i
                    sprawdzany.... Warto tego pilnować.
                    a w ogóle momenty rozruchu... czegokolwiek!...
                    To potrafią tak dać do wiwatu.że aż głowa boli!
                    • kkkkosmita Re: 3 pażdziernika 03.10.09, 19:32
                      I jeszcze do Benu....
                      To o czym zapomniałem napisać... to o pięknie konia... i wspaniałym jeźdźcu!
                      Facet jak przylepiony na tym koniu siedzi. Koń aż błyszczy i ma śliczną derkę pod siodłem. I widać... jak jeździec... pięknie pokazuje tego konia... co koń potrafi. A potrafi sporo.
                      Ha ha ha...
                      Benuuu... krto tam rządził smile???
                      Koń...?
                      Czy
                      jeździec...?
                      big_grin))))))---kwiat

                      (no dooobra... wieeem... warci byli siebie..)
                      • circe_kirke Re: 3 pażdziernika 03.10.09, 19:38
                        Dobry wieczór wszystkim.

                        Rano chciałam wysłać "dzień dobry wszystkim" i życzenia zdrowia oraz wszelkiej pomyślności plus krasnale, ale program "kazał" mi otworzyć nowy wątek sad A że nie jestem od otwierania nowych wątków, poszłam precz.

                        I teraz życzę wszystkim zdrowia i pogody ducha i krasnaluję wieczornie.

                        http://i37.tinypic.com/25ap255.jpg
                            • hardy1 Re: 3 pażdziernika 03.10.09, 23:38
                              Produkuje? Krasnal kozę? A co to za fanaberie?! I jeszcze chcesz
                              mieć kozę...czy też być?! Znaczy młódką szkolną? Każdy by chciał
                              wrócić w szkolne mury big_grin
                              • circe_kirke Re: 3 pażdziernika 03.10.09, 23:55
                                Produkuje dla dzieci pod choinkę! Mieć chcę smile Zakochałam się w takiej jednej małej, z którą podzieliłam się bananem smile Była absolutnie urocza. Jedyny minus: nie było nikogo w pobliżu, kto uwieczniłby mnie z kozą na zdjęciu ;-(

                                pl.tinypic.com/r/21mzur8/4
                                • kkkkosmita Re: 3 pażdziernika 04.10.09, 00:14
                                  Jaka piękna kolorowa koza...

                                  Ha...! C-K... kiedyś będę musiał pomyśleć jak te całe tagi... galerie... i inne
                                  takie się zakłada i ... no i w ogóle...
                                  (Na razie to jeszcze nawet nie wiem co, z tym się robi... żeby tam zdjęcia
                                  trzymać...ale kiedyś się dowiem)
                                  • kkkkosmita Re: 3 pażdziernika 04.10.09, 00:31
                                    AL ...ja znalazłem takiego kota... już zapomniałem gdzie, bo go od razu do swego
                                    kompa skopiowałem
                                    Dam chyba adres... bo boję się, ze to może być spore zdjęcie...
                                    Biały kot malowany na niebiesko
                                      • kkkkosmita Re: 3 pażdziernika 04.10.09, 00:50
                                        Przyznaję Hardy..., że przy okazji tego forum sporo się jednak uczę.
                                        Człek jest na ogół leniwy...
                                        no cóż... wszystko w końcu dąży w przyrodzie do osiągnięcia najniższego stanu energetycznego... który często oznacza stabilność...
                                        Ha ha ha! Po raz pierwszy w życiu... po jakiś gifach zerkam... jeszcze parę dni temu, nie wiedziałem, że to nazywa się gif...
                                        No bo w końcu kto by się takimi obrazeczkami przejmowaaał... ha ha ha...
                                        Fajne soM! smile
                                            • hardy1 Re: 3 pażdziernika 04.10.09, 01:38
                                              Jasne że precz! smile Ale co zrobimy jeżeli się okaże że jednak
                                              przeważy energia rozbiegania się galaktyk? Że kumulacja tej całej -
                                              masy, energii, ciemnej masy i ciemnej energii...zadziała w stronę
                                              nieprzerwanego oddalania się a nie...po jakimś czasie...ponownego
                                              zbiegania "do punktu wyjścia, Big Bangu"? Wtedy nic nas jako
                                              Wszechświata nie uchroni przed entropią...i całkowitą ciemnością.sad
                                              Czy zostanie jakaś iskierka nadziei, Kosmito? Może u Was
                                              tam...lepiej wiedzą, hę? suspicious
                              • kkkkosmita Re: 3 pażdziernika 04.10.09, 00:10
                                Uffff... HARDYYY... Też raz miałem możliwość zbyt bliskiego kontaktu z tirem.... A kilka razy nie aż tak bliskiego... ale za bliskiego. Wypadku nie było... ale to tylko los szczęścia... przypadek.... przeznaczenie...
                                No zwyczajnie o przeznaczeniu zaczyna się myśleć po takim zdarzeniu... I to w tym znaczeniu...., że przeznaczenie pozwoliło, żeby nie zadrżała ręka, żeby we właściwym momencie nacisnąć na hamulec..., przyspieszyć... nie spanikować....
                                Nie mówiąc o tym, że przy dwóch takich pojazdach poruszających się ze sporą prędkością, wytwarzają się ciekawy rozkład ciśnienia... pomiędzy nimi.
                                Samochodu... to raczej nie dotyczy... ale...
                                Ja w sumie, do tej pory kiedy widzę tira... to tak... spode łba na niego patrzę i zastanawiam się co tym razem ...
                                Wiesz mam pewnego rodzaju zboczenie ... no nie zawodowe, ale praktyczne, wynikające z doświadczeń... i takich tam różnych...
                                Więc Twoja sytuacja była o tyle paskudna, że dwaj koledzy raczyli się ścigać, albo dwóch skłóconych ale z jednej branży.... współzawodniczyć... i gdybyś nie wytrzymał.... no nie wiem jakie były warunki na drodze...., to w razie potrzeby uzyskania odszkodowania... byłoby dwóch świadków..., że to Twoja wina...

                                Hi hi hi... ale kolega miał jeszcze ciekawszą sprawę. Szczeniak na wielkiej prędkości na czołowe poszedł. Za Tira się wynurzył....bo wyprzedzał... Dobrze, że kolega dał radę nieco odbić i uszedł z życiem, ale samochód... (Mazda)na kompletny złom, zbierać trzeba po drodze go było...
                                Dobrze, że wczoraj myślałeś.
                                • hardy1 Re: 3 pażdziernika 04.10.09, 01:50
                                  Kosmito...to nie przeznaczenie, nie wierzę w nie. To intuicja i
                                  podświadoma, w genach od przodkach przekazana...walka o przetrwanie.
                                  Kto ją z przodków posiadał ten przetrwał i...przekazał w genotypie
                                  potomkom. A więc i nam. Dobór naturalny i przetrwanie gatunku w
                                  czystej postaci smile
                                  Mam to samo nieprzyjemne odczucie kiedy mam kontakt wzrokowy z TIR-
                                  ami na szosie. Chyba każdy z kierowców "osobówki" ma to samo
                                  odczucie - czuje się swędzenie i "czuj duch"! Uwaga i zmysły
                                  wyostrzone, ciało nastawia się do błyskawicznego reagowania,
                                  uruchamia bezwiednie dla nas skryte rezerwy "na czarną godzinę",
                                  adrenalina wyostrza zmysły... Takie samo przygotowanie do walki o
                                  przetrwanie jak nasi antenaci kiedy spotykali się oko w oko z
                                  drapieżnym zwierzęciem...
                      • m.maska Re: 3 pażdziernika 03.10.09, 19:55
                        Hej KKKKosmito, a w galerii juz byles? Benu widziales? AL widziales?
                        no i cala reszte swietnych fotek?
                        Dzieci? hm... wynioslam z podrozy katar czyli juz byla ta podroz i
                        tak brzemienna w skutki... sad
                        Benu przyznala sie ze miala ok. 300 zdjec Tatarzyna gdyby mi dala je
                        wszystkie, to bylby niemal ruchomy film. Szkooooda.
                        Benu... zgraj nowa plytke i podeslij ja tutaj.... smile
                        Wszystkim Milego Wieczoru, katar dziele z ptakiem sprawiedliwie
                        maska
                        • hardy1 Re: 3 pażdziernika 03.10.09, 22:39
                          Cześć późnowieczornie Masko smile Uważaj przy tych przelotach
                          samolotem - po tym co napisał wyżej Kosmita...czy to naprawdę katar?
                          Nie masz czasem chęci na kwaszone ogórki?wink suspicious
                • al-szamanka Re: 3 pażdziernika 03.10.09, 19:57
                  Mówisz, Kosmito, że świeczka nastrojowa? Tez tak uważam, ale aby stworzyć
                  atmosferę już taką zupełnie przytulną, miękką i senną - a wieczór przecie za
                  oknami - potrzebny jest kot...może taki przymilacz jak ten?
                  https://mitglied.lycos.de/Gif/katze02.gif
                  • k.karen Re: 3 pażdziernika 03.10.09, 20:23
                    Dobry wieczór smile Szkoda, szansa na finał naszych siatkarek kaput ale powalczą jeszcze o brąz i będzie dobrze smile
                    Al smile Rozumiem ale więcej nie napiszę bo widzę, że wrócił Ci humor smileA kiciuś przemiły smile
                    Hardy, Ulissesie, Kosmito smile Dziękuję za wskazówki. Trochę poczytałam, trochę popytałam i wyszło, że powinnam kupić...dwa aparaty ! Złotego środka nie ma ! Chyba porywam się z motyką na słońce, noo aż tak profesjonalnych zdjęć to ja nie będę robić. Zwłaszcza, że tylko jeden zestaw to na dzień dobry ok. 6000,-. Poczekam, przemyślę a przede wszystkim dokształcę się w tym temacie.

                    A teraz dla Wszystkich mój ulubiony standard ( wokal nie jest najwyższych lotów ale za to video...hmm..hmm )

                    www.youtube.com/watch?v=o805eGf9NQw
                    • al-szamanka Re: 3 pażdziernika 03.10.09, 20:35
                      Witaj KarensmileMnie nerwy szybko mijająsmile I dobrze, po co się chmurzyc. A Twój
                      ulubiony standard wysłucham jak tylko you toub zadziała, chyba mają jakaś awarię.
                      Miłego wieczorusmile))
                        • al-szamanka Re: 3 pażdziernika 03.10.09, 21:29
                          smile)))))))))))))) Ja w ogóle nie jestem choleryczką, ale jak pisałam, jestem
                          baaaardzo uzdolniona i jak się postaram to potrafię, na użytek chwili, w takową
                          się zamienićsmile Tak naprawdę, to jestem wesołą i optymistyczną melancholiczką -
                          straszny dziwoląg, nieprawdaż?wink
                          No właśnie, co z tym YT...ciekawość mnie już zjada, co tam usłyszę, a jako, że
                          niezaspokojona....to ja zjem!...tylko muszę się rozejrzeć co. Dobrze, że nie
                          jestem kosmitą, bo po takiej wypowiedzi już by mnie Hardy ze swoim kajecikiem
                          ścigałsmile
                          • hardy1 Re: 3 pażdziernika 03.10.09, 22:21
                            Następne od zjadania?! W Bibliotece Benu mało co woluminów ostało
                            się po "borgowaniu" Kosmity...mam nadzieję że nie macie chęci, AL i
                            Karen, na przerobioną celulozę...ona jest fe, z ołowiem..bo używali
                            go drzewiej do farby drukarskiej. Trujące! Nie jeść! Czytać! smile
        • hardy1 Re: 3 pażdziernika 03.10.09, 22:13
          AL, Kosmito - miałem takie zdarzenie dosłownie trzy dni temu. Kiedy
          wracałem z innego miasta...ledwie przez takiego...wyprzedzającego,
          zajeżdżającego drogę i zaraz gwałtownie hamującego...nie miałem
          zderzenia. Uratowały mnie dobre hamulce i gwałtowny skręt na pobocze.
          Kilka lat temu miałem jeszcze "lepsze" zdarzenie, także na
          krajowej "1" w stronę Gdańska. Każdy chyba z kierujących wie jak
          potrafią "jeździć" kierowcy TIR-ów. Siądzie taki na zderzaku i tylko
          czeka...całe wsteczne lusterka wypełnia. Też mi taki siadł; z
          naprzeciwka jechał sznur samochodów. "Puszczę go, po co mam się
          denerwować" pomyślałem i odbiłem w prawo na pas dla ruchu powolnego.
          TIR zaczął mnie wyprzedzać z lewej...kiknąłem jeszcze raz w lewo,
          kiknąłem w prawo i...zimny pot mnie oblał - z prawej strony "brał
          mnie" drugi TIR! Pruł ledwie lewymi kołami zahaczając o asfalt,
          równolegle do tego z lewej. Znalazłem się jak...wyobraźcie sobie
          dwie wysokie stalowe ściany przesuwające się wzdłuż szyb samochodu.
          Moja połowica nawet głosu nie wydała tylko zasłoniła usta ręką...a
          ja delikatnie wyhamowałem starając się utrzymać równą boczną
          odległość od tych ścian TIR-ów...Wreszcie mnie wyprzedziły...ja
          mokry jak mops zatrzymałem się na dłuższą chwilę na poboczu.
          Spojrzałem do przodu - te dwa TIR-y dalej się ścigały, żaden nie
          ustępował...jadące z naprzeciwka samochody uciekały na swój pas
          ruchu powolnego...Zaś te dwa potwory znikły za zakrętem.
          Wracając tą samą trasą oglądnąłem długi na kilkaset metrów pas ziemi
          rozrytej kołami tego TIR-a "biorącego mnie z prawej" . Lewe
          zmieścił wtedy na szosie, prawe już nie. Wystarczyło żeby ziemia
          była bardziej miękka lub śliska i zarzuciłby...pewnie nie miałbym
          możliwości teraz o tym pisać...
    • hardy1 Re: 3 pażdziernika 04.10.09, 02:47
      Dzisiaj Międzynarodowy Dzień Zwierząt - więc wszystkim im i ich
      ludzkim towarzyszom oraz miłośnikom - życzę nieprzerwanej przyjaźni.
      Zwierzęta to nasi bracia młodsi...one zawsze odwdzięczają naszą
      miłość smile
        • ulisses-achaj Re: 3 pażdziernika 04.10.09, 10:06
          Witajcie smile Wszystkim Miłego Dnia, dla mnie łatwy nie będzie. Jadę do
          szpitala do Przyjaciela... Wszedłem na nasz dawny watek i co widzę?
          Podwórko Sola... hmmm Natura ponoć nie znosi próżni, ale czy zachowanie
          elementarnej przyzwoitości naprawdę jest az tak trudne?
          • hardy1 Re: 3 pażdziernika 04.10.09, 10:46
            Współczuję Uli... Pozdrów Przyjaciela.

            Podwórko Sola?! No tak... Niektórzy nie cofną się przed niczym,
            nawet przed chamskim, prymitywnym plagiatem, próbując "jechać na
            renomie" Podwórka. Oczywiście zaraz będą zaprzeczenia Sola że
            przecież to "Podwórko Sola" a nie "PODWÓRKO", że nazwa nie jest
            zastrzeżona, że jest tylko podobna... Podobnie jak podrabiali i
            podrabiają nasze nicki: maska-miska,Ulisses -PUlisses, Hardy-
            Hadry...
            Tylko czy komuś z nas przyszłoby do głowy aby kraść nazwę np."Wyspa
            nr..." i ogłosić że to przecież tylko nazwa podobna? No właśnie...
            To jest ta różnica między normami prawnymi a normami kulturowymi...a
            zdaje mi się że Sol, podobnie jak Gryf, ciągle ogłaszał wszem i
            wobec jaki to ma honor, godność i tym podobne... Ocenę ludzi jednak
            się wyrabia nie według ich słów ale czynów. Wolę ludzi którzy czynią
            a nie ogłaszają tylko że czynią...
            Taaak...i o to chodzi - o tę różnicę. Na szczęście w ogromnej
            większości to my tworzymy Podwórko i ono jest tam gdzie my
            przebywamy. W pewnym przybliżeniu: "po przeniesieniu szkoły w nowe
            miejsce obsługa administracyjna może ukraść tabliczkę z nazwą
            insytucji. I ogłosić że u nich jest szkoła. Budynek stoi, tabliczka
            jest...ktoś ją przeczyta, zaglądnie...i o czym porozmawia? Szkoły są
            różne... Uniwersytety wileński i lwowski też przenoszono...(to tylko
            przykład a nie konotacja).
            Jak widać, nie mogą o nas zapomnieć, ciągle dalej obrzucając
            inwektywami na "wyspie" jak i teraz próbując ukraść nazwę Podwórka.
            Zwykły plagiat. Po prostu trollowanie i ataki na nautów to już
            pewnie ich życie netowe...możliwe że od początku to była ich główna
            możliwość zaistnienia. Więc zaistnieli...i "opinii" się od
            normalnych nautów dorobili.
            Zresztą - nie ma co tego tematu chyba ciągnąć dalej. Każdy sam sobie
            wyrobił zdanie. To tyle "w wiadomym temacie trollowania i plagiatu".
            • kkkkosmita Re: 3 pażdziernika 04.10.09, 13:56
              Śmierć i żona od Boga przeznaczona...
              Tak mi mówiła moja matka... kiedyś... jak akurat to było potrzebne.
              I nie chodziło tu o jakieś odwołanie się do religii... ale do życia... i tego
              jak to czasem często... wszystko się toczy....
              Te rozbiegające się galaktyki...
              Patrzy człek na taki program na discovery... i tak sobie myśli...
              "przecież to wszystko kiedyś się skończy..." Czyżbyśmy byli tylko przelotnym
              nieistotnym punktem ...jakąś formą życia rozwijającą się akurat na Ziemi..."
              To przecież nie możliwe..., żeby rasa ludzka nie wymyśliła jakiegoś sposobu...(
              to tak na temat, tych genów walki i przetrwania smile )
              A czy w ogóle warto się rozmnażać..., mieć dzieci, pracować...

              a czas... hi hi hi jest pojęciem względnym...

              Asimov w Fundacji... poszedł w tym samym kierunku...
              W którymś z jej tomów, przyrównał naszą galaktykę... do pełznącej w przestrzeni
              formy życia... i nawet znalazł, na swój sposób, wyjście... aby jakoś
              zasugerować... być może złagodzić, tę konieczność... zmian....śmierci i narodzin
              wszechświata.
              A więc są umysły, które od dawna zastanawiają się nad tą rosnącą entropią... w
              odniesieniu do układów.
              Może nasz wszechświat jest takim układem, którego...(nie chce mi się sprawdzać
              która, ale chiiba pierwsza)dotyczy jednak ...pierwsza zasada termodynamiki...

              Taaa.... nawet fizyka... może prowadzić do ...metafizyki... ha ha ha!

              I wydaje mi się, że dopóki myśl techniczna nie zostanie mocno połączona z myślą
              filozoficzną, humanistyczną...
              to czy ja wiem... czy da radę coś wymyślić.
              Wydaje mi się..., że przydałaby się następna rewolucja... ale nie
              naukowo-techniczna... (choć ta też by się przydała!)
              tylko naukowo- humanistyczna.
              Nie dziwię się tym ludziom, którzy od wieków odnoszą się do Boga i tu widzą
              wszelkie wybawienie.
              Nie jestem pewny, czy w ogóle nasza cywilizacja dałaby radę zaistnieć i trwać,
              bez pojęcia Boga...
              Myślę, że jakoś trzeba nazwać, tę niewiadomą, która nas przecież w sposób
              oczywisty otacza...
              Tak sobie myślę... wcale nie jestem pewny czy dobrze myślę, ale tak myślę...


              A jest jeszcze jedna mądrość ludowa, która sprawdza się z 99% skutecznością...
              Krowa, która dużo muczy, mało mleka daje... to tak na temat różnych solówek na
              podwórku.
              Nasze milusińskie trolle... nie mają zwyczajnie o czym ze sobą gadać. Tam się
              wszystko wypaliło, i tylko walka za "złymi podwórkowiczami" , pozwoli im w
              ogóle mieć jakiś powód do rozmowy.
              Do rozmowy... a nie do wydawania dźwięków pisemnych... nie do końca strawnych
              dla tych, którzy ...ha ha ha dają radę dłuuugo post przeczytać big_grin

              Nadal mam sporo na głowie...
              • kkkkosmita Re: 3 pażdziernika 04.10.09, 14:12
                Jeśli zaś chodzi o zwierzaki... to ja jestem mięsożerny tyż! ... Ale jednak coś trzeba zrobić ze sposobem traktowania zwierząt.
                Ludzie nie powinni być tak pełni pogardy dla życia...
                Bo to co robi się ze zwierzakami... w większości przypadków, to pogarda dla życia i cierpienia innych form istnienia.

                AL... w Indiach, ze względu na niedobór białka w pożywieniu, dochodzi do upośledzenia funkcji mózgu.
                To dobrze, jeśli wybrany organizm, doskonale sobie radzi bez białka zwierzęcego..., ale w obecnej chwili... nie da rady zastosować tego do wielu ludzi...
                Prawda jest taka, że na Ziemi umiera się z głodu.
                Ja ... Ciężko mi myśleć o zabijaniu zwierząt... ale nie widzę wyboru na chwilę obecną...
                Ta Ziemia została tak stworzona i zorganizowana..., że jesteśmy częścią łańcucha pokarmowego...
                W chwili obecnej... raczej nie damy rady stanąć obok tego łańcucha i powiedzieć, że jesteśmy ponad tym jako gatunek.
                To tak tu działa... i to są podstawy naszego istnienia.

                Nie lubię zabijania zwierząt. Każdy powinien mieć prawo do życia...
                aby to jednak nie był wysyp szarańczy...

                PS. Ludzie doliczyli się, że kruki potrafią wydawać ponad 30 różnych dźwięków...
                Ha ha ha... gadają ze sobą ptaszydła! I jak tu zjeść kruuukaaaa?....
                uncertain))))))))----?
              • m.maska Re: 3 pażdziernika 04.10.09, 14:17
                Hej KKK - ale dobrze mi zrobilo poczytanie tego co napisales.
                Co do Kosmosu - no coz, jestesmy forma istnienia bialka i...niestety w tym
                poteznym lancuchu nawet nie jestesmy ogniwem, chyba tylko mikroczasteczka,
                zupelnie bez znaczenia, mimo ze niektorym "nowym" podworkowiczom mogloby sie
                wydawac, ze wszystko w naturze ginie, to wg wszelkich znakow na niebie i ziemi
                nic nie ginie niestety i niczego sie nie dostaje za darmo.
                Przychodzi potem taki moment, ze za wszystko trzeba zaplacic.
                Ale... jak sam zauwazyles, jakis temat musi byc, a wiec sa to zli podworkowicze,
                zly Ulisses i zla maska a zeby tym twierdzeniom nadac odpowiednia wage, ubiera
                sie to wszystko w wiecej niz "dobitne" slowa - bo... no po prostu kazdy sadzi
                wedlug siebie. Do tamtych osobnikow tylko takie slownictwo przemawia, wiec
                mysla, ze do innnych tez.
                Jedno moge tylko, trzymajac sie jedna reka za glowe(jakby to cos pomoglo) w
                drugiej chusteczke przy nosie(to cos daje), odrywajac na chwile tylko po to zeby
                tutaj cos napisac - beda musieli cos wymyslic, bo tak dlugo nie moga sie nami
                napedzac. Proba reaktywacji Podworka i co dalej? ciumaski, serniczki, kawusie
                i...........wow miedzy grzancem i tiramisu jaki z upodobaniem juz serwowala
                kiedys york - bluzniac pod innym nickiem na Ulissesa albo doszukac sie we
                wlasnym trollu autorstwa KKK - o sobie przez skromnosc nie wspomne, jestem i tak
                bohaterka numer jeden. Swoja droga to byloby ciekawe miejsce dla kogos kto
                chcialby przestudiowac psychike nautow, ktorych natura tak bezinteresownie
                obdarzyla ZAWISCIA - no wlasnie... materialu mialby na prace doktorska i kilka
                publikacji...
                • kkkkosmita Re: 3 pażdziernika 04.10.09, 15:15
                  Masko... Często spotyka się ludzi, którym niewiele ma się do powiedzenia.
                  Dlatego tworzą się różne grupy towarzyskie. Teraz, kiedy jesteśmy starsi...
                  bardzo szybko potrafimy stwierdzić, czy nowo spotkana osoba jest dla nas
                  interesująca pod jakimś względem, czy będziemy z nią swobodnie rozmawiać... czy
                  raczej.... trzeba będzie bardzo się wysilać, żeby znaleźć jakiś temat.
                  Ha ha ha... tematem uniwersalnym może być zawsze pogoda... i nie bez powodu jest
                  ten temat często używany...
                  No i jeszcze jakie inne tematy mogą..."chodzić"...
                  Ano pogoda... i jeszcze raz pogoda...
                  A pamiętasz jak byłaś młoda... i nawet chciałaś z kimś pogadać... i z wysiłkiem
                  szukałaś tego tematu.. ?
                  P A M I Ę T A S Z!!! Jestem pewny... to były straszne przeżycia!!!
                  Ja tam pamiętam o tym!
                  I nadal młodzi mają podobne problemy! big_grin
                  Starsi też czasem potrafią je mieć!
                  Z tym..., że tutaj trzeba trochę uważać, bo czasem można spotkać kogoś, kto coś
                  tam ma do powiedzenia... ale nie zrobi tego od razu...
                  Wiek... uczy również nieufności... i spokojnego oglądu sprawy.

                  Teraz jak pomyślałem... trochę...
                  To mogę tylko życzyć Solowi, żeby spróbował coś rozkręcić na wątku Podwórko...
                  Może i on znajdzie ludzi chętnych do rozmowy, takiej jaka mu odpowiada...
                  Ludzie są w końcu bardzo różni.
                  Zejdę do piwnicy ...
                  • m.maska Re: 3 pażdziernika 04.10.09, 15:53
                    KKK - eeetam, wiesz, ze to zalezy bardzo wiele od otoczenia, od ludzi, z jednymi chetnie gadasz, innych chetnie sluchasz, wobec innych narzucasz sobie ograniczenia i ostroznosc - oczywiscie, ze kiedy bylam mloda plotlam pewnie duzo ale i srodowisko bylo ku temu odpowiednie.
                    Tutaj na forum, nie widzisz rozmowcy, poczatkowo zreszta nic o nim nie wiesz, rozmawiasz normalnie, w dobrej wierze wypowiadasz swoja opinie i nie potrafisz przewidziec, ze po drugiej stronie siedzi ktos, kto tylko czeka na jedno Twoje slowo, ktore bedzie mogl wykorzystac.
                    Do dzis smieje sie az do "migotania przepony" kiedy, najczesciej kocica, wkleja moj post, ktory rzeczywiscie napisalam i dzisiaj bym powtorzyla, ze do pasji doprowadzaja mnie mamuski, ktore sadzaja swoje dzieci w wozkach z zakupami same zajmuja sie ploteczkami a dzieci sie dra na caly sklep - no trudno, ale to mnie nie zachwyca. Nie tak dawno AL opowiadala mi, ze przechodzac kolo takiego wozka, matka zajeta plotkami, dziecko juz bylo w trakcie lotu na glowe z wozka i gdyby AL go nie zlapala... reakcja matki byla zadna.
                    Pobyt na forum nauczyl mnie ostroznosci w wypowiadaniu nawet takich oczywistosci - eeeee...masz racje pogoda jest najbezpieczniejsza, bo nawet samokrytyka, moze byc wykorzystana przeciwko temu kto to robi...takie kreatury tylko na to czekaja. To tak á propos tego ze wlasnie w galerii czytalam album o Zawisci i cytat z Zafona - jakie to madre.
                    To juz druga ksiazka tego autora, ktora czytam, a czytam z upodobaniem poniewaz dzieje sie to w Barcelonie, to jak wycieczka po jej zakatkach... smile
                    Po co idziesz do piwnicy? ja mam u siebie wlasnie w piwnicy niezle zapasy. A moze Curtado? na moje przeziebienie?
                    To specjalnosc z Madery, mocna kawa(goraca) pol na pol ze slodka Madera(malmsey) i sokiem z cytryny - tylko czy ja potem jeszcze bede mogla pracowac? hmmm.... a mam jeszcze co nie co na jutro do zrobienia...
                    A nie moge sobie pozwolic na zwolnienie chorobowe....wiadomo ;-(
                    • hardy1 Re: 3 pażdziernika 04.10.09, 17:37
                      Masko - masz Maderę? Alibo Porto? Mogłabyś...hmmm...no wiesz, mała
                      lampeczka na początek , dla rozgrzewki ...u mnie wieje aż głowę
                      urywa, co chwila deszcz...lampka by się przydała wink Ja
                      zaś...leczniczą KM chętnie proponuję big_grin
                  • hardy1 Re: 3 pażdziernika 04.10.09, 16:18
                    Cześć niedzielnie, Masko (dalej siedzisz i katarzysz?uncertain kwiat/) i
                    Kosmito smile
                    Taaa...jesteśmy tylko jednym z gatunków w ciągłej zmienności form
                    życia. Ale jednak coś nas wyróżnia - możemy już w dużym stopniu
                    decydować o kierunku naszego rozwoju. I tu się zgadzam z Tobą
                    Kosmito - sam rozwój naukowo-techniczny nie wystarcza, potrzebne
                    jest "otulenie" humanizmem - jak ten rozwój wykorzystany będzie to
                    od nas zależy. Dla części ludzi potrzebna jest do tego wiara w jakąś
                    siłę nadprzyrodzoną, opiekuńczą i karzącą, obojętne czy nazwiemy to
                    boskością czy innym Demiurgiem. Dla części (do której ja należę)
                    wystarczy sam ludzki humanizm, wewnętrzne pojęcie i rozróżnienie
                    dobra i zła...samoistna blokada i umiejętność rozróżnienia co jest
                    dobre a co złe. To była i jest długa droga rozwoju
                    tego "człowieczeństwa"... Samo pojęcie "dobro-zło" nie jest wcale
                    bardzo stare; w naszym kręgu cywilizacyjnym pierwszy wprowadził je i
                    rozróżniać zaczął dopiero Sokrates.
                    Ta umiejętność rozróżniania "dobro-zło" i jego ciągła zmiana... w
                    dłuższym przedziale czasu na szczęście we właściwym kierunku
                    (wszystko należy osadzać na konkretnym etapie rozwoju
                    społecznego...) powoduje że jednak jestem optymistą. To tylko wiara
                    a nie pewnik...ale jak na razie udaje się nam jako gatunkowi
                    rozumnemu, cowink Jako rzekłem, jestem z natury (i ze znajomości
                    historii) optymistą życiowym. big_grin
                    • m.maska Re: 3 pażdziernika 04.10.09, 16:45
                      Czesc Hardy smile przeciez nie moge bez przerwy sie nad soba uzalac - bo...to i
                      tak niczego nie zmieni. Tylko, ze to moja wina i ponosze teraz
                      konsekwencje...wrrrr w ubeiglym roku zapomnialam sie zaszczepic i teraz tak mam sad
                      • hardy1 Re: 3 pażdziernika 04.10.09, 17:41
                        To już wolę Masko mój sposób - sam się hartuję i nie wiem co to
                        angina czy takie tam, jesienne. Nie muszę się sztucznie zaszczepiać,
                        sam się naturalnie szczepięsuspicious
                          • hardy1 Re: 3 pażdziernika 04.10.09, 18:04
                            Ja? Wkurzać? Takie podziękowanie za dobrą radę?!uncertain Od maleńkości
                            się naturalnie hartowałem i uodparniałem...nawet na rany
                            robiłem "plaster" z naturalnego okładu - brałem piasek z piaskownicy
                            (nie zaglądałem pod lupą jakie tam insze ingrediencje siedziały big_grin)
                            i sypałem na ranę. przeważnie po kilku minutach już nie
                            krwawiła...dmuchnąłem i po krzykubig_grin Bez zakażeń... Jak mało sobie
                            palca nie odrąbałem w dzieciństwie, na balkonie (bagnetem ciosałem
                            gałązki od choinki przygotowując miecz...oczywiście na
                            Krzyżaków)...wbł mi się ten bagnet prawie do kości...to z
                            przestrachu chwyciłem to co leżało na balkonie. Brudną szmatę od
                            podłóg. Świetnie dała się owinąć i zatamowała...fakt że bliznę mam
                            do dzisiajwink Takich "bojowych ran" mam jeszcze kilka w innych
                            miejscach...big_grin
                            • m.maska Re: 3 pażdziernika 04.10.09, 18:16
                              Jak przystalo na prawdziwego faceta oczywiscie.. ale ja nie jeeeeeestem facetem i najgorszy wypadek jaki mialam to zlamana w nadgarstku reke od... uwaga... robienia fikolkow na plazy... a zeby bylo smieszniej z ta zlamana reka(prawa) przyszlam do przedszkola z gipsem i do dzisiaj pamietam, ze moja przedszkolanka powiedziala "szkoda ze to nie lewa raczke zlamalas" - wtedy nie wiedzialam dlaczego moja Pani mi tak wlasnie zyczyla - jej sie wydawalo, ze... przez te 6 tygodni moglabym sie oduczyc leworecznosci...

                              https://de.myemoticons.com/animierte-emoticons/unsere-favoriten/images/bubblegum.gif
                              • hardy1 Re: 3 pażdziernika 04.10.09, 19:48
                                To były jeszcze czasy "naukowego" odzwyczajania od leworęczności...
                                Masko - ja jestem takie "coś" co nigdy nie złamało żadnej kości. ą
                                trochę różnych "gwałtownych zdarzeń" w moim życiu się przytrafiło :-
                                D Nieraz lekarze nie chcieli uwierzyć, rentgenfotki kilka razy
                                oglądali szukając złamań...zresztą chyba już na przyzbie o tym
                                pisałem big_grin
                                Czego i Tobie już życzę smile znaczy się braku dalszych złamań...i
                                szybkiego wyzdrowienia big_grin
                                Masz rację - chłop ma mieć bojowe blizny...bo inaczej to kto? suspicious
          • m.maska Re: 3 pażdziernika 04.10.09, 13:41
            Wszystkim Milej Niedzieli smile
            Ulissesie, kazdego z nas czekaja wczesniej czy pozniej takie odwiedziny, albo
            sami bedziemy odwiedzani. Ty wiesz... ale nie milcz.

            Mnie dopadlo to jesienne, chyba nie wypada mi utyskiwac - bo ptak tez to ma.
            Benu - moj katar jest najprawdopodobniej samolotowy, nawet czas inkubacji sie
            zgadzal... smile

            https://www.samenkiste.de/geochelone/krankheit/krank.gif
            Wszystkim raz jeszcze milej...to co robia tam gdzie nasze korzenie...- szkoda
            slow...
          • solidaruch7 Re: 3 pażdziernika 04.10.09, 15:39
            Dzięki za komplement Achaju, nie zasłużony on wprawdzie ale dzięki serdeczne.
            Czymś Cię skrzywdziłem że tak mnie postrzegasz ? miłego popołudnia życzę no i
            tego nikona 700 czy coś tam coś tam wink))
            • m.maska Re: 3 pażdziernika 04.10.09, 16:02
              Solidaruchu smile jak zapewne przeczytales, Ulisses odwiedza dzisiaj w szpitalu swego Przyjaciela, jestem pewna, ze Ci odpowie, ale... to co napisales w otwarciu swojego watku, to co on przeczytal a co napisales do niejakiej Avy to juz zupelnie inna bajka. Do Twoich wpisow odniosl sie juz Hardy i KKK - a dlaczego? bo sugerujesz w nich, ze to my intrygowalismy, bluzgalismy, czy to nie interesujace, ze odeszlismy stamtad, bo nie dalo sie juz tego zniesc? czy tak uwazasz, ze ja sama na siebie pisalam "kobyla" i tym sie zachwycalam? to Ulisses sobie ublizal? no wlasnie - zycze Ci zeby Ci sie powiodlo na Twoim Podworku, moze nikt sie tam nie pojawi z tych , ktorzy zabawiali sie nami tyle miesiecy. Tutaj, to samo grono ludzi moze rozmawiac spokojnie - powiem tylko NARESZCIE.
              • m.maska Re: 3 pażdziernika 04.10.09, 16:05
                Aaaach zapomnialabym... Karinka, chyba to juz mowi samo za siebie, jaki element
                sciaga w to miejsce. Jak widac to juz nawet nie wazne czyj watek... biedacy/czki
                zyja tylko wspomnieniami
                • solidaruch7 Re: 3 pażdziernika 04.10.09, 16:40
                  I niech tak będzie Masko, niech tak będzie. Aby tylko na tym Waszym 'nowym' nie
                  było więcej takich 'Karinek', o key ? Tobie życzę spokoju ducha a przyjaciołom
                  Twym...tego samego. Bawcie się dobrze bo ja jak najbardziej, o key mi z
                  Siostrzyczką wink) Miłej niedzieli Wam życzę. Czarek. ps. nikomu nie sępię
                  ,chcecie ? proszę bardzo , możecie wdepnąć do mnie tylko nie jako trolle, pod
                  swoimi. Miłej niedzieli Masko wink))
                  • m.maska Re: 3 pażdziernika 04.10.09, 16:50
                    wiesz co Solidaruch, nie bede ukrywac - napisalam Ci w mailu to - jestes Beton -
                    pisac tutaj do tych ktorzy byli najbardziej zbluzgani, oczerniani i obrazani,
                    zeby nie przychodzili jako trolle - to trzeba byc..... reszte niech kazdy sam
                    sobie dopowie....
                    zwyczajny BETON - tam juz nic nie dotrze - rezygnuje
                  • ulisses-achaj Re: 3 pażdziernika 04.10.09, 17:12
                    Sol, w czym rzecz napisał Ci już Hardy. bardzo dokładnie. Jeżeli tego
                    nie rozumiesz, albo zrozumieć nie chcesz, to już Twój problem. Jedno
                    pytanie: DLACZEGO nazwałeś swój watek własnie Podwórkiem, a nie
                    jakkolwiek inaczej?? I jeszcze jedno. Jest to tym bardziej
                    niesmaczne, że powinieneś wiedzieć /i chyba wiesz?/, że żaden nasz
                    post nie jest wpuszczany na "Wychowałem się..". Żaden. Więc wszelkie
                    pomówienia i podłości uchodzą bezkarnie, a Ty któremu tak bardzo
                    ponoć zalezy na wolności słowa, wpisujesz sie swoim postepowaniem w
                    tę żenującą i niesmaczną rozróbe. Pozdrawiam.
                          • kkkkosmita Re: 3 pażdziernika 04.10.09, 19:37
                            Cześć Krzysiu! Miło, że jesteś!
                            Ja też długo walczyłem ze swoim nickem.
                            Wyobrażasz sobie... okazało się, że tu, na tym forum... całe hordy kosmitów się
                            pętają....!!!!! cool
                            Teraz to by tak Czaro się zdałaaaa...... razem z Łapą Niedźwiedzia....i...
                            jeszcze kilka osób...
                            Vege Jolka, Franco.... Antonio (refleksyjny zresztą)... ale on to raczej
                            polityką się bawi......
                            na ten przykład....
                            Fajne jest to forum.


                            https://www.gify.org/obrazki/06/019.gif
                            • kkkkosmita Re: 3 pażdziernika 04.10.09, 19:47
                              HARDY...
                              Dla części (do której ja należę)
                              wystarczy sam ludzki humanizm, wewnętrzne pojęcie i rozróżnienie
                              dobra i zła...samoistna blokada i umiejętność rozróżnienia co jest
                              dobre a co złe. To była i jest długa droga rozwoju
                              tego "człowieczeństwa"... Samo pojęcie "dobro-zło" nie jest wcale
                              bardzo stare; w naszym kręgu cywilizacyjnym pierwszy wprowadził je i
                              rozróżniać zaczął dopiero Sokrates.
                              Ta umiejętność rozróżniania "dobro-zło" i jego ciągła zmiana... w
                              dłuższym przedziale czasu na szczęście we właściwym kierunku
                              (wszystko należy osadzać na konkretnym etapie rozwoju
                              społecznego...) powoduje że jednak jestem optymistą. To tylko wiara
                              a nie pewnik...ale jak na razie udaje się nam jako gatunkowi
                              rozumnemu, cowink Jako rzekłem, jestem z natury (i ze znajomości
                              historii) optymistą życiowym. big_grin

                              Wszystko widzimy z naszego ludzkiego punktu widzenia... czy aby na pewno jest to
                              właściwy punkt obserwacyjny... to znaczy... również, czy widzimy wszystkie ważne
                              rzeczy...?
                              Samo pojęcie dobra i zła... zobacz, ile zamętu ono robi....
                              wcale nie jestem pewien, czy jest to właściwy punkt odniesienia. Z pewnością te
                              dobro i zło, jest wykorzystywane przez różnych... do granic absurdu....

                              Kurczę... my w ogóle nie stoimy na żadnym pewnym gruncie...
                              A jeśli zaś... (potem! muszę kończyć... nie chcę ...)
                              A w tej chwili... to zupełnie nie wydaje mi się, żeby sprawy szły w rozumnym
                              kierunku...

                              Bardzo mi tę Fundację Asimova zasugerowałeś....
                              • hardy1 Re: 3 pażdziernika 04.10.09, 21:34
                                Kosmito - a masz inny punkt odniesienia? To jest życie, realne życie
                                a nie bajka. Zawsze znajdą się tacy którzy na zło powiedzą: "dobro".
                                Czasem wybiera się mniejsze zło jak nie można wybrać absolutnego
                                dobra, ze wszystkimi konsekwencjami. Potem latami się ciągną spory
                                kto miał rację, co by było gdyby było... Po prostu nie mamy innego
                                punktu odniesienia niż własne wyobrażenia co do "dobra". Już w
                                starożytności pewien mędrzec od fizyki wołał "dajcie mi punkt
                                podparcia..." ale to też była ułuda. Natomiast w granicach naszego
                                realnego życia "tu i teraz" można jednak ustalać ramy "dobra". I
                                małymi kroczkami do przodu, poszerzać sferę człowieczeństwa. To jest
                                do osiągnięcia. I jestem optymistą. Dlaczego? Bo nasze obecne
                                istnienie jest potwierdzeniem że jednak...więcej jest ludzi w miarę
                                dobrych niż złych. Gdyby było odwrotnie to byśmy nie
                                rozmawiali...nie byłoby komu...
                                --
                                Hardy
                          • k.karen Re: 3 pażdziernika 04.10.09, 19:49
                            Dobry wieczór P O D W Ó R K O - najlepsze na świecie smile)))kiss
                            Huraaaaa mamy brązowy medal, brawo siatkarki kwiat kwiat kwiat

                            Witaj Krzysiu smile Nie znamy się, ja też kobieta po "przejściach" ale z sąsiedniego forum tvn24. Te moje "przejścia" to właściwie nic w porównaniu z przykrościami i podłością, których doświadczaliście Wszyscy. No cóż, jeżeli nie można walczyć ze złem to trzeba od niego uciekać, paląc za sobą mosty. Nie zgadzam się z opinią jakoby zło i dobro są równoważne. Zło to tylko miejsce, w którym nie ma dobra. Nowe, mądre, twórcze, kolorowe, radosne, przyjazne, czasem dźwiękowe, czasem w zadumie - Podwórko - to właśnie jest to dobro, które zostawiło zło.
                            Tam zostało "błoto, które stwarzało pozory głębi" Korzenie ? Ależ korzenie właśnie zabraliście ze sobą. Gdyby nie TE korzenie to nic nowego by tu nie urosło smile
                            Dziękuję Wam, że daliście mi kredyt zaufania i zechcieliście przyjąć mnie do swojego grona. Na razie uczę się Waszego "języka", pewnie nie raz jeszcze napiszę coś niemądrego, popełnię jakiś nietakt. Proszę Was o wyrozumiałość i cierpliwość...a będą ze mnie ludzie smile))))
                            Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru....nooo i nie chorować. kiss
                            • m.maska Re: 3 pażdziernika 04.10.09, 20:22
                              Karen smile a ja wlasnie choruje... i marudze chyba i skarze sie... hahaha ale sobie zasluzylam. To chorowanie zaczyna mi sie nawet podobac, taca, polmiski pelne owocow, kawy, ciastka, to wszystko podstawiane pod nos, ale mnie mimo wszystko nie jest lepiej sad
                              Niczego sie uczyc nie musisz, my sie sami ciagle siebie uczymy...
                        • hardy1 Re: 3 pażdziernika 04.10.09, 19:55
                          Cześć Uśmieszku smile "Jeszcze Krzysie są na świecie"..big_grin Zwróć uwagę
                          że nikt z nas nie ma tutaj swojego oryginalnego nicku, każdy musiał
                          modyfikować. Ale w podpisie (sygnaturce - wejdź w "ustawienia" obok
                          swego nicku, po prawej) możesz już umieścić swój oryginalny smile
                          Będzie się wtedy ukazywał automatycznie pod Twym wpisem.
                          Dobrze żeś znalazł jednak droge i "przekopałeś się" big_grin
                    • solidaruch7 Re: 3 pażdziernika 04.10.09, 20:35
                      Uli !! pozwolisz Masko, że Uli hehe ? nie będziesz krzyczała że On Twój i tylko
                      Twój wink)))))) kolego, było co było ale zdechło co nie ? chcesz się kłócić ?
                      proszę bardzo ,ja nie zamierzam. Macie swoje podwórko i mnie ono to i to ,
                      kapujesz ? to i to mnie ono. Grałeś kiedyś w wojnę w wyścigi, w zośkę, w kupki
                      rzucane ? jak zgadniesz to poddam się. Jak nie, kicha jesteś wink) o key ? cześć
                      Wam - 'szemrane towarzycho' bo tak Was postrzegam(((((((((( ja robol, cham z
                      Woli i prostak. Prawda Uli i Masko ? cześć
                        • m.maska Re: 3 pażdziernika 04.10.09, 21:05
                          A ja Ci odpowiem raz jeszcze.... otworz sobie wszystkie te posty tutaj i
                          poczytaj i poczytaj swoje wpisy...zaczynam nabierac przekonania, ze po raz nie
                          mozesz bez nas zyc a po dwa, ze cos Ciebie zmusza do trollowania - poza Twoimi
                          postami, nie ma tutaj zadnych w tym stylu.
                          To jest wlasnie to, co bylo mozliwe tam a nie bedzie nigdy mozliwe tutaj!
                          moglabym skasowac ten Twoj post, ale uwazam ze nalezy pozostawic Ci szanse na
                          opamietanie.
                          Wpisy jakich dokonales na swoim podworku z sugestia, ze ja tam pisalam - no
                          comment... ale styl tego postu, swiadczy tylko o Tobie, no i ta Karinka vel puma
                          - jak juz dawno temu napisal Ulisses: STYL, styl to czlowiek - brak stylu, to
                          tez styl, tyle, ze marny...niestety

                          https://de.myemoticons.com/animierte-emoticons/sprechender-smiley/images/byesad.gif

                          maska
                        • krzys.ltd Re: 3 pażdziernika 04.10.09, 21:15
                          Pomijając już kwestię, że to raczej ja powinenem być beniaminkiem,
                          tzn. kandydatem do pierwszego usunięcia, gdyż potrafię jak nikt,
                          niezgadzać się cudnie z prawie każdym na świecie,
                          no tak... tyle, że w tym niezgadzaniu się, w innym widzeniu rzeczy
                          też może być coś fajnego i twórczego, dla obu stron zresztą.
                          Napisałaś Karen, że coś strasznego i złego spotkało mnie, czy nas,
                          na tamtym forum. I tak, i nie.
                          W pewnym sensie traktuję to wszystko, co mnie spotyka, w kategoriach
                          doświadczeń. Nawet i tamto forum. Faktem jest, że gdyby przy jego
                          starcie, ktoś opisał kasandrycznie to do czego ( i w imię czego )
                          zdolni są ludzie w necie, to pewnie nikt z nas nie uwierzyłby
                          wówczas, że jest to możliwe.
                                      • kkkkosmita Re: 3 pażdziernika 04.10.09, 22:01
                                        Hi hi hi... Haaardyyy...
                                        a co tam dobro..... zło... i te wszystkie takie!
                                        Zerknąłem właśnie tutaj... i zobaczyłem lekkość i ... hi hi hi... i ciepełkoooo! Ot co.
                                        Dobrze jest.
                                        TFU!!!! TFU!!!! NA PSA UROK!!!
                                        Ty lepiej pomyśl, czy Krzyś obrazkami potrafi gadkować???
                                        Bo jeszcze nam powie..., że on za poważny człek..., na obrazeczkliiiii.....
                                        big_grin))))))))))----kwiat


                                        (tyyylko jaaaa nieszczęśliiiwyyy! mam kupę drukowania a jeszcze nie napisałem tego co muszę drukować..... taaa... idę zapalić devil )
                                        • krzys.ltd Re: 3 pażdziernika 04.10.09, 22:17
                                          W stateczność moją wątpicie ?
                                          Z góry uprzedzam, że maturę robiłem po wojnie i ... mam latek cy
                                          tzn. ze mam latek cy i pu, główką sięgam ponad stół,
                                          mam fartuszek z muchomorkiem, do przedszkola chodzę z workiem.

                                          Zaś poważniej już pisząc, coś w tym jest.
                                          Czytałem kiedyś bardzo mądrą książkę, w której autor starał się
                                          definować, wyjaśniać, nazywać to właśnie, co zwiemy szczęściem.
                                          Odpowiedź ? Pewno wyszłoby pomieszanie Platona, Seneki Młodszego,
                                          kozetki Freuda i kilku jeszcze rzeczy,lecz zamiast tego nastąpiła
                                          scena w której matka pochylała się nad dzieckiem - niemowlakiem,
                                          zwykły widok, rzekłby ktoś banalny, a właśnie w tej scenie zawarte
                                          było więcej o szczęściu niż w poprzednich kilkuset ( mądrych )
                                          stronach
                                          • hardy1 Re: 3 pażdziernika 04.10.09, 22:41
                                            Ty Uśmieszku jesteś stateczny z definicji...dlatego nazywam Ciebie
                                            Uśmieszkiem big_grin
                                            Zaś co do uwidaczniania pojęcia dobra lub zła - właśnie ten przykład
                                            matki więcej stanowi niż paradygmaty uczenie opisywane na wysokim
                                            poziomie abstrakcji...dobro jest przyziemne, czasem malutkie i
                                            proste...ale z takich cegiełek składa się nasze życie...smile
                                            • hardy1 Re: 3 pażdziernika 04.10.09, 22:59
                                              Tak Karen - masz chody, w przeciwieństwie do mnie - znów strony z
                                              linków nie chcą się otwierać. Pewnie jak już bywało - rano swobodnie
                                              otworzę...sad Jak widzisz - nie mam chodów sad Pewnie do rana smile
                                          • kkkkosmita Re: 3 pażdziernika 04.10.09, 22:45
                                            A swoją drogą Hardy... to właśnie dręczy mnie takie podejrzenie..., że z tym punktem odniesienia jest coś nie tak..., i że gdyby się zdarzyło, że ktoś znalazłby jakiś inny punkt odniesienia... To można by cokolwiek uporządkować i być czegokolwiek pewnym....aaaa tam... pewno bredzę...
                                            To co jest nawet w codziennym życiu zaskakujące... to np. fakt, że chociażby relacje z wypadków, w wykonaniu różnych świadków potrafią być zupełnie różne.
                                            A np. w sprawie kosmitów... też jest mnóstwo relacji... i dlaczego właściwie... to sprawę bywania kosmitów na Ziemi... traktuje się z przymrużeniem oka... jako jeszcze jedną bajkę.
                                            Do licha... chciałbym się w końcu dowiedzieć... czy jestem czy mnie nie ma!????
                                            tongue_out)))))))))----kwiat


                                            Ha ha ... Krzysiu!!!!!...
                                            Wątpię... więc jestem... big_grin

                                            Mam nadzieję, że nie jestem... wątpliwyyyy confused

                                            https://www.gify.org/bazagif/ryby/pesce033.gif
                                            • krzys.ltd Re: 3 pażdziernika 04.10.09, 22:58
                                              Jest taka książka holenderskiego autora ( czytałem dość dawno,
                                              nie pamiętam już nazwiska ) o tym, że nagle doszło do zamiany
                                              statusu społecznego wszystkich ludzi.
                                              I cóż się okazało ? Że nagle większość biednych lecz skromnych,
                                              uczciwych ludzi, w momencie gdy zostali bogaczami, zmienili się
                                              na pazernych, wyrachowanych. Z pewnością to spore uproszczenie,
                                              lecz tysiące, ba miliony rzeczy, od wrodzenia ( jak nazywam
                                              dany nam charakter i wrażliwość ) porzez doświadczenia, zdarzenia,
                                              determinują to, kim w istocie są ludzie.
                                            • hardy1 Re: 3 pażdziernika 04.10.09, 23:08
                                              Kosmito - kiedy znajdziemy "inny punkt odniesienia" to wtedy będzie
                                              można o tym rozmawiać i dywagować. Na razie nie znaleźliśmy,
                                              więc...razhawor o "różnych punktach odniesienia" jest
                                              bezprzedmiotowy big_grin Chyba że weźmiemy pod uwagę pojęcia "dobro-zło"
                                              które w różnych ludzkich kulturach mogą się różnić i się różnią.
                                              Możemy się opierać tylko na naszym jedynym znanym w rzeczywistości
                                              odniesieniu ludzkim...chyba że zdradzisz nam kosmiczny, hę suspicious (gdzie
                                              mój kajecik ?!)
                                              PS> O, Kosmita potrafi się zmienić w rybę! Skaczącą rybę! suspicious Lecę
                                              zapisać...big_grin
                                              • kkkkosmita Re: 3 pażdziernika 04.10.09, 23:31
                                                Ci biedni, którzy się wzbogacili... nareszcie mieli czego bronić. A bronili
                                                metodami... które znali z obserwacji w społeczeństwie do którego należeli.
                                                Krzysiu... to co obecnie dzieje się w społeczeństwie polskim... to problem z
                                                nowobogackimi... jakże podobny do historii, którą w skrócie opisałeś.
                                                To jest problem, który ... wielu ludziom w pracy przeszkadza,bo np. szef pomiata
                                                nimi aż strach...,
                                                a polityków... zamienia... w coś ... zadziwiającego.

                                                Więc w tych skromnych, życzliwych i dobrych... co się właściwie kryje...????
                                                Jacy oni naprawdę są...?
                                                Ja nie wiem. Może w każdym z nas siedzi troll i czeka...
                                                I dlatego Hardego tym punktem odniesienia zacząłem męczyć. I dlatego nad tym
                                                ludzkim zrozumieniem dobra i zła, co nieco się natrząsam....
                                                akurat... faktycznie...ludzkość jako przykład dobra,
                                                ... dziwnie to brzmi...
                                                Żaden ze mnie filozof... ale lubię porządek i teraz go nie widzę.
                                                Musi być inny punkt odniesienia...,żeby to wszystko zaczęło mieć ręce i nogi.
                                                I uważam też, że muszą być ustanowione granice. Zasadniczo... to niemal wszędzie
                                                muszą być granice...
                                                No może myśl.... ale tej i tak nie da rady złapać...

                                                Ha ha ha... koniec filozofowania w ko(s)micznym wydaniu...
                                                wracam do linii pionowych i poziomych, pomiędzy którymi muszę wstawić liczby i
                                                litery

                                        • hardy1 Re: 3 pażdziernika 04.10.09, 22:46
                                          Ooooo...Kosmito - do właściwego odczytania pisma obrazkowego trzeba
                                          być "uczonym w piśmie"...starożytni egipscy pisarze coś na ten temat
                                          mogliby powiedzieć wink Jedni odbiorą obrazek dosłownie,
                                          prostacko...inny dojrzy w nim drugie dno suspicious Trzeba tylko to chcieć i
                                          umieć dostrzec...smile
                            • krzys.ltd Re: 3 pażdziernika 04.10.09, 21:37
                              Pierwej niż krew zapieje, nim człowiek drgne i nachyli się ku
                              ziemi, pierwej nim w dłoniach zapali sobie świeczki odcisków,
                              i o wiele pierwej

                              dla Kirke




                              video.libero.it/app/play?id=42d48f0160fbb4b7cce613a686fd65eb
        • hardy1 Re: 3 pażdziernika 04.10.09, 10:09
          AL - to jest ogromna nadinterpretacja smile Życie nie jest idealnym
          odwzorowaniem naszych wyobrażeń...realia są życiem a nie marzeniami.
          Tu kłania się umiejętność wypośrodkowania smile Moglibyśmy teraz
          rozwinąć ogromną dyskusję na ten temat...ale po co? I tak każdy
          zostanie przy swoim zdaniu...moje znasz; więc na tym zakończmy smile
          Zostaniemy przy swoich zdaniach...i na tym też polega tolerancja że
          przyjmuję do wiadomości Twoje zdanie a Ty moje smile
        • ptakbenu9 Re: 3 pażdziernika 04.10.09, 23:17
          Oj dobrze Was poczytać!!! smile Witajcie! Wpadam na chwilkę, dobrej nocy życzyć i
          kolorowych snów, yyy czytanie mi sporo zajęło smileUśmiechnęłam się do każdego z
          Was czytając wpisy, na pewno poczuliście!
          ... po cichu powiem, że dziewięćsetka sony, nie jest zła, warto mieć dobre szkło
          / czyli słoiki wink/, to cała tajemnica każdego aparatu...
          spociłam się przy opowieści o tirach!!!
          Dziewczyny buziaki!!! na odległość więc nie teges! bo katar jeszcze trochę.
          Witaj Maju! Dawno Cię nie było!
          Krzysiu, baaardzo się ciesz, że Cię widzę, a tamte... bez komentarza, przed
          chwilą czytałam... smutne.smile Widzisz, tak się cieszę, że aż połykam smile!
          Chłopacy skrzydło! Do jutra... a jutro poniedziałek sad, szósta rano, te rzeczy!
          Po prostu "wojna"! wink
          • hardy1 Re: 3 pażdziernika 04.10.09, 23:30
            Cześć Ptaku i śpij spokojnie, schowaj ptaszęcy łebek pod skrzydło i
            śpij big_grin
            A ja się tak zastanawiałem...skąd dochodzi mnie jakby powiew...szum
            prawie bezszelestny...a to Ty z góry nas owiewałaś suspicious
            PS.Kto ma chęć stuknąć się na dobranoc?!piwo suspicious
    • circe_kirke Re: 3 pażdziernika 04.10.09, 21:53
      circe_kirke napisała:

      > Witaj, Karen. Znalazłam misiową kopalnię. Sama słodycz, strasznie miłosne misie
      > : serduszkowo-utulankowe smile
      >
      > Ten mi się bardzo podoba smile Miłosny nie jest, raczej, bidulek, dość wykończony
      > smile Z dedykacją ... dla zwolenników szampańskich igraszek smile
      >
      > http://i35.tinypic.com/315ears.gif
      >
      > C-K
    • m.maska Re: 3 pażdziernika 04.10.09, 23:59
      Eeeeeh a ja wszystkim gorace jak najbardziej od AL - padl jej monitor - niestety bardzo i... jutro musi kupic nowy smile
      Zloscila sie, ale no coz.... to nie Japonia, ze mozna i o polnocy zakupic nowy egzemplarz smile