weska3
25.01.09, 15:56
Błakam się po wątkach i nie wiem kogo mam się zapytać. Pomyślałam, że wy mi pomożecie.
Zacznę od tego, że jestem już po 2 wczesnych poronieniach (6 i 7 tydzien). Potym nadal się staraliśmy o dzidzie z myślą, że chyba aż takiego pecha nie będziemy mieli żeby 3 raz nam się sytuacja powtórzyła. No i jest zonk.
W piatek zrobiłam test ciążowy i wyszedł taki jakiś cień kreseczki. Był to 29 dc, a owulacja potwierdzona USG była 15-16 dc. Przestraszyłam się bo wydaje mi sie, że tego dnia jakby była zdrowa ciąża to powinna być juz mocniejsza kreseczka. Dziś, w niedzielę, powtórzyłam test, nadal jest cień kreski.
Czuję się dziwacznie, mdli mnie ciągle, czasem zwymiotuję, bolą piersi, temperatura podwyższona ciągle i ma ponad 37 stopni. No i najdziwniejsze, czego wcześniej nie miała mam bóle od 5 dni jakby za chwila miała przyjść @. Żadnych plamień.
Wiem, że nie jesteście lekarzami, ale czy istnieje cień szansy, że to będzie zdrowa ciąża. Wg mnie najprawdopodobniej to będzie biochemiczna.
W poniedziałek i środę wybieram się zrobić badanie bety, no i najwcześniej będę wiedziała coś koło czwartku, a te dni będą się strasznie dłużyły.
Dziewczyny podpowiedzcie coś proszę, mi już w gardle ściska ze smutku, co ze mną jest nie tak. Badań mnóstwo przeszłam i niby wszystko ok.