30.10.11, 20:59
Witam

Niestety poronilam w 7 tyg. ciazy. Cuulam sie swietnie nic nie wskazywalo, ze cos bedzie nie tak. W piatek wieczorem dostalam lekkiego plamienia, w sobote nie bylo nic , dopiero po poludniu plamienie sie powtorzylo a dzisiaj rano mialam juz krwawienie. Pojechalismy z mezem do szpitala i niestety lekarz zbadal mnie i w macicy nic juz nie bylo... i Beta wynosi tylko 170. Nadal krwawie, ale nic mnie nie boli. Jutro ide do mojego ginekologa.

Bardzo trudno to zniesc, zwlaszcza, ze moja pierwsza ciaza przebiegla bez zadnych komplikacji i bylam pewna , ze tym razem tez tak bedzie.

Obserwuj wątek
    • endzi11 Re: poronilam 30.10.11, 22:08
      Bardzo mi przykro sad trzymaj się! ja pierwszą ciąże poronilam w 7 tyg ,pózniej urodziłam zdrową córke a w sierpniu tego roku straciłam ciąże w 12 tyg , ale nadal mam nadzieje że jeszcze mi się uda!
      • annika23 Re: poronilam 31.10.11, 08:41
        Trzymaj się i staraj się racjonalnie tłumaczyć tę sytuację (wiem,że to co piszę wydaje Ci się dziwne), bo być może dziecko urodziłoby się z poważną wadą i stąd ta "naturalna selekcja", jak to nazywają lekarze. Ja poroniłam pierwszą ciąże, potem szczęśliwie donosiłam i teraz poroniłam 3 ciążę w lutym. Teraz znowu jestem w ciąży i odliczam tygodnie modląc się,aby nic złego się nie stało. Mi bardzo pomagała możliwość wygadania się właśnie tu na forum. Naprawdę nikt mnie tak nie rozumiał jak dziewczyny, które przeszły to samo...
        • nuluska Re: poronilam 31.10.11, 09:08
          Strasznie ci współczuję sad
          • gosiapatrycja Re: poronilam 31.10.11, 09:57
            Przytulam cię mocno. Doskonale wiem co czujesz w tym momencie. Ja tez podobnie jak ty pierwszą ciążę miałam bez żadnych komplikacji. Druga ciąża niestety zakończyła sie w 7 tc. Trzecią ciążę straciłam w październiku 2010r a w listopadzie ponownie byłam w ciąży. Udało mi się donosić i teraz jestem znowu szczęśliwą mamą. Jak lekarz ci powie że możesz się starać od razu o dzidzie to nie czekaj. Trzyma kciuki za ciebie żeby następnym razem ci się udało
    • amberka2 Re: poronilam 31.10.11, 17:13
      dziwczyny

      Bardzo dziekuje Wam za cieple slowa. Bylam dzisiaj u mojego gin. i oczywiscie w poczekalni byly prawie same babki w ciazy jak na zlosc. Zadnem starsznej pani do kontroli. Mialam lzy w oczych. W ogole jestem w fatalnym nastroju, wszystko mnie irytuje. Gdyby nie moja mala, to chyba lezalabym caly dzien w lozku.

      Lekarz powiedzial mi, ze moge zaczac starania od razu. Na razie mam krwawienie i zdaniem gin. potrwa ono jeszcze kolo tygodnia i nastepnie po 14 dnia powinnam miec owulacje.
      • annika23 Re: poronilam 01.11.11, 08:07
        Więc jeśli czujesz się psychicznie na siłach, to się staraj. Ja w ciążę z moim synkiem zaszłam właśnie 2 tyg. po poronieniu...
        • asiaimaja Re: poronilam 01.11.11, 09:59
          Amberko, bardzo Ci wspólczuję, mnie też było lżej dzięki córce, zupełnie inaczej odbiera sie poronienie nie mając jeszcze dzieci.
          Anniko, ale miałaś szczzęście z tą ciążą po poronieniu-ja mam własnie pierwszy cykl po poronieniu i mam troche nadziei.
          • amberka2 Re: poronilam 01.11.11, 11:42
            Chcemy sprobowac od razu. Staramy sie o drugie dziecko od czerwca i kiedy wreszcie zobaczylam dwie kreski to bylam pewna , ze w czerwcu bede mama po raz drugi.
            Niestety zycie lubi zaskakiwac i to w tak przykry sposob.

            Podczas staran o pierwsze dziecko udalo nam sie od razu, za pierwszym podejsciem i ciaza przebiegala bez zadnych najmniejszych komplikacji, porod rowniez byl bez zadnych komplikacji, a coreczka urodzila sie sliczna i zdrowa. Podczas ciazy nie mialam zadnych nudnosci, boli, nic kompletnie.Czulam sie znakomicie.
            I znowu bylam swiecie przekonana, ze tym razem bedzie tak samo.

            No coz teraz jestem 4 lata starsza niz wtedy. Mam 35 lat.
    • lidek0 Re: poronilam 01.11.11, 12:05
      Bardzo mi przykro, niestety nie wiedzieć czemu u nas panuje przeświadczenie, że jak z pierszym dzieckiem nie było problemów to z kolejnym tak być musi. Ja bym jednak odczekała ze dwa trzy cykle, niech hormony wrócą do normy /może kontrolnie jakieś badania o ile nic nei robiłaś?/. Życzę powodzenia przy kolejnych staraniach.
      • amberka2 Re: poronilam 01.11.11, 12:41
        MNie wlasnie lekarz zachecal do probowania od razu: podobno cykl po poronieniu jest podobny do tego po ustaniu krwawienia poporodowego i latwiejzajsc w ciaze.
        Dotyczy to tylko tych kobiet, ktore nie mialy lyzeczkowania. Po lyzeczkowaniu zaleca sie 3 miesieczna przerwe w staraniach.
        Zobaczymy czy to sie potwierdzi. Jak nie zajde od razu to nie bede rozpaczac. Ale chce probowac w kazdym cyklu.

        Ja mieszka za granica i tu nikt po jednym poronieniu nie robi badan kontrolnych, a nawet nie zaleca. Dopiero trzy poronienia po rzad sa podstawa do skierowania na badania.
        Nikt tu nie podaje luteiny czy innych lekarst na podtrzymanie ciazy. Ciaza do 12 tyg musi sie utrzymac sama... Musisz liczyc na wlasny organizm
        • edziulek28 Re: poronilam 01.11.11, 21:44
          Współczuję, wiem po pierwszą ciążę też straciłam mieszkając w Anglii i nikt mi nie pomógłsad

          Ale powiem Ci tylko tyle,że dasz radę, podniesiesz się, tym bardziej że masz już w domu pociechę. Sama pewnie nieraz czytałaś że u nas zdarzają się różne cuda. Są tu dziewczyny którym się udało i są mamami.... Spokojnie przyjdzie czas i ty będziesz miała swoje maleństwosmile
    • amberka2 Re: poronilam 01.11.11, 22:40
      Edziulek

      Ja akurat mieszkam w Niemczech, ale widocznie podejscie jest podobne.

      Ale z drugiej strony u mnie hormonalnie jest wszystko ok. Lekarz widzial nawet na usg cialko zolte probujace utrzymac ciaze, tylko macica byla juz pusta..... Podanie mi jakichkolwiek lekow niczego by nie zmienilo. Ponadto moj gin powiedzial mi, ze najwyrazniej wada zarodka musiala byc tak duza, ze organizm sam sie go pozbyl... i nic nie mozna na to poradzic.






      • edziulek28 Re: poronilam 02.11.11, 15:46
        Bo tak właśnie jest, jeśli ciąża była mocno obciążona genetycznie to dobrze dla dziecka i Ciebie że jej nie ma. Maluszek pewnie nie byłby w stanie sam funkcjonować, to jest tzw selekcja naturalna, mało fajnie to brzmi, ale im szybciej się z tym pogodzisz tym szybciej zajdziesz ponowniesmile
        Uwierz mi wszystko może się zdarzyć, my czekaliśmy prawie 5 lat na ciążę, kończyło się różnie, w końcu adoptowaliśmy synka a dziś spodziewamy się kolejnego synka, będziemy mięli dwóch synów w ciągu jednego roku. Cuda się zdarzająsmile
        Powodzenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka