Dodaj do ulubionych

Ciekawa synastria

12.04.07, 12:48
Witajcie!

Niedawno coś mi zasugerowało spojrzenie w horoskop mojego ojca i jego
porównanie z moim. Hm, synastria jest co najmniej ciekawa smile

tinyurl.com/2z2qdn
Jednak ponieważ nie jestem specjalistą, mam pytanie - po czym konkretnie
można wnioskowac, że te horokopy należą do osób spokrewnionych, które z tych
rzucających się w czy układów najwięcej mówią o relacji i co mówią. Czy
możemy tu mówić o dziedziczeniu elementów horoskopu?


Jeżeli są osoby chętne, proponuję test - ponieważ interpretacja wydaje się
łatwa (lub pozornie łatwa), co możecie powiedzieć o więzach łączących mnie z
ojcem? Ja nastomiast odpowiem, czy to się zgadza. Byłabym bardzo wdzięczna smile

Swoją drogą, nawiązując do wątku: "co was przekonało że ASTROLOGIA na pewno
działa", mogę stwierdzić, że już pobieżne spojrzenie na tę synastrię
wzmocniło moją wiarę w astrologię smile

Pozdrawiam w piękne wiosenne popłudnie!

Ania





Obserwuj wątek
      • ann-elemetrics Re: Ciekawa synastria 12.04.07, 17:07
        hm, no to ciekawe, ja klikam i jest, ale to może dlatego, że przeglądarka ma to
        w cachu...

        tu jest dlugi link:

        www.astro.com/cgi/showgif.cgi?lang=e&gif=astro_61gw_05_04_ania_zbigniew_hp.54148.20484.gif&res=100&va=&cid=gxc
        fileKCI0sT-u1173094172

        a na wszelki wypadek dane:
        Anna
        13.05.80, Szczecin, 22.50
        Zbigniew
        14.11.55, Warszawa, 6.00

        w kazdym razie dzięki smile
        • kita32 Re: Ciekawa synastria 12.04.07, 21:00
          Też jest (strona z linku) gdy klikam, ale oczywiście wpisać muszę sobie dane do
          Uranii (lub do Mandali), bo w innych programach ciężko mi się rozpoznać - co
          znaczy przyzwyczajenie...

          Lecz jeszcze nie zajrzałam - dopiero czytam co jest nowego na forum. Cieszę
          się, że jest co czytać smile
    • ann-elemetrics Re: Ciekawa synastria 14.04.07, 08:38
      NO właśnie,
      dookoła same dyskusje o sensie forum, a ja szukam jakiejś dobrej duszy, która
      pomogłaby rozwikłać zagadkę mojej relacji z ojcem. Nie chodzi mi o samą zabawę
      (na to tez liczę) chodzi mi o coś dla mnie bardzo ważnego - próbę zrozumienia
      dlaczego nie jest tak, jak powinno... Czy ktoś z Was mi pomoże?
      pozdrawiam w sobotni poranek!

      Ania
      • kita32 Aniu 14.04.07, 10:51
        "zamówiłaś" niezłą robotę. Omówienie synastrii, to przecież omówienie dwóch
        horoskopów i powiązań między nimi. Zajrzałaś sobie w horoskop ojca i zobaczyłaś
        ciekawe połączenia. Proponujesz:

        "Jeżeli są osoby chętne, proponuję test - ponieważ interpretacja wydaje się
        łatwa (lub pozornie łatwa), co możecie powiedzieć o więzach łączących mnie z
        ojcem? Ja nastomiast odpowiem, czy to się zgadza. Byłabym bardzo wdzięczna smile"

        A ja proponuję, żebyś napisała to co widzisz i co zgadza się, a co nie.
        Na przykład: mamy koniunkcję osi - moje MC pokrywa się z Asc ojca. Odczuwam to
        jako dobre zrozumienie i inspirację taty. Ale połączenia Plutonowe powodują, że
        czuję się jakoś ograniczana lub ojciec odczuwa jakiś przymus w związku ze mna...
        Co wiesz - napisz. Co Ci nie pasuje - zapytaj.

        Na tym forum wszyscy cą na tych samych prawach. Uczymy się i pomagamy uczyć się
        innym.

        • ann-elemetrics Re: Aniu 14.04.07, 16:53
          Hej Kito,
          > "zamówiłaś" niezłą robotę.
          no przecież nie miałam zamiaru nikogo wkopać w kilkutygodniową robotę i nie
          chodzi mi o to, żebyście ją za mnie wykonały smile)) Po prostu synastria ta wydała
          mi się naprawdę bardzo ciekawa (patrzyłaś?), a poza tym głównie chodzi mi o
          dyskusję <cytuję>:

          "Jednak ponieważ nie jestem specjalistą, mam pytanie - po czym konkretnie
          można wnioskowac, że te horokopy należą do osób spokrewnionych, które z tych
          rzucających się w czy układów najwięcej mówią o relacji i co mówią. Czy
          możemy tu mówić o dziedziczeniu elementów horoskopu?"

          Nie liczyłam na żadne wyręczanie, tylko podałam moim zdaniem przykład ciekawego
          horoskopu, do którego sama mam osobiste podejście, stąd może za bardzo sugeruję
          sie rzeczywistością. Z drugiej strony wątek chyba taki sam jak każdy inny...
          Chyba zła atmosfera ostatnio na forum nieco się udziela - rozumiem, że czujesz
          się nieco zawiedziona tym co się to dzieje, ale nie wiem, dlaczego odebrałaś
          mnie jako jedną z osob, co przychodzą, rzucają dane i oszczędzają kilkaset
          złotych sad Wszędzie jest podkreślane, że wszyscy uczymy się na przykładach,
          więc ja podałąm przykład.

          Kwestia jest taka, że zawsze miałam bardzo ciężkie relacje z ojcem i chciałabym
          się dowiedzieć, czy można to wytłumaczyć jakoś karmicznie, czy ja się pojawiłam
          u niego w złym momencie życia? Ten specyficzny układ astrologiczny to m.in:

          1) w obojga Pluton na MC
          2) koniunkcja mojego Jowisza i Marsa z jego Jowiszem i Plutonem na jego MC, a w
          moim 8-domu.
          3) stelium w Byku w opozycji do stelium w Skorpionie (taty), w koniunkcji z
          moim Uranem w Skorpionie
          4) podwójna koniunkja Plutona z Marsem (wymiana)

          Nie wiem, na co jeszcze patrzeć, bo widzę chyba tylko same złe rzeczy albo po
          prostu szukam tylko potwierdzenia moich problemów...

          > A ja proponuję, żebyś napisała to co widzisz i co zgadza się, a co nie.
          Pewnie, mogłam tak zacząć - nie chciałam jednak od razu sugerować, jak to
          naprawdę mnie wygląda.

          > Ale połączenia Plutonowe powodują, że
          > czuję się jakoś ograniczana lub ojciec odczuwa jakiś przymus w związku ze mna

          No właśnie - co ja mam o tych naszych Plutonowych połączeniach powiedzieć ? big_grin

          pozdrowienia

          Ania
          • kita32 synastria Ani z ojcem 14.04.07, 20:24
            Aniu, masz trochę wspólnych elementów horoskopowych z ojcem:
            jedna oś się Wam pokrywa, oboje macie ścisłą koniunkcję Słońca z Merkurym,
            oboje macie silnego Urana.
            z tym, ze Ty masz dominującego Plutona, a ojciec nie.

            Aniu, nie mogę kontynuować pisania. Sprawy domowe.
            Na razie, Kita
            • ann-elemetrics Re: synastria Ani z ojcem - Kito, sprawdz dane 14.04.07, 20:39
              Kito,
              dzięki za odzew. Mam do Ciebie tylko prośbę, żebyś przy okazji sprawdziła dane,
              czy masz dobrze wpisane - osie mamy osobno, a ojciec ma między Słońcem a
              Merkurym ponad 10 stopni różnicy.
              Tak przy okazji wszędzie się czytam, że Merkury bardzo blisko przy Słońcu jest
              spalony i świadczy m.in. o braku obiektywizmu (widzę w bardzo wielu horokopach
              znajomych i rodziny, no ale te dwie planety jakoś nigdy daleko się nie
              oddalają).

              Pozdrowienia
              Ania
              • kita32 źle wpisałam dane 14.04.07, 22:21
                No niestety Aniu, źle wpisałam dane. Ale co dziwne - tamte dane (wpisałam 10 a
                nie 11-y miesiąc) były dla Ciebie znacznie lepsze - koniunkcja osi i trygon
                Świateł i jeszcze parę pozytywów. A teraz to widzę same opozycje i kwadratury i
                koniunkcje nie zawsze miłe. No to ciężko było Ci w domu. Bardzo trudna
                synastria. Muszę jej się lepiej przyjrzeć jeszcze.

                Pytasz:
                > Tak przy okazji wszędzie się czytam, że Merkury bardzo blisko przy Słońcu
                >jest spalony i świadczy m.in. o braku obiektywizmu (widzę w bardzo wielu
                >horokopach znajomych i rodziny, no ale te dwie planety jakoś nigdy daleko się
                >nie oddalają).

                Mam Słońce w koniunkcji 0^16' z Merkurym. Nie narzekam na swojego Merkurego smile
                Wydaje mi się, że jestem obiektywna, a w każdym razie w pracy (jestem
                nauczycielem akademickim) bardzo się pilnuję, żeby być obiektywną - ustalam
                wyraźne zasady oceniania na egzaminach i kolokwiach. Mam silnego Jowisza i
                pewnie dlatego bardzo zależy mi, aby postępować obiektywnie i uczciwie. Być
                może mój obiektywizm nie jest naturalny - tylko wymuszony (przez silnego
                Jowisza w opozycji do Saturna).

                A jak obserwujesz ścisłe koniunkcje Merkurego ze Słońcem u swoich znjomych i
                bliskich? Obserwujesz brak obiektywizmu? Jakieś "spalenie"? Merkury kojarzy mi
                się z logicznym myśleniem. Pod tym względem nie jest u mnie "spalony".

                Gdy Merkury jest w koniunkcji ze Słońcem i z jeszcze jedną planetą, to działają
                jak wzmacniacze tej trzeciej. U mnie wzmacniają Neptuna.

                kończę, telefon mam, pa!

                • ann-elemetrics Re: Merkury ze Słońcem (combusta) 14.04.07, 23:01
                  > A jak obserwujesz ścisłe koniunkcje Merkurego ze Słońcem u swoich znjomych i
                  > bliskich? Obserwujesz brak obiektywizmu? Jakieś "spalenie"? Merkury kojarzy
                  mi
                  > się z logicznym myśleniem. Pod tym względem nie jest u mnie "spalony".

                  Czytałam to m.in u p. Konaszewskiej Rymarkiewicz - wyobraź sobie, że ona nawet
                  stwierdza coś w rodzaju ciasnoty umysłowej rzy ścisłej koniunkcji! (mi się to
                  nie uśmiecha rzecz jasnasmile chyba, ze występuje w sąsiednich znakach. Ja zawsze
                  kojarzyłam to z umiejętnością myślenia i formułowania sądów zgodnie ze swoją
                  naturą, wyrażanie swojego intelektu w sposób swobodny, może nawet w pewnym
                  sensie "ekspresja" intelektu. Wydaje mi się, że brak obiektywizmu może być
                  własnie skrajną postacią tej cechy.

                  Jeżeli o mnie chodzi, to usilnie się staram być sprawiedliwa (też prowadzę
                  zajęcia na uczelni, a że niedawno sama studiowałam, wiem, że sprawiedliwość
                  jest najbardziej docenianą cechą u nauczycieli) Niestety nie wiem natomiast,
                  czy jestem obiektywna - jestem tak mocno Byczasmile że mogę czasem patrzeć tylko z
                  jednego punktu widzenia, ale nie lubię ranić ludzi(Wenus w Raku w siódmym
                  domu?) i 5 razy się zastanowię, zanim wydam jakiś osąd.

                  Merkury nigdy za bardzo się nie oddala od Słońca, więc koniunkcja jest często
                  zjawisko - wydaje mi się, że wzmacnia "znak zodiaku", jak to sie powszechnie
                  mówi smile Może dlatego ludzie z tą koniunkcją wydają mi się być silniejszymi
                  przedstawicielami swojego słonecznego znaku?

                  > A teraz to widzę same opozycje i kwadratury i
                  > koniunkcje nie zawsze miłe. No to ciężko było Ci w domu. Bardzo trudna
                  > synastria. Muszę jej się lepiej przyjrzeć jeszcze.

                  Właśnie zastanawiałam się nad tym, że sie nasza synastria to są tranzyty mojego
                  ojca w momencie mojego urodzenia - miał zatem naprawdę fatalne tranzyty! Czyli
                  nawet przy "fatalnych" układach jak np. Pluton nad Jowiszem i Marsem może się
                  zdarzyć cos tak wspaniałego jak narodziny dziecka (koniunkcja Jowiszów?) smile
                  Dodam, że nie byłam jakimś przypadkiem i z moich narodzin tata się naprawdę
                  bardzo cieszył. Jednak w horoskopie wygląda to jak kulminacja serii
                  nieszczęść...

                  Dobrej nocy forumowiczom!
                  Ania
                  • cbbm Re: Merkury ze Słońcem (combusta) 15.04.07, 21:39
                    Cześć Aniu,
                    rzeczywiście to ciekawa synastria. W moich oczach wygląda jakbyś była
                    spełnieniam sensu (celu) życia Twojego Taty /Twój Asc i Jego Pólnocny węzeł
                    księzycowy - PWK). Nie wiem jakie macie problemy, ale być może za bardzo chcecie
                    (Saturn w koniunkcji z PWK w horoskopie kontaktowym), aby było OK - to OK jest
                    przecież różne dla każdego z Was. W ogóle popatrz na horoskop kontaktowy, z
                    niego wynikają ciekawe relacje łączące WAS np. obydwoje kierujecie się intuicją
                    (Neptun na ASC) i świadczące o podobieństwach (Słońce w Lwie - chęć
                    błyszczenia) oraz różnicach potrzeb (Księzyc w opozycji do Słońca i Wodniku -
                    różnice w emocjonalności /abstrahując od różnicy płci/). Interusująco wygląda
                    też koniunkcja Plutona, Marsa, Urana i Wenus, w aspekcie podobieństw - reakcje
                    na ... A może to tylko różnica pokoleń?

                    Pozdrawiam,
                    Siaba
                    • kita32 Aniu 16.04.07, 10:16
                      Ciekawa jestem Twojej odpowiedzi, Aniu, na list Siaby.
                      Ciekawa jestem Węzłów Księżycowych. "Zbieram doświadczenie" na ten temat - tzn
                      jestem nastawiona na obserwację.

                      Czy faktycznie byłaś spełnieniem sensu życia swojego ojca? Czy on miał jakieś
                      oczekiwania wobec Ciebie?
                    • ann-elemetrics Re: Merkury ze Słońcem (combusta) 16.04.07, 11:11
                      Hej smile

                      Istotnie, tata uważał, że powinnam podążać jego drogą, miał zawsze do mnie
                      ogromne wymagania - głównie jeżeli chodzi o wykształcenie. Zwolennik logiki i
                      trzeźwego patrzenia na rzeczwistość, nie pozwoliłby mi pójść na studia
                      humanistyczne (toteż się cieszył, że wybrałam coś "z przyszłością"wink.
                      Generalnie natomiast wygląda na to, ze nie miał i nie ma potrzeby kontaktu
                      psychicznego ze mną, rozmów, oprócz umoralniającychwink Mimo tego, że przez 19
                      lat ze mną mieszkał, miałby problem z trafnym określeniem, do której klasy
                      obecnie chodzę i dopiero moje jakieś sukcesy sprawiały, że zwracał na mnie
                      uwagę. Za to wszystkim dookoła się mną chwalił - jak to robi do tej pory smile
                      Wygląda na to, ze
                      Jeżeli chodzi o horokopy kontaktowe, to nigdy sie nie pokusiłam o
                      interpretację, ale ten Ksieżyc naprawdę odstaje - emocjonalnie nasza relacja
                      jest taka, jakby jej nie było.

                      Generalnie działamy na siebie jak płachta na byka, z mojej strony powiem, ze
                      czesto dostaję białej gorączki, jak z nim rozmawiam. Jak to z jego strony
                      wygląda? chyba podobnie...

                      Pozdrawiam i dzięki za interpretację,
                      Ania
                        • joola17 Re: Merkury ze Słońcem (combusta) 16.04.07, 11:36
                          Aniu, mozesz horoskop taty rektyfikowac. Masz rodzenstwo? Byloby jeszcze
                          latwiej. Dzieci sa najlepsze do rektyfikacji. Trudno mi uwierzec w godz. ur.
                          Twojego Taty (oj jak szkoda, ze ten link "expired"wink pisze z pamieci, bo kiedys
                          zagladalam), bo jest po pierwsze zbyt okraglutka, a po drugie, gdyby to byla
                          ciut inna godzina, mielibyscie os w tym samym znaku. A tak? Waznym dla siebie
                          ludziom pokrywa sie na ogol przynajmniej jedna os. W rodzinach wlasnie osie sa
                          wazne, swiatla, wezly , jakis jeden wyrazny punkt, ktory jest dziedziczny.
                          www.taraka.pl/index.php?id=rektyfikacja.htm
                          • ann-elemetrics Re: Merkury ze Słońcem (combusta) 16.04.07, 11:49
                            Hej Joolu,

                            Nie mam rodzeństwa (dlatego tez po częście, tak to u nas wygląda jak wyglądasmile.
                            Jeżeli chodzi o godzinę, to faktycznie mam orientacyjną, ale muszę powiedzieć,
                            że planety na osiach tak dokładnie oddają jego charakter, że jestem skłonna
                            uwierzyć, ze faktycznie jest to prawie dokładna godzina. Chodzi mi głownie o
                            Plutona z Jowiszem na MC w Lwie - ambicja, wrodzone zdolności przywódcze,
                            drapieżny i uparty w kwestiach zawodowych. Jowisz na MC moze wskazywać na to,
                            że "wyrwał się" ze dwojego środowiska. Merkury w Skorpionie na ACS -
                            sarkastyczny, logiczny, krytyczny. Wypisz wymaluj onsmile

                            Pozdrowienia,
                            Ania

                            PS. Joolu, czy można się Ciebie poradzić w czyms na prv? Jeśli nie masz czasu
                            no problem smile
                            • joola17 Re: Merkury ze Słońcem (combusta) 16.04.07, 12:12
                              nie mam czasu - tak teraz, ale pisz, no co za pytaniewink))
                              w wolnej chwili odpiszewink

                              ps: planety na osiach licza sie do ok 10^ w obie strony. wg Guinarda nawet do
                              30^ po stronie zachodniej (czyli w przyp MC - od str. 9 domu). nie musi byc
                              scislej koniunkcji, zeby mowic, ze ma sie planete "na osi"

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka