Dodaj do ulubionych

Jest !!!!! w końcu @ ;-)))....pytanko badania

27.11.06, 09:29
Oj juz zaczęłam sie denerwować
że to tak się ciągnie i nic a tu w sobotę 25/11
(zabieg miałam 25/10 ) dostałam w końcu @ wink

W życiu tak się nie cieszyłam na okres wink))

Co nie zmienia faktu że na takie widoki to przygotowana nie byłam...
czytałam że większe, że obfitsze, że skrzepy i inne...
ale sorry jak pół mojej ręki???

...no i tak juz jest poniedziałek, leje sie dalej wink
i zaczynam się zastanawiać nad tymi badaniami,
które chciałabym zrobić...

... kiedy powinnam zrobić badania zw.z tarczycą- czy mogę juz teraz czy mam
je zrobić w jakimś konkretniejszym terminie,
no i to samo doyczy badań prolaktyny... niektórzy lekarze zalecają w 2-3 lub
6 dc, inni nic o terminie nie mówią, a jak było u was? coś poradzicie?

bo jesli rzeczywiście w 2-3 no to nie mam zbyt dużo czasu...
Obserwuj wątek
    • mentafolia Re: Jest !!!!! w końcu @ ;-)))....pytanko badani 27.11.06, 09:54
      Obfite małpy ze skrzepami to normalka...niestety..

      Co do badań ; tarczycę robisz obojętnie kiedy,dc nie ma znaczenia,prolaktynę 3-
      5 dc.A po co Ci ta prolaktyna?Jej wysoki poziom uniemozliwia zajście w ciążę,a
      Ty przecież zachodzisz?
      • megisa1 Re: Jest !!!!! w końcu @ ;-)))....pytanko badani 27.11.06, 10:19
        smile

        dzięki za info o tarczycy wink

        a z tą prl to jest tak że fakt udało się
        ale jeden z lekarzy wink powiedział mi,
        że można by ją skontrolować i (wypisał mi badania między innymi prl)
        ale powiedział tylko żeby zrobić je po @.

        Niestety teraz się z nim nie mogę skontaktować,
        a ostatnia lekarka powiedziała że nie widzi problemu...

        Tak więc wiem że gdzieś dzwoni ale nie wiem gdzie ...

        Mam bardzo późno owu bo ok. 20-22dc przy cyklach 26-27,
        niby nie bylo to problemem przy poczęciu wink ale czy ja wiem czy nie miało to
        wpływu na obumarcie ciąży ???
        • mentafolia Re: Jest !!!!! w końcu @ ;-)))....pytanko badani 27.11.06, 10:46
          To moze zrób jeszcze LH i FSH przy okazji tej prolaktyny,tez 3 - 5 dc.Prl to
          chyba na czczo,ale nie mam pewności...

          Apropos wątku o ginach z Wroclawia,czy mozesz mi napisac na priva dlaczego dr
          TF jest do bani?
          • megisa1 Re: Jest !!!!! w końcu @ ;-)))....pytanko badani 27.11.06, 11:19
            Właśnie znalazłam info na forum ginekologicznym,
            że LH i FSH w 3dc (ew.w 2 lub 4dc),
            a podwyższone stęzenie prl obniża poziom gonadotropin,
            zaburza mechanizm owu i prowadzi do niewydolności fazy lutealnej. sad

            Jej poziom jest względnie stały w cyklu (...) w celu uzyskania najbardziej
            rzetelnych wyników prolaktynę nalezy oznaczać na czczo lub przynajmniej 3h
            po posiłku i kilkuminutowym odpoczynku.



            a na temat TF odpisałam na maila.
            (W jednym z moich wątków opisałam wizytę u niego)
            • mentafolia Re: Jest !!!!! w końcu @ ;-)))....pytanko badani 27.11.06, 13:28
              Dzięki,odpisałam.
    • fiance80 Re: Jest !!!!! w końcu @ ;-)))....pytanko badani 27.11.06, 17:22
      o Ty szczęściarosmileja na swoją @ czekam,ale tak czuję,że zbliża się wielkimi
      krokami.co prawda wolałabym ja dostać kilka dni wcześniej,albo pózniej,bo jak
      dostanę pod koniec listopada,to i @ kolejna pod koniec grudnia będzie a to
      trochę mało komfortowa sprawa na własnym ślubiesadPocieszam sie tylko,że to
      będzie już 2@ a więc i mozliwość staranka po niej.A i jeszcze mam nadzieję,że
      nie bedę mieć takich potopów jak Ty-malutki biedaczku.
      • honeybeam megisa 27.11.06, 19:27
        Leczę się w klinice, z badaniami hormonów jestem na bieżąco i wierz mi, że po
        poronieniu LH i FSH nie musisz robić, bo nie ma to najmniejszego związku z
        obumarciem ciąży. PRL też raczej nie ma, bo nie doszłoby do ciąży, a jak jest
        się już w ciąży to poziom PRL musi rosnąć żeby mogła wystąpić laktacja dlatego
        nawet jeśli zbija sie prolaktynę chemicznie to w ciąży należy odstawić te leki.
        Szkoda kasy, bo badanie hormonów jest naprawdę kosztowne. Na pewno możesz
        sprawdzić toxoplazmozę IgG i IgM, CMV i chlamydię i jeśli nie miałaś badań to
        sprawdź TSH wynik nie może przekraczać wartości 2, mimo, że norma jest 4. Ale
        możesz też nastawić się na to, że nie poznasz powodów już nigdy. Poprostu
        czasem się tak dzieje i koniec sad
        • megisa1 Re: megisa 28.11.06, 09:54
          wszystkie badania miałam robione przed pierwszą ciążą
          (nigdy nie chorowałam ani na chlamydię ani na cytomeg., ani na toxo, tylko
          różyczkę mam za sobą)

          chlamydię sprawdzę juz teraz bo jakby co to dłuższa droga leczenia

          ale pozostałe chcę sprawdzić przed samymi staraniami, bo nawet jesli teraz
          sprawdze to za kilka miesięcy mogę własnie je przechodzić...wiec bez sensu

          a TSH rzeczywiście sprawdzę...choć tego na magicznej liście od lekarza nie
          było... wink

          A jak według ciebie ma się badanie prl do zaburzeń fazy lutealnej, która
          niestety jak sie doczytałam może mieć duzy wpływ na rozwój płodu czy
          poronienia ? Moja w powiewach ma do 7 dni czasem ma 4 lub 5,
          a przy 10 dniach juz się babki leczą bo powinna mieć conajmniej 14...
          tylko cos nie moge tarfić na lekarza który by ten fakt zauważył i się nim
          przejął wink

          Jeśli nie teraz to kiedy powinnam wykonać to badanie?
          Czy to nie jest tak że właśnie okres jest tą granica kiedy organizm wraca do
          normy?

          hmmm lekarze zawsze zalecają czekać do @ żeby rozpocząć badania...



          wiem że mogę sie nigdy nie dowiedzieć ale jesli moge coś wykluczyć to to zrobię

          pozdrawiam
          • honeybeam Re: megisa 28.11.06, 11:15
            megisa1 napisała:

            > wszystkie badania miałam robione przed pierwszą ciążą
            > (nigdy nie chorowałam ani na chlamydię ani na cytomeg., ani na toxo, tylko
            > różyczkę mam za sobą)
            >
            > chlamydię sprawdzę juz teraz bo jakby co to dłuższa droga leczenia
            >
            > ale pozostałe chcę sprawdzić przed samymi staraniami, bo nawet jesli teraz
            > sprawdze to za kilka miesięcy mogę własnie je przechodzić...wiec bez sensu

            Rozumiem, że miałaś sprawdzane toxo i cytomegalię? Bo one zazwyczaj przebiegają
            bez objawów, więc nei wiem co oznacza, że piszesz "nie chorowałam" smile


            > a TSH rzeczywiście sprawdzę...choć tego na magicznej liście od lekarza nie
            > było... wink

            To jest hormon traczycy i jest szalenie ważny dla zachodzenia w ciążę i
            poronień. Konieczna jest wiedza o jego wartości.


            > A jak według ciebie ma się badanie prl do zaburzeń fazy lutealnej, która
            > niestety jak sie doczytałam może mieć duzy wpływ na rozwój płodu czy
            > poronienia ? Moja w powiewach ma do 7 dni czasem ma 4 lub 5,
            > a przy 10 dniach juz się babki leczą bo powinna mieć conajmniej 14...
            > tylko cos nie moge tarfić na lekarza który by ten fakt zauważył i się nim
            > przejął wink

            Jeśli sama czujesz, że możesz mieć zaburzenia fazy lutealnej (plamienia przed @
            i bardzo krótka po udokumentowanej owulacji tj. 3,4 dni), to raczej sprawdź
            poziom pogesteronu w 21 d.c. jeśli cykle masz 28 dniowe.

            > Jeśli nie teraz to kiedy powinnam wykonać to badanie?
            > Czy to nie jest tak że właśnie okres jest tą granica kiedy organizm wraca do
            > normy?

            Jeśli poroniłaś zaawansowaną ciążę, to na badanie prolaktyny może być ciut za
            wcześnie, bo ją podwyższoną po ciąży. Ale jeśli bardzo chesz zrób ją razem z
            progesteronem w 21 d.c ale moim zdaniem wysoka wartość może nei być miarodajna
            ze względu na niedawne poronienie. Prolaktyne możesz badać w dowolnym dniu
            cyklu byle byś była na czczo i nie zestresowana i nie zmęczona.

            A jeśli zaszłaś w ciążę sama bez pomcy medycyny, to LH i FSH nie ma po co
            sprawdzać moim zdaniem.

            • megisa1 Re: megisa 28.11.06, 13:51
              - "nie chorowałam" oznacza że nigdy nie miałam styczności z chorobą
              i nie mam przeciwciał wink
              - badanie progesteronu - cykle mam 26-27 smile owu w 20-22dc hmmm to kiedy
              badanie? wink
              - PRL - zabieg w 10tc ciąża obumarła w 6tc w momencie zabiegu ok 20tys beta
              hcg - no to chyba nie jest za wcześnie?


              dzieki
              • honeybeam Re: megisa 28.11.06, 18:29
                megisa1 napisała:

                > - "nie chorowałam" oznacza że nigdy nie miałam styczności z chorobą
                > i nie mam przeciwciał wink

                To rzeczywiście możesz zrobić później, choć jeśli chodzi o CMV to po wykryciu
                zakażenia, trzeba mocno uzbroić się w cierpliwość jeśli chodzi o zachodzenie.
                Ja zrobiłabym za jednym kujnięciem smile

                > - badanie progesteronu - cykle mam 26-27 smile owu w 20-22dc hmmm to kiedy
                > badanie? wink

                I żaden gin nie zwrócił nigdy na to uwagi???! ze przy takich cyklach masz owu
                tak późno???? Moim zdaniem to cud, że zaszłaś w ogóle w ciążę przy takich
                cyklach. I nie bralaś progesteronu w ciąży?? A zawsze masz tak późno owulacje?


                > - PRL - zabieg w 10tc ciąża obumarła w 6tc w momencie zabiegu ok 20tys beta
                > hcg - no to chyba nie jest za wcześnie?

                Myślę, że tu powinien gin się jednak wypowiedzieć. Moim zdaniem to jeszcze zbyt
                wcześnie. Jeśli koniecznie chcesz tą prolaktyne badać, to raczj zrobiłabym to w
                następnym cyklu, po kolejnej miesiączce.

                > dzieki
                >
                • megisa1 Re: megisa 29.11.06, 08:55
                  co do cyklu i owu ...hm jakoś się "nie staraliśmy" o dziecko,
                  cykle mam bardzo regularne więc jakoś mi do głowy nie przyszło że może byc coś
                  nie tak....zorientowałam się że owu mam tak późno jakieś 2 miechy przed ciążą,
                  która była wpadką wink...no to może wyjaśnia dlaczego przez 8 lat nam się
                  udawało...

                  2 tyg przed ostatnim @ byłam u lekarza na kontrolingu, badaniach i innych
                  takich.Zapomniałam mu o tym powiedzieć i chciałam to zrobić
                  przy okazji konsultacji wyników....ale juz byłam w ciąży

                  betę zrobiłam w 28dc i juz rosła (prawie 50)

                  ale do lekarza nie za bardzo docierało że owu było późno (po 20dc- bo wcześniej
                  o ciazy nie mogło być mowy ) i na dzień dobry stwierdził że ciąża źle się
                  rozwijała bo w pecherzyku nic sie nie działo i juz chciał mnie położyć w
                  szpitalu..czym wyjął mi kilka dni z życia bo do szpitala oczywiscie nie poszłam
                  tylko do innego lekarza który trochę mnie uspokoił na pewnien czas....


                  i tak dalej i tak dalej...
                  w sumie brałam tylko duphaston i kwas...a lekarze nie dawali ciąży większych
                  szans od samego początku...

                  a teraz jak juz powiedziałam o tym dwum lekarzom
                  patrzyli się na mnie jak na dziwną i mówili że jak zaszłam wogóle w ciążę
                  "to czygo tu szukać ?"

                  a ja chciałabym się dowiedzieć czy moje w tym czasie późne owu rzeczywiście to
                  jakaś norma czy wyjątki od normy...


                  coś na razie nie mam szczęścia do lekarzy...


                  a badania zrobię po następnej @- cos sie z czasem nie wyrobiłam wink

                  • honeybeam Re: megisa 29.11.06, 10:38
                    Moim zdaniem jeśli dwa miesiące miałaś późno owu, to nie jest dowód na to, ż
                    tak masz zawsze, czasem zdarzają się późne owulacje. Poprostu musisz mieć
                    monitorowany cykl kilka cykli z rzędu, żeby określić, czy kiedy tak naprawdę
                    masz owu. Powinnaś umówić się z ginem, opowiedzieć Mu o wszystkim i powinien
                    poprowadzić Cię jeden lekarz, który będzie miał koncepcję od czego zacząć i na
                    czym skończyć. A ile masz lat? Gdzieś na którymś z forów jest "biała lista
                    ginekologów" może tam znajdziesz nazwiska dobrych ginów ze swojego miasta.
                    Jeśli masz zaburzenia drugiej fazy to wystarczy suplementacja progesteronu w
                    odpowiednim momencie cyklu. Nie rozumiem też jednego, skoro nie staraliście się
                    o dziecko, skąd pomysł żeby robić te wszystkie badania - pisałaś, że miałaś
                    badania na toxo i CMV i inne? Leczyłaś się na coś innego, czy to były te
                    standardowe badania w I trymestrze? Moim zdaniem całość powinnaś mieć
                    rozpoczętą od monitoringu cyklu i sprawdzeniu o co chodzi z tą owulacją. Jeśli
                    potwierdzą się Twoje przypszczenia o krótkiej drugiej fazie, wtedy dopiero
                    powinnaś mieć rozpoczęte badania. I wtedy byc może lekarz zaleci Ci i inne
                    badania. Choć jeśli sama zaszłaś w ciążę, to lekarze mają rację, że nie
                    powinnaś się aż tak martwić.
                    • megisa1 Re: megisa 29.11.06, 14:49
                      zaczęłam robić badania bo właśnie chcieliśmy zacząć starania wink))
                      a tu ciąża juz nas zaskoczyła wink


                      Biała listę juz w większości mam przerobioną,
                      a w wersji mojego miasta ta "Biała lista" jest raczej szara a momentami
                      czarna...
                      jak juz pojawia się jakies nazwisko którego nie znam, najczesciej jest
                      obsmarowane wink

                      a tych lekarzy którzy maja dobre opinie juz znam i sama conajmniej "szarego"
                      moglabym dodać od siebie... oj nie jest łatwo...


                      ...umówiłam sie z jednym z lekarzy na przyszły tydzień (ma bardzo dobry sprzęt
                      i chyba z tych wszystkich naciągaczy chyba najbardziej wzbudził moje
                      zaufanie...zobaczymy co bedzie...

                      poczytałam o zaburzeniach fazy lutealnej i możliwośc zajścia w ciążę to czasem
                      jak z tego wynika nie jest az takim wielkim problemem gorzej z prawidłowym
                      zagnieżdżeniem i dalszym rozwojem....a mója ciąża obumarła...
                      • honeybeam Re: megisa 29.11.06, 15:39
                        To życzę Ci, żeby to był TEN lekarz smile i mam nadzieję, że poprowadzi Cię tak
                        jak trzeba. A miałaś sprawdzany progesteron kiedykolwiek ?
                        • megisa1 Re: megisa 30.11.06, 09:31
                          nie nigdy nie miałam ....



                          ...mam nadzieje że z tym lekarzem współpraca smile
                          jakoś się ułoży
                          • megisa1 do honeybeam jeszcze pytanko ;) 01.12.06, 09:22
                            wybieram się na badania chlamydii z krwi,
                            bo jak doczytałam niekoniecznie to, że nie mam jej w macicy
                            nie oznacza że nie siedzi gdzie indziej i czatuje
                            (podobno tak sie zdarza..) i chciałabym zrobić też to TSH

                            nie muszę czekać do jakiegoś konkretnego dnia żeby zrobić TSH prawda?


        • dolores5 Re: honeybeam 30.11.06, 11:36
          Mam takie pytanko, Ja własnie zastanawiam sie jakie badanka wykonac, byłam
          ostatnio u gina i stwierdził że nie mam sensu ich robić. Pytałam właśnie o
          hormony(prolaktynę, progetseron),bo ja mogę mieć krótką fazę lutealną. Ale gin
          powiedział że i tak od razu na początku kolejnej ciąży dostanę hormony, poza tym
          jesli sie bardzo boję to może mi dać już we wcześniejszym cyklu luteinę. Sama
          już nie wiem co myśleć.
          Odnosnie tsh, to przed ciaża miałam 2,86 i powiedziano mi że jest ok. Ale teraz
          w grudniu idę jeszcze do endokrynologa i wtedy może coś innego sie dowiem.
          Odnosnie badań to myślę ewentualnie nad przeciwciałami antykardioliponowymi i
          chlamydii (ale ciagle nie wiem które badanie zrobić, czy z krwi przy okazji tych
          przeciwciał czy też wymaz). Tak jeszcze waham sie nad zrobieniem cytomegalii
          (ale juz 2 ginów mi powiedziało że i tak w razi czeego sie tego nie leczy), wiec
          nie wiem czy to ma sens.
          Doradźcie coś
          • megisa1 Re: honeybeam 30.11.06, 12:17
            honeybeam jest chyba w temacie wink wiec może odpisze

            a ja tak króciutko :
            na wynik przeciwciał antykardiolipidowych czeka się 20 dni roboczych, badanie
            we wrocku kosztuje 75zł
            (gdzies w necie czytałam że im szybciej robi sie badanie po zabiegu tym wynik
            jest wiarygodniejszy.Jeśli będziesz robić to badania to nie musisz być na czczo
            ale krew powinni ci pobrać szeroką igła najlepiej bez opaski uciskowej, bo jak
            zacisną to aktuwują się płytki i wynik zawsze wyjdzie ujemny, powtórka badania
            po 6tyg.)

            chlamydia i cytomegalia były jako piersze na liście moich badań od lekarza
            przed staraniami więc wydaje mi się że lepiej je zrobić, nawet jesli
            cytomeg.sie nie leczy...to chyba warto wiedzieć czy się ją przechodziło... a
            może własnie przechodzi i ze staraniami lepiej wtedy poczekać



            hmmm ktoryś raz czytam o luteinie przed ciażą...o co z nią chodzi?
          • honeybeam Dolores 30.11.06, 12:52
            dolores5 napisała:

            > Mam takie pytanko, Ja własnie zastanawiam sie jakie badanka wykonac, byłam
            > ostatnio u gina i stwierdził że nie mam sensu ich robić. Pytałam właśnie o
            > hormony(prolaktynę, progetseron),bo ja mogę mieć krótką fazę lutealną. Ale gin
            > powiedział że i tak od razu na początku kolejnej ciąży dostanę hormony, poza
            ty
            > m
            > jesli sie bardzo boję to może mi dać już we wcześniejszym cyklu luteinę. Sama
            > już nie wiem co myśleć.

            Na początku ciąży, to znaczy po stwierdzeniu ciąży, a to już jest zazwyczaj
            drugi tydzień jej trwania, więc na suplementację progesteronu moim zdaniem jest
            za późno, jęsliod początku wytwarzanie progesteronu było walniete. Tak samo jak
            podawanie hormonu w ciemno jest lekką nieodpowiedzialnością. Sam niech wpieprza
            sobie luteinę w ciemno, zobaczy jak to zajebiście tyć po progesteronie jak
            balon. Po tym niestety mocno się się tyje, więc jeśli nie masz stwierdzonej
            niedomogi, to nie ma powodu do podania progesteronu. Co wskazuje na to, że masz
            skróconą drugą fazę, bo same przypuszczenia to nie wystarczą? KOńczyny też nie
            obcina się na podstawie przypuszczeń.

            > Odnosnie tsh, to przed ciaża miałam 2,86 i powiedziano mi że jest ok. Ale
            teraz
            > w grudniu idę jeszcze do endokrynologa i wtedy może coś innego sie dowiem.

            Masz zbyt wysokie TSH i jeśli poroniłaś to właśnie było prawdopodobnie
            przyczyną sad TSH u kobiety która chce zajść w ciążę nie może przekraczać
            wartości 2, mimo że norma jest do 4 sad

            > Odnosnie badań to myślę ewentualnie nad przeciwciałami antykardioliponowymi

            czasem ciała antykardiolipidowe przed ciążą są ok, a w trakcie ciąży się
            radyklanie zmieniają. Dlatego to badanie powinno robić się też w ciąży. Moim
            zdaniem możesz sobie zrobić.

            > chlamydii (ale ciagle nie wiem które badanie zrobić, czy z krwi przy okazji
            tych przeciwciał czy też wymaz).

            Tak jeszcze waham sie nad zrobieniem cytomegalii
            > (ale juz 2 ginów mi powiedziało że i tak w razi czeego sie tego nie leczy),
            wie cnie wiem czy to ma sens.
            > Doradźcie coś

            Co do chlamydii, nie doradzę nic. Natomiast owszem cytomegalii nie leczy się
            ale czeka się na wytworzenie przeciwciał i w tym czasie nie zachodzi się w
            ciążę. Po co narażać się na kolejne poronienie. Kuźwa jacy oni są mądrzy, jeśli
            to nie chodzi o ich uczucia. Jakby poronił choć raz, wiedziałby co to za
            uczucie!

            Jeśli poroniłaś, a zakładam, że tak, skoro tu jesteś, to moim zdaniem poroniłaś
            przez hormon tarczycy. I mało tego, dopóki nie wyregulujesz TSH nie ma sensu
            robić ani PRL ani progesteronu, bo to układ połączony i jeśli TSH masz
            walnięte, to pozostałe chormony też prawdopodobnie będziesz miała walnięte. Nie
            rób narazie nic, tylko zasuwaj do endokrynologa i niech zajmie się obniżeniem
            TSH. Po całej tej kuracji zrób pozostałe badania. Nie wiem poprostu jak długo
            trwa takie leczenie i jeśli trwa długo może się okazać, że te badania na CMV i
            inne stracą ważność. Śmigaj do dobrego endokrynologa, a później zobaczysz co z
            resztą.
            • dolores5 Re: Dolores 30.11.06, 15:25
              do honeybeam: dziekuję ci bardzo za wyjaśnienia
              No widzisz tacy są nasi lekarze, ja mam już dość łażenia i tracenia czasu jak i
              tak z tego nic nie wynika.
              Do endokrynologa idę w połowie grudnia, wczesniej mam jeszcze zrobić kontrolne
              tsh. Mam nadzieję że cos mi pomoże i da jeszcze skierowanie na pozostałe hormony.
              Kurczę a jak przed ciazą pytałam gina o mój wynik tsh to powiedział ze jest w
              normie. Trafia mnie już
              A jeśli było pierwsze poronienie to lekarze potem nie dają później zapobiegawczo
              jakiś leków w nastepnej ciazy? Bo tak mi mój gin powiedział ze ja dostanę. A czy
              ta luteina, którą on chce podać zaraz przed staraniami, moze mieć jakieś
              negatywne skutki? Ja już naprawdęnie wiem co robić, jeśli nie mogę liczyc na
              lekarza, przecież sama nim nie jestem sad
              • honeybeam Re: Dolores 30.11.06, 19:18
                dolores5 napisała:

                > do honeybeam: dziekuję ci bardzo za wyjaśnienia

                Proszę bardzo smile

                > No widzisz tacy są nasi lekarze, ja mam już dość łażenia i tracenia czasu jak
                i tak z tego nic nie wynika.

                Nie zniechęcaj się. Poszukaj, popytaj, może trafisz na kogoś sensownego. Wiesz,
                takich do prowadzenia ciąży z którą nie ma problemów i wypisania recepty na lek
                przeciw grzybicy, mamy od groma i ciu ciut, tylko jak trzeba jakiegoś jak się
                zaczynają problemy, to dopiero jest jazda.

                > Do endokrynologa idę w połowie grudnia, wczesniej mam jeszcze zrobić kontrolne
                > tsh. Mam nadzieję że cos mi pomoże i da jeszcze skierowanie na pozostałe
                hormon
                > y.

                Często są specjaliści ginekolog-endokrynolog to byłby układ idealny. Ale jesli
                mieszkasz w małej miejscowości to z taką specjalnością może być problem ale sam
                ednokrynolog też będzie ok.

                > Kurczę a jak przed ciazą pytałam gina o mój wynik tsh to powiedział ze jest w
                > normie.

                W normie jest rzeczywiście, tyle tylko, że dla kobiet starających się TSH
                powinno być duużo niższe żeby donosić ciążę.

                Trafia mnie już
                > A jeśli było pierwsze poronienie to lekarze potem nie dają później
                zapobiegawcz
                > o
                > jakiś leków w nastepnej ciazy? Bo tak mi mój gin powiedział ze ja dostanę. A
                cz
                > y
                > ta luteina, którą on chce podać zaraz przed staraniami, moze mieć jakieś
                > negatywne skutki? Ja już naprawdęnie wiem co robić, jeśli nie mogę liczyc na
                > lekarza, przecież sama nim nie jestem sad

                Luteina nie bedzie miała negatywnych skutków. Boże broń! Tylko po co masz brać
                luteinę jeśli okaże się, że nie jest potrzebna. Przecież to jest hormon, ja
                jestem przeciwna wciskaniu ludziom hormonów jeśli tego nie potrzebują,
                zwłaszcza, że skutkiem ubocznym może być tycie. Ja jestem pełna nedziei, że
                jeśli trafisz do endokrynologa i zbije Ci tsh, to nic więcej nie będzie
                potrzebne. Oby i tego Ci życzę z całego serducha smile A jeśli będzie potrzebna
                suplemantacja progestronu, to na tym świat się nie kończy. Byle urodzić zdrową
                dzidzię, a odchudzać się będziesz potem wink. I głowa do góry, Masz o tyle
                dobrze, że masz punkt zachaczenia. Ja mam wszystko ok i też poroniłam po wielu
                latach starań i nawet nie mam czego szukać już w wynikach. Czasem bywa i tak sad
                że powodu poprostu nie ma albo nie umiemy go znaleźć na tym etapie rozwoju
                medycyny sad
                • dolores5 Re: Dolores 30.11.06, 19:42
                  do honeybeam: niestety mieszkam w małym mieście i nie znajdę tu
                  ginekologa-endokrynologa. A mój obecny gin powiedział ze moje tsh było dobre,
                  ehhh. zobaczę co mi powie endokrynolog. A odnośnie braku hormonów to taką mam
                  wątpliwość, bo mam krótke cykle (24-25 dniowe) i tak gdzieś od pół roku uległy
                  one skróceniu (wcześniej miałam 28-29 dni). Wiec tak trochę podejrzewam ze może
                  faza lutealna jest krótka, ale to tylko podejrzenia.
                  Może zrobię sobie te przeciwciała antyfosfolipidowe, a potem poczekam na wizytę
                  u endokrynologa.
                  • honeybeam Re: Dolores 01.12.06, 10:16
                    dolores5 napisała:

                    > do honeybeam: niestety mieszkam w małym mieście i nie znajdę tu
                    > ginekologa-endokrynologa. A mój obecny gin powiedział ze moje tsh było dobre,
                    > ehhh.

                    Spojrzał na normy z laboratorium, któa zazwyczaj podawane są z wynikami,
                    zobaczył, że jest w normie i stwoerdził że jest ok. Ale niestety dla kobiet,
                    które chcą rodzić ta norma wygląda trochę inczaej ale o tym wie endokrynolog.
                    NIestey gini rzadko znają się na hormonach sad


                    zobaczę co mi powie endokrynolog. A odnośnie braku hormonów to taką mam
                    > wątpliwość, bo mam krótke cykle (24-25 dniowe) i tak gdzieś od pół roku uległy
                    > one skróceniu (wcześniej miałam 28-29 dni). Wiec tak trochę podejrzewam ze
                    może
                    > faza lutealna jest krótka, ale to tylko podejrzenia.


                    Krótkie cykle wcale nie muszą oznaczać, że masz zaburzenia drugiej fazy. Musisz
                    mieć monitorowany cykl i stwierdzone kiedy masz owu albo na podstawie wyników
                    hormonów.

                    > Może zrobię sobie te przeciwciała antyfosfolipidowe, a potem poczekam na
                    wizytę
                    > u endokrynologa.

                    Dolores, a daleko masz do wiekszego miasta gdzie znalazałbyś dobrych lekarzy?
                    Może warto pomyśleć o wyprawie gdzie indziej. Jeśli masz samochód to nie jest
                    takie trudne dotrzeć gdzie indziej na wizytę smile
                    • dolores5 Re: Dolores 01.12.06, 11:51
                      dzisiaj byłam zrobiś przeciwciała antykardiolipinowe
                      Za 2 tygodnie idę do endokrynologa, może mi da skierowanie na Ft3, FT4,
                      progesteron,prolaktynę, czy jeszcze na jakieś inne hormonki, a jeśli nie to
                      wybiore sie gdzieś do większego miasta. Zobaczymy. Zresztą na te wszystkie
                      hormony to i tak chyba jeszcze za wzceśnie (jestem 4 tygodnie po zabiegu).
                      Endokrynolog kazała mi zrobić kontrolne tsh (ale jak już minie trochę czasu po
                      zabiegu) i wtedy do niej przyjść. Czy po 5,5 tygodnia po zabiegu mogę już robić
                      to tsh?
                      • honeybeam Re: Dolores 01.12.06, 12:23
                        A miałaś już @? Ja bym poczekała do pierwszego prawidłowego cyklu i po nim
                        dopiero zrobiła. Wtedy jest szansa, że cały układ hormonalny wrócił już do
                        normy. To znaczy pierwsza @ po zabiegu, później cały cykl po niej i dopiero
                        badania po kolejnej @.
                        • dolores5 Re: Dolores 01.12.06, 13:42
                          jeszcze nie miałam @. Poczekam do niej, ale z tsh moge nie zdążyć, bo mam je
                          zrobić przed wizytą u endokrynologa i nie wiem czy @ przyjdzie do tego czasu.
                          Zobaczymy
      • megisa1 Re: Jest !!!!! w końcu @ ;-)))....pytanko badani 28.11.06, 09:06
        hehe no w końcu się doczekałam wink ale rzeczywiście jest inna,
        no może nie potopowa smile ale dużo róznych innych atrakcji wink))))

        no i ja NIE CZUŁAM żeby coś sie zbliżało...zawsze czułam w biuście winkczasem w
        kregosłupie wink innych oznak zbliżania się nigdy nie miałam, a
        tu...niespodzianka wink dobrze że byłam w domu i to był weekend wink)))


        trzymam kciuki żeby na ślubie cię nie dopadła wink)))

        PS. odpisałam ci na "w oczekiwaniu" wink
        • dolores5 do honeybearn: tsh 15.12.06, 20:16
          Do honeybearn: U mnie sprawa wyglada następującą, przed ciażą robiła tsh i
          wyszło 2,86.
          Lekarz powiedział mi że jest w normie wiec nic już z tym nie robiłam. Potem
          zaszłam w ciaze i niestety w 8 tygodniu stwierdzono brak echa zarodka i miałam
          zabieg sad. Po tym wszystkim postanowiłam jeszcze raz zbadać tarczycę, na
          początek lekarka zleciła mi tylko tsh i kazała przyjsć z wynikami i mowiła że
          wtedy zobaczymy. Zrobiłam znowu tsh, które teraz wyszło 0,051. Czyli jeśli
          rozumiem pierwsze tsh miałam za wysokie na ciazę a teraz wyszło mi w kierunku
          nadczynnosci. Nie iwem juz co o tym mysleć, zemu tak skacze. W poniedziałek
          idę do endokrynologa, mam nadzieję że zleci mi jeszcze ft3, ft4 i
          przeciwciała. Nie wiem sama już co o tym mysleć
          • dolores5 Re: do honeybearn: tsh 07.02.07, 13:37
            Pomimo że przed ciazą miałam podwyższone tsh (2,86) to po poronieniu (po dwóch
            miesiacach) dalej jestem w nadczynności tsh = 0,018 <norma od 0,27>, ft4 = 2,52
            <norma do 1,72>, ale endo móiwl ze moja tarczyca będzie szła w kierunku
            niedoczynnosci bo wyszły mi troche podwyzszone przeciwciała TPO, natomiast
            przeciwciała występujace przy nadczynności są OK. Za miesiac mam znowu
            skontrolować tsh i ft4 czy już jest w normie, a jesli nie to będę miała lekami
            normowane te hormony. A później endo mowi ze trzeba sie zająć tą przyszłą
            niedoczynnością i przeciwciałami TPO. Już mam dosyć czekania i ciagłych badań.
            Cytomegalię w klasie IgM mam ujemną. Teraz mam też skierowanie na przeciwciała
            antykardiolipnowe i koagulant tocznia (lekarz wpisał skrót LE, ale to chyba
            właśnie to) w kalsie IgM. Ilez to wszstko jeszcze potrwa, zaczynam wpadać w dołek.
            • honeybeam Re: do honeybearn: tsh 07.02.07, 18:37
              upssss, a to sie porobiło sad ale to tym bardziej znak, że co jest nie tak. Mam
              nadzieję, że zostaniesz poprowadzona odpowiednio przez endokrynologa. Nie łam
              się, bo masz teraz realne szanse, że to co zostało znalezione było powodem
              nieszczęścia i nie powtórzy się ono. Powodzenia
    • honeybeam a tu jakby co masz speców 07.02.07, 18:40
      od tarczycy. Ja tarczycowe mam w normie, więc nie bardzo umiem Ci już pomóc.
      Powiedziałam co wiedziałam na ten temat. A tu jest mnóstwo ludzi, którzy na co
      dzień rozgryzają ten temat smile Powodzenia

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24776

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka