Dodaj do ulubionych

fatalny stan psychiczny

28.12.07, 23:37
Dzisiaj w nocy śniła mi się kraina nienarodzonych dzieci.Jestem u
kresu wytrzymałości psychicznej, napady płaczu, ciągła nerwowość,
drażliwość, brak chęci do czegokolwiek. Święta mnie dobiły. Może
powinnam pójść do lekarza zanim całkiem zobojętnieje na otaczający
mnie świat.
Obserwuj wątek
    • ankups Re: fatalny stan psychiczny 29.12.07, 08:35
      Kochana!
      Przykro mi, choć te słowa nie oddaja tego, co czuję czytajac Twój
      post...Chciałabym pomóc, bo sama przez to przechodzę i wiem, jak to
      boli. Ale nie umiem. Święta i dla mnie były bolesne. Drugiego dnia
      bylismy na chrzcie Maleńkiej mmojej sistry - zaszlysmy z tygodniowa
      róznicą, Ona urodziła, a ja straciłam Dwoje Meluchów przez te 9mcy.
      Idź do lekarza, ale tylko specjalisty od kobiet po stracie Dziecka,
      powinnaś mieć takiego w swoim mieście, co uświadomiła mi moja
      znajoma położna, tylko trudno do niego czasem dotrzeć, bo mało kto
      wie, że "w tym" można się "specjalizować". Myślę jednak, że misję
      odnalezienie lepiej powierzyć komus bliskiemu, mężowi? Nie narażaj
      się na zbędne rozmowy, nieostrożne pytania i nieodpowiednie
      zachowanie otoczenia. To tylko zwiększy ból.
      Binemaja, jak tam było?... Czy ten sen nie był piękny?Widziałaś
      swoje Malucha?
      Ja tez mam sny związane z moimi Dziećmi, pielęgnuje je jak moge i
      prosze o więcej takich, ale niestety Bóg (?) nie słucha. Dlatego
      pielęgnuje je w pamięci jak tylko umiem. I myslę, że to prezenty od
      moich Dzieci,, żebym nie była tak bardzo smutna, żebym się o nie nie
      martwiła.
      Przytulam Cię bardzo czule.
      • wioletka.net Re: fatalny stan psychiczny 29.12.07, 11:23
        Witam Cie.Uwazam ze powinnas wybrac sie do lekarza jak najszybciej,
        ale takiego który zajmuje sie takimi rzeczami i pomaga takim osoba
        jak my.Moje słowa pewnie Cie nie pociesza, bo sa one tylko kropla w
        morzu potrzeb.Kochana trzymaj sie, kazdy dzien to próba i walka i ty
        z niej musisz wyjsc zwycieska i z podniesiona głowa!!!!
        Wierze w Ciebie, trzymaj sie cieplutko!!!!wioletka.
      • binemaja Re: fatalny stan psychiczny 29.12.07, 23:25
        Ankups dziekuję ci za te piekne słowa, do krainy nienarodzonych
        dzieci nie mogłam wejść, kobieta która przekazała mi wiadomość
        powiedziała że czeka tam na mnie troje dzieci dwie dziewczynki i
        chłopczyk. Teraz nie wiem co mysleć bo straciłam tylko, a może aż
        jedno dziecko. To dziecko było dla nas jak gwiazdka z nieba, jak cud
        który miał przyjść na świat tuż przed 30 urodzinami mojego męża.
        Tyle razy już doświadczyło mnie życie, ale to najgorsze co mozna
        sobie wyobrazić. Nie wiem jak ty poradziłaś sobie z tym dwa razy ja
        się bardzo boję, ale wiem że na wiosnę musimy spróbować znowu, mam
        33 lat i niestety czas nieubłaganie mi ucieka. Przytulam cie
        cieplutko.
        • ankups Re: fatalny stan psychiczny 29.12.07, 23:54
          Ciesze się że napisałaś. straciłam troje Dzieci. Poierwsze jeszcze
          na studiach, kiedy mój mąż był tylko chłopakiem.
          Nie wiem czemu Twój sen był taki...nie rozumiem,tak jak mojegu snu,
          kiedy wyśniłam poród Córki, czułam go, obudziłam się płacząc, we
          snie własnie wyciągałam po nia ręce...Czułam ten poród, a przeciez
          do dziś nie urodziłam. Ale te sny to moja wiara. Jedyna , jaką
          wyznaję.
          Binemajciu, nie radze sobie, kiedy czytam o Tobie i o innych mamach,
          a paradoksalnie jestescie moją siłom.
          Wiesz, moja Córcia, która odeszła 29 sierpnia pogłaskała mnie po
          twarzy, kiedy się budziłam. wiem, ze chce, żebym zaczekała na swoją
          kolej, a nie śpieszyła się do niej. Tak jak i Synek, który przyszedł
          do mnie na ręce. Czasem jeszcze sie spieszę. jak dziś. i wtedy znów
          topie zmysły. Ale nasze Dzieci nie tego chcą. wiem o tym od nich,
          choć wielu puka się w głowe za plecami. Moje Dzieci dają mi
          nadzieję, bo są szczęśliwe. jestem tego pewna. wiesz, dopiero kiedy
          nosiłam Antosię, zrozumiałam słowa "Bądź wola Twoja". i tylko je
          umiałam wypowiadać. Serce Tosi nie wybiło rytmu zycia. to dobrze.
          Teraz jest szczęsliwa, zdrowa. i będzie czekać ze mną na narodziny
          swojego rodzeństwa. Pożegnałam Ją w szpitalu. Przetrwałam
          komplikacje, mam macicę - mam i mam ją zdrową, bez blizn, zrostów.
          Bo moje Dzieci chcą miec rodzeństwo.
          Jak ma imię Twój maluch?
        • ankups Re: fatalny stan psychiczny 29.12.07, 23:56
          Ciesze się że napisałaś. straciłam troje Dzieci. Poierwsze jeszcze
          na studiach, kiedy mój mąż był tylko chłopakiem.
          Nie wiem czemu Twój sen był taki...nie rozumiem,tak jak mojegu snu,
          kiedy wyśniłam poród Córki, czułam go, obudziłam się płacząc, we
          snie własnie wyciągałam po nia ręce...Czułam ten poród, a przeciez
          do dziś nie urodziłam. Ale te sny to moja wiara. Jedyna , jaką
          wyznaję.
          Binemajciu, nie radze sobie, kiedy czytam o Tobie i o innych mamach,
          a paradoksalnie jestescie moją siłom.
          Wiesz, moja Córcia, która odeszła 29 sierpnia pogłaskała mnie po
          twarzy, kiedy się budziłam. wiem, ze chce, żebym zaczekała na swoją
          kolej, a nie śpieszyła się do niej. Tak jak i Synek, który przyszedł
          do mnie na ręce. Czasem jeszcze sie spieszę. jak dziś. i wtedy znów
          topie zmysły. Ale nasze Dzieci nie tego chcą. wiem o tym od nich,
          choć wielu puka się w głowe za plecami. Moje Dzieci dają mi
          nadzieję, bo są szczęśliwe. jestem tego pewna. wiesz, dopiero kiedy
          nosiłam Antosię, zrozumiałam słowa "Bądź wola Twoja". i tylko je
          umiałam wypowiadać. Serce Tosi nie wybiło rytmu zycia. to dobrze.
          Teraz jest szczęsliwa, zdrowa. i będzie czekać ze mną na narodziny
          swojego rodzeństwa. Pożegnałam Ją w szpitalu. Przetrwałam
          komplikacje, mam macicę - mam i mam ją zdrową, bez blizn, zrostów.
          Bo moje Dzieci chcą miec rodzeństwo.
          Jak ma imię Twój Maluch?
    • ik07 Re: fatalny stan psychiczny 29.12.07, 13:13
      wiesz... każdy ból mija. trzeba go przejsć. ale też trzeba sobie
      pomagać. szukaj pomocy. może tu ją odnajdziesz, może rozmowa z kimś
      bliskim, "przerobienie tematu" pomogą?? mi pomogło.. przepracowałam
      temat i czuję wielką ulgę. to już za mną. nazwałam swoje
      nieszczęście, przeanalizowałam bilans strat i to dało mi siłę. ale
      może Ty potrzebujesz czegoś innego.. może rozmowa z psychologiem
      wcale nie jest złym pomysłem...
      przepracowanie tematu, zamknięcie go pozwala życ dalej normalnie..
      ja zaczęłam pisac pamietnik kiedy zaszłam w ciążę. od czasu kiedy ją
      straciłam, nie zajrzałam do niego. ale musze to zrobić. zakończyć tą
      ciążę. następna nie będzie jej kontunuacją, będzie nowym życiem,
      któremu poswiecem nowy zeszyt.
    • ankups Re: fatalny stan psychiczny 29.12.07, 15:21
      Kochanie, przyjdzie czas, kiedy pomyslisz o swoim Maleństwie z
      tęsknota, ale nie rozdzierającym serduszko bolem. Msza chrzcielna
      dała mi ukojenie. Modliłam sie o chrzest pragnienia dla moich
      Pociech. Wiem, ze ten rozdział powoli zamykam. Ale pamietam, kocham,
      tęsknię. Zaczynam jednak ostatni etap żałoby, kiedy szukam sensu, na
      nowo swojego miejsca. I kiedy mysl o Nich zaczyna być słodka, taka
      normalna. Ten czas przyjdzie i dla ciebie, zobacz ile tu dziewczyn,
      ktore przez niego przechodzą lub przeszły. Poradzisz sobie, ale
      wyciągnij ręce po pomoc. Kidy opierasz się o czyjeś ramię, jest
      łatwiej, zasze masz wtedy kogoś, kto pomoże wstać.
      Tulę mocno.
    • ankups Re: fatalny stan psychiczny 30.12.07, 00:21
      Myślę jeszcze o czymś: co znaczy "radzić sobie". Kidy płaczę, jak
      dziś, myślę, ze jestem słaba. ale co mam mysleć o sobie, kiedy czuje
      gotowośc do przyjęcia nowego życia/ Silna. najodpowiedniejsze słowo.
      czyż to nie i Twoja siła?
    • ankups Re: fatalny stan psychiczny 30.12.07, 22:42
      Binemaju, jak się czujesz? Daj znak zycia. tulę mocno!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka