aquarius75
12.01.04, 14:28
Otworzyłem leniwie wątek"Nasz człowiek!"i ze zdziwieniem dążącym do
osłupienia zacząłem czytać o sobie.Kilka razy udało mi się złapać
oddech:kiedy stwierdziłem,że nie płaczę i że jeszcze nie wierzę w wymyślane
przez siebie historie(chociaż,czy ja wiem...?)Potem znów zaczęło brakować
tlenu:ojciec-alkoholik,dziwne relacje z matką.Zgadza się również konstytucja
fizyczna(wersja slim)i charakter relacji międzyludzkich.A śmiech w najmniej
odpowiednich momentach to mój znak firmowy i jedna z obsesji(a mamy ich
sporo).Tlen skończył się w momencie,kiedy okazało się,że omawiani panowie to
też 7.02,tylko kilka lat wcześniej.W ten sposób Wasz post rozwalił mnie
bardziej,niż ostatnia pełnia xiężyca.A miałem od nowego roku przestać się
zastanawiać nad tymi kółkami...