Dodaj do ulubionych

Nie mogę zajść w ciążę

07.03.10, 19:16
Mojego maluszka straciłam 26 listopada 2008. Wtedy miałam stwierdzoną macicę z
przegrodą, która po operacji (25 marca 2009) już jest ok. od zeszłorocznych
wakacji staramy się z mężem o dzidzie i nic, pomimo tabletek (clostylbegyt).
Albo robią się potężne torbiele (mam zespół polisyctycznych jajników) a nawet
jak miałam piękną owulację w zeszłym cyklu i "staraliśmy" się w tych dniach to
i tak nic.
Czy są jakieś dziewczyny które też mają problem żeby w ogóle zajść?
Obserwuj wątek
    • monisia900 Re: Nie mogę zajść w ciążę 08.03.10, 08:13
      a jak badania meza? sa w porzadku? mial robione badanie nasienia? bo to moze
      problem lezy po stronie meza?
    • fiolek76 Re: Nie mogę zajść w ciążę 08.03.10, 08:54
      My staraliśmy się od kwietnia 2009. I nic.
      W pewnym momencie powiedziałam sobie dosyć, mam dosyć, ciagłych
      badań, na które juz zaczyna mi brakowac kasy, ciagłego wyliczania
      dni płodnych, faszerowania się hormonami. Odpuściłam.!

      Nie zabezpieczamy się. Będzie co ma być. Nic na siłę. Widocznie
      natura ma inne plany wobec nas. Poczekamy, zobaczymy.

      Może ty też trochę odpocznij, (wtedy podobno najszybciej się
      zajdzie.)
    • lusiasia Re: Nie mogę zajść w ciążę 08.03.10, 12:55
      Ja tez nie moglam zajsc w ciaze, wlasciwie przeszlam wszystkie mozliwe badania i
      formy leczenia nieplodnosci, zaszlam nagle gdy nikt nie dawal nam szans po 7
      latach staran, nasze malenstwo jednak umarlo w 9 tygodniu
    • mgo-nia Re: Nie mogę zajść w ciążę 08.03.10, 12:56
      Staraliśmy się od maja 2009 i im dłużej się staraliśmy tym większe były nasze co
      miesięczne rozczarowania: cykl się rozregulował tak że przestałam panować kiedy
      dni płodne kiedy nie, obserwacja cyklu na usg też niewiele dała, aż w końcu w
      grudniu powiedziałam sobie że mam dość i że koniec tych starań. Stwierdziłam że
      od nowego roku trzeba wziąć się za siebie, trochę schudnąć i czekałam na
      miesiączkę, bo to moje odchudzanie miało być od następnego cyklu. A kiedy
      zaczęła się spóźniać ponad tydzień to zrobiłam test i wyszedł pozytywnie. Może
      poprostu czas sobie trochę odpuścić. Pozdrowienia
    • iwonkocia Re: Nie mogę zajść w ciążę 08.03.10, 14:25
      zaszlam w ciaze dopiero po pol roku staran.poronilam,po czym zaszlam
      przy pierwszym staraniu. czasem mimo,ze wszytsko jest ok z obojgiem
      partnerow,ciaza nie nastepuje.pamietaj, zeby nie wspolzyc w drugiej
      polowie cyklu-ja wlasnie ten blad popelnialam.
    • kahakasurdo iwonokocia 08.03.10, 14:45
      a dlaczego to błąd współżyć w drugiej połowie cyklu???
      • iwonkocia Re: iwonokocia 08.03.10, 15:30
        kahakasurdo, podobno, powtarzam podobno, bo czytalam to w jednym z
        artylulow w internecie(jesli go znajde, to podam link),a wiec
        podobno jesli dojdzie do zaplodnienia w dniach okolowulacyjnych, to
        wspolzycie pod koniec cyklu moze uniemozliwic zagniezdzenie sie
        jaja. dlatego poleca sie wspolzyc tylko w tych dniach przed w
        trakcie i tuz po owulacji,a nastepnie zaprzestac wspolzycia az do
        konca cyklu(czyli do miesiaczki lub jej braki w przypadku
        powodzenia). czyli jesli chcemy zajsc w ciaze, to wspolzyjemy
        okolo 5 dni w cyklu i na tym koniec. to daje najwieksza gwarancje.
        zrobilam tak w pierwszym cyklu staran i rzeczywiscie udalo sie od
        razu,wczesniej sie do tego nie stosowalam.
        • kinu-lka Re: iwonokocia 09.03.10, 15:10
          Wydaje mi się to mało prawdopodobne..Jeśli współżycie pod koniec
          cyklu miałoby zaszkodzić zagnieżdżeniu, to tak samo powinno
          zaszkodzić każde współżycie po ewentualnym zapłodnieniu np.w 1 dniu
          płodnym danego cyklu.....
          • pheleczka Re: iwonokocia 09.03.10, 15:24
            Tez sie z tym nie zgadzam..... jakos nie współżyłam po owulacji kiedy zaszłam i
            i tak sie nie zagniezdziło i poroniłam.....
            a mam kolezanki co sie bzykają cały czas i zachodza normalnie w ciąże i sa to
            zdrowe ciąże.....
            Tez kiedys oczyms takim czytałam, ale jest to totalna bzdura......




            kinu-lka napisała:

            > Wydaje mi się to mało prawdopodobne..Jeśli współżycie pod koniec
            > cyklu miałoby zaszkodzić zagnieżdżeniu, to tak samo powinno
            > zaszkodzić każde współżycie po ewentualnym zapłodnieniu np.w 1 dniu
            > płodnym danego cyklu.....
            • iwonkocia Re: iwonokocia 09.03.10, 15:27
              pheleczko, no ja wlasnie wczesniej sie "bzykalam" caly czas i dosc
              dlugo czekalam na efekt. tak jak mowie- to moze uniemoziwic
              zagniezdzenie, ale nie musi. dlatego zalecaja nie wspolzyc.
          • iwonkocia Re: iwonokocia 09.03.10, 15:24

            "Jeśli współżycie pod koniec
            > cyklu miałoby zaszkodzić zagnieżdżeniu, to tak samo powinno
            > zaszkodzić każde współżycie po ewentualnym zapłodnieniu np.w 1
            dniu płodnym danego cyklu....."


            kinulko,tu chyba chodzi o ten sam poczatek po zaplodnieniu. zaleca
            sie nie wspolzyc w drugiej polowie cyklu.nie wiem, na ile to prawda,
            ale moze cos w tym byc wg mnie i na wszelki wypadek sie
            zastosowalam.
            • kinu-lka Re: iwonokocia 10.03.10, 11:23
              Nie wiem czy mój mąż by to przeżył wink
              pozdrawiam gorąco smile
              • iwonkocia Re: iwonokocia 10.03.10, 13:53
                kinu-lka, moj to bedzie musial przezyc conajmniej do 12tyg! i co
                gorsza ja to tez musze przezycsmile nie wiem-na wszeli wypadek wole nie
                ryzykowac.

                a jesli chodzi o zajscie w ciaze,to 3razy zaszlam wlasnie zgodnie z
                ta zasada: 5dni wspolzycia i na tym koniec do konca cyklu. 2 razy
                zastosowalam sie do zasady przez przypadek(np maz wyjechal), a za
                trzecim razem juz swiadomie wspolzylam przez 5dni, a potem juz nie.
                jakos tez intuicyjnie mowilam sobie "robilo sie dziecko przez
                tekilka dni, a teraz dajmy mu czas sie "dorobic" i juz nie
                ruszajmy". ginekolog zreszta powiedzial mi to samo-jesli bedzie pani
                chciala zajsc w ciaze, to nalezy wspołzyc tylko kilka dni w cyklu, a
                potem zostawic.
                • kahakasurdo Re: iwonokocia 10.03.10, 14:21
                  pewnie tu chodzi o niebezpieczeństwo skurczy(skurczów?) macicy w czasie
                  współżycia (orgazmu dokładniej).
                  • iwonkocia Re: iwonokocia 10.03.10, 14:25
                    kahakasurdo,tak. jakos bez tych orgazmow wytrzymam smilewole byc
                    ostrozna.
                    ale wiecie- dzis zrobilam test cyfrowy i wyszlo pregnant 3+, a to
                    oznacza,ze beta przyrasta i chyba jest oksmile
                • kinu-lka Re: iwonokocia 10.03.10, 19:21
                  Robi się to co raz bardziej intrygujące, więc może się skuszęwink
                  I gratuluję serdecznie ciąży-Iwonkocia trzymam kciuki!
                  • iwonkocia Re: iwonokocia 10.03.10, 19:35
                    kinu-lka,dziekuje! nawet nie wiesz,jak sie ciesze.

                    a wracajac do tematu, to Justyna, autorka watku pisala o
                    trudnosciach z zajsciem w ciaze i kto wie,moze bedzie chciala
                    skorzystac z podanej przeze mnie zasady,nawet jesli to jest bzdura,
                    to kto wie,moze zadziala tak,jak u mniesmile
                    • justyna8319 Re: iwonokocia 10.03.10, 20:16
                      Dziękuję Wam wszystkim za pocieszenie. Mój mąż w przyszłym tygodniu będzie miał
                      robione badania nasienia (dam Wam znać jakie wyniki).
                      Mam nadzieję że chociaż z nim będzie ok bo ze mną to już udowodnione że coś nie
                      "gra". (zespół policystycznych jajników)
                      Iwonkcia chętnie spróbuję Twojego sposobu,,, próbuje też sobie odpuścić, nie
                      myśleć o zajściu, o ponownym byciu w ciąży, ale jakoś nie potrafię sad
                      • ewela38 Re: iwonokocia 10.03.10, 21:48
                        Starałam się o ciążę 4 lata ale pierwsze słyszę, że można współżyć
                        tylko przez 5 dni w cyklu. Najgorsze jest słuchanie różnych głupot i
                        życie z kalendarzem w rękach. Jak zaszłaś raz w ciążę to zajdziesz i
                        drugi i urodzisz zdrowe dziecko tylko wyluzuj bo to niestety jest
                        najczęściej główną przeszkodą. U mnie po poronieniu wyglądało to tak
                        : latanie po lekarzach i wymyślanie chorób. Miałam już endometriozę,
                        LUF i inne dziadostwa. Ale trafiłam na jednego mądrego, który mi tak
                        powiedział: byłaś dwa razy w ciąży to będziesz znowu, łykaj sobie
                        kwas foliowy i nie myśl o tym a jak nie dajesz rady idź do
                        psychologa. Dał mi wspomagacze i po trzech miesiącach się udało.
                        Tobie też się uda!
                        • iwonkocia Re: iwonokocia 11.03.10, 15:37
                          ewela, nie wydaje mi sie,aby to byly glupoty. tak mi poradzil lekarz
                          i potwierdzenie znalazlam rowniez w kilku artykulach. nie spinalam
                          sie ani przez chwile i nie zylam z kalendarzem w reku, wprost
                          przeciwnie, sprobowalam przez 5dni wspolzyc i udalo sie. wczesniej
                          to byl przypadek,ze zastosowalam te zasade(zrobilam to
                          nieswiadomie).oczywiscie jesli cos jest nie tak i kobieta lub
                          mezczyzna wymaga leczenia,to takie zasady nie maja sensu,
                          podobnie,jesli ktos jest zbyt "spiety", zeby zajsc, bo to czesto
                          rowniez bywa przeszkoda.
                          nie widze jednakpowodu, dla ktorego nie skorzystac z zasady,ktora w
                          moim odczuciu ma sens,intuicyjnie ją przyjmuję i lekarz radzi tak
                          samo.
                      • marta-zs Re: iwonokocia 10.03.10, 21:48
                        Wiesz takie odpuszczenie sobie jest pozytywne. Miałam dobrą pracę,
                        skonczoną edukację, odlozone pieniazki i przez 3 lata nie mogłam zajść.
                        Kiedy straciłam pracę, nie chciałam dziecka z obawy, ze nie bede miala z
                        czego utrzymac-wtedy zaszłam(zespol policystycznych jajnikow, wyciety
                        prawy jajowod). teraz mam sliczna, zdrowa 13m. coreczkę.
                        • dankaws Re: iwonokocia 11.03.10, 10:12
                          Ja wczoraj byłam u lekarza i możemy zacząc starania bo wyniki męża
                          są dobre. Cykl mam 28 dniowy i mamy działać 9, 11, 13 i 14 dnia
                          cyklu. A więc w przyszłym tygodniu zaczynamy smile
                          • iwonkocia Re: iwonokocia 11.03.10, 16:11
                            dankaws,zycze Wam powodzenia!!! mnie lekarz doradzil wspolzyc przez
                            2,3 dni przed owulacja,w dniu owulacji i dzien po niej. oczywiscie
                            pod warunkiem,ze wiemy,kiedy owulacjasmile jesli nie wiemy, to wlasnie
                            tak sie zaleca mniej wiecej od 10dnia cyklu przez 5,6dni. do 10 dnia
                            cyklu post i po tych kilku dniach post.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka