nuvvo
18.01.09, 01:48
Jechałam samotnie przez lasy w okolicach słupska około godz. 20.
na drodze nie było nikogo, niebo było pełne gwiazd, czyste.
Nagle niebo pojaśniało początkowo z jednej strony potem całkowicie. Jakby ktoś
tam u góry włączył światło, albo zafundował sobie mega ogromne sztuczne ognie
(no ale bylam w lesie, juz daleko od miasta).
Zrobiło się jasniej, wtedy zuwazylam ze na niebie sa tez malutkie
chmurki. blyski podobne do wyladowan przy burzy, ale mniej gwaltowne i
bardziej płynne. Nie zdażylam sie, ani obejrzec, ani nic.
W Polsce i tak nie spotyka sie burz o tej porze roku, a szkoda. Mimo wszystko
niebo bylo za czyste na burze.
Nigdy wczesniej czegos takiego nie widzialam.
Co to mogło byc?