Dodaj do ulubionych

Prawa ojca.

01.05.13, 20:44
Oglądając wiadomości w TV widziałam, ze jednym z tematów pochodów i wiecy, były hasła dotyczace praw ojca w sądach.
Nie jestem w temacie wielce zorientowana, ale patrzać dookoła, to więcej spotykam panów, co się po rozstaniu w ogóle nie zajmują i nie widuja ze swoimi dziećmi, niezależnie od wieku, niż tych co wielce o swoje prawa walczą.
Czy dzisiejszy dzien jest rzeczywiscie odpowiedni na takie manifestacje.
Wydaje mi się, ze ja nie ograniczałabym ojcu dostepu do dzieci, wręcz przeciwnie, niech pełni rolę rodzica. Pieniądze to nie wszystko.
Pewnie zależy to tez od tego w jakim klimacie się rodzice rozstają.
Kiedys pewien pan powiedził, że ludzie powinni sobie pomagac, zwłąszcza bliscy.
Pomagajmy sobie smile
Obserwuj wątek
    • tapatik Re: Prawa ojca. 01.05.13, 21:29
      To Ty tak sądzisz.
      Inna kobieta stwierdzi, że skoro już się rozwodzi, to przywali eksowi zabraniając kontaktów z dzieckiem. Ot tak, z czystej przyjemności przywalenia innemu człowiekowi.
      • anirat Re: Prawa ojca. 01.05.13, 21:32
        Własnie o to chodzi, ze Ci chcący się zajmować są w zdecydowanej mniejszosci.
        • blue_velvett Re: Prawa ojca. 01.05.13, 22:09
          Z zawodowego doświadczenia... nie są w mniejszości, może jedynie o nich aż tak nie słychać... robią co do nich należy, czyli są ojcami, a niekoniecznie muszą o tym opowiadać... nie wnoszą też o order z tego tytułu... no może jedynie order uśmiechu swojego dzieckasmile
    • altz Re: Prawa ojca. 02.05.13, 18:26
      anirat napisała:
      > Wydaje mi się, ze ja nie ograniczałabym ojcu dostepu do dzieci

      To "wydaje mi się" jest kluczowe.
      Ja też miałem związek z panią, która mówiła, że na pewno by nie ograniczała, a po rozwodzie okazało się, że jednak stało się tradycyjnie, żadnej chęci porozumienia z jej strony. Teraz mnie też możesz dopisać do listy ojców, którym się nie chciało, chociaż naprawdę było inaczej.

      Znam sytuację innej pani. Była w ciąży, partner nie chciał dziecka, wtedy ona sobie powiedziała, że on nigdy już dziecka nie zobaczy.
      • anirat Re: Prawa ojca. 02.05.13, 19:30
        Jestem w tej komfortowej sytuacji, że nie mam dzieci i nie zamierzam mieć wink
        Jednak byłam odbiorca tych problemów w drugiej strony. Może mam takie szczęscie, ze ojcowie wybitnie uczesniczyli w życiu swoich dzieci. Problem jest naprawdę złożony.
        Jeden ojciec nie akceptował nie swoich dzieci, ostatecznie mnie to nie dotyczyło, ale jednak jego poglady dały mi do myslenia, a drugo zajmował się na okragło swoimi dziecmi, co z kolei spychało mnie na daleki plan, bo nawet nie drugi smile
        Czy jednak trzeba walczyc w sądzie o prawa do widywania, a czy nie jest to tak, że rodzice wzajemnie robią sobie na złość? Na zasadzie "ja Ci pokażę" ?
        W tym momencie jestem szczesliwym czlowiekiem smile
    • zielonooka38 Re: Prawa ojca. 05.05.13, 13:27
      w wielu sytuacjach są dyskryminowani
      i wynika to z naszej mentalności
      w naszym kraju mam kult matki polki - nieważne,że pije, bije czy cpa - jest matką i ma zajmować się dziećmi - społeczeństwo tego chce
      z drugiej strony sporo panów gdy rozwodzi się z kobietą bierze też rozwód z dziećmi
      jakoś w tym całym bałaganie między dorosłymi zapomina się o dzieciach o ich psychice i poczuciu bezpieczeństwa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka