Dodaj do ulubionych

głowy do góry

12.09.06, 10:26
chciałam wszystkim dziewczynom powiedzieć - głowy do góry. Ja po poronieniu
miałam silną depresję ale... wyszłam z niej i mam 2 synów. W 22 tygodniu
ciąży dowiedziałam się że moja mała córeczka nie żyje. Czekał mnie poród
martwego dziecka, łzy, nieprzespane noce. Do dziś na samą myśl o tym kreci mi
się łza... Lekarz powiedział, że za 6-mcy możemy spróbować znowu. Odczekałam
2 cykle i juz w 3 zaszłam w ciążę. Połowę ciąży przeleżałam na patologii,
były krytyczne momenty... W końcu urodziłam wcześniaka. Dziś ma 3 lata i ma
jeszcze brata (1 rok). Ciąża też nie była łatwa. Muszę wam powiedzieć, że sam
fakt że raz się poroniło nie oznacza, że zawzse tak będzie. My kobiety
jesteśmy silne i zrobimy wszystko żeby osiągnąć cel. Dlatego nie
rozpamiętujcie straty a spróbujcie jeszcze raz, i jeszcze raz, i jeszcze
raz....
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka