17.09.04, 02:40
Wypralam dokladnie kluczyki od samochodu w temp 60 stopni C, z wybielaczem.
Bardzo bylam ciekawa, czy bateria w kluczu przezyje te operacje. No i
przezyla! Czy musze dodawac, ze w zasadzie pralam spodnie?
Obserwuj wątek
    • millefiori Syndrom szopa pracza 17.09.04, 08:09
      Elektronika o dziwo przezywa.
      Na razie najwyzsze notowania u nas ma komorka Delfina, Motorola, juz
      dwukrotnie uprana z dzinsami i bardzo solidnie odwirowana. Po dokladnym
      wysuszeniu dziala. Tylko trzeba suszyc powoli, przez 3 dni; po wyjeciu baterii
      = te suszyc oddzielnie. Nawet ekran znie zawilgocil sie od wewnatrz, no cud
      szczelnosci. A, nie przyspieszac procesu suszenia ani przy uzyciu suszarki do
      wlosow, ani wrzucajac do suszarki do prania.
      Kiedy padnie - a na to sie nie zanosi, bo choc odpadaja jej czesci tu i uwdzie
      to wszystko gra i spiewa, mamy zamiar odeslac ja producentowi z listem
      pochwalnym i opisem przejsc.
      Na drugim miejscu znajduje sie karta kredytowa. Uprana tez dwukrotnie. Nadal
      daje pieniadze, nawet z bankomatow.
      Amerykanskie prawo jazdy tez wykazuje sie duza odpornoscia i znakomita jakoscia
      foliowania. Czego o francuskim prawie jazdy nie moge powiedziec, bo to by sie
      rozlecialo na amarantoworozowe klaczki z brokatem, poplamilo wszystko dookola,
      bo nie dosc, ze wieksze od starego, rozowego prawa j. polskiego, to wykonane z
      papieru nieslychanie zblizonego do luksusowego papieru toaletowego z lat 80
      wczesnych, ktory wygladal tak troche krepinowato...
      • brezly Re: Syndrom szopa pracza 17.09.04, 09:27
        No, flamastry fajnie pranie znosza.
        • anchan Re: Syndrom szopa pracza 17.09.04, 09:48
          Polecam upranie chusteczek higienicznych. Najlepiej z ciemnym aksamitem.
          • vaud Re: Syndrom szopa pracza 17.09.04, 22:31
            anchan napisała:

            > Polecam upranie chusteczek higienicznych. Najlepiej z ciemnym aksamitem.

            ----> wykonano juz pare razy:
            a. z granatem (chustka byla w dzinsach)
            b. z ciemna zielenia- do dzis nie wiem, jak sie tam ta chusteczka znalazla, bo
            pralam tylko reczniki i sukienke khaki bez kieszeni...
          • jan.kran Re: Syndrom szopa pracza 17.09.04, 22:36
            anchan napisała:

            > Polecam upranie chusteczek higienicznych. Najlepiej z ciemnym aksamitem.


            Chusteczki sa pyszne , zwlaszcza z cimnym praniem typu dzinsy.

            Kopciuszek rozdzielajacy cos od czegos ( nie pamietam szczegolow ) to male
            piwo w porownaniu z matka Polka wydlubujaca biale klaczki z odziezy.

            A tak to upralam raz zegarek marki "Esprit" oraz kilka gier do gemboja.

            Szkod nie zanotowalam :-))) K. Pralniczy.
            • vaud Re: Syndrom szopa pracza 17.09.04, 23:03
              jan.kran napisała:

              > anchan napisała:
              >
              > > Polecam upranie chusteczek higienicznych. Najlepiej z ciemnym aksamitem.
              >
              >
              > Chusteczki sa pyszne , zwlaszcza z cimnym praniem typu dzinsy.
              >
              > Kopciuszek rozdzielajacy cos od czegos ( nie pamietam szczegolow )
              ---> mak z popiolu- w wersji znanej przeze mnie


              to male
              > piwo w porownaniu z matka Polka wydlubujaca biale klaczki z odziezy.

              -------->mozna sobie ze zlosci samemu nakopac do de.

              >
              > A tak to upralam raz zegarek marki "Esprit" oraz kilka gier do gemboja.
              >
              > Szkod nie zanotowalam :-))) K. Pralniczy.
      • vaud Re: Syndrom szopa pracza 17.09.04, 22:32
        List pochwalny koniecznie! Nasza nokia nie przetrzymala wpadniecia do wucetu (
        mojemu facetu)...
        • millefiori Re: Syndrom szopa pracza 20.09.04, 07:26
          To straszny koniec:(

          Inne bledy prackie: gotowanie i wirowanie welnianego swetra = bezposrednie
          przejscie z rozmiaru M na rozmiar lalki Barbie. A, i filtr do zmudnego
          przetykania.
          Millefiori
          Wydawnictwa i ich obyczaje

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka