dziewczynka1979
13.03.09, 18:37
Pisałam już tutaj na forum, 1 VIII miałam zabieg łyżeczkowania
(poronienie chybione w 12 tyg. ciąży). Znowu jestem ciąży w
poniedziałek zrobiłam test siusiany, wyszły 2 kreski, a wczoraj betę
i wynik mam 43335 (wg norm 2- 3 tydzień ciąży co się zgadza). Jestem
oszołomiona i nie wiem zupełnie jak postępować dalej ( a nie mogłam
się dodzwonić dziś do swojego ginekologa, bo cały dzień miał
wyłączoną komórkę), tzn czy czekać z wizytą u niego czy w
poniedziałek od razu do niego biec, (nie wiem czy jest po co, bo za wcześnie na potwierdzenie ciąży). Jak byłam u niego ostatni raz kazał
mi przyjść jak zajdę po 2 tygodniach od daty spodziewanej miesiączki
ale może jednak powinnam iść wcześniej. Jakie było wasze postępowanie
po 1 poronieniu, jak szybko szłyście do lekarza i co wam zalecał ??
Nie wiem zupełnie co mi wolno czego nie, a może zupełnie nic, a
pracuję w szkole i jestem wuefistką. Liczę na wasze wskazówki.
Dziękuję