Dodaj do ulubionych

do aagata4

30.10.05, 10:47
Czytałam, że masz problem z przeciwciałami tarczycowymi i masz na ich temat
sporą wiedzę, dlatego chciałam prosić Cię o kilka informacji. Mam za sobą
obumarłą ciążę, jestem w trakcie robienia badań, ostatnio odebrałam wynik na
przeciwciała anty-TPO i mam podwyższone ( 60 przy normie 0-50). Wiem, że nie
są podwyższone znacznie i są kobiety które mają je w setkach czy tysiącach,
ale jednak są ponad normę - czy mogło to być przyczyną śmierci maleństwa? czy
taki wynik kwalifikuje mnie do leczenia przed ciążą i w ciąży? Dodam, że
hormony tarczycy Tsh, ft3 i ft4 mam w normie. Z jakim lekarzem powinnam się
skonsultować - z ginekologiem, endokrynologiem czy może immunologiem? Jakie
badania jeszcze wykonać? obecnie czekam jeszcze na wyniki badań
immunologicznych - kardiolipin, antykoagulanta i przeciwciał jądrowych,
potem zamierzam wybrać się z kompletem do lekarza, ale chcę wiedzieć o co
powinnam go pytać...
pozdrawiam ciepło,
ewa
Obserwuj wątek
    • aagata4 Re: do aagata4 04.11.05, 09:49
      Witaj Ewa..

      przepraszam, że odpisuje na posta dopiero teraz.. ale wyjechalam na kilka dni i
      mialam ograniczony dostep do netu, wiec nie zauwazylam... postaram sie to
      nadrobić...

      jak bede pisala tego posta to byc moze bedziesz miala juz wyniki pozostałych
      badań ...

      co do tych nieszczesnych p-cial p-tarczycowych to trudno jednoznacznie
      odpowiedzieć... generalnie kobietom posiadajacym te p-ciala zdarzaja sie
      poronieniea częściej niz innym ale nie wszystkim... w wiekszosci przypadków nie
      maja one problemow z rodzeniem dzieci.

      Ja akurat bylam w tej mniejszości ... znalazłam w necie osoby majace b. wysokie
      te p-ciala, ktore nie maja problemow z rodzeniem dzieci i jednoczesnie tez mam
      kontakt z kolezanka ktora miala znacznie podwyższone te p-ciała i poniewaz
      poroniła tylko raz wiec ma druga ciąze prowadzona bez uwzglednienia tych
      wyników i jest w 7 miesiący -czyli przeszła juz ten niebezpieczny etap... pisze
      ci o tym aby uświadomic, ze na te immunlogiczne nie ma mądrego i tak naprawde
      złe wyniki nie musza oznaczac najgorszego.

      najważniejsze to wykluczyc wszystkie inne przyczyny czyli takei jak tokso,
      cytomegalia , hormonki itp...

      jak juz bedziesz w ciązy to czesto rob sama z siebie badania na te trzy hormony
      tarczycy TSH FT3 i FT4. Dla spokoju ewentualnie mozesz sobie teraz zrobic USG
      tarczycy. Generalne twój wynik przeciwcial nie jest wysoki, ale tez że p-ciala
      maja takie skokowy charakter.. tzn ze wysokość jest rozna w zależnosci od tego
      kiedy sie zrobi badanie w jakiej minucie i w jakiej sekundzie ...

      tak wiec przeciwciala moga miec wplyw na ciaze a mogą tez go nie miec wcale i
      Twoje poronienie moglo nastapic wlasnei wskutek wady genetycznej zarodka - czyli
      być moze ze u Ciebie byl to typowy przypadek .... i dlatego lekarze dopiero po
      4-5 poronieniach zaczynaja cokolwiek z tym fantem robić, czyli interesuja sie
      immunologią....

      z jadnej strony warto sie kontaktowac ze specjalistami o ktorych pisałaś .. ale
      wiem z wlasnego doświadczenia ze sa problemy z tym aby oni potraktowali nas
      powaznie po pierwszym poronieniu .. endokrynolog powie ze wszysko jest ok bo
      hormony w porzadku a immunolog stwierdzi, ze skoro nic nie boli to w zasadzie
      nic nie moze poradzic i ze to sa sprawy leżące w kompetencjach ginekologa... i
      tak kółko sie zamknie... chyba, ze bedziesz miala szczescie do specjalistow...
      tego Ci zycze jeseli zdecydujesz sie jednak szukac specjalisty ...mi tego
      szczescia zabrakło...

      wybierajac sie do gina bądź nastawiona na to , że drugą ciąże bedziesz miala
      poprowadzona tak jakby nie bylo tych zlych wynikow na p-ciala... i w zasadzie z
      tego co wiem to najczesciej sie udaje donosic ciążę ... choć ja niestety do tych
      szczesciarzy nie należałam..

      piszesz ze hormony tarczycy masz w porzadku czyli jakie masz konkretnie TSH i
      FT4 i FT3 podaj mi wraz z normami - tu lekarze roba czesto bledy w
      interpretacji.. sama padlam ich ofiarą. Chodzi o to czy TSH masz w granicach 1-2
      a FT4 w gornej połowie normy i czy masz lub mialas jakies objawy
      charakterystycznie dla tarczycy? - czasem hormony sa w porzadku a tarczyca
      szwankuje...

      co do pytań do ginekologa to mozesz sie zapytać jak bedziesz miala prowadzona
      najbliższą ciążę? jakie leki bedzesz brala i czy cos bedzie robione w związku z
      tymi p-cialami.

      co do kolejnych wynikow badan to uwazaj na p-ciala antykardiolipinowe.... sama
      ich obecnosc nawet jak wyniki sa w normie mogą świadczyc ze cos jest nie tak w
      Twoim organixmie ale nie koniecznie zagrażaja Twojej ciązy... - choc mogą zagrażać.

      generalnie podumowujac to z tą immunologia to jest wielka niewiadoma.. nikt
      jeszce dokladnie nie poznal tej dziedziny medycyny i wiele rzeczy odbywa sei na
      zasadzie prob i błedów ...

      gdybys miala jakies konkretniejsze pytania to pytaj... postram sie
      odpowiedziec.... pozdrawiam i zycze ci dobrych pozostalych wyników...

      Agata
      • myszewa Re: do aagata4 05.11.05, 18:06
        dziękuję bardzo za wyczerpującą odpowiedź smile sprawdziłam jeszcze raz wyniki
        tarczycy - TSH 1,99 (norma 0,40 - 6,20) - czyli na granicy tej normy o której
        Ty piszesz, fT4 1,07 (norma 0,80 -2,00) - czyli bliżej dolnej granicy, ft3 2,60
        (1,4 - 4,2) - czy to może sugerować początki problemów z nadczynnościa lub
        niedoczynnością? dodam też, że mam prolaktynę po pobudzeniu mocno ponad normę
        (tą zwykłą mam ok)i miałam problemy z mlekotokiem( a więc skoczyła w górę) po
        poronieniu - czytałam, że przy problemach z tarczycą często jest problem też z
        tym hormonem. a z pozostałymi hormonami w ogóle bałagan (mam pco i zaszłam w
        ciążę dopiero po clo), ale lekarz twierdzi, że to nie to było przyczyną, bo nie
        krwawiłam i brałam duphaston...
        pozdrawiam gorąco, czekam wciąż na wyniki immunologii, jeśli będę mieć jakieś
        wątpliwości będę dalej Cię męczyć wink
    • myszewa Re: do aagata4 11.11.05, 13:19
      dwa dni temu odebrałam wyniki przeciwciał sad antykoagulant mam ujemny,
      kardiolipiny niby też (piszę niby, ponieważ przeciwciała wyszły niskie, ale
      bliżej granicy średnich, a skoro mogą ulegać wahaniom...), przeciwciała jądrowe
      dodatnie (teraz robię ANA2 w celu ich dalszej identyfikacji), a p. a-TPO wyższe
      niż wcześniej przy niższej normie laboratoryjnej: 75 przy normie do 35. W
      poniedziałek idę do ginekologa i zobaczę co na to powie i czy oraz jak będzie
      zamierzał mnie leczyć.
      • aagata4 Re: do aagata4 12.11.05, 11:25
        Witaj...

        ja nie robilam badn na p-ciala jądrowe - bo mialam juz zdjagnozowany zespol
        antyfosfolipidowy na podstawie p-ciala antykardiolipinowych i p-tarczycowych,
        wiec nie potrafie dokladnie odpowiedzieć na Twoj temat.

        ponieważ juz stracilam dwie ciaze to zdecdowalam sie na ten zestaw lekow i
        poszlam do gina ktory leczy w ten sposob.

        trudno mi coś doradzic w Twojej sprawie ... widze ze być moze masz problemy
        immunologiczne ale nie jestem pewna czy to te problemy powoduja zawsze
        poronienia być moze maja jakis wplyw ale niekoniecznie nastepne cize sie skoncza
        nieszcesciem ...

        mam kolezanke ktorej po pierwszym poronieniu wysłży wysokie p-ciala p-taczycowe,
        ktora nie znalazla lekarza prowadzacego druga ciaze po jednym poronieniu takiego
        aby dał jest ten zestaw lekow i ... jest w ciazy nadal w 7 miesiacy...(i nie
        bierze ani clexane(heparyny) ani acardu ani encortonu) tak wiec w jej przypadku
        okazalo sei ze to nie sprawa immunologi a pewnie wada genetyczna zarodka -
        czyli standardowy najczestszy przypadek. - pomimo iz wysłży jej p-cuiala
        antyatarczycowe i to TPO-ktore sa szczegolnei odpowiedzialne za towarzystwo
        innych świństw(innych chorob immunologicznych)

        wiem ze immunologia to w zasadzie troche ciemna magia dla lekarzy i niestety nie
        pozostaje nam nic innego ja wierzyc lekarzom ktorzy prowadza ciaze i dac na
        sobie robic eksperymenty...

        jednym eksperymentem jest wlasnei ciąża z zestawem lekow (clexane +acard i
        ewentualnie encorton) - nie do konca obojetne na nasze zdrowie a z drugiej
        strony na ciąże narażona na utrate bo prowadzona bez tych lekow ale z dużymi
        szansami na zdrowe dziecko

        napisalam ogolnie o problemach immunologicznych ... być moze trafisz do gina
        ktory dokadnie sie Toba zajmie i bedzie zainteresowany tym tematem, czego ci
        zucze, choc taki ktory zaproponuje ci mimo wszysko kolejna probe bez tych lekow
        a z czestymi wizytami kontrolnymi i bierzacym monitoringiem tez byłby nie
        najgorszy ...

        ta Twoja druga ciaza bedzie bardzo trudna dla Ciebie, bo masz swiadomosc
        ewentualnych problemow zdrowotnych a jednoczesnie do konca nie wiadomo na czym
        poleaga wplyw tych badan na nasze ciąże i czasem pomimo kiepskich wynikow
        immunologicznych ciaze sie udaja i nikt nie wie dlaczego tak jest.

        generalnie wlasnie kobiety z problemami immunologicznymi czesciej ronią lub maja
        problemy z zajsciem w ciaze niż te co tych problemow nie maja... ale nie zawsze
        sie tak dziej i nei ma na to mądrego jeszce przy obecnym stanie wiedzy ...

        wykorzystuje to kilka klinik nieplodnosci oferując kosztowne tzw slynne
        szczepionki z krwi partnera lub wlewy - ktorych skutecznosci nie udowodniono ale
        tez i nie potwierdzono, ze na 100 % są nieskuteczne ...

        życze Ci abyś znalazla lekarza ktoremu zaufasz i abys niedlugo tulila wlasne
        zdrowe malenstwo ..

        pozdrawiam

        Agata
    • myszewa Re: do aagata4 12.11.05, 11:55
      dziękuję Ci bardzo za odpowiedź. w poniedziałek mam wizytę u mojego lekarza,
      pomógł mi kiedy nie mogłam zajść w ciążę (wcześniej leczyłam się u chyba 5
      lekarzy bezskutecznie) więc może pomoże i teraz...gdybym jednak nie znalazła
      lekarza, który będzie chciał poprowadzić kolejną ciążę z lekami zastanawiam się
      czy można profilaktycznie samemu fundować sobie małe dawki aspiryny w ciąży,
      choćby po to by być choć trochę spokojniejszym... no cóż, zobaczymy jak to
      będzie. dziękuję raz jeszcze za wszystkie informacje, ściskam mocno Ciebie i
      maleństwo smile
      • aagata4 Re: do aagata4 12.11.05, 18:29
        raczej odradzam brania jakichkolwiek lekow na wlasna odpowiedzialnosc bez zgody
        lekarza... uważem, że samowolka jest dozwolona tylko wtedy jezeli chodzi o
        robienie badan natomiast leczenie powinno sie odywać za zgodą lekarza....

        życe owocnej wizyty w poniedzialek ...

        pozdrawiam

        Agata

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka