abra111
19.11.04, 18:51
M gdześ w europie się włóczy, w za oknem chlapa, desz i śnieg, wieje jak sto
diabłów. A ja siedzę w domu z drinkiem w dłoni i ryczę!! i niech mi ktoś
powie - dlaczego ryczę?? czuję straszny żal, patrzę na głupią reklamę pasty
do zębów i łzy mi lecą ciurkiem. ja chyba zwariowałam! i nawet nie płaczę w
tej chwili nad swoim straconym dzieckiem. płaczę tak ogólnie - bo jakoś nie
mogę sobie znaleźć miejsca, a nawet nie chce mi się tego miejsca szukać! Cały
czas staram się mówić: będzie dobrze, będzie dobrze. ale ja nie chcę mówić
już więcej BĘDZIE dobrze! tak bardzo bym chciała powiedzieć JEST dobrze!!! a
na to cholera muszę jeszce poczekać! kap, kap -płynął łzy...