Dodaj do ulubionych

Powinnam się cieszyć

12.02.07, 16:21
bo mam już trójkę cudownych dzieci. Wczoraj poroniłam czwartą ciążę. Bardzo
wczesną ciążę, 4,5 tygodniową. Ale i tak bardzo mi ciężko i ciągle myślę o
tym. Pewnie wiele z was przeszło tę początkową fazę smutku, ja mam jeszcze
długą drogę przed sobą. Dzieci widzą, że płaczę i też są nieszczęśliwe. Muszę
być silna dla nich ale nadal krwawię i wizyty w toalecie jeszcze dodają do
smutku. Tak piszę głównie dla siebie ale wiem, że jest tu pełno dziewczyn
które przez to wszystko już przeszły. Pozdrawiam was, chciałabym zasnąć i
obudzić się i żebym nadal była w ciąży.
Obserwuj wątek
    • gloria_ma Re: Powinnam się cieszyć 12.02.07, 21:07
      Witaj!
      Rozumiem Cię bardzo dobrze. Poroniłam w grudniu 2006 swoją trzecią ciążę - mam dwóch synków. Wiem jak Ci jest. Wiele osób mówi (a jeśli nie mówi to myśli) "nie martw się, masz przecież dzieci, masz dla kogo żyć". Ale przecież to nie znaczy, że nie kochałyśmy naszych Aniołków, że możemy tak po prostu żyć dalej jakby się nic nie stało. Mogę Cię pocieszyć, że będzie lepiej, że mimo wszystko na początku boli bardziej, a później człowiek przywyka. I choć nigdy nie zapomnimy naszych Nienarodzonych Dzieci przychodzi czas, że sie śmiejemy i jesteśmy szczęśliwe. Mnie przede wszystkim pociesza myśl o kolejnych staraniach. I mimo, że wiem, że będę umierać ze strachu gdy uda mi się zajść w ciążę (to u mnie nie jest takie proste), to czekam na nią.
      Życzę Ci dużo sił, mimo wszystko chroń dzieci (mój starszy syn - 5 lat - bardzo przeżył wszystko, wiedział, bo poroniłam w 12 tyg.), musimy wierzyć, że wszystko będzie dobrze i przyjdzie znów dzień, w którym będziemy się martwić kolkami, brakiem snu, czy też czy gnieciona kapusta na obrzmiałe piersi chłodzi się w lodówce. Jeszcze raz wszystkiego dobrego!
      • poleczka2 Re: Powinnam się cieszyć 15.02.07, 22:43
        Gloria_ma, jak chcesz pogadać napisz na priva, chętnie pogadam z kimś kogo też
        to spotkało, trzymaj się. Mnie już lepiej, czekam tylko okresu by zacząć nowe
        starania. Ale mam swoje lęki które nigdy już nie miną. Oby wszystko ułożyło się
        po mojej myśli.
        • kajka271 Re: Powinnam się cieszyć 16.02.07, 20:10
          mnie własnie przeraża najbardziej to, ze do tej pory bardzo cieszyłam sie ciażą. Z grzesiem było super, swietne sie czułam do końca... w tej ciąży było tez dobrze, naprwdę swietnie się czułam, zertowałam nawet, że moge zawodowo nosić dzieci w brzuszku, wogóle nie przychodziły mi do głowy czarne mysli... a teraz po poronieniu strasznie sie boje kolejnej ciąży, tego, że każda wizyta w toalecie to będzie stres... na razie czekam na pierwszą @ i wizytę u lekarza... a potem staramy sie znowu... i trzymamy mocno kciuki smile za nas wszystkie smile
    • martabg Powinnaś... 12.02.07, 22:27
      Nie powinnaś...
      Na tym forum przyjęłam postawę: nic nie powinnaś, wszystko możesz.
      Masz potrzebę płakać, placz.
      Nie masz takiej potrzeby i czujesz się świetnie, czuj się tak jak chcesz.
      Jest ci ciężko, tu zostaniesz zrozumiana, że to było bardzo ważne 4,5tygodnia...
      Nie ma tylko, nie ma aż.

      Wiem, ze chciałabyś się obudzić tak, jakby nic się nie wydarzyło.
      Niestety wszystkie wiemy, że to nie możliwe.
      Pozostaje nam czekac jedynie na przebudzenie, kiedy myśl o tym, co się
      wydarzyło nie będzie już myślą dominującą...


      Pozdrawiam i ściskam.
    • zaisa Re: Powinnam się cieszyć 19.02.07, 01:32
      Bardzo, bardzo długo czułam, że chcę być dalej w ciąży... Bywały nawet ułamki
      czasu, w których, w jakiejś gonitwie myśli zapominałam, że już nie...
      To, że masz już dzieci nie ma wpływu na Twój ból z powodu straty tego
      Dzieciątka. Tylko i aż - dla nich musisz żyć w miarę normalnie. A w pewnym
      momencie one pomogą Ci się uśmiechnąć.
      A ból ma to do siebie, że trzeba go przeboleć.
      I przecież cieszysz się z tego, że masz trójkę dzieci. Na razie jednak ból i
      żal, i smutek przesłaniają Ci tę radość.
      Mocno przytulam.
      • baka1baka Re: Powinnam się cieszyć 20.02.07, 15:55
        Pamiętam ze byłas na wątku październikówki 2007, ja też. I niestety, mnie też
        juz tam nie ma. Też mam juz dziecko, ale to nie znaczy ze mniej przeżywam
        strate. I boję się kolejnych starań, boje się ze źle jestem nastawiona
        psychicznie i, ze to nie ułatwia sprawy.
    • kasiaba1 Re: Powinnam się cieszyć 20.02.07, 18:55
      A weż przestań!!!
      KAŻDY mi to powtarzał w szpitalu przy kolejnych poronieniach "powinna się Pani
      cieszyć bo już ma dwoje dzieci".
      Do jasnej!!! Ja nie dlatego płakałam że nie cieszę się ze swoich dzieci ale że
      właśnie traciłam kolejne.
      Ja bardzo kocham swoje dzieciaki, ale mam chyba prawo płakać że właśnie tracę
      jedno z nich.
      Jaki byłby ze mnie człowiek jakbym wiadomość że poraniam przyjęła z uśmiechem
      na ustach, bo "i tak już mam dzieci"?
      Daj sobie prawo do żałoby, za jakiś czas znowu uśmiechniesz się bawiąc się z
      dzieciakami, wiem to na pewno.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka