angell_ak
06.07.10, 08:47
nawiąże do wczesniejszego postu mojego dotyczącego kasy gdy go zalozylam mając
jeden z gorszych dni... "to mnie przeraża"
becikowe...1000zl ... dużo! ale na co wystarczy...
moja przyjaciolka mieszka we francji...dostaje 70 euro miesiecznie przez całą
ciąże, pozniej 300euro miesiecznie na dziecko do 3go roku zycia + becikowe ale
przepraszam nie pamietam ile nie bede pisac
dodam ze to nie są dodatki dla biednych tylko tak dostaje KAZDA matka, a jesli
chodzi o dodatki dla biedniejszych to są inne te o ktorych pisze ma każda....
moj brat cioteczny mieszka w belgii jego zona i on dostali na dziecko 1500euro
becikowego... mowi ze kupila wozek, lozeczko, posciel, ubranka, meble do
pokoiku, i jeszcze 300euro jej zostalo..
ja za 1000zl zastanawiam sie... na co przeznaczyc... dlaczego nie moglabym tez
kupic wozka mebli ubranek i zeby jeszcze zostalo na pampersy... (mowie o
dobrych rzeczach a nie o tanim badziewiu lub uzywanym zeby sie zmiescic w kwocie)
dziewczyny zanim sie posypią komentarze... chce zauwazyc... ze nie chodzi mi o
zmieszczenie sie w kwocie tylko dlaczego my w polsce musimy wiecznie
kombinować i klepać biede gdzie za granicą matki dostają normalne
dofinansowanie- i nie muszą przeznaczać tych pieniędzy na najtanszy wózek i
uzywane ubranka zeby beccikowe nie skonczyło sie przy zaplaceniu pierwszego
paragonu...