Dodaj do ulubionych

sens badań genetycznych!

06.09.06, 17:35
Wczoraj byłam u lekarza (innego niż zwykle) zalecił zrobienie badań
genetycznych.Mój poprzedni gin,podszedł do tych badań całkiem inaczej.Np.
zadał teoretyczne pytanie: "Czy wiedząc,że państwo nie mogą mieć razem
zdrowych dzieci zmieni coś w małżeństwie na gorsze? Czy będą państwo kochać
chore dziecko?". Jestem szczęśliwa z mężem i niewyobrażam sobie,aby nasze
małżeństwo się rozpadło z tytułu niepowodzeń.Wiem,że nigdy nie oddałabym
chorego dzidziusia,miłości by mu nie zabrakło.Dlatego już zdurnowaciałam.
Napiszcie proszę co wy sądzicie o badaniach genetycznych.Czy mogą one wnieść
spokój?Póki co wydaje mi się,że nie będę ich robić,może ze strachu!Jednak z
drugiej strony w razie małych szans na urodzenie zdrowego dzidziusia,pewnie i
tak bym podjęła ryzyko i próbowała.Boże, sama już nie wiem.
Dzięki za podzielenie się opiniamismile)))
Obserwuj wątek
    • agulka1001 Re: sens badań genetycznych! 06.09.06, 18:45
      martita4.a , mam ten sam problem!po drugim poronieniu lekarz powiedzial "robimy
      genetyke"...czytalam duzo na ten temat,i z tego zrozumialam,ze te badania
      oddowiedzą m.in.jakie sa szanse na urodzenie zdrowego dziecka...i co jak np
      wyjdzie 75%? przeciez i tak bede probowac,bo to duzo 75%,prawda?...
      wiec sie zastanawiam,czy jest sens ich robienia za 600 zl i potem sie
      glowienie "probowac czy nie?"...tym bardziej ze lekarz juz nie wrocil do tej
      rozmowy,wiec chyba tez uznal,ze ja bede probowac dalej...

      moze ktos ma jakies madre spostrzezenia i doswiadczenia!
      • martita4.a Re: sens badań genetycznych! 06.09.06, 18:51
        Masz rację agulko 75% to dużo,dlatego sama nie wiem co robić.Może ktoś cosik
        dopisze i rozjaśni nam w głowach? smile))
      • kasia19812 Re: sens badań genetycznych! 06.09.06, 18:57
        Może ja wam rozwieje watpliwości, otóz badania genetyczne moga wyjść prawidłowe
        a to nie oznacza że jesteście/ jesteśmy zdrowi, najprostyszym badaniem
        geneytcznym jest kariotyp który pokazuje jedynie nieprawidłowości w budowie
        chromosomów, takej choroby jak np mial mój synek czyli torbielowatość nerek nie
        pokaże kariotyp nie ma badania które pokaże nam jaki to gen u nas jest
        odpowiedzialny za ta chorobe, są jakieś badania molekuralne ale nie w Polsce po
        drugie taką chorobe jaka miał mój synek a dokładnie postac w jakiej u niego ta
        choroba wystapiła wskazuje na to że ja i mój partner jesteśmy nosicielami
        uszkodzonego genu razem mamy 75% na zdrowe dziecko a 25% ze sytuacja sie
        powtórzy.
        Jeśli o mnie chodzi o moje zdanie to kariotyp można zrobić wtedy się okaże czy
        mamay prawidłowości w chromosomach ale nie ma co sie cieszyć że jeśli kariotyp
        wyszedł dobry to wszystkjo jest oki bo tak niestety nie jest.
        Jeśli chodzi o to w jakim % mamy szanse na zdrowe dziecko to samo badanie w
        sobie pokaże porpstu kto jest nosicielem jakiego chromosomu i wtedy sie okaże
        jakie są szanse czy 75% czy 50% czy 25% na zdrowe dziecko - to przerażające.
        Moim zdaniem jeśłi chodiz o genetyke to podstawą jest znależc dobrego genetyka
        i tak jak powiedział mi mój każdy ma uszkodzone geny problem jak one sie
        połącza w ten sposób że powodują choroby.
        Jeśli chodiz o to co powiedział gin czy to coś zmieni w małżeństwie itp moim
        zdaniem to każdego indywidualna sprawa ale badanai można zrobić dla spokoju
        choć to glupio brzmi bo jaki tu spokoj jak one nawet jak wyjda dobre to nie
        znaczy ze nie ma wad gegetycznych ale wiemy przynejmniej po takim badaniu ze
        nie ma nieprawidlowosci w chromosomach co nie oznacza ze nie ma uszkodoznych
        genów czego kariotyp może nie pokazać.
        • agulka1001 Re: sens badań genetycznych! 06.09.06, 21:12
          dzieki Kasiu,ale ja dalej nic nie rozumiem...po co robic kariotyp? jesli cos
          wyjdzie nie tak,to mozna sie leczyc?komus te badania pomogly?
          • mentafolia Re: sens badań genetycznych! 06.09.06, 22:18
            Wad genetycznych niestety nie leczy się.Wprawdzie co jakiś czas swiat obiega
            wiadomość o naukowych odkryciach dot.genetyki,ale wiele lat jeszcze upłynie nim
            cokolwiek z tych odkryć stanie sie kanonem leczenie.

            A sens badan genetycznych?Jeśli okaże się,że któreś z rodziców jest nosicielem
            jakiejś wady,a mimo to para decyduje się na ciążę to wtedy amniopunkcja.Ale
            amnio ma sens wtedy jesli wiesz,że po zdiagnozowaniu choroby u dziecka
            zdecydujesz sie na terminację ciąży.Inaczej bez sensu jest ich robienie.
      • aga43214 jest sens!!!!!!!!!!!!! 07.09.06, 11:20
        badania wykazują cz yz męzem nie przenosicie jakiejs powaznej wady
        genetycznej! o zadnych procentach tam nie ma mowy!
        • shalu Re: jest sens!!!!!!!!!!!!! 07.09.06, 12:13
          oczywiscie,ze w zaleznosci od np.rodzaju translokacji uslyszysz ile masz
          procent na zdrowe dziecko ile na chore a ile na obumarcie.Statystyka
        • kasia19812 Re:do aga 43214 07.09.06, 19:47
          chyba nie wiesz co mówisz te badania pokażą albo i nie wadę genetyczną bo to
          zalezy od wady jest pełno wad które nie pokaże kariotyp , wiec jeśli nie jesteś
          pewna czegoś nie wypowiadaj sie i nie wprowadzaj dziewczyn w błąd. Dla
          przykładu chorobe jaka odziedziczyl moj synek dostając od nas uszkodzone geny
          kariotyp nie pokaże.
    • shalu Re: sens badań genetycznych! 06.09.06, 22:06
      Robilismy w lipcu badania, jestem po dwoch poronieniach, tyle zdrowia ile one
      mnie kosztowaly przemilcze,nerwy,nerwy,nerwy. dzwonilismy po wyniki 25 sierpnia
      i coz, maz ma dobre ,kariotyp prawidlowy, a ja....badania do dalszej analizy,
      brak wyniku na dzien dzisiejszy, bo trzeba go zweryfikowac i nikt nic nie chce
      mowic, brak dodatkowych,specjalnych odczynnikow,wyniki najwczesniej ok. 18-19
      wrzesien. to co przeplakalam to moje, powoli oswajam sytuacje, maz mowi,ze dla
      niego te wyniki nic nie znacza, ze mnie kocha, nie wyobraza sobie by to cos
      zmienilo, i najwazniejsze jest bycie razem nawet jesli bez dziecka. jesli
      ryzyko bedzie bardzo duze mozna pomyslec o invitro z przebadaniem zarodka. na
      razie czuje sie zbyt zmeczona wieczna walka z wiatrakami. mam pcos, problemy z
      hormonami, przeciwciala kardiolipinowe na granicy i szczerze mowiac
      myslalam ,ze limit wyczerpalam...pozdrawiam
      • kasia19812 Re: sens badań genetycznych! 06.09.06, 22:11
        te badania tzn kariotyp raczej pomocny nie jest bo zazywczaj wychodzi
        prawidlowy a niestety przycyzna lezy gdzies dalej, gdzies w genach.Osobiscie
        uważam że mozna go zrobic jesli sie chce wiedziec czy nie ma sie
        nieprawidlowosci w chromosomach ale wad genetycznych moze nie poakzac, wiec nad
        sensem zastanowmy sie samesmile
    • dragica Re: sens badań genetycznych! 07.09.06, 09:10
      mialam takie badania zrobic, ale zrezygnowalam. dlaczego?bo jesli okaze sie,ze
      cos jest nie tak to nic nie zmieni-nie rozstaniemy sie z takiego powodu.
    • aneczka002 Re: sens badań genetycznych! 07.09.06, 09:33
      mi gina powiedziała że genetyke robi się po dwóch poronieniach a już na 100% po
      dwóch pustych jajach płodowych (co spotkało mnie niedawno), statystycznie
      powiedziała mi ze puste jajo w 90-95% to przypadek a w pozostałych przypadkach
      to właśnie genetyka a żadziej bakterie w nasieniu.. posiew nasienia zrobiliśmy
      i wszło ok.. na genetyke jeszcze się nie zdecydowałam, wlcze ze swoim
      sumieniem, czy przyjać załozenie ze należe do tych 90% kobiet które padły
      ofiarą statystyki i spróbować jeszcze raz, czy też zrobić to badanie i mieć już
      jasność.. na to gina powiedziała to co Kasia że ten wynik pokaże szanse na
      zdrowe dziecko.. ale powiedziała ze jeśli wyjdzie nam nawet doskonały wynik
      genetyki to i tak nie mamy 100% pewnosci ze dziecko bedzie zdrowe bo podczas
      rozwoju ciąży zachodzi wiele procesów które mogą byc zakłócone róznymi
      czynnikami... i nigdy zadne badanie ani żaden specjalista nie moze dac parze
      pewnosci w tej kwesti.. Rozmawiajac z mamą zapytała mnie czy gdybym dowiedziała
      się ze dziecko bedzie chore czy przerwałabym ciaże.. nie odpowiedziałam na to
      pytanie ani jej ani własnemu sumieniu.. serce podpowiada mi ze zatrzymałabym ta
      ciaze.. ale rozsądek podpowiada cos innego ze mnie kiedys zabraknie a moje
      chore dziecko nie bedzie miało opieki, nikt nie bedzie sie nim juz tak zajmował
      i kochał.. czy mogłabym skazac na to swoje dziecko.. Narzie odsuwam od siebie
      odpowiedz na to pytanie i nie będe chyba robiła tego badania.. chyba poprostu
      się boje.. i chce wierzyc ze kolejna ciaża zakonczy sie powodzeniem.. którz jak
      nie my matki po starcie zasługuje na to bardziej??????????????/
      Życze Wam dziewczyny zeby mimo wszelkich trudnosci w Waszym zyciu pojawiły sie
      zdrowe i upragnione bobaski.. Przykro mi ze tyle kobiet przechodzi taką
      tragedie.. i to zazwyczaj te które pragną dzieci tak bardzo.. Trzymajcie sie
      ciepło..
      • aneczka002 Re: sens badań genetycznych! 07.09.06, 09:35
        co do wartosci małzenstwa w takiej sytuacji.. gdyby wyszło ze nie mozemy mieć z
        męzem dzieci z powodów niedobrania sie genetycznie.. chyba chciałabym odejsć od
        niego, choć bardzo go kocham.. ale nie wiem czy znisłabym fakt że nie moge dac
        mu dzieci których tak pragnie, nie chciałabym go unieszczęsliwiać.. ale wiem że
        on na to by nie pozwolił a ja wtedy napewno bym mu uległasmilesmile mam nadzieje ze
        zadna z nas nie stanie w takiej sytuacji i przed takim wyborem..
        • dragica Re: sens badań genetycznych! 07.09.06, 12:05
          nie chodzi o to-dac mu dzieci...dziecko mozna adoptowac, choc to nie to
          samo.wychodzimy za maz z milosci, nie z checi reprodukcji...
          • aneczka002 Re: sens badań genetycznych! 07.09.06, 13:43
            owszem .. składajac przysięgę małzenską mówi sie "na dobre i na złe" na całe
            zycie.. ale czasem mi się zdaje ze ja poprostu bym go unieszczęsliwiała.. a
            chyba miłość nie polega na tym.. czasem trzeba sie poswiecic dla osoby którą
            sie kocha.. ale to takie głupie gdybanie.. pewnei gdyby zaszła taka sytuacja to
            i tak bym tego nie zrobiła... wogóle to zbłądziłam z tematu i nie słuchajcie
            mnie... chyba naprawde powinnam isc do psychologasmile
            • kasia19812 Re: sens badań genetycznych! 07.09.06, 19:49
              ja ze swoim partnerem nie jestem, fakt że jesteśmy obciążeni genetycznie
              powoduje ( choć nie tylko ten fakt) że on sie waha czy w ogóle sie zejść.
              Ja nie mam zdania co zrobić jeśli ludzi esie kochaja a wiedzą że sa obciążeni,
              ciężka decyzja w której ja wybrasłabym miłośc do mężczyzny wierząc że uda sie
              miec zfdrowe dziecko choć wszystko zalezy w jakim stponiu ma sie szanse na
              zdrowe dziecko u nas jest tej szansy 75%
    • biala110 Re: badanie na NFZ 07.09.06, 12:09
      Cześć dziewczyny
      Mam syna 5 lat (okaz zdrowia). Niedawno 2 poronienia. Po 2 poronieniu zostałam
      skierowana na badanie darmowe tzn refundowane przez NFZ. Skierowanie może być
      wypisane przez lekarza specjalistę ginekologa mającego podpisaną umowę z NFZ..
      Jeżeli chodzicie do prywatnego lekarza to należy iść do lekarza pierwszego
      kontaktu i zrobić tak jak ja. Pokazałam mu wypisy ze szpitala wraz z badaniami
      histopatologii i poprosiłam o skierowanie do poradni genetycznej. Ważne: lekarz
      nie może wypisać np. skierowania na badanie kariotypu bo do tego nie jest
      uprawniony tzn do badań specjalistycznych ale jak na skierowaniu jest ogólnie
      że chodzi o konsultację genetyczną to jest dobrze i nie trzeba nic płacić.
      Konsultowałam to u rzecznika praw pacjenta w NFZ.
      Co do wyników: moje są OK. na męża jeszcze czekam bo miał 3 raz pobieraną krew.
      Myślę że u mnie jest inna sytuacja mając dziecko gdy dowiedziałabym się o
      przeciwwskazaniach ze strony genetyki to na pewno zrezygnowałabym. Nie wiem jak
      postąpiłabym gdyby chodziło o pierwsze dziecko.
      Pozdr. Ania
      • agulka1001 Re: badanie na NFZ 07.09.06, 21:14
        ja jestem z mezem juz 9 lat,ale mysle,ze popsuloby sie miedzy nami,gdyby sie
        okazalo,ze jest cos nie tak w tym badaniu genetycznym...
        dziewczyny,a jest moze jakas regula,tzn puste jajo plodowe=zly wynik kariotypu?
        zastanawiam sie,jak to sie ma do wczesnych poronien..
        ja na razie sklaniam sie ku temu,aby w ogole nie robic tych badan...ja chce
        probowac,przynajmniej na razie i miec jakąs nadzieje...jestem w takim stanie,ze
        odebrnie mi jakiejkolwiek nadziei w tym momencie...a nawet nie chce konczyc
        tego zdania...ja chce,zeby bylo dobrze...teraz juz musi byc....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka