Dodaj do ulubionych

Tranzyty Słońca - zabawa

31.10.07, 23:35
W związku z nadchodzącym świętem zauważyłem ciekawą rzecz -
koniunkcję Słońca na ASC. Może dlatego czuję się zawsze ożywiony w
tym momencie, jest to dla mnie święto niezwykle energetyzujące,
optymistyczne ( sic! ), nie pamiętam bym kiedkolwiek zachorował na
1.11.

Czy macie swoje "szczególne" tranzyty Słońca ? Ja właśnie teraz
szukamsmile :

pierwszy dzień zimy - no i zima - kwinkunks Słońca do Jowisza sad

24,25 grudnia - nic specjalnego

1 stycznia - Słońce koniunkcja moja Wenus ( fajnie smile )

14 luty - Walentynki, moje urodziny wink

pierwszy dzień wiosny - no i wiosna - trygon Słońca do Jowisza (
lato półsekstyl, jesień sekstyl ).

1 maja - stara tradycja wink, no akurat tutaj Słońce na DESC. Ciekawe,
że Dzień Kobiet i Święto Zmarłych są "w opozycji". Czyżby Kobiety
reprezentowały Dzień Życia smile smile. No jasne wink. Ale wtedy
postulowałbym zamianę Raka z Bykiem wink

1 czerwca - Dzień Dziecka. Nooo, tutaj przykra niespodzianka, bo
Słońce stoi w kwadraturze do mojej koniunkcji Księżyc-Saturn. Nigdy
nie czułem w sobie dziecka. W sensie społecznym ( nie twórczym )
oczywiście. Tutaj raczej "wina" leży w koniukcji.

1 września - no właśnie. Tutaj stanęło Słońce na Saturna.
Symptomatyczne. Ale ja zawsze lubiłem początek szkoły (!).

No i tyle
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • arcoiris1 Re: Tranzyty Słońca - zabawa 01.11.07, 00:16
      Supertemat wink

      W Sylwestra mam Słońce na Ascendencie, generalnie tydzien miedzy
      gwiazdką a sylwestre jest zawsze dla mnie bombowy

      jakoś koło 20 stycznia jest juz gorzej bo Słońce robi opozycję do
      Sturna, chociaz w tym roku tego dnia spotkałam absolutnie wyjątową
      osobę (al miałam wtedy Marsa na Asc)

      koło 10 lutego jestem najcześciej przeziebiona bo Słońce jest w
      opozycji do mojego natalnego

      koljeny miesiac to juz dogorywanie- nie znoszę marca, dopiero pod
      koniec odzywam.

      10 kwietnia, trygon do mojego Słońca, wiosna!

      koło 24 maja, wchodzi mi do 5 domu a pare dni wczesniej przelatuje
      mi Marsa- uwielbiam ten okres, 1 lipca, wchodzi na Desc- czuję się
      bosko, uwielbiam lato i wszystko co sie z nim wiąze

      Nie lubie poczatku wrzesnia, mimo że Słońce wchodzi mi na Wenus, bo
      robi ona nieciekawe aspekty, 25 wrezesnia kiedy wchodzi na Księzyc i
      Pluton- tez nie za bardzo fajnie, bo wzmacnia ich kwadraty do Asc

      Listopad natomiast to najgorsza pora roka dla mnie, ex eaquo z
      marcem. 11 Listopada, kiedy Slońce robi kwadrat do mojego Slonca nie
      poprawią mu humoru ani moje kochane rogale marcińskie ani fakt, że
      to Słońce własnie mineło moje MC (4.11). Brrrrrrr! Za to koniec
      listopada i cały grudzień, hejza! Kocham 25 listopada, kiedy wchodzi
      mi Słońce do domu 11.
    • neptus Re: Tranzyty Słońca - zabawa 01.11.07, 17:11
      Nie zauważam, aby dni tranzytów Słońca były szczególnie wyróżnione.
      Owszem, sporo się wydarza na początku listopada (opozycja) i na
      poczatku maja solariusz). W przyszłym roku będe miec solariusz na
      nowiu (0,5 min!) ale za to z Saturnem na asc. uncertain. Przyjaciel ma w
      tym roku solariusz z nowiem i trzema innymi planetami w 5 domu -
      katastrofa! Co ciekawe, opozycję Słońc (VI->XII) uważam za bardzo
      wspierającą, 1 listopada rozpoczęłam pierwszą pracę, miewam w tym
      czasie ciekawe pomysły i doswiadczenia. Tranzyt przez descendent
      jest zupełnie nieciekawy, odżywam dopiero, gdy Słońce wchodzi mi do
      VIII domu. Słońce przekracza ascendent parę dni przed moimi
      imieninami. Nigdy nie miałam szczególnie fajnych imienin. sad
      • arcoiris1 Re: Tranzyty Słońca - zabawa 01.11.07, 21:30
        a dlaczego solariusz z Nowiem i 3 innymi planetami w 5 to
        katastrofa?
        • neptus Re: Tranzyty Słońca - zabawa 02.11.07, 03:43
          Bo gość ma katastrofalny rok - ciężka choroba. A tak to ładnie
          wygląda, prawda?
          • hypokaimenon Re: Tranzyty Słońca - zabawa 02.11.07, 12:03
            Może więc system domów nietrafnie dobrany i sektor nie V, a VI?
            • neptus Re: Tranzyty Słońca - zabawa 02.11.07, 17:42
              Zdecydowanie piąty, w każdym systemie domifikacji. Solariusz to
              jedno, a tranzyty to drugie. Tranzyty moim zdaniem mają wieksze
              znaczenie. Solariusz bez horoskopu natalnego się nie liczy. Choroba
              też może czasem wyzwalać energię tworczą. Na pewno ten nów wiąże sie
              z rozpoczęciem nowego cyklu w zyciu, zmianą osobowości, sposobu
              podejścia do własnej twórczości, zabawy, miłości. Wszystko ma swoją
              jasną i ciemną stronę. Szok, a potem walka z chorobą i
              ograniczeniami zmusza do przewartościowania wszystkiego, całego
              stosunku do świata, powoduje naturalną selekcję przyjaciół, kolegów,
              sąsiadów, krewnych itd. - natalnie ten człowiek jest 3-domowy i
              przemiany sa najbardziej ewidentne w sprawach III i V domu. Jeden z
              przykładów, ze wszystko ma dwie strony medalu. Ja osobiście bardzo
              nie lubię silnej pozycji Księżyca w swoim solariuszu. Natalnie mam
              bardzo trudną pozycję Księzyca i taki solariusz zawsze oznacza u
              mnie rok z wielkimi problemami. Problemy rodzą się w każdej
              dziedzinie życia, a więc w każdym domu horoskopowym.
              • boardmeeting Re: Tranzyty Słońca - zabawa 03.11.07, 23:48
                ciekawe nigdy na to nie zwrocilem uwagi. powinno wypasc gdzies na 30.11 - 1
                grudnia przejazd po Ascendencie wiec niebawem odczuje. Mam przyjaciolke,
                poczesci bratnia dusza moja i artystka spiewaczka ona ma slonca 1 grudnia i
                neptun czyli na moim ASC. Bardzo sie lubimy i rozumiemy smile
    • anahella Re: Tranzyty Słońca - zabawa 08.11.07, 23:12
      acrux79 napisał:

      > Ciekawe,
      > że Dzień Kobiet i Święto Zmarłych są "w opozycji". Czyżby Kobiety
      > reprezentowały Dzień Życia smile smile. No jasne wink.

      Ciekawe spostrzezenie. Mysle, ze nikt sie nie kierowal horoskopem ustanawiajac
      ten dzien, ale jako ze nic nie dzieje sie przypadkiem, to musi cos w tym byc.
      Moze to dziala na zasadzie 1 listopada - jako "wczoraj" a 8 marca jako "jutro",
      na zasadzie, ze kobieta jest potencjalna przyszla matka.

      U mnie Boze Narodzenie to opozycja do natalnego Slonca i kwadratura do Saturna.
      To, co jest kwadratura przechodzi w polkrzyz. Bueeee nigdy nie lubilam swiat, bo
      z nimi wiazaly sie same nakazy lub zakazy.

      Na 11 listopada, narodowe swieto mam trygon Slonca do natalnego Merkurego. Nawet
      w komunistycznej Polsce byly wtedy programy historyczne dotyczace tego
      wydarzenia, a ja z checia je ogladalam.

      Dzien Dziecka - Slonce sekstyl nat. Saturn. Tez nie lubilam DD, bo widzialam ze
      to swieto jest falszywe i wymuszone.

      1 maja - Slonce na moim Ksiezycu. Bardzo symptomatyczne. Wychowalam sie w
      centrum Warszawy, tuz obok mojego domu za komuny przechodzil pochod
      pierwszomajowy, stala trybuna, Edward Gierek, Piotr Jaroszewicz i inne oficjele.
      Slonce oswietlalo moja dzielnicesmile
      I co ciekawe: 1 maja zawsze kojarzylo mi sie z dniem pogodnym, slonecznym, nie
      pamietam aby padal wtedy deszcz.
    • neptus Re: Tranzyty Słońca - zabawa 09.11.07, 00:59
      acrux79 napisał:

      > 1 maja - stara tradycja wink, no akurat tutaj Słońce na DESC.
      Ciekawe,
      > że Dzień Kobiet i Święto Zmarłych są "w opozycji". Czyżby Kobiety
      > reprezentowały Dzień Życia smile smile. No jasne wink. Ale wtedy
      > postulowałbym zamianę Raka z Bykiem wink

      Dzień Kobiet ze Świętem Zmarłych są w trygonie, nie w opozycji.
      Za to Dzień Dziecka jest w kwadraturze do Dnia Kobiet i 1 września.
      Ten półkrzyż ma rozwiązanie w okolicy... Mikołaja. smile)
      • neptus Re: Tranzyty Słońca - zabawa 09.11.07, 01:05
        Skojarzyło mi się, ze polski "wielki tydzień" majowy jest w opozycji
        z róz czesto przedłuzonymi świętami Dziadów, To jest rzeczywiście
        opozycja Święta Zmarłych do święta pełni wiosny, życia i radości.
      • arcoiris1 Re: Tranzyty Słońca - zabawa 10.11.07, 14:01
        Opozycyjny do Wszystkich Świetych 1 listopada jest 1 maja, czyli
        Świeto Pracy wink czyli harowka jako opozycja grobu. big_grin
    • neptus Re: Tranzyty Słońca - zabawa 11.11.07, 13:08
      Kiedy świętem było 22 lipca, były festyny, zabawy ludowe, pełno
      straganów ze słodyczami, napojami, balonikami, zabawkami - takie to
      było odpustowe ale wesołe. Lew umie się bawić, a na przełomie Raka i
      Lwa było bardzo ludystycznie.
      No i mamy 11 listopada... zakaz handlu, nie kupisz nawet lizaka
      dzieciakowi, smutno, nadęto, pompatycznie, martyrologicznie,
      rozdzierająco i zupełnie nie świątecznie. A powinny być zabawy,
      baloniki, choragiewki, grzane piwko i kiełbaski, cukiereczki i
      lizaki, zeby każdy mół się czuć świątecznie, radośnie i rozrywkowo,
      bo to przecież urodziny Ojczyzny!
      Jestem za obchodzeniem święta narodowego 3 Maja. Czas skończyć z tym
      biadoleniem.
      • acrux79 Odp neptus - 11 listopada a 22 lipca 11.11.07, 14:38
        Hmm, warto by się było przyjrzeć obydwu horoskopom. Oczywiście dni
        świąt są "teoretyczne", bo i dzień niepodległości był umowny,
        podobnie jak manifest 22 lipca, bo tam znowu instrukcje powstały
        wcześniej.
        Pewnie już ktoś dziesiątki razy stawiał, ale w ramach ćwiczenia,
        czemu nie ?

        Postawmy na 12.00 godz.

        11 listopada 1918 ( - 1 GMT ) - oczywiście słoneczny Skorpion (
        zacznę przewrotnie od Słońca ). Jego współwładcy - Pluton w VI domu
        i Mars w XII w opozycji 6st. Czyli jakieś rozdarcie między
        obowiązkiem ( patriotycznym ) a skrywanym bólem ( jakim jest
        odzyskanie niepodległości... ? ). Stąd może smutek, zamiast radości.
        Skumulowana, prawie grobowa atmosfera.
        Ale przecież Koziorożec na ASC i jego władca Saturn ( w Kochu ) w
        VIII domu, co symbolizuje chłód na zewnątrz i brak zaufania we
        współpracy z innymi. Doskonale wpasowuje się to w odzyskiwanie
        niepodległości własnymi siłami. Dziwnym trafem pasuje mi to do
        Kaczyńskich ( mentalnie, nie patrzę teraz w ich kółka, itp ). Stąd
        może czerpali i czerpią ideologiczną lokomotywę z tego święta i
        traktują je trochę instrumentalnie jako nabijacz punktów u wyborców.
        Ciekawym elementem jest Jowisz w Raku na DESC ( patrzcie, rodzę się
        jako państwo ! ) - nie wiem czy dobrze interpretuję, w kwinkunksie
        do Księżyca będącego w aplikacyjnej koniunkcji z Uranem.
        Nie wiem, czy mógłbym rzec na podstawie układu Księżyc - Uran że
        niepodległość byłaby zagrożona, ale co się zdarzyło 1 września 1939
        ( ważna dygresja ):
        - Uran tranzytujący staje na IC prowizorycznego horoskopu 11.11.18
        - Ksieżyc progresywny tworzy ścisły 7 minutowy kwadrat do Urana
        - ascendent progresywny tworzy jednominutową koniunkcję z feralnym
        Księżycem
        - dyrekcyjny Uran tworzy wielki trygon z Wenus i Jowiszem ( władca
        XII d ). Ciekawe, że otwarci wrogowie i ukryci wrogowie są pod mocną
        kuratelą Jowisza. Drang nach osten ? Hitler chciał ubijać interesy z
        Polską...
        - progresywny Mars staje na ASC
        Dobra, starczy, bo jak się rozpiszę nt porównania 11/11 do 1/9/39,
        to..... ...... ...... Ale ciekawy i wciągający temat. Podejdę może
        do tego poważniej i merotyryczniej przy innej okazji.

        22 lipca 1944 czy 1945 - tutaj ciekawe pytanie. Jednak stawiam na
        1945, bo ustanowiono Narodowe Święto Odrodzenia Polski. 12:00 na
        Warszawą, - 2 GMT.
        Sympatycznie, ironizując, to wygląda. Waga na ASC, Wenus w uścisku z
        Uranem w Bliźniętach w IX domu, w trygonie do ASC ( sam miód ! ).
        Księżyc w Strzelcu w trygonie do Merkurego w Lwie, a Jowisz i Neptun
        w XII domu. Parafrazując Kurskiego - "ciemny lud" kupił z chęcią to
        święto, pomijając, że to jedna wielka mistyfikacja smile. No ale nie
        mam nic przeciwko wesołemu radixowi pokazującego ogólnie to święto,
        ba - samo kółko bardzo mi się podoba.

        Ciekawe że w obydwu układach bardzo dominującą rolę spełniają
        Księżyc, Jowisz i Uran.
        Podobnie przy rozpoczęciu prac okrągłego stołu - 6 luty 1989 (
        Księżyc MC, napchany IX dom, nów w Wodniku i Uran blisko DESC.

        Pozdrawiam
        Rozpisany Acrux



        Pozdrawiam




Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka