Jestem po pierwszym poronieniu. Ciąża obumarła i miałam
łyżeczkowanie w 9 tc. Od zabiegu minęły 2 tygodnie, dziś mam wizytę
kontrolną, na pewno z usg.
Będę rozmawiać z lekarzem czy uważa za konieczne jakieś badania.
Jeżeli powie nie, będę je robić na własną rękę. Przede wszystkim po
to aby o następną ciążę starać się ze spokojnym sumieniem. Przy
okazji a nóż znajdzie się przyczyna.
Taką wymyśliłam sobie listę badań:
-hormony (przed ciążą badane i były ok., ale chcę sprawdzić)
-hormony tarczycowe( mam niedoczynność tarczycy, leczoną, ale nie
wiem czy dobrze, chcę iść na konsultację do innego endo z wynikami)
-wymaz z szyjki (chlamydia)
-hsg (bo ponoć mam dwurożność ale chcę sprawdzić na 100% czy to
dwurożność czy przegroda i czy po zabiegu się nie porobiły zrosty)
-mocz na posiew
W ciąży miałam robioną cytomegalię i toxo, wyniki ok.
Mam do was pytanie kiedy organizm dojdzie do siebie, czyli kiedy
mogę zacząć robić badania?
Dodałybyście do tej listy jeszcze coś?
Z góry dzięki za odpowiedzi