Dodaj do ulubionych

dzisiaj wizyta u lekarza

04.02.08, 11:33
Witajcie, w końcu zdobyłam się na odwagę pójścia do lekarza, minęło 6
tygodni,właśnie skończyło mi się krwawienie,pierwsze po wyłyżeczkowaniu. Nie
myślałam że będzie mi tak trudno się tam wybrać, denerwuję się od rana.
Wszystko mi się przypomina. Trzymajcie kciuki.



Obserwuj wątek
    • fasolka12tc Re: dzisiaj wizyta u lekarza 04.02.08, 12:05
      Trzymam kciuki! Rozumiem, sama to przechodziłam. Ja w zeszłym tygodniu 4
      mieisące po drugim poronieniu dopiero zebrałam siły by iść do lekarza....no i
      zaczęłam serię badań. Tak więc wiem jak Ci ciężko. Powodzenia.
    • lilith76 Re: dzisiaj wizyta u lekarza 04.02.08, 14:38
      Trzymam kciuki.
      Mnie taka wizyta czeka w przyszłym tygodniu, w 4 tyg po zabiegu.
    • ankups Re: dzisiaj wizyta u lekarza 04.02.08, 14:49
      Często o tobie myślałam, zastanawiając się, jak sobie radzisz.
      Ciesze się, że idziesz na kontrolę. Mam nadzieje, ze będzie dobrze.
      Kciuki oczywiście trzymam z całych sił. Czekam na dobre wieści!
    • binemaja Re: dzisiaj wizyta u lekarza 04.02.08, 21:36
      Przeżyłam, ale muszę wam powiedzieć,że dziwnie się czułam, jakaś taka nieobecna,
      dostałam skierowanie na badania, jakieś małe zapalenie mi się wdało ale ponoć
      nic groźnego, mam też powiększony jajnik, niby ma minąć. Zobaczymy. Wszystko
      miałam poukładane, a jak weszłam do gabinetu to mi wszystko uciekło, jeszcze dwa
      miesiące czekania, najwcześniej pod koniec marca mogę zacząć się starać, chociaż
      ze względu na stan psychiczny powinnam dłużej poczekać, ale jak tu czekać jak
      latka lecą i szanse maleją. Zdałam sobie też sprawę jak bardzo się boję
      próbować. Dziewczyny musimy mieć dużo sił, żeby przeżyć to wszystko i zwyciężyć
      z przeciwnościami i z własnym strachem. Pozdrawiam i dziękuję za wasze wsparcie.
      • agnese_zb Re: dzisiaj wizyta u lekarza 05.02.08, 11:51
        Ja również nie chciałam iść do lekarza u którego byłam w czasie ciąży. Nie
        mogłam znieść widoku jego gabinetu gdzie byłam razem z mężem, gdzie szczęśliwi
        podczas padania widzieliśmy maleństwo i słyszeliśmy bicie serduszka. Teraz
        zmieniłam lekarza i jest trochę lepiej.
      • mamago1 Re: dzisiaj wizyta u lekarza 05.02.08, 14:42
        Mam pytanie dotyczące badań. Ja po dwóch poronieniach (9 i 16 tc)
        dostałam skierowania na badania immunologiczne. Wszystko wyszło w
        normie. I lekarz powiedział, że w takim razie sprawa zostaje
        niewyjasniona. Jakiego rodzaju Wy miałyście robione badania? Mam
        dwójkę zdrowych dzieci urodzonych przed tymi poronieniami.
        • ankups Re: dzisiaj wizyta u lekarza 05.02.08, 20:08
          Zobowiązuję się znaleźć wszystkie badania, bo nie zgadzam się z
          Twoim lekarzem, sama miałam robione kilka, w tym genetyczne, co
          Tobie, po dwóch Stratach się należy!!! na NFZ! poszukam jutro rano i
          wszystko Ci napiszę.
      • ankups Re: dzisiaj wizyta u lekarza 05.02.08, 20:06
        Binemaju, kurcze, ja tez zapomniałam języka w ustach, jak weszłam na
        wizytę, zarówno na pierwsza, jak i na ostatnią. Dopiero chyba za 3
        razem napisałam wszystko na kartce i dzieki temu dowiedziałam się
        wszystkiego. Lekarz nawet nie był zdziewiony, pewnie wiele pacjentek
        ma podobne do naszego problemy z pamięcią.
        Zapalenia tez niech Cie nie niepokoja, ponoć po zabiegu wiele
        pacjentek ma z tym problem, ja tez miałam i jest ok. U Ciebie tez
        bedzie!
        Binniu, dwa mce to bardzo dużo. Nie wiem ile czasu będzie trwała
        Twoja żałoba, ale dwa mce to na prawde dużo, może to własnie będzie
        Twój czas? Nie trać wiary, choć mam wrażenie, że jestes dzielną
        Dziewczyną.
        Obawa przed próbą...chym, ja tez się boję, po 3 poronieniach , mimo
        młodego wieku , strach mnie paraliżuje. Więcej odwagi było we mnie
        jeszcze miesiąc, dwa temu. ale jestem pewna, że to minie, po prostu
        mam teraz kłopoty ze zdrowiem i optymizm jakoś nawala .
        Trzymaj się dzielnie, Kochana!
        • binemaja Re: dzisiaj wizyta u lekarza 05.02.08, 20:29
          Jesteś kochana, podziwiam cię i współczuję bo 3 razy przeżyć taką tragedię to
          trzeba mieć siłę i wiele wiary żeby nadal chcieć próbować. Dzisiaj dopiero
          opadły ze mnie emocje i mam taki smutny dzień, kiedy tracę wiarę i siłę, odkąd
          odeszło moje słoneczko nie mam motywacji do życia, nic mnie nie cieszy, robię to
          co muszę. Mam dobre dni, ale mam też przygnębiająco smutne, kiedy boje się
          przyszłości. Zaraz wróci mój mąż, to dla niego przywołuje na twarz uśmiech i
          staram się nie poddawać, inaczej obojgu nam będzie jeszcze trudniej. Trzymam się
          i mocno ciebie przytulam. Wierzę w to że niedługo napiszemy do siebie o naszych
          dzieciach MUSIMYsmilewiara to nasza broń.
          • ankups Re: dzisiaj wizyta u lekarza 07.02.08, 22:58
            Mam cię! Oto lista moich badań, ale poszukam tez linaka do listy
            stworzonej przez grupę babeczek.
            moje:
            - USR, czyli obecnośc chorób wenerycznych;
            - APTT, wykonywane w diagnostyce przyczyn nawracających epizodów
            krwawień, zakrzepicy i zatorowości. Stosowany jest również w
            przypadkach nawracających poronień, których przyczyną może być
            obecność przeciwciał antykardiolipinowych i antyfosfolipidowych;
            - Toxo IgG i IgM, czyli na niegdysiejsze i nowe zachorowania na
            choroby pasozytnicze odzwierzęce;
            - P/c kardiol. IgG oraz IgM, ale nie wiem co to uncertain
            - prolaktyna;
            - kariotyp;
            badania z listy:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11916&w=11770555.
            Ale nie daj się zwariować! Całusy na poprawę nastroju!
          • ankups Re: dzisiaj wizyta u lekarza 08.02.08, 09:11
            Za to, co napisałaś nalezy Ci się wieleki, mokry całus wink
            Kochana, ile minęło odkąd straciłaś swojego Maluszka?...Nie musisz
            odpowiadać, poprostu myślę, że warto dać sobie czas, choć i dla mnie
            on jest zbyt rozciagły, chciałabym juz normalnie żyć. I mnie nic nie
            cieszy - choć czasem odkrywam w sobie pokłady nadzieji, usmiech,
            które mnie zadziwiają, bo zaczynam wierzyc, ze znów będę szczęśliwa,
            potzreba mi tylko czasu.
            Motywacja do życia...ech, dobrze, że motywuje /Cię mąż! My
            kupilismy "dodatkowo" malutkiego pieska - gdyby nie ona, byłoby
            ciężej i dłużej, bo to przez nią musiałam drugiego dnia wstać i
            wyjść na spacer. To ona wylizywała mi łzy smile szczekała, jak za
            długo leżałam przygnieciona ciężarem cierpienia.
            Piszesz, że masz juz dobre dni - i z tego bardzo, bardzo się cieszę,
            bo to cudowny początek na Twojej nowej drodze.
            Miłe, co napisałaś o podziwie...choć troche mi głupio wink ale
            zdradzę Ci tajemnicę - i wiary mi brak, częśto i siły...bo też mam
            gorsze dni. Ale jest jeszcze pragnienie, które samo, bez mojej zgody
            i wiedzy każe działac, ponieważ TY masz racje - napiszemy do siebie
            o naszych Dzieciach. Pamiętaj tylko, że jeśli mi nie napiszesz,
            jeśli nie podzielisz si.ę ze mną tymi wieściami, to ja Cię znajdę i
            łepek ukręcę wink))
            do napisania!
            • po_trzydziestce1 Do ankups 08.02.08, 19:19
              Przeczytalam Twoja liste badan "po" i mam prosbe. Czy moglabys mi
              napisac cos wiecej o kariotypie? Czy z tego badania cos wyniknelo?
              Robilas prywatnie czy na NFZ? Pytam, bo lekarz wspomnial o tym,
              jednak sam powiedzial, ze po piewrwszym poronieniu nie musze tego
              badania robic. Nas kosztowaloby to badanie 700 zl, ale nawet nie w
              tym jest problem tylko w czasie. My za miesiac mozemy zaczac sie
              starac, a badnie robilabym dopiero moze w maju. Wiec jaki to ma sens?
              I chcialam jeszcze zapytac o USR - to bylo jakies badanie z krwi?
              Pozdrawiam i bede wdzieczna za odpowiedz.
              • ankups Re: Do ankups 08.02.08, 20:22
                A oto i odpowiedź! smile
                Myślę, ze Twój gin ma racje. Po pierwszym poronieniu nie ma podstaw
                do tak specjalistycznych badań - przykro mi samej, kiedy to piszę,
                ale jedno poronienie najczęściej składane jest poprostu na karb
                statystyki...
                Wszytko zalezy wiec od Was: jesli zapewni Ci spokój, zrób, ale na
                kase chorych nic z tego, bo przysługuje po drugim poronieu. Jeśli
                zdecydujesz sie na nie, to pomyśl o Wrocławiu - tam ZA DARMO
                wykonywane jest badanie w kierunku antyfosfo, ale bardziej
                specjalistyczne, bo prowadzone są badania eksperymentalne -warto,
                tym badziej, żę za darmo i też z krwi. Ale może rzeczywiście nie
                warto? Bo u nas konieczność tego badania sugerował czas strat i
                przebieg tych ciąż.
                USr (tak, z krwi) -zrób. Koniecznie nawet, bo sama się zdziwiłam,
                kiedy gin oświecił mnie, ze to, ze jesteśmy z M sobie wierni nie
                jest gwarantem na nienosicielstwo! Tak samo było w przypadku moich
                rodziców - mam była nosicielem chlamydii - straciła dwoje dzieci,
                zanim ktoś wpadł na pomysł przebadania pod tym kontem.
                Co do kariotypu - niestety czekamy na wyniki - będę za 5-6 tyg, wiec
                jesli będziesz chciała, opisze Ci wszytko - przebieg wizyty u
                genetyka min, bo samo badanie nic nie daje - o tym pamiętaj też,
                umawiając się na badanie w razie "w": po pierwsze, żeby zebranie
                wywiadu i pobranie próbki krwi było za jednym razem - w wielu
                klinikach jest osobno, a to komplikuje sprawę, jesli macie mało
                czasu. Później pytajcie, czy po wynikach macie zapewnioną
                konsultacje z genetykiem - mój gin uczulał, że to b ważne, bo to
                genetyk powinien zinterpretować wyniki, objasnić dalsze
                postępowanie, okreslic nasze szanse na posiadanie dzieci - wogóle i
                zdrowych, jeśli coś wyjdzie nie tak.
                Co do badań genetycznych:wklejam wątek z innej strony, z którego
                korzystałam Badanie kariotypu
                Częstość występowania nieprawidłowości chromosomalnych wśród
                rodziców z
                powtarzającymi się niepowodzeniami ciąży ocenia się na 3-5 proc.
                Spośród
                zaburzeń na pierwszym miejscu wymienia się zrównoważoną
                translokację, na
                drugim
                translokację Robertsona .
                Pary, u których wszystkie poronienia wystąpiły w I trymestrze ciąży
                mają
                większe prawdopodobieństwo posiadania translokacji niż pary, u
                których
                poronienia dokonywały się w późniejszym czasie. W innych
                opracowaniach jako
                równorzędną z translokacją przyczynę nawracających poronień wymienia
                się
                mozaicyzm, który zwykle dotyczy kobiet. Mozaicyzm matczynego
                chromosomu X
                doprowadza do poronienia u 50 proc. dotkniętych tą nieprawidłowością
                kobiet,
                co
                prawdopodobnie jest spowodowane płodową monosomią chromosomu X. Na
                dalszym
                miejscu jako przyczyny poronień nawracających znajdują się delecje i
                inwersje
                chromosomów
                Lekarz oględnie -wstepnie powiedział, ze chodzi zarówno o
                sprawdzenie naszych kodów, pod ww względami jak i zgodnosć między
                nami.niestety więcej na ten temat musze poszukać, bo przyznaję, że
                byłam zbyt zdenerwowana w czasie 1 wizyty, żeby o wszytsko wypytać.
                Jesli chcesz, to co znajdę wyślę i Tobie.Postaram się jeszcze dziś.
                • ankups Re: Do ankups 08.02.08, 20:24
                  ...eksperymentalne -warto,
                  > tym badziej, żę za darmo i też z krwi. Ale może rzeczywiście nie
                  > warto?

                  Wyszło zamieszane, ale chodzi mi o to, że wogole nie warto robic
                  kariotypu smile
                  • po_trzydziestce1 Re: Do ankups 08.02.08, 20:32
                    Dziękuję Ci bardzo za odpowiedź. Czytałam o kariotypie w necie i
                    sama utwierdzałam się w tym, że nie kwalifikuję się na to badnie.
                    Zresztą mój gin zasugerował, że musiałabym powiedzieć w poradni
                    genetycznej, że miałam 2 poronienia, bo po pierwszym takiego badania
                    się nie robi. A ja miałam jedno poronienie i daj Boże aby nigdy
                    więcej. Raz jeszcze Ci dziękuję i oczywiście będę ciekawa Twojej
                    wizyty, wyniku i rozmowy z genetykiem. Wiec mam nadzieje, ze o tym
                    napiszesz. Pozdrawiam Cie serdecznie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka