zambrowiak
07.07.03, 14:20
Czesc. Zainspirowal mnie jeden z watkow na forum Czestochowa. Oni tam wpisuja
stare slowa spotykane w regionie. Moze i my cos takiego zrobimy. Moze
zacznijmy taka podroz sentymentalna w nasze dziecinstwo. Proponuje wpisywanie
wyrazow i zwrotow, ktorych sie juz nie spotyka. Nazwijmy to jakkolwiek:
gwara, jezykiem potocznym itp. Zwracam sie szczegolnie do osob z Zambrowa,
Wysokiego, Lomzy, Kolna, z polnocno-wschodniego Mazowsza. Do ludzi z tych
miast oraz okolicznych wsi. Kiedys
sam sie wstydzilem pewnych slow i zwrotow, uwazalem je za wsiowa, teraz
wspominam je sentymentalnie. Jaki byl ten jezyk polnocno-mazowiecki? Podaje,
to co pamietam od mojej babci, ktora juz
nie zyje. Czesc z tych zwrotow napewno wystepuje w innych regionach. Ciekawe
na ile mozna uznac je za zwroty mazowieckie. Zaczynam:
buśki, może bućki - buty
bołki - bułki
nie każeli - nie kazali
cuś - coś
Toć - przecież
bogać - a jakże?
tera, teras - teraz
werze - wierzę
kśundz - ksiądz
wczora - wczoraj
zmrowić się -
poszet - poszedł
ni ma - nie ma
robotny - pracowity
śwenta - swięta (np. Boże Narodzenie)
eszcze - jeszcze
ńe umni - nie umie (on)
ńe wem - nie wiem
kedy - kiedy
dawńi - dawniej, kiedyś
po ćemaku - w ciemności
jagby tag - gdyby tak , jakby tak