Dodaj do ulubionych

jutro zabieg :-( ; ale mam inny problem

09.10.06, 21:54
Jutro koniec mojej radosci..... W 7 tygodniu echo zarodka jest rozmyte, bez
bijacego serduszka.... Stan sie nie zmienil od tygodnia, wiec dostalam
skierowanie do szpitala.... Nie chce sie zalic i prosic o pocieszenie,
wyplakalam juz morze lez i na razie mi wystarczy....
Mam za to pytanie zwiazane z zajsciem w ciaze.... Probowalam wiele lat, nie
wiadomo, dlaczego mi sie nie udawalo.... Niby pecherzyki pekaly, ale nic sie
nie dzialo.... Zawsze mialam cienka blone sluzowa, ok 7 mm w drugiej czesci
cyklu.... I wtedy, kiedy zaszlam w ciaze, od 15 dnia cyklu bralam duphaston,
zeby przesunac sobie okres z powodu urlopu.... Jak sadzicie, czy to moglo
miec znaczenie? Czy to przypadek?
PS. dzisiaj ciezka noc przede mna.....
Obserwuj wątek
    • mentafolia Re: jutro zabieg :-( ; ale mam inny problem 09.10.06, 22:16
      Działanie progesteronu ( a duphaston jest syntetycznym progesteronem )polega na
      wywolaniu zmian,które ułatwiaja zagnieżdżenie jaja, m.in.pogrubienie
      endometrium,wiec teoretycznie jest mozliwe to o co pytasz.Ale mozliwe jest
      takze,ze to przypadek.Tak naprawdę to trudno o odpowiedź .Porozmawiaj ze swoim
      lekarzem,moze on Ci to sensownie wytlumaczy.

      Ściskam Cię serdecznie,wiem co czujesz...
      • mentafolia jeszcze coś 09.10.06, 22:33
        Co znaczy rozmyte echo zarodka?Ta decyzja o zabiegu to nie za szybko
        zapadła?Jeśli masz długie cykle i do zaplodnienia doszlo późno to moze sie
        zdarzyc,ze jeszcze nic nie widac.Było juz troche wątków wystraszonych dziewczyn
        i zdarzalo sie tak,ze zarodek sie w końcu pokazywał,a serce bilo.Jesli na 100%
        ufasz lekarzowi,a on wie co widzi i mowi to ok.Ale co szkodzi poczekac jeszcze
        chociaz ten tydzień?Nie ma sensu śpieszyć się z zabiegiem...
        Nie chcę Cię na siłę pocieszać i mówić,że bedzie dobrze,ale to moim zdaniem
        trochę pochopna decyzja..Tyle lat sie starałas,co zmieni tydzien?..
        • ewkaaa3 Re: jeszcze coś 09.10.06, 23:00
          wiem, co masz na mysli.... ale jestem pewna, ze zaszlam po przytulanku 23
          sierpnia.... i 4 wrzesnia beta byla juz 70, a dwa dni pozniej 300.... ufam
          mojemu ginowi.... ale z tego, co mi mowil, jutro usg bedzie mi robilo 2 roznych
          lekarzy, zeby wykluczyc mozliwosc pomylki....
          • mentafolia Re: jeszcze coś 09.10.06, 23:06
            a kiedy miałas ostatnia miesiaczkę?
            • ewkaaa3 Re: jeszcze coś 10.10.06, 07:06
              10 sierpnia.....
              to byla najdluzsza noc w moim zyciu, przewracalam sie z boku na bok.....
              • mentafolia Re: jeszcze coś 10.10.06, 07:59
                Kochana...jest mi bardzo.bardzo przykro.
                Pisałaś,ze nie chcesz pocieszania...ale ja i tak Cię przytulam.
    • monia10000 Do ewkaaa3 10.10.06, 17:39
      Witam cię i jest mi bardzo przykro...Ale mam pytanie jakie masz
      cykle(ilodniowe)i jak długo brałaś duphaston?skąd wiesz że zaszłas 23 sierpnia???

      mama aniołka Nikoli..
      • ewkaaa3 Re: Do ewkaaa3 11.10.06, 17:52
        cykle mam 27-29 dniowe; wiem, ze 23 sierpnia, bo w tym cyklu tak sie zlozylo,
        ze to byl pierwszy seks, a nastepny dopiero w 27 dniu, kiedy beta wynosila
        70....

        dzis rano mialam zabieg sad
        • mentafolia Re: Do ewkaaa3 11.10.06, 19:42
          no i jak się kochana czujesz?
          • ewkaaa3 Re: Do ewkaaa3 11.10.06, 22:01
            chyba juz dobrze..... wydaje mi sie, ze wszystkie lzy wyplakalam przez ostatni
            tydzien.... najgorzej bylo, jak dostalam skurczy po tabletce - bole porodowe
            bez szans na szczesliwy final....
    • ewkaaa3 Re: jutro zabieg :-( ; ale mam inny problem 12.10.06, 11:29
      Dziewczyny, dzis pierwszy dzien po zabiegu; na szczescie krwawilam tylko 6
      godzin po, wiec tak jakby goi sie moje cialo a moze i serce..... Nie moglam
      spac w nocy, i pobuszowalam troche po forach, co bylo strasznym bledem....
      Naczytalam sie o chorobach genetycznych, uduszeniach pepowina i problemach w
      czasie porodu.... Teraz wiem, ze tak naprawde zajscie w ciaze jest dopiero
      wierzcholkiem gory lodowej, ze tyle niebezpieczenstw czyha po drodze i tak
      naprawde caly czas nalezy byc czujnym.... Chyba nie potrzebowalam tej
      swiadomosci sad
      Chce zapomniec o tym, co przeszlam i o tym, o czym przeczytalam. Opuszczam Was
      i sprobuje zaczac zyc normalnie..... Ale bede z Wami myslami!
      Mam nadzieje, ze sie juz nigdy nie spotkamy na tym forum!!!!!
      Do zobaczenia za jakis czas na forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=585
      • agulka1001 Re: jutro zabieg :-( ; ale mam inny problem 12.10.06, 16:04
        ewkaaa,zycze Ci,zebys juz nigdy tu nie wrocila...ale wiem z doswiadczenia,ze
        ciagle czlowieka cos kusi-przeciez niestety pojawiają sie ciągle nowe
        osoby,ktore potrzebują wsparcia,slowa otuchy,doswiadczonych rad...dlatego
        wracam tu...ale jesli Tobie to ma pomoc,to oczywiscie wykasuj ten link..
        ja tu jestem od 3 maja 2006 r. non stop,codziennie...uzaleznienie?
      • deszczu_kropelka Re: jutro zabieg :-( ; ale mam inny problem 12.10.06, 17:24
        Cześć Ewka,

        dopiero teraz przeczytałam Twój wątek. Bardzo, bardzo Ci współczuję - rozumiem
        Cię, bo ja też niedawno utraciłam ciążę. Życzę Ci, żebyś jak najszybciej
        odzyskała spokój wewnętrzny. I słuchaj - nie przejmuj się tak bardzo tymi
        wszystkimi dolegliwościami i chorobami, o których się naczytałaś na forach.
        Istnieje niezliczona ilość chorób, które teoretycznie moga dotknąć każdego
        człowieka, nie tylko kobiety w ciąży, ale przecież to zdarza się bardzo rzadko -
        popatrz, większość ludzi, których znasz, jest ogólnie zdrowa, no a większość
        kobiet bezproblemowo rodzi zdrowe dzieci. Następnym razem na pewno wszystko
        będzie w porządku! Tego Ci mocno życzę i serdecznie pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka