Dodaj do ulubionych

...i co teraz?!

05.02.12, 20:38
Słowem wprowadzenia: prawdopodobnie poroniłam. W poprzedni piątek dowiedziałam się o ciąży,we wtorek okazało się że to 5-6 tydzień(ginekolog poinformowała, że najpewniej poronię). W ten piątek w nocy zaczęłam krwawić... mocno. W sobotę tak samo, dodatkowo z dużymi skrzepami. Dzisiaj fizycznie jest już lepiej, krwawię mniej, psychicznie jestem trochę wypruta i jak własne zwłoki... ale martwi mnie co innego.
Co teraz?
To znaczy, nigdy nie miałam zbyt wielkiej styczności z lekarzami. Nigdy wcześniej nie byłam w takiej sytuacji ani nie ma kto mi poradzić. Wiem jedynie, że powinnam mieć usg żeby ocenić czy potrzebuję łyżeczkowania. Czy w takiej sytuacji mogę jechać od razu do szpitala, czy potrzebuję skierowania? Ile by mnie w szpitalu przetrzymaili? Kto mi może wystawić ewentualne skierowanie, i jak poradzić sobie z problemem czekania dniami (lub tygodniami) na wizytę u lekarza?
Z góry dzięki za całą pomoc....
Obserwuj wątek
    • neellaa Re: ...i co teraz?! 05.02.12, 21:07
      Powinnas pojechac na izbe przyjec do szpitala bez skierowania z ewentualnym dokumentem potwiwrdzajacym ciaze karta ciazy lub jakies usg wynik beta lub bez niczego. Tam ci Zrobia usg i powiedza co dalej, jesli poronilas to albo zabieg albo leki pomagajace sie oczyscic bedzie wiadomo po usg jedz najlepiej dzis lub jutro. W szpitalu nie tak wcale chetnie zostawiaja jesli juz to max 24 h. Trzymaj sie.
    • megawatek Re: ...i co teraz?! 05.02.12, 21:11
      Ja bym Tobie radziła iść jutro do ginekologa. Niech zrobi USG sprawdzi czy wszystko się samo oczyściło czy jest potrzebne łyżeczkowanie. W razie jeżeli jeszcze wszystko się nie oczyściło zapytaj się czy możesz dostać tabletki dopochwowe ( ja takie dostałam i łyżeczkowanie nie było konieczne ).
      Bardzo mi przykro...
    • kaixa Re: ...i co teraz?! 06.02.12, 09:01
      To bya bardzo wczesna ciaza, mysle, ze sa duze szanse, ze macica sama sie oczyscila. Osobiscie poczekalabym, az skoncze krwawic - o ile nie bedzie niepokojacych objawow typu goraczka itp. - i wtedy poszlabym na wizyte kontrolna (ale to moje prywatne zdanie, na pewno sporo babek od razu poszloby na lyzeczkowanie).
    • lidek0 Czemu od razu nie pojechałaś do szpitala? 06.02.12, 20:07
      zawsze mnie zastanawia jedno: wolisz pytać na forum niż iść do lekarza, który ma usg i wiedzę?
      • m_d.e.i Re: Czemu od razu nie pojechałaś do szpitala? 08.02.12, 19:17
        Każdy lekarz ma niby tą samą (albo zbliżoną) wiedzę, ale na jej podstawie wyciąga różne wnioski. A ja zawsze zanim poddam się lekarskiemu osądowi wolę sama zorientować się, jakie są możliwe rozwiązania.
        Na zdrowie mi do tej pory wychodziło... wink
        Pozdrawiam.
    • m_d.e.i Re: ...i co teraz?! 08.02.12, 19:23
      Ostatecznie sprawa wyglądała tak, że w poniedziałek udałam się do szpitala, i tego samego dnia mnie wyłyżeczkowano. Mimo moich początkowych protestów i kłótni z lekarzami że przecież nie ma powodu. Wizja zakażenia (wraz ze wszystkimi skutkami, jak niepłodność) i niezawodna intuicja kazały mi jednak poddać się lekarskiej woli. Ponoć słusznie, bo wbrew temu co mi się wydawało, sporo po poronieniu zostało i "mogłabym mieć trochę problemów".
      Krwawię malutko, praktycznie nic mnie nie boli.
      I dobrze w sumie wyszło. Jedną traumę już przeszłam, drugiej - w postaci oczekiwania na ewentualne zdrowotne "niespodzianki" - wcale mi nie trzeba...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka