niemoge_niechce
02.12.11, 16:57
Witam. Nie jest łatwo otworzyć się w takim temacie wobec obcych ludzi, ale nie mam z kim o tym rozmawiać i potrzebuję pilnej pomocy.
Jestem w ciąży, bardzo wczesnej. To dziecko nie jest poczęte z miłości. Powstało z wielkiego zła, przemocy, gwałtu. Czuję obrzydzenie, nie mogę urodzić dziecka, które ma w sobie część tego potwora, mimo że ma też część mnie. Myślę o tym i żyję tym od tygodnia. Podjęłam decyzję i chcę usunąć ciążę. Proszę, nie piszcie, że będzie dobrze, że mogę oddać dziecko do adopcji lub zatrzymać i jakie piękne jest jego wychowywanie. Ja to wiem, byłam gotowa na dziecko, na macierzyństwo i dlatego tak bardzo boli mnie to. Ale to, co noszę w sobie nie jest moim dzieckiem. Jestem w pełni świadoma konsekwencji aborcji, przeczytałam wiele wpisów na tym forum i wierzę, że tak może być. Jestem na to gotowa. Nie mam odwagi urodzić potwora i nie zrobię tego.
Proszę o pomoc. Nie stać mnie na aborcję w gabinecie ginekologicznym, chcę przeprowadzić ją sama, farmakologicznie. Mam do tego prawo, nikt mnie nie zmusi do urodzenia dziecka tak poczętego. Gdzie się zgłosić po środki poronne? Jak one się nazywają? Przepisuje je lekarz? Błagam, napiszcie. Jestem z tym sama. Liczę na odpowiedź.