19.07.05, 15:52
otoz rok temu dopuscilam sie tej okropnej rzeczy jaka jest aborcja!!! rok
przplakany, zaczelam sie upijac na smutno itd. ogolnie wyrzuty! teraz zaszla
ww 2 ciaze!!i tak sie boje zeby wszystko bylo ok! wiem ze musze powiedziec o
tym lekarzowi, ale nie wiem jak mi to przejdzie prze usta!! i tu mam pyatnko
do was!! czy wszystko bylo ok u was, po takim zabiegu? pocieszcie mne
Obserwuj wątek
    • madzia1708 Re: czy mowic 19.07.05, 15:59
      pewnie, że wszystko będzie dobrze surprised)
      moim zdaniem nie powinnaś mówić od razu lekarzowi, nie jestem tak na 100% w
      temacie, ale to jest moje zdanie. Owszem powiedzieć trzeba, ale nie przy
      pierwszej wizycie, no chybaże sam zapyta

      ps. to juz teraz musisz skończyc z upijaniem się, bo zaszkodzić synkowi lub
      córci
      szczęścia życzę
      Magda
      • pikolada Re: czy mowic 19.07.05, 16:02
        a co ja mam powiedziec jak sie spyta ktora to ciaza? na pewno na 1 wizycie zada
        to pytanie! a test zrobilam dzis i jeszcze nie zdazylam pojsc
    • kizdam47 Re: czy mowic 19.07.05, 16:08
      Uważam, że powinnas powiedzieć, ale takiemu zaufanemu. Możesz popytać znajomych
      o kogoś dobrego, kto zrozumie. Nie chodzi mi oczywiście o lekarza, o którym
      wszyscy wiedzą, że dokonuje lub dokonywał aborcji ale o takiego... z podejściem
      do pacjentek.
      Każda ciąża po zabiegu jest jednak obarczona większym ryzykiem, czy warto
      narażać się na nie? Przecież czasu sie nie cofnie, a lekarz prowadzący powinien
      wiedzieć, że ryzyko powikłan może wystąpić, oczywiście nie musi, czego
      serdecznie Ci życzę i pozdrawiam.
      • madzia1708 Re: czy mowic 19.07.05, 16:49
        Kizdam masz rację, ale tylko wtedy, gdy lekarz jest przyjecielem, gdy się
        chodzi do Niego długo, gdy można się spodziewać JEgo reakcji. Ja ich wszystkich
        niecierpię. Dla mnie większośc to konowały, którzy leca na kasę. Bydlaki.
        • pikolada Re: czy mowic 19.07.05, 17:44
          o to chodzi ze ja nie amm lekarza!!! chodzilam raz tu raz tam! tak probowalam!
          a do tego co to zdrobil to nie pojde na bank!!nie wiem jaka bedzie reakcja! a
          najlepsze jest to ze czuje , ze mnie potepia! ale jakbym im zaplacila to by
          sami mi to zrobili
    • pikolada Re: czy mowic 19.07.05, 19:46
      haloo!!dziewczyny nie ma tu takiej ktoraby urodzila zdrowego malca, bedac po
      zabiegu
      • kizdam47 Re: czy mowic 19.07.05, 20:34
        Któraś urodziła 3 zdrowych dzieci, ale nie pamiętam która.

        Ja jestem w ciąży, 4/5 miesiąc. Na razie wszystko ok, zabieg miałam w
        listopadzie ub. roku. Mój lekarz wie o wszystkim.
        • pikolada Re: czy mowic 19.07.05, 20:56
          dzieki za slowa otuchy! ja mialm rok temu sad
          • kizdam47 Re: czy mowic 19.07.05, 21:36
            Założycielka forum urodziła troje dzieci (albo czworo)po zabiegu. Zresztą może
            sama się odezwie, nie chciałabym w jej imieniu nic opisywać...
            • mamaanieli Re: czy mowic 20.07.05, 11:19
              Ja mam kilka znajomych, które urodziły po zabiegu zdrowe dzieci.

              Wydaje mi się, że powinnaś powiedzieć lekarzowi. Zrób to dla dziecka - bo z
              tego co wiem, taka ciąża może być trudniejsza niż "zwykłe" i lekarz powinien o
              ewentualnych zagrożeniach i możliwych powikłaniach wiedzieć. Po co narażać
              dziecko i siebie? Pozdrawiam serdecznie.
            • pikolada Re: czy mowic 21.07.05, 12:01
              nie jestes moze z lodzi?
              • dianitra Re: czy mowic 21.07.05, 14:29
                Nie powinnaś mówić lekarzowi o poronieniu, bo wówczas lekarz cię spyta o wynik
                badania histopatologicznego i owszem możesz powiedziec że nic nie wykazało, ale
                dobry lekarz będzie te ciążę traktował zupełnie inaczej.
                Myślę że powinnaś powiedzieć prawdę chociaż jest to bardzo trudne. Postaraj się
                iść d lekarza,gdzie położna nie jest przy rozmowie i badaniu. aU mnie siedzi
                cały czas i nie wziełam pod uwagę jej. Poszlam do gabinetu 2 miesiące po
                aborcji i powiedziałam, że miałam aborcję i byłam na kontroli u tamtego lekarza
                i wszystko jest ok, ale chciałabym przeprowadzic badanie u niego bo mam do
                niego zaufanie.Lekarz zachował się świetnie, ale położna burkneła coś pod
                nosem i wyszła. Za każdym razem jak idę tam to robi takie dziwne miny, że tylko
                przez szacunek do lekarza nic jej nie mówię.

                Dzięki mojemu dżinowi wiem że mogę mieć dzieci(chociaż mam inne problemy nie
                związane z aborcja), bo miałam już bardzo zagrożona pierwszą ciąże i córcia
                przyszla na świat tylko dlatego że miałam dobrego lekarza.

                Znam parę osób ktore urodzilo po aborcji i ciąża przebiegała bez komlikacji a
                dzieci są zdrowe. Twojemu dzidziusiowi napewno nic nie będzie i nie martw się,
                ale lekarz powinien mieć całą wiedzę
                Nie pamietam nazwy. ale jest forum na którym kobiety polecają swoich lekarzy -
                przejrzyj bo warto. Moment znajde ci link.

                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=18090
                Biała lista dobry ginekolog - napewno jest paru z łodzi
                • pikolada Re: czy mowic 21.07.05, 17:04
                  wiem ze musze powiedziec o zabiegu a nie poronieniu! bo to 2 rozne sytuacje,
                  poronienie moze wynikac z jakis tam wzgledow, a zabieg byl niesety na
                  zyczenie!!!!takze tamta ciaza mogla przebiegac prawidlowo, a poronienie nie
                  jest normallna sprawa!!!!ciagle szukam lekarza! na tamtym forum bylam i mam juz
                  pare namiarow! dam znac jak mi poszlo na 1 wizycie!!! choc bardzo sie jej boje!
                  pozdrawiam
                  • dianitra Re: czy mowic 21.07.05, 17:20
                    Będzie dobrze. trzymam kciuki za ciebie i za dzidzię.
                    Pozdrawiam Aga
                  • kizdam47 Re: czy mowic 21.07.05, 17:23
                    Sęk w tym, że po poronieniu konieczne jest zrobienie czyszczenia, a nie różni
                    się ono niczym od aborcji. Może nie dobrze się wyraziłam, ale wiecie o co mi
                    chodzi - "wnętrze" macicy wygląda podobnie. Więc jeżeli chodzi ci m. in. o to,
                    aby lekarz nie pomyślał o Tobie żle to możesz w zasadzie powiedziec o
                    poronieniu.
                    Kiedyś jedna z uczestniczek forum miała problemy, bóle w podbrzuszu i
                    nieciekawe plamienie. Pytała mnie (prywatnie) o to, czy możliwe, że lekarz
                    zostawił tam jakieś resztki. Zaproponowałam, aby odwiedziłą forum "Poronienie",
                    oczywiście nie przyznając się do aborcji. I podobno uzyskała tam odpowiedź w
                    sprawie swojego problemu. Wnioskuję z tego, że wiele kobiet (może nawet
                    wszystkie) po poronieniu mają identyczny zabieg "czyszczenia".

                    Może niepotrzebnie na forum to piszę. Pozdrawiam Cię.

                    kizdam47
                    • dianitra Re: czy mowic 21.07.05, 17:30
                      Kizdam ma rację. Oczyszczanie po poronieniu odbywa się tak samo. Więc lekarzowi
                      można powiedzieć , że się poroniło. Jednak w przypadku ciązy lekarz może(nie
                      musi) poprosic o przyniesienie wyniku badania histopatologicznego, które
                      wykonuje się żeby ustalić przyczyny poronienia. jeżeli w wywiadzie pacienki
                      jest powiedziane, że któraś z wcześniejszych ciąż zakończyła się poronieniem to
                      obecna ciąża jest już traktowana jako obarczona ryzykiem i lekarz moze zlecić
                      dodatkowe badania, albo przepisać dodatkowe leki.
                      • madzia1708 Re: czy mowic 21.07.05, 21:45
                        Myślę, ze macie rację. Ja miałam zabieg oczyszczania macicy, ale mojego
                        dzieciątka już w niej nie było. Dali mi wcześniej lek (Cytotec..chyba) na
                        wywołanie "porodu" (tak to nazwali) i faktycznie dziecko wyszło ze mnie w
                        łazience, wyparłam je na własną dłoń, a zaraz za dzieckiem kupę błon płodowych,
                        nie mogłam uwierzyć, ze było tego tam aż tak dużo (6 tydzień). Później miałam
                        czyszczenie, ale co ze mnie wyskrbali nie widziałam, ale widziałam za to, jakim
                        narzędziami to robią. Strach mnie ogarnia jak sobie to przypominam i tak się
                        boję, że jak zajde w ciążę, to znowu mnie to czeka. Boże, jakie to jest okropne
                        uczucie, ten strach...



                        Sory dziewczyny, ale musiałam to napisać, lżej mi troche, jak wiem, ze ktoś
                        poza mną jest tego świadomy, przepraszam Was


                        -----
                        trzeba uważać z marzeniami, bo mogą się spełnić...
                        Madzia1708
                        • kizdam47 Re: czy mowic 22.07.05, 08:30
                          Przykro mi Madziu, czytac to co piszesz. Od niedawna próbuje zrozumieć, co
                          czuły i czuja kobiety, które poroniły i dlaczego niektóre odnosiły sie do nas
                          (po aborcji) wrogo. Dla nich dziecko bywa nieosiągalne latami, czasami nigdy, a
                          ja po prostu sie go pozbyłam, bo czas był nieodpowiedni.
                          • madzia1708 Re: czy mowic 22.07.05, 09:06
                            przestań Kizdam
                            dla Ciebie czas był odpowiedni, wiem to, posłuchałas innych, bliskich Ci ludzi,
                            dlatego to zrobiłas
                            w Twoim przypadku nie był to nieodpowiedni czas....
                            przecież teraz jestes w ciąży, mineło tylko pół roku...poprostu teraz nie dałaś
                            się omamić mężowi i innym

                            cieszę się, że U Ciebie wszystko oki, odżyjesz jak urodzisz maluszka, z resztą
                            nie bedziesz miała czasu na myslenie surprised)
    • e2005 Re: czy mowic 20.07.05, 11:25
      Powiedzieć musisz aby było bezpieczniej dla ciąży dla malucha, którego nosisz.
      MAsz do wyboru prawdę albo kłamstwo albo powiesz o aborcji albo o poronieniu-
      to też jest czynnik zwiększający ryzyko ciąży. Jezeli nie masz aufania i nie
      znasz lekarza to powiedz o poronieniu, al ejeśli lekarz będzie zaufany albo
      polecony przez kogoś, cieszący się dobrą opinią wsród dziewczyn to chyba bym na
      Twoim miejscu powiedziała.
      • e2005 Re: czy mowic 20.07.05, 11:27
        Zapomniałam dodac ze napewno będzie wszystko dobrze musisz tylko chodzic
        regularnie na wizyty i dbać o siebie, wiele dziewczyn po aborcji urodziło
        zdrowe dzieciątka nie mając problemów w ciąży.
        • mamaanieli Do PIkolady 21.07.05, 22:33
          Nie, nie jestem z Łodzi. O ile mnie pytałaś smile
    • pikolada Re: czy mowic 23.07.05, 12:24
      to mam jeszze 1 pytanie!!! czy jezeli powiem o zabiegu, to lekarz umiesi to w
      karcie? no nie wiem moze wpisze poronienie, czy w ogole nic nie w pisze tylko
      bedzie mial to na uwadze?
      • kizdam47 Re: czy mowic 23.07.05, 12:36
        Pewnie wpisze poronienie, mnie tak wpisała, zreszta nie chodzę już do niej.

        Aborcja to przestępstwo, więc nie sądze, żeby Ci wpisał to w kartę.
      • madzia1708 Re: czy mowic 23.07.05, 12:44
        w karcie przebiegu ciązy jest miejsce na wywiad położniczy. Są tak: liczba
        ciąż, liczba porodów, liczba poronień, wpisze więc w poronienie i juz.


        A co Ty tak sie przejmujesz, co powie lub pomysli jakis obcy Ci facet czy baba,
        przestań, zobacz co oni robia na codzień, ja nie mam do większości szacunku,
        mnie zrobili wielką krzywdę...

        Trzymaj się
        Magda
        • pikolada Re: czy mowic 23.07.05, 12:53
          ano wlasnie przejmuje sie , bo np moja mama nie wie!jak by sie dowiedziala to
          by ja" zabila" taka wiadomosc!! a ze jestem jedynaczka i to moja 1 ciaza to
          pewno bedzie chetnie w niej uczestniczyla!!! zreszta jakby sie dowiedziala to
          nie mogla bym spojrzec Jej w oczysad
          • madzia1708 Re: czy mowic 23.07.05, 13:25
            lekarz przeciez nie moze Jej powiedzieć - tajemnica zawodowa

            a jak tak sie boisz, to nie mów nic i już
            • pikolada Re: czy mowic 29.07.05, 14:00
              bylam na usg , nic nie pytala , nic nie powiedzialam! moze z czasem , poki co
              nie mam odwagi
              • madzia1708 Re: czy mowic 29.07.05, 14:07
                a jak tam? wszystko spoko? ile dzidziuś ma?
                • pikolada Re: czy mowic 29.07.05, 16:37
                  wszystko ok, a malec ma 6 mm. mam nadzieje ze bedzie zdrowo roslsmile
                  • madzia1708 Re: czy mowic 29.07.05, 17:11
                    będzie, będzie, trzymam kciuki za Was surprised)
                    • solano1 Re: czy mowic 03.08.05, 23:04
                      Pikolada ja urodzilam 9 miesiecy temuz zdrowego dzidziusia. Nic nie powiedzialm
                      lekarzowi bo sie balam. Ciaza pezebiegala bez problemow na szczescie. Czyli nic
                      by nei dalo to zebym powiedziala a reakcji nei da sie przewidziec.
                      Pozdrawiam i trzymam kciuki za was
                      • pikolada Re: czy mowic 07.08.05, 16:25
                        dzieki, u mnie wszystko ok, badania i wogole!!!oby tak dalej
                        • madzia1708 Re: czy mowic 07.08.05, 18:01
                          cieszę się i trzymam za Was kciuki
    • madzia1708 PIKOLADA 26.08.05, 11:01
      napisz co u Ciebie, jak maluszek? rośnie? wszystko oki z Wami?
      • pikolada Re: PIKOLADA 28.08.05, 11:24
        ja czuje sie dosc dobrze ,a co z malym to nie wiem ide wkrotce na usg!!mysle ze
        tez mu dobrze w brzuszku!dam znac
        • madzia1708 Re: PIKOLADA 28.08.05, 12:54
          czekam na widomosci i pozdrawiam Was surprised)
          • pikolada Re: PIKOLADA 31.08.05, 21:40
            Magda znalazlam na forum Twoja wypowiedz

            "sprawa jest taka, że możesz się zatrudnić "na lewo". Przez pół roku popłacisz
            ZUS (koszt ok 400 zł miesięcznie), a później bedziesz otrzymywac macierzynski
            przez 4 miesiące po ok 650 zł+zasiłek rodzinny 43 złote. Po macierzyńskim
            będzie Ci przysługiwał również wychowawczy 400 zł + rodzinny 43 zł przez 2
            lata surprised)"

            chodzi o to ze ja wlasnie nie pracuje i tak myslalam o tym lewym zatrudnieniu.
            zastanawiam sie czy warto , czy na pewno bede miala potem przyznany
            macierzynski na 2 lata?bo jezeli nie to mnie nie ratuja te 4 miesiace po
            prodzie i 650zl(prawie wyrownuje sie to z tym co zaplace). odpowiedz pilizz!!!

            bylam u ginki! wszystko ok, usg w przyszlym tyg. dam znac co i jka! pozdrawiam
            • madzia1708 Re: PIKOLADA 01.09.05, 08:12
              na 100%.
              I jeszcze porodowy dostaniesz 500 złotych
              • madzia1708 Re: PIKOLADA 01.09.05, 08:24
                a Ty ślub będziesz miała?
                • pikolada Re: PIKOLADA 01.09.05, 09:41
                  na razie nie planujemy, byc moze w przyszlosci , ale teraz na pewno nie(zbyt
                  duzy stres, a dzidzius musi miec spokojsmile
    • madzia1708 Re: czy mowic 01.09.05, 10:20
      cholerka, teraz od sierpnia zmieniły sie przepisy. Jak nie bedziesz miała slubu
      to bedziesz musiala mieć orzeczone alimenty, inaczej nie przysługuje zasiłek
      rodzinny, a co za tym idzie i wychowawczy. Musicie wszystko przemyśleć.
      • pikolada Re: czy mowic 01.09.05, 11:03
        o kurka, no nic musze sie wszystkiego dowiedziec, eehhh zakrecona juz jestem.
        na dodatek chcemy wlasna dzialanosc otworzyc, ale ja wlascicielem to nie moge
        bycsad zreszta zobaczymy, trzeba pogrzebac w ustawach prawnych. dzieki za
        odpowiedz
      • escribir Re: czy mowic 23.09.05, 16:10
        Nie Madziu! Rodzinne i wychowawczy dostanie (jeśli nie przekroczy limitu
        dochodu) Bez zasądzonych alimnetów nie dostanie sie zaliczki alimentacyjnej.
        • madzia1708 Re: czy mowic 25.09.05, 12:40
          nie prawda, od sierpnia się zmieniło.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka