moore_ash
31.03.04, 18:40
temat delikatny, rozumiem, ze niewiele osob chce o tym rozmwaiac, wiec
zaczne:)
zarabiam planowo 270 ojro. do tego dochadza nagodziny, ale ostatnio jakos
malo (czyt:wcale) czyli w porywach dociagam do trzech stow. do tylu rachunek
telefoniczny: srednio 40-50 miesiecznie.
jedna strona medalu:
250 euro to jest nic. nie wiem jak to rzwinac:)
druga strona medalu:
nie placimy za mieszkanie, nie placimy za jedzenie i picie (no, powiedzmy, ze
nie placimy do 40% zawartosci cukru w cukrze:P), nie placimy za
wode/gaz/prad/internet/ogrzewanie/winde/wywoz_smieci/itepepierdoly.
wniosek:
nie jest zle!:)
a jak jest to dorabiam sprzataniami:)
zgadzacie sie z wnioskiem?
jak to u Was jest? zawsze malo? zdaje sobie sprawe, ze kobitki to inne
wydatki maja. ale ja na ten przykl;ad jestem muzyczny mianiak i na plyty
wydaje duzo za duzo, choc ostatnio i tak mniej, ale za to na koncerty wiecej:P
pozdr.
tb_starajacy_sie_dostrzec_plusy_tej_pracy:)