Dodaj do ulubionych

normalne reakcje na kobiety w ciąży?

12.10.04, 18:59
Straciłam dwie ciąże w ciągu tego roku. Nie mam dzieci. Czekałam na
odpowiedni moment, już teraz wiem, że takie planowanie jest bezsensem. Czekam
aż ten rok się skończy, bo nie przyniósł mi nic dobrego. Mam nadzieję
(wciąż), że przyszły rok będzie lepszy. Ale do rzeczy. Po pierwszym
poronieniu szybko wzięłam się w garść, trzy m-ce później znowu byłam w ciąży.
I znowu to samo. Rozpaczałam tydzień, potem wydawało mi się, że zaczynam
wracać do równowagi. Od zabiegu mija miesiąc. I jakieś dwa tygodnie temu
zaobserwowałam u siebie dziwną rekację. Tak jakbym była uczulona na kobiety
z widoczną ciążą. Bez względu na to, czy to moje koleżanki, czy obce osoby,
jak widzę kobietę w ciąży to czuję w środku nagłe zlodowacenie, żal, złość i
najchętniej bym zrobiła tej kobiecie coś złego. Wiem jak to brzmi i dlatego
się pytam - czy to normalne? Mam wtedy ochotę krzyczeć, odczuwam strasznie
intensywnie niesprawiedliwość losu i czuję też bezsilność. Za pierwszym razem
tak nie miałam. Czy macie podobne odczucia? A na dodatek te kobiety w ciąży
są wszędzie! Pracownica księgarni, kobieta przede mną w kasie, druga na sali
w Geancie i do tego Drzyzga w Geantowskim telewizorze... najchętniej
wysłałabym je wszystkie na inną planetę.
Obserwuj wątek
    • daria75 Re: normalne reakcje na kobiety w ciąży? 12.10.04, 19:34
      Ze mną jest to samo. Nie mogę z nimi przebywać bo przez cały czas zadaję sobie
      pytanie dlaczego? Dlaczego jest to tak nieosiągalny dla mnie cel? Dlaczego mają
      to o co ja walczę bezskutecznie od lat? Najgorsze jest to ,że powracają
      wspomienia ze szpitala i ten rozrywający ból...
      Kiedyś w autobusie dwuletnie dziecko złapało mnie za rękę i przeszedł mnie tak
      straszliwy dreszcz, że stałam jak spraliżowana. Nienawidzę się za to, że jestem
      na nie zła. Przecież ja też chce być jeszcze w ciąży i nie chcę, aby ktokolwiek
      się na mnie patrzył z smutkiem, bólem i zazdrością...
    • izu7 Re: normalne reakcje na kobiety w ciąży? 12.10.04, 20:59
      Witaj Fiono! Doskonale Cie rozumiem.Oczywiście, ze to normalne,
      najnormalniejsze w naszej sytuacji!!!
      U mnie dwie koleżanki ciężarne na roku ( jedna 34 lata- 7 m-c, druga 24 lata- 4
      m-c), poza tym własnie w niedzielę dowiedziałam się o ciąży w rodzinie mojego
      męża!!!!! Jest to dziewczyna duzo młodsza ode mnie, ze stażem małżeństwa dużo
      krótszym ( rok! )i oczywiście dziecko pojawiło sie nie w porę. Nie planowali,
      ale też specjalnie nie zabezpieczali się, oboje studiują i mieszkają na
      wynajętym, małym mieszkanku. Dowiedziałam się od teściowej, sami nie
      powiedzieli ani słowa a kiedy zagadałam ich na GG, co słychać, pisali o
      studiach...Najdziwniejsze jest to , że to 5-ty miesiąc, a jak ostatnio
      odwiedzilismy ich z mężem w sierpniu, to ona w najlepsze piła drinki i jeszcze
      mnie popędzała, że słabo piję!!! Wiadomośc tę przyjęłam z kamienną miną a jak
      wróciłam do domu to ryczałam jak bóbr!!! My juz jesteśmy 4 lata po ślubie i
      wszyscy nam przygadują ( oni też przygadywali), aż się boję jak spotkamy sie w
      rodzinnym gronie i zaczną mówic na ten temat ( nikt nie wie o moim poronieniu z
      rodziny męża), chyba pęknę i powiem, że byliśmy pierwsi tylko Bóg chciał
      inaczej sad
      Ja także na każdym kroku widzę ciężarne, np. ostatnio czytam VIVĘ i co widzę :
      Kasia Stankiewicz z brzuchem ( oczywiście ciąża mocno ją zaskoczyła i
      pokrzyżowała plany...). Ręce opadają !!! Ja też do tej pory czekałam tylko na
      jakieś złe wieści od ciężarnych koleżanek ( bo niby czemu ma tylko mnie się to
      przytrafiać!!! ) Od ostatniego poronienia mojej najlepszej koleżanki, ktorej
      zazdrościłam ciąży i dostałam furii, kiedy dowiedziałam się o jej ciąży, patrzę
      na to inaczej. Nie można tego nikomu zazdrościć!!! Nie mozna życzyć źle, trzeba
      sie pogodzić z losem i czekać na swoją kolej!!! Życzę Ci, zebyś i Ty doszła do
      takich wniosków, choć będzie bardzo ciężko, tak jak było mnie!!! Trzymaj się...
      Pozdrawiam Cię cieplutko....
    • slonecznik15 Re: normalne reakcje na kobiety w ciąży? 13.10.04, 00:50
      wszystkie reakcje sa normalne,ale pamietajmy ,ze to my sobie same kreujemy
      zlosc na te kobiety z brzuszkami, a nawet nie wiemy czesto ile maja one juz
      aniolkow,wiec badzmy dla ich mile,bo lad adzien tez beda wystawaly nam pepki.
      Bedac w ciazy 12 bardzo bliskich nam par,znajomi i rodzina oczekiwalo dzieci
      ktore urodzily sie wszystkie latem , tak sie cieszylismy ze bedziemy mieli
      wypady z wozkami, imprezy rodzinne itd,niestety tylko my odpadlismy jak w 20
      tc,stracilam Mateuszka. Ja lezalam w szpitalu a dziewczyny mialy baby shower,
      i wszyscy bali sie nawet do mnie zadzwonic. Ku mojemu zdziwieniu lubie
      przebywac z nimi i jestem ulubiona ciocia,a wszystkie dzieci tylko w moich
      ramionach nie placza, chyba czuja ,ze sa kolo mnie moje aniolki,
      sprubujcie nastawic swoja psychike na pozytywne myslenie
    • justyna1212 Re: normalne reakcje na kobiety w ciąży? 13.10.04, 09:15
      To prawda, one są wszędzie!! I dlaczego mój wzrok zawsze musi trafić na czyjś
      piękny brzuszek? Mnie też irytują kobiety z widocznym brzuszkiem. Bo one tak, a
      ja nie. To boli.
    • buubi Re: normalne reakcje na kobiety w ciąży? 13.10.04, 11:56
      Hej, to chyba zupełnie normalne. Też miałam taki objaw. Najbardziej niefanje
      jest to,że w tej chwili mam wokół siebie 10 dziewczyn w ciązy... W pracy, w
      domu, moje przyjaciółki, żony kumli męża - gdzie nie pójdę tam brzuchy. Po
      zabiegu co dwa dni dowiadywałam się o coraz to nowej ciąży u znajomych którzy
      tak naprawdę to w tej chwili wcale tego dziecka nie potrzebują. W efekcie
      przestałam się spotykać z ludźmi. Aż do dnia gdy zadzwoniłam do kumpeli w ciąży
      (znamy się od 15 lat) i okazało się że była w ciązy bliźniaczej i jeden płód
      jej obumarł. I zrobiło mi się tak głupio za to że jej zazdrościłam i że byłam
      zła. I wszystko mi przeszło - jak ręką odjął. To nie jest tak że one mają a my
      nie, okazuje się że większość z nich też ma mniejsze i większe problemy i też
      jest im ciężko i żyją w strachu. A co jeszcze dziwniejsze - wytłumaczył mi to
      mój mąż - im jest trudniej rozmawiać ze mną niż mi z nimi, może dlatego nikt
      się do mnie nie odzywał jak wyszłam ze szpitala?! W każdym razie - to minie!
      Trzymaj się!
    • fala75 Re: normalne reakcje na kobiety w ciąży? 13.10.04, 17:45
      Kochane, to chyba tak jest ze widok innych ciezarowek przysparza bolu gdy sie
      swoje dziecko straci, ale nie badzcie zle i wybaczcie, ze to wlasnie ja sie
      osmielam tu odezwac. Mi wlasnie zaczyna zaokraglac sie brzuch wiec moze nie
      powinno mnie tu byc. Ale to tu pierwszy raz ktos mnie zrozumial po stracie
      mojej pierwszej kruszynki, wiec jakos tak nie moge sie od "Poronienia" odczepic.
      Tez wtedy zalamana powtarzalam, ze to niesprawiedliwe, ze maja dzieci Ci ktorzy
      ich nie chca, a ja ktora tak czekalam i tak planowalam, taka bylam z siebie
      dumna, ze moje kochanie nie bedzie przypadkiem a przemyslana madra decyzja, ze
      bedziemy je kochac od pierwszego marzenia o nim, musze sie pogodzic ze strata.
      Ja reagowalam placzem nie zloscia. Ryczalam na widok ciezarowek az sie ludzie
      za mna ogladali.
      A teraz... moze tam gdzies w markecie to mnie widzicie. Prosze zyczcie mi i
      innym dobrze, pomyslcie ze ta ciaza wcale moze nie byc radosna i beztroska ale
      tak jak moja pelna bolu, obaw, walki o kazdy nastepny dzien, naznaczona ta
      poprzednia strata do samego konca. Trzymam za Was kciuki, bo mimo tej wielkiej
      niesprawiedliwosci, ktora nas spotkala to wszystkie przeciez bylysmy w ciazy a
      to oznacza, ze mozemy byc znowu i to jest ten oczywisty optymistyczny promyk,
      ktory bedzie Waszym udzialem wczesniej czy pozniej. Nie wyobrazam sobie
      tragedii tych dziewczyn ktorzy w ciaze zajsc nie moga...
      Pozdrawiam serdecznie.
      Aneta
    • kreska7211 Re: normalne reakcje na kobiety w ciąży? 14.10.04, 12:46
      to nie jest miłe, ale normalne, staraj się o tym nie myśleć, spróbuj na to
      nie zwracać uwagi, zrób sobie badania i spokojnie czekaj kiedy będziesz mogła
      znowu zacząć się starać, prosze patrz w przyszłosć optymistycznie, to będzie Ci
      łatwiej. Ja pierwszą ciążę straciłam, drugą donosiłam, ale od początku była
      zagrożona - i cały czas byłam naprawdę bardzo pełna obaw czy mi się uda.
      Urodziłam zdrową córcię w terminie. A teraz gdy chcę mieć drugie dziecko znowu
      poroniłam i po wyjściu ze szpitala wszędzi nagle pojawiły się ciąże. Choć nie
      minął jeszcze miesiac, stram się patrzeć w przyszłosć i czekam na czas kiedy
      będę mogła znowu się starać. pozdrawiak cię ciepło kreska
    • babula2004 Re: normalne reakcje na kobiety w ciąży? 14.10.04, 15:21
      Fiono, twoje reakcje są jak najbardziej normalne. WIdząc ciężarną kobitę,
      wszsytko ci się przypomina,że ty też tak mogłaś wyglądać. Ja miałm identyczną
      reakcję, mimo że poroniłam tylko raz. Jednak zawsze jak bylo mi przykro , kiedy
      widziałm kobietę w ciązy, starałam się uspokoić, że może ona przeszła przez 2,
      3 poronienia, że ona tak jak ja może być pełna lęków i obaw o swoją ciążę. To
      bardzo mi pomagało. Starałam się jakoś oddzielić moje życie od życia innych.
      Nie można nakładać swojej ciąży na inną. To jes moje życie, mi teraz się nie
      udało, a to jest życie tej drugiej osoby i jej akurat się udało. Teraz tak niby
      łatwo mi powiedzieć, ale wiedz, że też czasami łezka mi się zakręci w oku,kiedy
      ciężarna koleżanka z pracy opowiada o swojej ciąży.
      Czas leczy rany i na pewno jeszcze będziemy szczęśliwe. pozdrawiam ciepło
      b.
      • babula2004 poprawka do mojego postu 14.10.04, 15:23
        poprawka do mojego postu.
        przepraszam za pomyłkę, tam w I linijce chciałam napisać kobietę a nie kobitę,
        nie wiem jak to się stało, że wyszła ta kobita.
        b.
    • s.mal Re: normalne reakcje na kobiety w ciąży? 14.10.04, 15:41
      Kiedy powiedziałam w pracy że jestem w ciąży wszyscy bardzo się ucieszyli.
      Kilka dni po tym p. Danusia oznajmiła że jej syn się żeni, bo wpadł. Jej
      przyszła synowa, jak się póżniej okazało była w równoległej ciąży tak jak ja.
      Tyle że ja straciłam swoją dzidzię, a ona nie. Kikla dni temu p. Danusia
      przyprowadziła do pracy swoją synową z widocznym już brzuszkiem ... coś mnie
      ścisnęło w gardle, zły podpłynęły do oczu i musiałam wyjść z pokoju, by nie
      poryczeć się przy wszystkich.
      Widok kobiety w błogosławionym stanie sprawia mi ból.
      Pozdrawiam - Sylwia
    • zebra12 Re: normalne reakcje na kobiety w ciąży? 14.10.04, 17:04
      Miałam podobnie. Straciłam dwie ciąże, obydwie w 11 tgc. Nie mogłam znieść
      widoku kobiet z brzuchami. Potem zaszłam w kolejną ciążę i samam miałam brzuch.
      Pewnie na mnie też tak ktos patrzył, jak ja wczesniej. Głupie to! Urodziłam
      zdrową córeczkę. Czego i Wam życzę, ba, wierzę , że się uda!
    • zebra12 Re: normalne reakcje na kobiety w ciąży? 14.10.04, 17:06
      A i zapomniałam napisać, że nawet urodzenie drugiego czy trzeciego dziecka nie
      sprawi, że zapomniecie o Waszych aniołkach...One na zawsze pozostana w Waszej
      pamięci i sercu, podobnie jak ten ból!
      • fiona_sz Re: normalne reakcje na kobiety w ciąży? 15.10.04, 15:56
        Dzięki Dziewczyny za wszystkie odpowiedzi. Przecież ja zdaję sobie sprawę, że
        to irracjonalne, ale co z tego. Sama nie wiem co jest lepsze, a właściwie
        gorsze - poronić któryś raz pod rząd, czy nie móc w ogóle zajść w ciążę.Moja
        koleżanka walczyła 10 lat i nie mogła zajść w ciążę mimo zabiegów in-vitro,
        inseminacji i innych takich. Po 10 latach zaszła w ciążę, po kilku miesiącach w
        następną. Urodziła bez żadnych problemów. A ja tak naprawdę straciłam już
        wiarę, że zostanę matką, moje wizje przyszłego dziecka runęły po prostu. Dziś
        mija miesiąc od drugiego zabiegu. Chcę 1 listopada zapalić dwie świeczki na
        balkonie. Mój mąż tego nie rozumie, twierdzi, że to były tylko...KOMÓRKI. Ale
        rozumie, że nie chcę iść z nim jutro na urodziny do jego chrześnicy, któej
        matka ma termin na listopad. Zaszłyśmy w ciążę w tym samym czasie. To była moja
        pierwsza.
        • zebra12 Re: A Ci mówię, że Ci się uda! 15.10.04, 16:25
          A ja Ci mówię, ze Ci sie uda!!! Mam takie przeczucie, tylko się nie poddawaj,
          nie myśl o przeszłości tylko walcz o przyszłość! A świeczuszki zapal, chętnie
          też zapalę dla Twych Aniołków, jeśli pozwolisz, gdy będę moim świecić.
          • fiona_sz Re: A Ci mówię, że Ci się uda! 16.10.04, 08:05
            Powiedz mi Zeberko (nie znam Twojego imienia) co zrobiłaś po tych dwóch
            poronieniach, czy robiłaś jakieś badania, czy wiesz co spowodowało obumarcie
            ciąż? ile odczekałaś zanim zaszłaś w trzecią ciążę?
          • fiona_sz Re: A Ci mówię, że Ci się uda! 16.10.04, 08:07
            i jeszcze zapomniałam Ci podziękować. Nie zrezygnowałam z pomysłu ze
            świeczkami.
    • niedzwiedziczka Re: normalne reakcje na kobiety w ciąży? 16.10.04, 09:02
      Kiedy powiedziałam mojej Mamie, że poroniłam - "pocieszyła" mnie mówiąc: "Jednym
      się wszystko udaje, a drugim nic!", bo mojemu bratu właśnie urodziło się drugie
      zdrowe dziecko. Poza tym on jest zamożny, a ja mieszkam w wynajętym pokoju.
      Czasami najbliższa rodzina potrafi człowieka najbardziej zdołować.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka