Dodaj do ulubionych

Przytulanko??

17.07.04, 16:43
Czesc Babeczki,

jak u Was z przytulankiem po zabiegu??
Gin mi powiedzial, ze gdy przestane plamic, mozna sie poprzytulac.
Jednak gdzies gleboko mam pewne obawy, czy aby nic sie tam nie "uszkodzi".

Poza tym, jakos nie mam ochoty...

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • pea_74 Re: Przytulanko?? 17.07.04, 18:58
      ja mam zakaz na 2 tyg
      • gagat100 Re: Przytulanko?? 17.07.04, 20:10
        Miałam zabieg miesiac przed slubem i to zalezy co ci robili jesli sama
        poronilas to pewnie lekko cie łyzeczkowali ja mialam usuniecie martwego płodu
        taki zabieg jest niebezpieczny bo moze zakonczyc sie krwawieniem na wszelki
        wypadek krew byla w gotowosci ale tu nie na ten temat, mi lekarz pozwolil na
        delikatna noc poslubna.
        Zalecałabym jednak poczekac na normalna @ i zaczac po niej, długo (30-52dni)ale
        wszystko sie napewno zagoi napewno!!!

        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
        Za wszystkie literówki i brak polskich ogonków najmocniej przepraszam.
        Czytelna lista DOBRYCH ginekologow:
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=18090 polecajcie!
        • 30.tka Re: Przytulanko?? 17.07.04, 20:23
          Mialam tylko male lyzeczkownie. Poronienie nastapilo w 3 tc.
          Bylam juz na bad kontr i wszystko ok.
          Ale...
          • aquarius72 Re: Przytulanko?? 17.07.04, 22:37
            Myślę, że skoro lekarz pozwolił i macie ochotę, to jak najbardziej smile Może
            warto byłoby z prezerwatywą - nie tylko, żeby się zabezpieczyć przed ciążą, ale
            i ew. infekcją.
            • natkaszczerbatka Re: Przytulanko - nigdy!!!! 18.07.04, 10:17
              bałam się sama zacząć ten temat, ale mam wielki problem. Po dwóch martwych
              porodach (32 tydz, 28 tydz) i poronieniu (12 tydz) - w ciągu niecałych dwóch
              lat, w ogóle mi się odechciało takich rzeczy ... uciekam od męża jak najdalej
              się da. Trochę sie boję, bo to przecież nie jest to naturalna sytuacja. Facet w
              końcu zwątpi i ... wiadomo co zrobi. Po tych wszystkich szpitalach, badaniach i
              innych sprawach - takie rzeczy kojarzą mi się ze zwykła fizjologią, zaraz
              przypomina mi się szpital i robi mi się smutno. Co mam teraz zrobić? Naprawdę
              jestem w kropce. Staram sobie jakoś radzić z innymi sprawami, ale z tym nie
              wiem jak. Zrobiłam się zimna jak lód mimoza.
              • budeczka Re: Przytulanko - nigdy!!!! 18.07.04, 17:22
                Natko, może czas sięgnąć po pomoc specjalisty? Seksuologa albo psychologa.
                Czasem nasze problemy przerastają naszą możliwość radzenia sobie z nimi, a
                upychanie ich po kątach naszej psychiki może tylko pogorszyć sprawę. Dla nas
                zazwyczaj problem jest nowy, a dla fachowców rzecz znana, na którą mają
                sprawdzone sposoby. Pomyśl nad tym koniecznie!
                A przy okazji pozdrawiam Cię serdecznie i składam wyrazy współczucia! Śledziłam
                Twoją historię i naprawdę było mi bardzo przykro, że znów spotkało Cię
                nieszczęście...
                Kasia
                • natkaszczerbatka Re: Przytulanko - nigdy!!!! 18.07.04, 17:59
                  no nic, trzeba sobie jakoś radzić. Ratować przynajmniej to co jest. Kocham
                  bardzo mojego męża, on mnie - myślę że to dużo. Bardzo dużo. A z tą sprawą
                  przytulania ... chyba faktycznie potrzebuje jakiejś terapii ... maż twierdzi,
                  że to minie z czasem ... może ...
                  pozdrawiam
                  Natka
                  • manus2 Re: Przytulanko - nigdy!!!! 19.07.04, 18:32
                    Natko, musi minąć... zobaczysz!
                    Jesli chodzi o przytulanko, to powiem wam, ze wlasnie dzis wyszlam ze szpitala
                    po cytoteku i lyzeczkowaniu i lekarz kategorycznie zakazal przytulanka przed @.
                    Dopiero po... tak wiec widze, ze co lekarz to inne zalecenia.. a gdzie prawda?
                    Oszaleć można!
    • 24ania Re: Przytulanko?? 19.07.04, 18:39
      Witaj, moj gin kazał mi odczekac miesiąc po łyzeczkowaniu, wydaje mi sie ze te
      dwa tygodnie to miniumum, lepiej troche poczekac niz pozniej miały by byc
      jakies komplikacje! Ja po dwoch tygodniach byłam na badaniu kontrolnym i
      wszystko było juz ok ale odczekalaismy cztery zeby miec pewnosc 100%!
      Troche cierpliwosci i głowa do gory -pozdrawiam!
    • migotkaa1 Re: Przytulanko?? 20.07.04, 10:11
      Mój gin kazał poczekać z przytulankiem aż do pierwszej @,( która po 8 tyg od
      zabiegu była wywoływana zastrzykami ) Pozdrawiam Magda.
    • 30.tka Re: Przytulanko?? 24.07.04, 11:20
      A macie w ogole ochote na przytulanko?

      crying u mnie z tym jakos kiepsko. Burza hormonow, nadchodzaca @, obawy, aby nic
      sie tam nie popsulo... Sama nie wiem.

      A jak u Was?
      • aquarius72 Re: Przytulanko?? 24.07.04, 13:15
        Ochota by i czasem była, ale sił nie starcza - ja wstaję b. wcześnie rano, więc
        wieczorkiem jestem padnięta, a mężuś - byczy się czasem w łóżku do 8-mej rano a
        potem uskutecznia wieczorne posiadywanie. "W tym największy jest ambaras, żeby
        dwoje chciało naraz" smile)), wiedział o tym już A. Fredro.
        • 30.tka Re: Przytulanko?? 25.07.04, 13:19
          Dokladnie TAK! Ja wieczorem o 10 jestem nie do zycia wink
    • gumecka Re: Przytulanko?? 25.07.04, 13:50

      Ja tam mam juz dosc czekania, od polowy maja to dla mnie za dlugo. Jak tylko
      ta @ sie skonczy to biore meza w obroty. Pozdrawiam. jjj
      • aquarius72 Re: Przytulanko?? 25.07.04, 14:07
        No, ja nie mogę........! A podobno było postanowienie, żeby czekać do
        listopada??? Ha, ha, ha, jak tak dalej pójdzie, to prędziutko powykruszają nam
        się uczestniczki z wątku o październikowych staraniach... Ale sama też się nie
        zarzekam...
    • gumecka Re: Do aquarius... 26.07.04, 16:07

      Oczywiscie z zabezpieczeniem i duza ostroznoscia zeby nie zajsc w ciaze, teraz
      by to bylo szalenstwem i nie wiem co bym zrobila jakbym znowu poronila.Najpierw
      badanka, witaminki a w listopadzie lub pazdzierniku przytulanko bez ograniczen
      i zabezpieczen.Pozdrawiam.jjj
    • olgaorzel Re: Przytulanko?? 27.07.04, 17:58
      Wiesz, myślę że przytulanko owszem, ale raczej nic więcej. Mi lekarz powiedział, że z seksem trzeba poczekać jak skończy się pierwsza miesiaczka po poronieniu.
    • 30.tka Re: Przytulanko?? 29.07.04, 08:03
      Problem w tym, ze ja nawet na przytulanko nie mam ochoty... Ostanio bardzo mnie
      to drazni, nie odczuwam przyjemnosci, ale wiem, ze moj maz tego potrzebuje...
      Wiem, wiem, ze to bardzo zle.
      Probuje o tym z nim rozmawiac, ale nie wiem, jak, aby go nie zranic...
      Strasznie mnie to doluje
      • aquarius72 Re: Przytulanko?? 29.07.04, 08:20
        Wczoraj właśnie mój facet znów mnie pytał o to, kiedy będziemy mogli zacząć.
        Deczko się zirytowałam (ach, to niskie ciśnienie wczoraj dało mi w kość) i
        powiedziałam, że lekarze mówią, że już nigdy i musi się z tym pogodzić.
        Gdybyście widziały jego minę, aż mi się go żal zrobiło smile))
        • badarka Re: Przytulanko?? 29.07.04, 15:09
          big_grin dla mnie bomba big_grin

          ależ się uśmiałam, dobrze, że sama jestem w pokoju, boby sobie wszyscy
          pomyśleli, że jakaś nienormalna big_grin świetne, naprawdę big_grin Szkoda że ja na to nie
          wpadłam big_grin

          A poważnie, to u nas jak na razie jak nastolatki - czyli wszystko z wyjątkiem
          właściwego aktu... wolę poczekać do @


          ps. A kiedy powiedziałaś mu, że to żart? wink
          • 30.tka Re: Przytulanko?? 29.07.04, 15:30
            Dokladnie, jak u nastolatki: chce ale sie boje wink
      • 30.tka Re: Przytulanko?? 30.07.04, 10:35
        smile))))))

        Juz problemu nie mam wink Po przytulanku, ehhhh - to prawie jak pierwszy raz (od
        miesiaca wprawdzie)

        Nawet brak slonca za oknem mi nie przeszkadza.
        Pozdrawiam
        Milego dnia, weekendu!
    • pimpunia Re: Przytulanko?? 29.07.04, 17:34
      Ja mialam zabieg 8 dni temu, kazali mi odczekac 2 tygodnie, a ja juz 2 dni po
      rzucilam sie wpropst na mojego meżusia. Wyladowalam nastepnego dnia w szpitalu
      z silnymi bolami brzucha, dostalam zastrzyk i teraz jest juz ok.Trzeba jednak
      sluchac doktorów.

      P.S. Swoją drogą, warto było...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka