nugat
24.09.04, 20:37
Prześladuje mnie co jakiś czas poczucie winy, wrażenie że wszystko mogłoby być inaczej gdyby...
Ostatnie wyniki badań wskazują na to że poroniłam dwa razy na bardzo wczesnym etapie ciąży z powodu cytomegalii. Najpierw podchodziłam do tego jak do "siły wyższej", tak jakby stało się coś niezależnego ode mnie, ale teraz trochę się w tym gubię. Dowiedziałam się że nosicielem cytomegalii jest co 5 dziecko i że przedszkola są miejscem, gdzie tem wirus jest najbardziej rozpowszechniony. Martwię sie więc teraz że może gdybym była częściej myła synkowi ręce po powrocie z przedszkola itp. można było uniknąć tych fatalnych konsekwencji... Jak sobie radzicie z poczuciem winy i czy w ogóle Was to dotyka?