id.kulka
24.11.06, 18:06
W zeszłym tygodniu stwierdzono, że moja ciąża się nie rozwija, spada poziom
hormonu, zaczęło się krwawienie... Zrobiono mi łyżeczkowanie w środę, 15.11.
Krwawienie było tylko w dniu zabiegu, kilka dni później delikatne plamienie.
Od wczoraj natomiast mam bóle podbrzusza (takie miesiączkowe, momentami
silniejsze) i krwawienie (też nieco przypominające miesiączkowe).
Jak myślicie, powinnam z tym pędzić do lekarza? Na myśl o białych fartuchach
robi mi się mdło, ale może lepiej to skonsultować? Jak uważacie?