rzasia
22.07.05, 22:56
Miesiąc temu obumarcie ciąży (19tc), wywoływanie poronienia, teoretycznie
powiedziano mi, że dziecko było owinięte pępowiną.
Dziś po raz kolejny pojechałam do szpitala po wyniki hist-pat, bo minęły
ponad 4 tygodnie, więc powinny już być, a tam dowiaduję się, że "materiał nie
szedł do badania". Myślałam, że chociaż jakieś szczątkowe postaci łożyska
wezmą. Nie wiem czy to oszczędności, czy mają jakieś wytyczne
odnośnie "uduszeń pępowiną". Babka nie wiedziała czego sie tak denerwuję, bo
kazałam jej nawet dzwonić na patomorfologię, żeby się upewniła, czy skoro nie
badali ciałka, to może to łożysko chociaż.
No i znowu zaczęłam płakać.
Wiecie coś na ten temat, to pomóżcie i pocieszcie proszę.