Dodaj do ulubionych

"Grycanki", a lody firmy Grycan

08.05.12, 16:10
Czy aby te panie o wybujałych kształtach nie stanowią żywej antyreklamy rodzinnej firmy?
Patrząc na nie można by pomyśleć - jedz nasze lody, a za Chiny Ludowe nie schudniesz.
--
W życiu wszystko jest pożyczone
Obserwuj wątek
    • loczek62 Re: "Grycanki", a lody firmy Grycan 08.05.12, 16:15
      Nie przepadam za tymi lodami, obecnie mam fazę na lody "Koktajlowe" firmy Koral.
      Druga sprawa to straszne jest "parcie na szkło" tych pań...
      --
      "Podwładny powinien przed obliczem przełożonego mieć wygląd lichy i
      durnowaty, tak by swoim pojmowaniem istoty sprawy nie peszyć przełożonego"
      short4u.pl/DwZLT
      • niteczka12 Re: "Grycanki", a lody firmy Grycan 09.05.12, 21:27
        hm czy ja wiem, lody jemy raz na ja jakis czas a nie codziennie po kilka wiec nie maja specjalnego wplywu na sylwetke. no chyba, ze sie niby obżeramy na potegę non stop.
        A co do tych celebrytek -wiedzieliście w ogóle, że Grycanka wcale nie ma tej lodowej firmy? Ona zajmuje sie pieczeniem podobno, ma swoja cukiernie, a lody to są jej teścia wiec nawet zysku z tego ona nie ma
    • beata_z_rudy Re: "Grycanki", a lody firmy Grycan 08.05.12, 21:47
      to ja się 'pochwalę': w Tłusty Czwartek młoda Grycanka (16-letnia) sprzedawała mi osobiście pączki smile Mama-Grycan doglądała sprzedaży z zaplecza.
      ps. mam 17-letnią córkę i wygląda duuużo młodziej od tej dziewczyny: i.wp.pl/a/f/jpeg/28282/gry5.jpeg
      • skiela1 Re: "Grycanki", a lody firmy Grycan 08.05.12, 22:39
        To fakt powaznie wyglada...
        ale...wiecie to jest takie gadanie bo szczuply,ktory nigdy nie mial problemu z nadwaga nie zrozumie grubego.
        Wiadomo,ze tyje sie od nadmiaru zarcia,wszystko mozna wytlumaczyc, a mimo wszystko trudno jest niektorym schudnac.Jestem pewna,ze i one probowaly....
        --
        [O!]
        • gazeta_mi_placi Re: "Grycanki", a lody firmy Grycan 09.05.12, 11:04
          Cóż, taka nadwaga to nie kwestia złego odżywiania przez rok czy nawet dwa lata.
          Matka tuczyła pewnie od dziecka i potem taki efekt.
          Znałam podobną dziewczynę.
          Zapracowani rodzice dawali jej codziennie pieniądze (akurat mieli) i ona wydawała na co chciała.
          Szłyśmy (10-latki wówczas) do szkoły, po drodze była cukiernia.
          Ona kupowała za te pieniądze pięć drożdżówek. I zjadała je zanim doszłyśmy do szkoły (ok 10-15 minut piechotą), w szkole kupowała w sklepiku szkolnym precle, inne drożdżówki, batony i też zjadała.
          Po szkole czasem zachodziła do okolicznej pizzerii.
          Potem w domu często miała obiad.
          Była bardzo otyła.
          A otyłość z czasów dziecięcych ciężej zrzucić niż tą co się nabyło już w dorosłym wieku.
          Winni w tym przypadku rodzice.
          --
          https://www.suwaczki.com/tickers/5r9dgrg5lq5akzd5.png
    • marcin_rz Re: "Grycanki", a lody firmy Grycan 08.05.12, 22:36
      te lody to badziewie, jak wszystkie przemysłowe

      mam ulubioną małą cukiernię/lodziarnię, w której czasem kupuję i wiem, że nikt tam nie oszukuje


      --
      "Po co jest ten miś?"
      "Nikt nie wie po co, więc nie musisz się martwić, że ktoś o to zapyta. Ty będziesz robił dziadowskie oszczędności na sto czy dwieście tysięcy, aby byle kontrol wzięła cię za dupę. My tymczasem, jako społeczni konsultanci dostajemy 20 procent ogólnej sumy kosztów."
      • martula_n Re: "Grycanki", a lody firmy Grycan 09.05.12, 00:48
        akurat lody Grycan to nie do końca przemysłowe badziewie, tylko lody naprawdę dobrej klasy. raz się wczytałam w skład tych lodów z pudełka i nie ma tam nic chemicznego smile no i nasze, polskie. czemu mam wspierać algidę, cartedor czy cokolwiek innego, nie naszego?wink
        • madziulec Re: "Grycanki", a lody firmy Grycan 09.05.12, 08:50
          o dobra, pokusilam sie o sprawdzenie:

          oto sklad lodow smietankowych Grycan: Skład: śmietanka kremówka 30 %, woda, cukier, odtłuszczone mleko w proszku, syrop skrobiowy, masło, jaja, emulgator (mono- i diglicerydy kwasów tłuszczowych), stabilizatory i zagęstniki (mączka chleba świętojańskiego, guma guar), aromat identyczny z naturalnym. Produkt może zawierać śladowe ilości migdałów, pistacji, orzechów włoskich, arachidowych i laskowych.

          Popatrz na sklad np. Movenpicka i innych drozszych lodow.
          Polskie, nie zawsze znaczy lepsze. Ja nie musze wpieprzac gumy i maczki chleba swietojanskiego.. Wole lody wink
          --
          Wspracie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera
          Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
          Chcesz wiedzieć więcej o autyzmie?
          Miłość, kłamstwa i krokodyl
    • beata_z_rudy Re: "Grycanki", a lody firmy Grycan 08.05.12, 22:55
      'Raport opublikowany przez "Press-Service Monitoring Mediów" z pewnością da do myślenia ekspertom PR-u, którzy uważali, że popularność i wizerunek Marty, Wiktorii i Weroniki Grycan wpłyną niekorzystnie na firmę Zbigniewa Grycana. Okazuje się jednak, iż panie są rewelacyjną i zupełnie darmową reklamą.'

      Więcej
      www.se.pl/rozrywka/plotki/grycanki-pozytywnie-wplywaja-na-firme-dziadka-zbigniew-grycan-moze-byc-spokojny_253850.html

      wydaje mi się, że o to właśnie chodzi. Dobrze, źle - byle mówili. Ich nazwisko to marka. Często powtarzane "robi swoje".
    • madziulec Re: "Grycanki", a lody firmy Grycan 08.05.12, 23:18
      Jednak chyba cos w tym jest .. "kochanego cialka nigdy dosc".

      A lody... paskudne jak nie wiem co.
      Sorki, ale ich sie nei da jesc. Ostatnio wywalilam cale opakowanie do kosza.
      --
      Wspracie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera
      Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
      Chcesz wiedzieć więcej o autyzmie?
      Miłość, kłamstwa i krokodyl
      • smiecieciecie Re: "Grycanki", a lody firmy Grycan 09.05.12, 00:42
        A ja lubię bardzo ich lody. uwielbiam całą tą gigantyczną ilość smaków, za każdym razem robię sobie połączenia takich smaków co pozornie wcale do siebie nie pasują, i zazwyczaj wychodzi coś fajnego, raz zrobiłam sobie sorbet arbuzowy z lodami cynamonowymi i to nie było smaczne, ale cóż, od tego są eksperymenty big_grin
        I nie sądzę, żeby jakieś tam Grycanki miały zmienić smak i jakość lodów.. Zwłaszcza że przecież to nie one zajmują się firmą. A ja nie będę rezygnowała z dobrych POLSKICH lodów tylko dlatego, że jedna z drugą się lansująsmile Ludzie, trochę zdrowego rozsądku - rozumiem jak ktoś nie lubi akurat tych lodów, ok, ale żeby rezygnować z czegoś smacznego tylko dlatego że pobocznie reklamuje to ktoś, kto mi się nie podoba?
        • loczek62 Re: "Grycanki", a lody firmy Grycan 09.05.12, 13:01
          nioma napisała:

          > kochanego ciałak nigdy za wiele?
          > mowimy o otylosci ktora jest chorobą!!!
          Z ciekawości zapytam. Jesteś lekarzem ze specjalnością dietetyka?

          --
          "Podwładny powinien przed obliczem przełożonego mieć wygląd lichy i
          durnowaty, tak by swoim pojmowaniem istoty sprawy nie peszyć przełożonego"
          short4u.pl/DwZLT
            • loczek62 Re: "Grycanki", a lody firmy Grycan 09.05.12, 13:50
              Wiadomo, ale stawiać diagnozę a priori na podstawie zdjęcia i do tego diagnozę popartą kilkoma wykrzyknikami. To dlatego zapytałem. Pomimo świadomości powszechnej na takie coś bym się nie odważył.
              --
              "Podwładny powinien przed obliczem przełożonego mieć wygląd lichy i
              durnowaty, tak by swoim pojmowaniem istoty sprawy nie peszyć przełożonego"
              short4u.pl/DwZLT
    • chlodne_dlonie Re: "Grycanki", a lody firmy Grycan 09.05.12, 10:02
      Lody lubię raczej okazjonalnie, głównie przy takiej (lub cieplejszejwink) pogodzie
      (choć np. w tym sezonie jeszcze ani gałki nie popełniłam..wink)
      Mam swoje ulubione smaki, marki już są zmienne, podyktowane głównie dostępnością.
      Lody 'Grycan' sprzedawane są w CH, w którym najczęściej robię zakupy, więc jeszcze przed 'erą Grycanówien' ( i Maman G., ofkorzwink) jadałam je od czasu do czasu.
      Pewnie jestem mało wybredna, bo mi smakowały.
      Muszę sprawdzić w tym roku czy mi nie przeszło..tongue_out



      --
      The way your heart sounds makes all the difference
      It's what decides if you'll endure the pain that we all feel
      The way your heart beats makes all the difference
      In learning to live
    • piotr_57 Re: "Grycanki", a lody firmy Grycan 09.05.12, 21:15
      sibeliuss napisał:

      > Czy aby te panie o wybujałych kształtach nie stanowią żywej antyreklamy rodzinn
      > ej firmy?
      > Patrząc na nie można by pomyśleć - jedz nasze lody, a za Chiny Ludowe nie schud
      > niesz.

      Chodziłem na lody do Grycanów 55 lat temu, za rączkę z mamusią smile, kiedy była jeszcze zielona budka.
      Dzisiaj nie lubię lodów, już od wielu lat, ale jeżeli mam już jeść loda to tylko od Grycana.
      Grycanki nic mnie nie interesują!
        • madziulec Re: "Grycanki", a lody firmy Grycan 09.05.12, 23:12
          Kiedys to byla "Zielona budka". Na Pulawskiej.
          I smak lodow owczesnych zapewniam Cie, bardzo sie roznil.
          Lodziarnia wtedy byla czynna zaledwie pare miesiecy w roku, czasem, ale to rzadko otwierali na tlusty czawartek i sprzedawali paczki. Ale to mimo wszystko rzadko i nie co roku
          --
          Wspracie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera
          Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
          Chcesz wiedzieć więcej o autyzmie?
          Miłość, kłamstwa i krokodyl
          • madziulec Re: "Grycanki", a lody firmy Grycan 10.05.12, 08:36
            Mozliwe. Odkad ja bylam mala i chodze byla kolo kina Moskwa.
            Podjezdzalismy jeden przystanek z tata, kupowal mi 1 kulke lodow i wracalismy spacerem przez Klonowa i Lazienki.

            Heh wink Stara jestem wink
            --
            Wspracie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera
            Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
            Chcesz wiedzieć więcej o autyzmie?
            Miłość, kłamstwa i krokodyl
            • nioma Re: "Grycanki", a lody firmy Grycan 10.05.12, 08:42
              Mi dziadek opowiadal, ze na poczatku (krotko) byly lody sprzedawane wlasnie w budce koloru zielonego na gorze Pulawskiej, nad jeziorkiem. I podobno stad pozniejsza nazwa "Zielona budka". Ale oczywiscie upierac sie nie bede, bo moze Dziadek cos pomylil....
              Ja tez znam juz tylko ZB z Puławskiej za Goworka.
              --
              ...
              bridelle
              • piotr_57 Re: "Grycanki", a lody firmy Grycan 10.05.12, 09:21
                nioma napisała:

                > Mi dziadek opowiadal, ze na poczatku (krotko) byly lody sprzedawane wlasnie w b
                > udce koloru zielonego na gorze Pulawskiej, nad jeziorkiem. I podobno stad pozni
                > ejsza nazwa "Zielona budka". Ale oczywiscie upierac sie nie bede, bo moze Dziad
                > ek cos pomylil....
                > Ja tez znam juz tylko ZB z Puławskiej za Goworka.

                O ile ja pamiętam to budka zawsze była w tym samym miejscu. Tam gdzie później stanął super sam było bajoro porośnięte trzciną. Kiedy bajoro osuszyli zaczęli budować po jednej stronie super sam a po drugiej dwa bloki; jeden z elewacja od Goworka drugi od Puławskiej.
                Wtedy na dwa -trzy lata budka zniknęła (może wówczas była tam gdzie mówisz). Blok od strony Puławskiej szybko wybudowano i na dole pojawił się sklep pod nazwą Zielona Budka. Natomiast blok od strony Goworka kilka lat stał niewykończony bo jego piwnice zalewała woda z podziemnych źródeł (mimo, że stoi na skarpie). Jak się jechało tramwajem Goworka (pod górę) to było widać cale piwnice.
              • madziulec Re: "Grycanki", a lody firmy Grycan 10.05.12, 09:23
                Nie wiem, jest to mozliwe. Musialabym babci zapytac wink Bo teraz to tylko ona jest zrodlem informacji

                --
                Wspracie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera
                Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
                Chcesz wiedzieć więcej o autyzmie?
                Miłość, kłamstwa i krokodyl
              • madziulec Nioma szacun! 10.05.12, 09:27
                "Czy ktoś jeszcze pamięta, gdzie po wojnie była Zielona Budka i jak wyglądała. Prawdziwy warszawiak odpowie, że przy Morskim Oku na rogu Puławskiej i Dworkowej , na tamtejszym bazarze i rzeczywiście była to takk pomalowana budka. "
                (z wiadomosci.wp.pl/kat,0,wid,12504422,mopinie.html?ticaid=1e6c1)
                --
                Wspracie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera
                Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
                Chcesz wiedzieć więcej o autyzmie?
                Miłość, kłamstwa i krokodyl
                  • madziulec Re: Nioma szacun! 10.05.12, 11:12
                    Fajnie wink Przy okazji dowiedzialam sie czegos nowego wink
                    --
                    Wspracie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera
                    Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
                    Chcesz wiedzieć więcej o autyzmie?
                    Miłość, kłamstwa i krokodyl
                    • nioma Re: Nioma szacun! 10.05.12, 11:34
                      ja slyszalam tez od mojej babci taka historie, ze podobno kiedys ze skarpy stoczyl sie woz z koniem do jeziorka. wszystko bylo wina pijanego chlopa, ktory nie upilnowal....
                      natomiast duzo drzew w parsku Morskei Oko bylo sadzonych przez mojego dziadka w czynie spolecznym.
                      --
                      ...
                      bridelle
                      • madziulec Re: Nioma szacun! 10.05.12, 12:46
                        E, to Ty pewnie moje okolice wink Moja babcia przed wojna mieszkala na Pulawskiej mniej wiecej w okolicach Rakowieckiej.

                        --
                        Wspracie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera
                        Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
                        Chcesz wiedzieć więcej o autyzmie?
                        Miłość, kłamstwa i krokodyl
    • beata_z_rudy Re: "Grycanki", a lody firmy Grycan 09.05.12, 23:23
      Przyznam, że nie do końca rozumiem twierdzenia, jakoby panie Grycan nie miały nic wspólnego z firmą. Moja mama mieszka blisko firmowej cukierni tej firmy przy Nowolipkach w Wwie. W ciągu roku byłam tam trzykrotnie i za każdym razem widziałam mamę i córkę G. sprzedające ciastka. Są w takim razie jakoś w tę firmę zaangażowane.
    • corwin18 Re: "Grycanki", a lody firmy Grycan 12.05.12, 12:35
      jak mogą być antyreklamą firmy z którą nei maja nic wspólengo oprócz nazwiska? co z reszta same gdzie sie da podkreślają ?(Np. u Wojewódzkiego) ?confused Poza tym lody same nie sa az tak tuczace .. to bardziej genetyczne uwarunkowanie + zły i niezdrowy tryb zycia big_grin
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka