gaga12 18.08.04, 13:58 no cóż takie już to jest to życie.....chyba muszę się przenieść do Was....w piątek mam zabieg. niestety nie udało się. fasolka nie przeżyła.....narazie nie dam rady więcej pisać.....może za jakiś czas...... (((( Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
gagat100 Re: no cóż.... 18.08.04, 14:20 rozumiemy cie doskonale co czujesz!! trzymaj sie cieplutko Jestem z Toba myslami Odpowiedz Link
aquarius72 Re: no cóż.... 18.08.04, 20:33 Gaga, To straszne to czekanie.......Brak mi słów........ Napisz coś, jak będziesz w stanie......... gdybym miała możliwość, to chciałabym Cię przytulić, jestem z Tobą ((((((( Aquarius72 Odpowiedz Link
gaga12 jutro mam zabieg!!!!!!!!! 19.08.04, 14:34 Jutro zabieg. Tak strasznie sie boje. W ogole nie lubie szpitali...zreszta kto lubi? Tak bardzo bym chciala juz miec to za soba..... pytalam sie juz dziewczyn na formu jak wyglada sam zabieg ale prosze powiedzcie mi czy po zabiegu boli tzn. w sensie fizycznym, czy boli macica itd? i jeszcze jedno.... wykryli tez u mnie miesniaka okolo 20 mm czy to bardzo zle rokuje dla mnie na przyszlosc jesli chodzi o kolejne starania o dzidziusia? czy ktoras z Was miala miesniaka i jak sie to leczy? Przepraszam, ze tyle pytan ale jestem bardzo zestresowana i juz nie chce po raz kolejny dzwonic do mojego lekarza i mu glowe zawracac. A ja nie dosc ze sie boje zabiegu to jeszcze sie strasznie martwie o tego miesniaka. Dzieki i prosze trzymajcie za mnie jutro kciuki zeby na zabiegu poszlo wszystko ok. Odpowiedz Link
annjan Re: jutro mam zabieg!!!!!!!!! 19.08.04, 14:45 Strasznie mi przykro (( Trzymam kciuki żeby było bezproblemowo i po wszystkim i żeby czas szybko zaleczył ranę.... Kurczę.... Trzymaj się..... Odpowiedz Link
panda11 Re: jutro mam zabieg!!!!!!!!! 19.08.04, 14:56 Jestem 4 miesiace po poronieniu.Poniewaz dzidziusiowi (juz drugiemu) nie podoba lo sie u mnie w brzuchu wiec sobie poszedl(((, ale juz nastepny napewno zagosci na dluzej)Samo lyzeczkowanie nie boli, bo robia je w znieczuleniu, ja np. mialam narkoze i juz po pol godz. bylo po wszystkim(Pozniej niestety krwawilam ok. tyg, ale niczym sie to nie roznilo od zwyklej miesiaczki. Nastepny okres dostalam po 6 ty. kolejny tez, teraz mecze sie z trzecim i juz zaczynam bardzo, bardzo niedlugo kilejne staraniaCo do miesniaka, to podobno tez go mialam, wykryl go jeden z lekarzy, wiec sie troche przestraszylam, umowilam sie na wizyte do pani doktor dosc renomowanej, ona nic nie znalazla, a juz w trakcie ciazy stwirdzilam ze jednak zupelnie zmienie lekarza (z prywatnej kliniki na szpital) i w szpitalu tez nic nie wykryli, zadnego miesniaka!A paniki w domu narobilam niesamowitej.Nie wiem co tam teraz jest i nie mam zamiaru sie przejmowac. Teraz mysle tylko o kolejnej ciazy i zaden miesniak nie jest mi straszny. Poza tym one nie sa takie grozne, szczegolnie takie malenstwa jak u Ciebie.Po porodzie pojde na zabieg usuniecia, ale mam nadzieje ze nastapi to po 9 miesiacach.Czego sobie zycze! I wszystkim starajacym sie o upragnione bobasy!!! Odpowiedz Link
panda11 Re: jutro mam zabieg!!!!!!!!! 19.08.04, 14:58 A propos USUNIECIA- mialam na mysli oczywiscie ewentualnego miesniaka, jesli takowy u mnie zagoscil Odpowiedz Link
aquarius72 Re: jutro mam zabieg!!!!!!!!! 19.08.04, 18:20 Gaga, dla mnie zabieg nie był szczególnie bolesny (w sensie fizycznym). Zabieg - to wiadomo - w znieczuleniu, a po zabiegu też jakoś bardzo nie bolało (ból porównywalny z miesiączką). Gorzej jest z psychiką, tu niestety potrzebny jest czas... Nie wiem, jak to jest z tymi mięśniakami... Pomyśl, że już jutro będziesz to miała za sobą... Odpowiedz Link
maretina Re: no cóż.... 20.08.04, 08:15 bardzo mi przykro, ze musialas dowiedziec sie jak to wszystko wyglada wiem jednak, ze czas goi rany, wyjdziesz z tego i bedziesz mama. pozdrawiam i pisz jak bedzie Ci smutno, albo jak bedziesz chciala cos wiedziec. Odpowiedz Link
agaw00 Re: no cóż.... 20.08.04, 08:33 strasznie mi przykro że powiększylas nasze grono ale nie martw się,wazne jest żeby znaleźc oparcie w kim bliskim. Co do zbiegu, to strasznie sie balam ale nie było najgorzej.Czy bolało?trochę ale z drugiej strony wtrafiłam na wspanialego lekarza. Ja wypłakuje sie codziennie....czsaami juz nie mam sily- ale to pomaga!I -jak na ironie-im wiecej teraz czytam o dzieciach jest mi łatwiej-bo planuje juz kolejne i wyobrazam sobie jak to będzie. znajdź swój sposob rozladowania bólu i żalu. pozdrawiam Aga Odpowiedz Link
gaga12 po zabiegu... 23.08.04, 10:51 czesc dziewczyny zabieg mialam w piatek...w sobote wyszlam juz ze szpitala odpoczywam w domku z moim cudownym mezem...gdyby nie on to nie wiem jak bym sobie poradzila. on jest caly czas ze mna, opiekuje sie mna i poprostu jest przy mnie....razem cierpimy choc kazdy na swoj sposob....dziekuje za Wasza pamiec, jest mi strasznie milo, ze tez jestescie ze mna to bardzo duzo dla mnie znaczy. musze Wam powiedziec, ze fizycznie czuje sie coraz lepiej. brzuch najbardzoej bolal mnie w sobote, wczoraj juz bylo lepiej a dzisiaj prawie w ogole nie boli. niestety jest coraz gorzej z psychika.....to jest bol trudny do zniesienia.....sa takie chwile, ze nie wiem co mam ze soba zrobic...rzucam sie na sprzatanie domu....po chwili juz nie mam sily i leze i placze, za chwile znowu nie wiem gdzie sie podziac. musze sie czyms zajac zeby choc na chwile nie myslec bo zwarjuje....pomaga mi pisanie na forum wiec jesli Wam to nie przeszkadza to bede Was zarzucac moimi tekstami.... dziekuje Wam z calego serca...... acha mam takie jedno pytanie. krwawienie wlasciwie juz mi sie skonczylo a teraz ma takie dziwne plamienie zoltawe...kiedys takie mialam po wymrazaniu nadzerki czy to normalne? pozdrawiam Odpowiedz Link
gusiek74 Re: po zabiegu... 23.08.04, 11:28 Gaga, w sprawie mięśniaka. Niekoniecznie to musi być to. Kiedy w ciąży robi się usg, to czasem widać takie twory, które w obrazie usg wyglądaja tak samo jak mięśniaki, ale są to zwykłe miejscowe skurcze mięśni macicy, któe za jakiś czas same ustęują. Może tak było i u Ciebie. Ja tak miałam za drugim razem. Też mniej więcej podobnych rozmiarów. Na usg kontrolnym po zabiegu nie było już żadnych niepokojących oznak. Zrób usg za jakiś czas i pewnie nie będzie żadnego mięśniaka. A nawet jeśłi, to nic się nie bój, mięśniaki nie są wcale takie groźne. Poza tym łatwo je usunąć. Pozdrawiam, trzymaj się, Agata Odpowiedz Link
panda11 Re: po zabiegu... 23.08.04, 13:40 Witam ponownie Szczerze wspolczuje bo sama z wlasnego (dwukrotnego) doswiadczenia wiem jak to jest.Bol fizyczny mija, psychiczny tez, chociaz nie tak szybko.....niestety.Ale MIJA!!Bo jest przeciez mysl,ze nastepnym razem sie uda. Na pewno sie uda. Ja po kwietniowym zabiegu mialam 2 tyg. zwolnienia, i powiem szczerze, ze w tym czasie sie podnioslam na duchu i po powrocie do pracy bylo juz calkiem OK.Teraz obsesyjnie mysle o dzidziusiu i juz niemal licze dni, kiedy .....nam sie uda)) W kwietniu wydawalo mi sie, ze cale wieki mina, zanim znow bedzie mozna podjac probe, a tu juz ponad 4 miesiace, 3 @ w miedzyczasie no i nadzieja, ze w koncu bedzie dobrze i za 9 m-cy dolaczy do nas malenstwo. Moj maz tez juz nie moze sie doczekac, ale trzezwo patrzy na zycie i ostudza czasami moje zapedy. Ja juz najchetniej w tydzien po poronieniu zaszlabym w ciaze....Przeczekalismy co nasze i do robotyZobaczysz Gaga, zly nastroj minie, psychika tez sie odregeneruje i nadejdzie moment, kiedy razem z mezem stwierdzicie, ze to juz czas. Co do uplawow, to nie mam pojecia, u mnie po prostu byl okres, co prawda troche dluzszy i obfity, oprocz tego jeszcze za ok. 5 dni wylecial ze mnie jakis skrzep (a feee)( i potem juz bylo normalnie. Niczym sie nie przejmuj. Trzeba myslec optymistycznie) Pozdrawiam!!!! Odpowiedz Link
gaga12 Re: po zabiegu... 23.08.04, 14:15 dzieki bardzo.....staram sie naprawde sie staram myslec optymistycznie ale narazie to jest takie trudne..... mam nadzieje, ze razem z Wami przejde przez to wszystko.... pozdrawiam Odpowiedz Link
agakukla Re: po zabiegu... 23.08.04, 21:50 Witam! wiesz ja też mam takie plamienie i nie wiem czy to tak ma być czy to może jakaś infekcjaMoże któraś z dziewczyn nam pomoże...pozdrawiam Aga. Odpowiedz Link