portonovo
29.10.04, 20:30
Moje kochane siostry!
Jako, że ostatnio bylam w niezbyt dobrym nastroju i dzieliłam sie tym z Wami
a Wy podtrzymywałyście mnie na duchu muszę Wam powiedzieć jakie dobre nowiny
dziś przyniosłam.
Otóż byłam dziś u gina i okazało się, że ta upierdliwa cytomegalia już jest w
normie (mam przeciwciała, a IGM ujemne). Poza tym cysta na jajniku
zmniejszyła się o połowe i teraz ma 2,5 cm. Mówił, że coś w niej jest, tak
jakby skrzepik i jest ona prawdopodobnie pozostałością ciałka żółtego, które
sie nie wchłonęło po poprzedniej ciąży. Doktor pro forma dał mi skierowanie
na Ca 125 (marker nowotworowy), tak dla 100% PEWNOŚCI.
I co najważniejsze sugerował bym odstawiła zoloft (antydepresant, który
dostalam na doła po poronieniu), tak bym mogła od następnego cyklu zacząć
starania. Tak więc od jutra zarządziłam sobie koniec palenia papierosów (nie
paliłam pół roku do poronienia, a zoloftu nie biorę od dziś. Trzeba zacząć
działać, bo ostatnio strasznie się romemłałam.
Bardzo się cieszę z tego powodu moje kochane i wysyłam Wam mnóstwo pozytywnej
energii!!!