vaud
21.04.08, 16:26
Znarowil mi sie zamek do drzwi wejsciowych. Sie da zamknac od
srodka, ale nie od zewnatrz. Tak oto zostalam uwieziona w otwartym
domu. albo w nie-zamykalnym domu. Slusarz ma przyjsc za godzine. Ja
tymczasem przed kompem, zamiast w szkole...Kicie wiozlam do szkoly z
dusza na ramieniu ( na moim, nie na kiciowym), ze mi ktus tam do
chalupy przez ten czas wlizie... No ale ze mamy ulewe stulecia, to
jakos zlodzieje zostali w domach. Dom gdyz zastalam po powrocie
otwarty, ale nienaruszony. Nikt nie jadl z mojej miseczki, ani nie
pil z mojego kubeczka, uff!