burzaigrad
28.02.14, 02:45
Żona śpi.
Dzieci też.
Skończyłem to, czego nie zdążyłem w biurze.
Rozmyślam o sensie...
Nie, nie ma sensu- na to jestem za stary:/ Bo o sensie bytu to można myśleć, jak jest się niezobowiązanym studentem- później to masz już wytyczony kierunek...
Dobrze, niech tak będzie, w końcu zawsze zależało mi na rodzinie...
Ale jakaś część mnie buntuje się przeciwko takiemu stanowi rzeczy...
Potrzebuję odrobiny szaleństwa, tajemnicy, niestandardowości...
Skrywanych maili i smsów, spotkań, o których nikt poza nami nie będzie wiedział...
Adrenaliny...
35 l, W-wa, z wyglądu grzeczny chłopiec, ale to tylko pozory...:)