Dodaj do ulubionych

przykro mi ...

21.09.09, 18:52
W sierpniu dostalam pozwolenie na staranie o kolejna ciaze
(2wczesniejsze zamarly),dalam sobie jeszcze miesiac na odpoczynek i
myslalam ze wezmiemy sie z mezem do pracy a tu roszczarowanie....maz
mowi ze jestem za nerwowa i narazie nie ma mowy on nie chce znowu
przesto przechodzic...a ja wiem ze musimy probowac bardzo mi ciezko
z tym wszystkim
Obserwuj wątek
    • martabg Re: przykro mi ... 21.09.09, 21:50
      Jemu pewnie też jest bardzo z tym wszystkim źle.
      Chce z pewnością dobrze, twojego dobra, a poza tym, on widzi ciebie
      jakby z boku...
      Dziecko to sprawa dwojga rodziców, nie mozesz tylko ty chcieć.
      A rozczarowaniem tego nie nazywaj, moze to taki odruch obronny, mój
      mąż także chciał trochę odczekać anieżeli ponownie przez te nerwy
      przechodzić...
      • moni-a56 Re: przykro mi ... 21.09.09, 22:08
        ale to juz rok od 2straty,bardzo mi przykro
    • vespa_83 Re: przykro mi ... 21.09.09, 22:36
      Rozumiem,że taka reakcja męża sprawiła ci przykrość. Mnie się wydaje,że mężczyźni gorzej sobie radzą z tak trudnymi doświadczeniami straty dziecka.Patrzą na nas z boku i w sytuacji poronienia nie mogą nam pomóc,bo i jak? Może twój mąż boi się tego poczucia bezsilności,świadomości,że są sytuacje,na które on nie ma wpływu? Rozmawiałaś ze swoim mężem na ten temat? może od tego zacznijcie..
      • kasiu.l.inka Re: przykro mi ... 22.09.09, 00:00
        A ja jestem zdania, ze faceci choc kochaja to tak do konca nie potrafia
        zrozumiec. Moj facet powiedzial kiedys, ze plakac to mozna po dzicku, ktore sie
        normalnie urodzilo sad Ja na to "a nasza coreczka nie urodzila sie normalnie?
        Byles przeciez przy jej porodzie sad Widziales jak ryczalam nie tyle z bolu co z
        rozpaczy, ze rodze malego Aniolka" Nadal chyba nie rozumial wiec musialam
        bardziej dosadnie " Masz syna, cierpialbys gdyby mu sie cos stalo?" on ze tak a
        ja na to "ja tak wlasnie cierpie, teraz mozesz to sobie chociaz wyobrazic"
        Faceci gadaja trzeba odpoczac, nie zniose tego drugi raz, a my co mamy
        powiedziec? Oni nie rodza, nie nosza pod sercem nowego zycia, sa przy nas a
        rzeczywiscie jakby z boku.
        A czasem wystarczy usiasc obok, przytulic i nic nie mowic...
        • marioleczka34 Re: przykro mi ... 22.09.09, 09:03
          Kasiu, zgadzam sie z Tobą. Nam potrzeba przede wszystkim czułosci i
          poczucia bezpieczeństwa oraz swiadomosci ze On przy mnie jest. Nie
          oczekuje złotego srodka, jedynie zrozumienia i duzo miłosci. Nie
          mowie ze tego nie mam ale oczekuje chyba troszke wiecej. Czasem
          chcialabym o tym porozmawiac by wyrzucic z siebie zal i tesknote.
          Mam wrazenie ze On od tej rozmowy ucieka. Szkoda, bo potrzebuje
          tylko Jego w takiej chwili.
          • karolkago82 Re: przykro mi ... 22.09.09, 09:43
            Rozumiem co czujesz. Mój mąż po stracie tez stwierdził,że póki co
            nie chce dziecka.Było mi strasznie przykro, bo ja już myslałam o
            kolejnych staraniach.Wydaje mi sie, że TWój mąż bardzo to przeżył i
            potrzebuje czasu.
            Pozdrawiam Cie.
            • moni-a56 Re: przykro mi ... 22.09.09, 17:17
              dziekuje za wypowiedzi,pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka