aglajaaa
18.10.09, 14:13
Nie wychodzi ma na zdrowie niewirtualne obcowanie z ludźmi... spacery w deszczu i wietrze mimo, że szalenie romantyczne

powodują tylko katar, kichanie, bóle całego ciała (może to już to strzykanie w krzyżu przed ktorym przestrzegała babcia..hmmm...) i ogólny spadek kondycji fizycznej...
Dziś moimi oddanymi przyjaciółmi zostały chusteczki i procenty w formie kropelek.. do nosa ... i znalazłam coś... co mnie przestraszyło...
"Kocham i jestem kochany. Wiem to doskonale.
Ale szukam kogoś...kto sprawi, że poczuję choć przez chwilę, że
życie nie ucieka mi między palcami. Kogoś z kim złamię nie jedno
tabu, kto poskromi moje żądze.
Szukam dyskretnej kobiety...
Mąż"
Jeśli kocha i jest kochany... to do jasnej anielki... co jeszcze... może by taki list do żony wystosował... ona nie poskromi jego żądz(?) może nie dał jej poznać...
Dlaczego(?)
Dlaczego tak jest(?)