Oglądając wiadomości w TV widziałam, ze jednym z tematów pochodów i wiecy, były hasła dotyczace praw ojca w sądach.
Nie jestem w temacie wielce zorientowana, ale patrzać dookoła, to więcej spotykam panów, co się po rozstaniu w ogóle nie zajmują i nie widuja ze swoimi dziećmi, niezależnie od wieku, niż tych co wielce o swoje prawa walczą.
Czy dzisiejszy dzien jest rzeczywiscie odpowiedni na takie manifestacje.
Wydaje mi się, ze ja nie ograniczałabym ojcu dostepu do dzieci, wręcz przeciwnie, niech pełni rolę rodzica. Pieniądze to nie wszystko.
Pewnie zależy to tez od tego w jakim klimacie się rodzice rozstają.
Kiedys pewien pan powiedził, że ludzie powinni sobie pomagac, zwłąszcza bliscy.
Pomagajmy sobie