Dodaj do ulubionych

parszywy dzień :((((

04.06.07, 19:09
Teraz ja wpadłam w doła, cle to ze zmęczenia psychicznego, przejdzie mi, jak
odpocznę.

Otóż dziś miałam termin do ginki, która skierowała mnie ostatnio do szpitala
na zabieg. Poszłam do niej o 9-tej. Zbadała mnie (ok, ale za dużo wydzieliny),
a kiedy poprosiłam ją o zlecenia jakiś badań to usłyszałam: "to była pani
piąta ciąża, a u mnie była pani ostatnio przy pierwszej, więc wygląda na to,
że przyszła tu pani tylko po badania, a ja takich badań nie wystawiam".
Myślałam, że jej nakopię do d...! Nastraszyłam NFZem i udało mi się wyszarpać
skierowanie do Poradni Leczenia Niepłodności... w Bytomiu! Na dodatek oni
strajkują sad(( Ale termin dostałam na sierpień, więc chyba tak długo
strajkować nie będą. Poza tym jakby na to nie patrzeć, TO JUŻ COŚ!

Prosto od lekarza pojechałam do szpitala po wynik histopatologii (na wyniku
tylko "resztki jaja płodowego" sad( ). A w poradni przyszpitalnej miałam termin
na 12-go i miałam zrobić to przeciwciała kardiolipinowe i umówić się na HSG.
Wiecie jakie to ważne w miarę szybko zrobić te przeciwciała. I co? i (_X_)!!!
Strajk zaostrzono - poradnie są zamknięte sad(((((

Ok, miałam już dosyć, pojechałam do NFZu.
Tam dwie bardzo miłe panie zadzwoniły do Rzecznika Praw Pacjenta do Katowic i
sprawę przedstawiły (ja byłam już tak wyczerpana, że mówiłam przez łzy). Pani
Rzecznik obiecała osobiście zająć się moją sprawą i zleciła szczegółowe
opisanie całego przebiegu leczenia, począwszy od pierwszej ciąży. Pismo to mam
złożyć u miłych pań, które osobiście je prześlą, żeby było szybciej i "z
polecenia". Poprosiłam też o wykaz badań, niestety nie otrzymałam go - nie z
braku chęci, ale skomplikowanych symboli nieopisanych w legendzie, a które
szczegółowo ustalają, jakie badania pacjent ma refundowane. Przejrzałam go i
wiecie co? Tam jest prawie wszystko co nam zlecają! Łącznie z HCG!!! Dokument
ten jest integralną częścią każdej umowy zawartej z lekarzem - stanowi aneks!

Więc wyszłam w poczuciu, że to niezbyt wiele... A do tego emocje wzięły u mnie
górę i już na korytarzu rozpłakałam się jak przedszkolak, prawe się zanosząc
sad(( Po krótkim czasie zrobiło mi się słabo i myślałam, że zemdleję sad((
Zajęli się mną niezwykle sympatyczni koledzy po fachu. Po chwili z biura
wyszła jeż jedna z miłych Pań. Gdy zobaczyła mój stan, a wtedy już ochrona
zrobiła mi wygodną lożę na świeżym powietrzu, wezwała dyrektora, który jako
jedyny w tym budynku jest także lekarzem. Człowiek o wielkim sercu! Jak się
okazało, jego córka również jedną ciążę poroniła, więc rozmawiał ze mną
niezwykle taktownie i ciepło. Wysłuchał mojej opowieści. A w międzyczasie sam
wyniósł tą listę badań i chciał mi ją wręczyć, ale przez te znaczki i symbole
odstąpił od tego. Natomiast druga miła pani w międzyczasie zadzwoniła do ponoć
bardzo dobrej lekarki, która w Bielsku przyjmuje prywatnie, ale w pobliskiej
wsi - na NFZ! Osobiście mnie zaanonsowała. Pani doktor ginekolog-endokrynolog
obiecała, że się mną zajmie i czeka na mój telefon - niestety dziś się nie
dodzwoniłam sad((( Mam nadzieję, że to nie była podpucha.......
Jutro chyba osobiście tam pojadę.

Niby powinnam się cieszyć, bo przecież coś udało mi się osiągnąć - i
skierowanie do poradni leczenia niepłodności i rekomendację do dobrego
specjalisty ze znajomościami u doskonałych profesorów w Klinice w Krakowie
(ponoć). Ale jestem tak bardzo wyczerpana psychicznie......
Czuję się tak, jak po ciężkiej batalii. Jak po osiągnięciu niemożliwego.
Jestem zmęczona i chce mi się spać.
Od rana płaczę i wciąż nie mam dość sad(((((((
Obserwuj wątek
    • agulka1001 Re: parszywy dzień :(((( 04.06.07, 19:16
      Dziuńka!!! no co Ty???? jaki dół????? JESTEŚ WIELKA!!!!!
      dla mnie jestes wzorem siły, uporu i w ogole wszystkiego,co najlepsze!!!!
      Ty nawet nie wiesz,jak wiele robisz takze dla nas!kobito, super,ze wywalczylas
      badania, wizyte u lekarza, na pewno teraz sie Tobą zajmą jak najlepiej!!!
      nie płacz kochana, bo teraz to juz bedzie superancko!!!!! mocno Cie skiskam,
      normalnie tak bardzo bym chciala na żywo że szok!!! bym Cię zaskiskała
      hehehehe!!!!!
      • birma74 Re: parszywy dzień :(((( 04.06.07, 21:36
        E-dziuniu jestem z Ciebie dumna. Taka wola walki. I co, Ty teraz łapiesz doła.
        Przecież zainteresowałaś swoją historią tyle osób, które może będą mogły Ci
        pomóc. Teraz wizyta u tej lekarki z Bielska i jedziesz....
        Proszę, nie przejmuj sie głupimi babami w przychodniach. A swoją drogą,
        dlaczego lekarze pracujacy w ambulatoryjnych przychodniach szpitalnych to takie
        kołki. Ja w piątek (Dzień Dziecka) odebrałam swój wynik histopat. Wyczekałam
        się na korytarzu pełnym kobiet w ciąży, z których co druga mnie pytała: "Pani
        na KTG?" Cholera, byłam chyba trochę niemiła dla nich, ale... Siedziałam, łzy
        mi ciekły. W końcu ubłagałam położną, aby mnie wpuściła do gabinetu. A w
        środku, szanowny pan doktor powitał mnie słowami:"Pani Sylwia, tak? No i wzieła
        i poroniła"
        Ale potem chyba mu sie głupio zrobiło, bo gdy zaptał która to ciąża i ile mam
        lat (32 lata i pierwsza ciąża)to zmienił ton rozmowy. Ale niesmak został.
        Wyszłam poryczana . Oni już tak mają.
        Pozdrawiam i czekam na ciąg dalszy. Pisz.
        • dolores5 Re: parszywy dzień :(((( 19.06.07, 15:55
          e-dziunia jak tam uddało Ci się dostać do tej lekarki? zleciła Ci badanka? Mam
          nadzieję ze w koncu trafiłaś na jakiegoś komepetentnego i ludzkiego lekarza
          • e-dziunia Re: parszywy dzień :(((( 19.06.07, 17:15
            a więc dostałam się do owej pani doktor, która zajęła się mną prawie od razu
            (bez długich terminów) i po bardzo dokładnym obejrzeniu i badaniu (również usg)
            spisała plan działania na najbliższe 3 miesiące.
            tak więc:
            1)wyleczyć anemię,
            2)wyleczyć 3cm cystę, której dotąd NIKT nie zauważył!
            3)zrobić toksoplazmozę i cytomegalię - na własny rachunek, żadnych skierowań nie
            dostanę sad
            4)HSG
            I to jest plan do września.

            Niby ok, fajnie się mną zajęła, tylko że te wszystkie badania muszę jednak
            prywatnie robić. Ale już trudno, poddałam się, zrobię prywatnie...powoli, ale
            zrobię. Zwłaszcza, że dostałam wstępnie czerwone światło na 2-3 lata (!), a po
            negocjacjach udało mi się wywalczyć rok. I krócej bym nie chciała, nich organizm
            odpocznie smile
        • sofi75 apropos faux pas 19.06.07, 16:06
          Birma, nie tylko ci pracujacy w przychodniach przyszpitalnych tak maja.
          Ja do swojego lekarza nie mam zadnych zastrzezen. Generalnie mozesz u niego
          siedziec w gabinecie nawet godzine, a on ci bedzie wszystko cierpliwie
          wyjasnial.

          No wiec dzisiaj naciagnelam go na wyjasnienia, czemu akurat 3 m-ce czekania sa
          lepsze niz 2 i co sie w tym czasie dzieje.
          Zaczal mi rysowac jakies endometria, kosmowki i cuda niewidy i wytlumaczyl co
          nastepuje. Ze tam sa jakies takie kosmki czy cos (tlumaczyl po EN wiec za
          cholere nie wiem co to jest po PL), ktore trzymaja kosmowke do endo i one sie
          musza odbudowac. "Cause you know, sometimes when we scratch and scratch and
          scratch, there is a risk that we damage some of them"

          Jak bylo to "we scratch and scratch and scratch" to normalnie zrobilam mine
          jakby mnie zeby bolaly.
          Stwierdzil, ze ups, chyba sie zagalopowal w tym medycznym zargonie.
          Ups - chyba tak ...
          • birma74 Re: apropos faux pas 19.06.07, 17:36
            Faktycznie, (jak to się mówi)za bardzo pojechał po bandzie .
            • e-dziunia Re: apropos faux pas 19.06.07, 21:57
              no to facet pojechał.....
              • jolapol2 Re: apropos faux pas 27.06.07, 22:23
                bardzo prosze!!!daj namiary na te lekarke-nazwisko,adres nr tel.
                cokolwiek!!jestem z bielska i szukam kogos kto poprowadzilby moja bar.wczesna
                ciaze. poprzednia stracilam
                • e-dziunia Re: apropos faux pas 28.06.07, 12:24
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11916&w=64877425&a=65000612
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka