Dodaj do ulubionych

czy znajdę tutaj pilota

25.06.06, 02:00
aby porozmawiać o samolotach
Obserwuj wątek
        • rak61 Re: czy znajdę tutaj pilota 25.06.06, 23:36
          Stwierdzenie, iż lotnisko WAW (tj.Okecie),spełnia kryteria "lądowania we mlge",
          jest, bardzo delikatnie mówiąc, stwierdzeniem na wyrost. Minimalna widzialność
          jest o 100M większa, niz standard ogólnoświatowy (450M zamiast 350M), podstawa
          chmur 100ft (30M).Lotniska niemieckie np.MUC czy FRA umozliwiają operacje w kat
          III tj przy podstawie chmur 0ft. PPL nie chce inwestować w lepszy sprzęt do
          podejść instrumentalnych (ILS), gdyż według nich takie pogody w WAW zdarzają
          się "statystycznie" zbyt rzadko, aby uzasadnić zwiększone inwestycje w lepszy
          sprzęt, oprzyrządowanie radiowo-nawigacyjne lotniska oraz odnośne procedury.
          Niemal wszyscy przewoźnicy uzytkują sprzęt dostosowany do operacji w III
          kategorii. Załogi lotnicze są przeszkolone do wykonywania operacji w kat. II,
          czyli 350m widzialności i 100ft podstawy chmur, ale nie do kat III, skoro i tak
          lotnisko bazowe nie umozliwia wykonania takich operacji. Przy okazji, bufonada
          i niekompetencja władz, a przede wszystkim tzw."rzeczników prasowych"
          przedsiębiorstwa Państwowe Porty Lotnicze zwala z nóg!!! W razie niemożności
          wykonania posejścia do lądowania w warunkach niższych niż ustanowiły to jako
          minimum PPL, koszta lądowania na lotnisku zapasowym ponoszą tylko i wyłącznie
          linie lotnicze a nie firma o bardzo, bardzo OGRANICZONEJ ODPOWIEDZIALNOŚCI, o
          wyobraźni nie ma co wspominać!
          • julcia_wawa Re: czy znajdę tutaj pilota 26.06.06, 12:02
            dzięki za wyczerpującą odpwowiedz. Rzaczywiście masz rację szefostwo Portów
            Lotniczych bardzo chętnie się tym chwali ale co z tego. A czy Tu jesteś może
            pilotem czy tylko pasjonatem lotnictwa. Bo chciałabym także wiedzieć czy sprawa
            zwiększenia przestrzeni powietrznej nad Polską wygląda tak samo jak możliwośc
            lądowania we mgle.
            • rak61 Re: czy znajdę tutaj pilota 27.06.06, 00:38
              Jestem i pilotem, kapitanem z wieloma, wieloma tysiącami godzin spędzonymi za
              sterami samolotów komunikacyjnych, jak również pasjonatem lotnictwa, gdyż
              inaczej nie wybrałby takiej drogi życiowej. Bez wiary w ideały szybko w
              człowieku wyczerpuje się siła niezbędna do pokonywania kolejnych barier w
              karierze pilota. Z trzydziestukilku osób rozpoczynajacych ze mną kurs
              szybowcowy wiele lat temu, do dzisaj lata nas tylko dwóch.
              Zwiększenie przepustowości dla ruchu lotniczego nad Polską napotyka dwie
              bariery. Pierwszą są kosmiczne stawki pobierane przez Agencję Ruchu Lotniczego,
              której właścicielem są Polskie Porty Lotnicze. Ruch Skandynawia - południe
              Europy w większości omija Polskę i kieruje się przez Niemcy-Czechy, lub przez
              Litwę-Białoruś-Ukrainę omijając FIR Warszawa(tj.terytorium Polski). Ponadto
              wymaga to od PPLu inwestycji w infrastrukturę techniczną i zasoby ludzkie
              (głównie szkolenie i opłacanie pracy kontrolerów lotniczych), co budzi
              nieprawdopodobna niechęć u tzw.menadżerów PLL. skutek jest taki..."idź złoto do
              złota, bo my Polacy w żelaźie się kochamy...", jak to było w średniowicznej
              anegdocie "ku pokrzepieniu serc". Żałosne to, ale skutek jest taki, że
              przewoźnicy operujacy z polskich lotnisk, jak LOT, Eurolot,Centralwings czy
              FisherAir płacą "frycowe" PPLowi za to, że ich lotniskami bazowymi są lotniska
              POLSKIE!!! Ciekawostką przyrodniczą jest to, że "tani" Ryanair nie tylko nie
              ponosi tych opłat, ale jeszcze jest dotowany przez samorządy lokalne w
              Krakowie, Wrocławiu, czy Gdańsku m.in. z podatków i opłat płaconych przez
              wspomniane firmy. Cóż, ale to Polska właśnie...
          • Gość: robak Re: czy znajdę tutaj pilota IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 27.06.06, 06:22
            > czy FRA umozliwiają operacje w kat
            III tj przy podstawie chmur 0ft. PPL nie chce inwestować w lepszy sprzęt do
            podejść instrumentalnych (ILS),

            Trudno sie nie zgodzic z ekonomicznym rachunkiem. Trzeba by wziac analogiczne
            lotniska w Europie, z analogicznym ruchem jak Okecie i porownac. Faktem jestem
            nie ma zbyt duzej lotnisk zdolnych do kat. IIIc.
      • msmr Re: czy znajdę tutaj pilota 18.07.06, 22:15
        A ja mam pytanie także do pilota...
        Oczywiście zdaję sobie sprawę że to może trochę skomplikowane pytanie
        będzie ...hihihi, ale mnie bardzo ciekawi.
        Mam tutaj gdzieś zdjęcie kabiny pilota i bardzo proszę , który z pilotów będzie
        tak miły i tak chociaż ogólnie wyjasni mi do czego te wszsytkie kontrolki ,
        pzyciski, uchwyty służą. Będę bardzo wdzięczna
        aviation.pol.pl/pic/0607/0607130014.jpg
        aviation.pol.pl/foto.php?id=128125
        Chociaż najwazniejsze...
        pozdrawiam
        monika
      • julcia_wawa Re: czy znajdę tutaj pilota 27.06.06, 23:04
        No właśnie ja także do najpiękniejszych kobiet świata nie należę. A czy jestem
        głupia tego nie wiem. I nie bardzo rozumiem czy nie wolno mi interesowac się
        samolotami i spytać czy na Okęciu można lądować w czasie mgły. Nic w tym
        dziwnego nie widzę. Pytam o opinię fachowców.
                  • rak61 Re: Rak gdzie zaczynales latac 30.06.06, 17:39
                    TRZEBA PO PROSTU UPRZEĆ się na coś.
                    Też chciałbym zobaczyć kiedyś te PIĘKNE KOBIETY wokół. Niestety, gdy wchodzą do
                    samolotu pasażerowie (-ki), drzwi kokpitu muszą być zamknięte!!! Prezencja
                    stewardes jest w większości, biegunowo odległa od pojęcia "piękna" w naszym
                    obszarze kulturowym...

                      • rak61 Re: Rak gdzie zaczynales latac 30.06.06, 17:56
                        Polecam słowniki. Coż innego mozna powiedzieć! W mojej karierze było kilka
                        sytuacji, aby "dać się zabić", czy to z powodów własnych, czy, cudzych błędów,
                        trzeba trafić na "falę" popytu na ten zawód.
                        Jeśli nie umiesz ocenić sytuacji wynikającej z rozwoju rynku lotniczego i
                        ogromnego zapotrzebowania na pilotów, nie umiesz przebrnąć tej
                        lotniczej "ścieżki zdrowia", a to znaczy wiele, wiele lat pracy i wyrzeczeń, to
                        zostań księgowym (!), itp., itd....
                        czy innym managerem.
                        • kitty.dk Re: Rak gdzie zaczynales latac 30.06.06, 18:04
                          Dziekuje za "uprzejma" odpowiedz,a tak wogole to ani managerem ani ksiegowa NIE
                          bede. Chodzilo bardziej o to czy chodzi o to ze trzeba miec szczescie a)zeby
                          dostac sie do szkoly(1st mc,testy itp) b)dostac licencje c)dostac prace i
                          wieeele innych opcji. Po prostu spytalam bo nie mam pojecia jak to wszystko
                          wyglada w Polsce,okay? Pozdrawiam
                          • rak61 Re: Rak gdzie zaczynales latac 30.06.06, 21:57
                            W myślach nie przemknęło mi nawet, aby kogoś obrazić! To po prostu długa droga.
                            Trudno mierzyć ją tak wymiernie, jak chocby czasem. Trzeba mieć odrobinę
                            szczęścia, plus włożyć ogromną ilość pracy. To sprawa m.in. osobistych
                            predyspozyji, oraz zasobów finansowych. Na początku drogi jest tak wiele "kłód
                            rzucanych pod nogi", iż powstaje wrażenie, że wszyscy sprzysięgli się, aby do
                            tego zawodu znięchęcić. To wymaga cierpliwości, tak po prostu! Do tego zawodu
                            jest kilka dróg, odnośne przepisy podaja tylko, jakie trzeba mieć kwalifikacje.
                            Wybór tej drogi, oraz kosztów jej relizacji jest tylko Twoja sprawą. Jesli
                            chodzi o porównanie do do innych zawodów, chciałem tylko przedstawić kontrast,
                            jaki istnieje pomiędzy kosztami uzyskania niezbędnych kwalifikacji do ich
                            wykonywania. Mamy w Polsce ogromna ilość "managerów" w większości bez
                            możliwości znalezienia pracy w swoim zawodzie i dramatyczny brak pilotów, mimo
                            bardzo wielu atrakcyjnych ofert pracy.
                        • rak61 Re: Rak gdzie zaczynales latac 01.07.06, 19:50
                          Fakt, nie zgrzeszyłem! Mea culpa! Przepraszam z uogólnienia, szczególnie wobec
                          pięknych kobiet na pokładach, "z przyjemnością wpatrujących się w lustra".
                          Gdyby było dosłownie tak, jak napisałem, dawno rzuciłby tą robotę.Ten upał
                          chyba pomieszał mi zmysły...
                          Pozdrawiam, jeszcze raz przepraszam, TE WSZYSTKIE PIĘKNE KOBIETY w Naszych
                          samolotach!
                          Rak, jak zwykle...
                            • Gość: lester31 Re: do Rak 61 IP: *.tpgi.com.au / *.tpgi.com.au 10.07.06, 12:23
                              Czytam Pana odpowiedzi już któryś raz z rzędu,bo za każdym razem dodają mi sił
                              abym mógł osiągnąc swój wyznaczony cel czyli zdobycie licencji pilota
                              zawodowego.Bardzo ciężko na to pracuję,ale wierzę,że cel zostanie
                              osiągnięty.Miałbym do Pana kilka pytań więc jeśli nie ma Pan nic przeciwko
                              prosiłbym o podanie adresu e-mail.Dziękuję.
                              • Gość: Kris Re: do Rak 61 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 14:04
                                Czytając ten wątek zastanawiam się czy starczy mi w przyszłości sił i szczęścia
                                by ubiegać się o licencje pilota. Jak na razie nie pozostaje mi nic innego jak
                                latać jak najczęściej jako pasażer i czytać artukuły dotyczące spraw
                                lotniczych. Jednak mam dwa pytanka do P. Kapitana Raka. Mianowicie czy do
                                przeciążęń piloci się przwyczajają po pewnym czasie, czy startując piloci boją
                                się chociaż troche ? Czy są jakieś konkretne wymogi dotyczące zdrowia, gdyż
                                słyszłame że teraz się to już troszke zmieniło pod tym kątem-mam małą wade
                                wzroku (-0,5). Aha i kończąc tego posta, nasuneło mi się na myśl pytanie.Kiedyś
                                lecąc na wakacje miałem okazje porozmawiać dosłownie pare minut z pilotem
                                samolotu. Powiedział że żeby zostać pilotem trzeba mieć sponsora, gdyż 1 rok
                                nauki kosztuje 10.000zł i tak przez kilka lat. Oznacza to że osoba nie
                                posiadająca takowych środków nie ma co mysleć o licencji ??

                                Pozdrawiam, przyszły miejmy nadzieje pilot ;-)
        • Gość: garmuduru Re: czy znajdę tutaj pilota IP: *.eranet.pl 30.07.06, 21:44
          oczywiście ..o tych drzwiach to było z przymrużeniem oka.. bo ktoś narzekał
          powyżej, że zamknięte.. ale chyba w Egypt Air właśnie były otwarte.. choć
          procedury check in na lotnisku w Stambule były podwyższone .. nawet w
          korytarzu tuż przy drzwiach samolotu przęswietlali bagaże pasażerom ... ale
          Stambuł - Kair to specyficzna trasa ... niegdyś samobójstwo popełnił na niej
          egipski pilot polciagając do grobu pasażerów Boeinga..

          A kto powiedział, że nie jestem silna? :) Myślę, że nie liczy się czas spędzany
          z mężem, ale jakość tego czasu ... bo przecież można być cały czas ze sobą , a
          i tak żyć obok siebie ... a można widywać się , co kilka dni .. na jeden
          dzień .. ale ten dzień czynić magicznym i najcudowniejszym .. myślę, że dla
          miłości nie ma nic trudnego .. no właśnie, dlatego nie zostanę żoną pilota,
          hehehe... miłość nie wybiera wedle zawodow :)
          Koleżanka ma rację, z lekarzem żyć jeszcze trudniej ... bo cały czas musi być
          na telefonie, nieprzespane noce, stres, analiza postawionych diagnoz,
          operacje .. ale jak już wspomniałam .. żona zazwyczaj wspiera męża i jego
          zawód nie ma tutaj nic do rzeczy ... powinna być podporą i dla murarza i dla
          pilota i dla człowieka , który cierpi na depresję, bo nie ma pracy i szuka jej
          bez skutku.

          I am dreaming on :)
    • Gość: garmuduru Re: czy znajdę tutaj pilota IP: *.eranet.pl 29.07.06, 23:22
      A ja marzę o mężu pilocie :)))))))) Ale będę sobie latała z nim :))) jeśli
      można.

      Myślałam sobie ostastnio, że pilot musi być geniuszem, podobnie jak
      neurochirurg i kardiolog .. z tymże, że bycie pilotem to najdostojniejszy zawód
      świata.. I tylko dlaczego te drzwi zamknięte od kokpitu? Ale chyba tylko w
      LOTcie ... w afrykańskich liniach tak nie jest.
      • Gość: blue_shadow Re: czy znajdę tutaj pilota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.06, 12:37
        oj dziewczyno, dziewczyno.. chyba zupełnie nie masz pojęcia na czym ta praca
        polega.. filmów się naooglądają i tak to wygląda.
        mąż pilot to dla kobiety dość samodzielne wychowywanie dzieci, samotne noce,
        wieczory, prowadzenie domu ze znacznym utrudnieniem, bo mąż ciągle w powietrzu..
        ech. tylko silne i zaradne kobiety są w stanie to znieść. dream on, moja droga :)
        • maretina Re: czy znajdę tutaj pilota 30.07.06, 17:55
          Gość portalu: blue_shadow napisał(a):

          > oj dziewczyno, dziewczyno.. chyba zupełnie nie masz pojęcia na czym ta praca
          > polega.. filmów się naooglądają i tak to wygląda.
          > mąż pilot to dla kobiety dość samodzielne wychowywanie dzieci, samotne noce,
          > wieczory, prowadzenie domu ze znacznym utrudnieniem, bo mąż ciągle w
          powietrzu.
          > .
          > ech. tylko silne i zaradne kobiety są w stanie to znieść. dream on, moja
          droga
          > :)
          a moze ma dziewczyna pojecie... zona lekarza to identyczna sytuacja jak u zony
          pilota...
          mam to dzien w dzien. ciagle sama z dzieckiem. maz albo w szpitalu albo w
          pogotowiu. roznica miedzy zona lekarza a pilota jest taka, ze pilot zarobi na
          spokojne zycie rodziny. lekarz w polsce ma na to nikle szanse, a jesli juz to
          biega miedzy jedna placowkaa druga na kolejne dyzury:)
          zona lekarza:)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka