agulka1001
13.11.06, 20:28
zycie jest dziwne i okrutne....
kiedy ja walczylam o swoją ciąze i nikt nie wiedzial,ze jestem w ciazy,moj
kolega z pracy pochwalił sie,że bedzie mial drugie dzieciątko!u nich wszystko
ok,poród początek kwietnia 2007-tak jak u mnie miało byc w drugiej straconej
ciązy....
ale to nic...bo dzisiaj sie dowiedzialam,ze drugi kolega z pracy bedzie mial
dzidziusia w okolicach 1 stycznia 2007...a ja mialam termin pierwszej ciązy
na 4stycznia...
wiecie co-taki miałam żal,że o mało sie nie poplakałam....straszny zbieg
okolicznosci,prawda?