Dzieki, juz dzis mi lepiej - naprawde - kurcze kilka miesiecy temu wydawalo
mi sie ze wszystko ok - na serio - slub bralam w lipcu a poronilam miesiac
wczesniej i w sumie zylam czyms innym - szczesliwa ze mimo wszystko ten moj
mąż mnie nadal kocha ...
Ale jakos czasami napadaja mnie dziwne mysli - ale dzis jest sloneczko i
wszystko wyglada znacznie lepiej ... choc maz mnie nie przytulil w nocy -
zboooj - ale i tak mnie czasami wspiera i jest dzielny...
No dziewczyny Milego Dzionka i Cudnego Potomnka - ale mi sie zrymowalo

pozdrowionka