kania_kania
05.05.05, 16:34
Dlugi weekend spedzilam w szpitalu. Trafilam tam z krwawieniem. 6 tydzien
ciazy. Juz wstepne USG nie wrozylo najlepiej, ale mialam nadzieje. Nastepnego
dnia kolejne USG potwierdzilo poronienie i dalo wskazania do lyzeczkowania.
Jestem juz w domu. Fizycznie jest OK, psychicznie nie moge sie pozbierac. Nic
mi sie nie chce, na niczym nie moge sie skupic. i nie mam z kim pogadac.
Wszyscy pytaja, jak sie czuje, a ja nie wiem, co odpowiedziec, bo nie umiem
okreslic tego stanu.
Mam wrazenie, ze przydaloby mi sie wsparcie psychologa, ale nie stac mnie na
wizyte, wiec pomyslalam, ze tutaj napisze...
Pomozcie mi, prosze...
Kania