poleczka2
12.02.07, 16:21
bo mam już trójkę cudownych dzieci. Wczoraj poroniłam czwartą ciążę. Bardzo
wczesną ciążę, 4,5 tygodniową. Ale i tak bardzo mi ciężko i ciągle myślę o
tym. Pewnie wiele z was przeszło tę początkową fazę smutku, ja mam jeszcze
długą drogę przed sobą. Dzieci widzą, że płaczę i też są nieszczęśliwe. Muszę
być silna dla nich ale nadal krwawię i wizyty w toalecie jeszcze dodają do
smutku. Tak piszę głównie dla siebie ale wiem, że jest tu pełno dziewczyn
które przez to wszystko już przeszły. Pozdrawiam was, chciałabym zasnąć i
obudzić się i żebym nadal była w ciąży.