nickona
25.09.10, 15:11
W aptekach kosztuje parę złotych. Można kupić z opatrunkiem albo całą rolkę. Jest skuteczny. Rany pod nim goją się szybciej a i ból znacznie mniejszy. Kilka złotych i po sprawie.
W necie ma się takie plastry za darmo. Na metry, na kilogramy, na słowa... jak kto woli.
Wystarczy pokazać okaleczoną duszę i za friko dostajesz całodobową opiekę.
Jeśli jeszcze dodasz do tego niewiarę w ród damski/męski, to całe oddziały pigularzy ruszą z odsieczą, by wrócić ci wiarę w siebie. Możesz wybierać i przebierać jak w ulęgałkach. Bo chcesz zapomnieć, bo chcesz żeby przestało boleć. I w sumie masz w dupie czy literki sanitariusza coś czują czy nie. Owijasz się nimi bo jest ci lżej. Bo pomagają zapomnieć tamtą historię. Ba, nawet wydaje ci się, że zaczynasz coś czuć do plasterka ale dość szybko ci mija. Rany wygoiły się i plaster uwiera. Wciąż jest. Kurde! Nie chce się odkleić! Zrywasz raz, drugi, trzeci a on plącze się przy tobie owijając wokół twojego życia.
Jaki jest skuteczny sposób na plastry?
Polać je zimną wodą. Odskoczą jak poparzone. Skąd wiem?
Byłam plastrem.