Specjaliści od tworzenia historii z moskiewskiej dziczy, zrobili już
ostanio z Polski sojusznika Adolfa ... teraz ich tajniaki "będa
ujawniać tajniki" polskij polityki lat 39-45.
Cała ta błazenada niewarta większej uwagi ma zapewne kilka celów.
Oprócz tylko "produkowania" historii na użytek wewnętrzny, co w
dziczy praktykowano zawsze, wyglada na to, że trwa próba
swoistego "zerwania" szczytu z okazji wybuchu II WŚ. Odwołanie
zaproszenia Putany, lub udana próba wywołania tak wielkiego
wzburzenia po stronie polskiej by jego przyjazd był nie na miejscu,
pozwoliłoby na dalszą realizacje polityki dziczy przedstawiania
Polski jako kraju "niodpowiedzialnego". Tu zapewne Putana liczy na
wykorzystanie obecności Merkel, gdyż Niemcy, to obecnie
politycznie "najsłabsze ogniwo" , wyraźnie dąża do osobnego
porozumienia się z tą pomongolska dziczą dla zapewnienia sobie
dostaw surowcowych (energetycznych). Polska w tej sytuacji powinna
działać z dużym spokojem i dystansem i taktować całą sprawę i Putnę
jako coś drugorzędnego. Ot jeśli przywiózł porozumienie surowcowe to
dobrze, jeśli nie to olać i skupić się na zapewnieniu sobie dostaw z
innych źródeł. Zamiast rozdmuchiwać sprawę do niebotycznych
rozmiarów - w czym celują niektóre media - należy nadać sprawie,
dziczy, i putanie właściwy wymiar...
Dzicz to dzicz...