sytuacja po śmierci Papieża charakteryzuje się tym, że świat się brata,
zwaśnione kluby piłkarskie również, a na ulicę wychodzą żądni krwi rabusie,
mordercy i gwałciciele (Policja obstawia imprezy kościelne) ..zalecam
ostrożność.. tak, przydługi wstęp, mało astrologiczny i nie o tym chciałam
chciałam zapytać czy ktoś Was kiedyś napadł i na jakich aspektach.
W napaściach, rozumując logicznie, powinien brać udział Mars, XII dom.. macie
jakieś koncepcje?
u mnie sytuacja jest taka - napadnięto mnie w życiu 2 razy - wczoraj drugi
raz; pierwszy raz - siedem lat temu bez siedmiu dni (i znowu cykl dziadka
Saturna).
kwiecień jest dla mnie newralgiczny, bo Słońce staje wtedy kwadraturą do
mojego urodzeniowego Słońca w Raku i Księżyca w Koziorożcu. Ale to oczywiscie
za mało. Teraz Saturn jest blisko mojego Słońca i w opozycji do Księżyca,
luźnej już, bo 4 stopniowej. Siedem lat temu był oczywiście w kwadraturze.
Słońce w kwietniu jest w moim VI domu, w opozycji do XII.
Mars wtedy i teraz nie robił nic ciekawego, za to aspekty innych planet
osobistych wyglądają następująco:
WCZORAJ - tranzytujące Słońce, Wenus, Jowisz oraz descendent dnia w
kwadraturze do Słońca, Księżyca, Wenus.
SIEDEM LAT TEMU - tranzytujące Słońce, Księżyc, Merkury, MC dnia w
kwadraturze do Słońca, Księżyca, Merkurego, Wenus.
Zasięg ww kwadratur oczywiście różny, ale żadna z kwadratur nie przekroczyła
max. 6 stopni..
Co ciekawe, przy obydwu datach tranzytujący Merkury ustawił się w trygonie do
Saturna (i fakt, dzięki zachowaniu procesów myślowych wyszłam bez większego
szwanku).
Planety osobiste do osobistych maja szansę częściej strzelać takie kwadratury
niż raz na 7 lat, ale w połączeniu z takim konkretnym położeniem Saturna robi
się niebezpiecznie.
sytuację opisałam, jako ciekawostkę; chętnie usłyszę o napaściach na innych
tranzytach
pozdrawiam wszystkich.
fru