Dodaj do ulubionych

Nie moge...

12.01.20, 05:51
Zasnac smile
Probuje od dobrych kilku godz. Od 3 na pewno. Nie mam problemu z bezsennoscia. Teraz wiem co jest powodem. Setki mysli big_grin co jakis czas mi sie to zdarzy ale jeszcze nigdy w takim nasileniu. I te rozne wizje przed oczami. Troche odlegle.... Ale byly tak realne. Ten dzien i noc co juz mija byly przepelnione emocjami, az menisk wypukly sie utworzyl. Caly wachlarz emocji. No dobra. Nie caly smile nie na wszysyko bylo miejsce.
Spotkalam sie dzisiaj z kims zeby sie pozegnac. W ciagu tych 10 dni tak wiele sie wydarzylo, byly dziwne zbiegi okolicznosci. W koncu mial jechac. W sumie... Tuz po sylwestrze mial to pierwszy raz zrobic. Wyjechac za granicedo pracy. Na 2 tyg. Ale sie przexiagnelo. Dzisiaj sie spotkalismy ostatni raz przed wyjazdem. Bylo w miare normalnie. Az dziwne big_grin ciezko sie bylo pozegnac. Nigdy nie wiem kiedy jest jiz big_grin kiedy sie odchodzi. Zawsze brakuje mi odpowiedniego momentu. Kazdy kolejny wydaje sie lepszy. Tzn w tym przypadku tak bylo. Nie przeciagalo sie az tak syrasznie to pozegnania. Troche smile W miare zwyczajnie bylo. Wrocilam na mieszkanie. I za chwile tel. "czy nie widzialas mojego portfela"? Powiedzialam by na spokojnie przeszukal jeszcze raz, mieszkanie samochod. Za 15 min byl u mnie. Oczywiscienie wiedzialam innej opcji by jechac z Nim. Logicznym sie wydawlo ze bedzie w knajpie. Ale juz byla zamknieta. Poszlismy tym samym szlakiem co sie wloczylismy, wzgorzem nasypem. Dobra.... Kto chce tego sluchac big_grin ale historia..... Zaskakujaca. Rozpisalam sie. Mozezasne. Nigdy nie bylo we mnie tak silnych emocji.... Dziwne to wszystko.... Dobrze ze w koncu juz jedzie!! 10 dni znajomosci a tyle w tym wszystkim dziwnosci. I.... Cos chyba mi nieznajomego..... Ma to sile. Ma to magie. Nie wiem co jeszcze ma. Ale chyba dopiero kielkuje. Pewnie uschnie. Bo co niby we mnie mogloby wyrosnac. W osobie ktora nic wiekszego nie moze poczuc, ktorej serce nadal pozostaje okryte gruba warstwa lodu. Do tej pory wydawalo mi sie zejuz wiele sie stopilo. Wychodzi na to ze moje serce upodobalo sobie lodowiec smile czuje ze troche ciepla sie przebilo. Czuje jakby stopy zaczely mi odtajac. Nie w przenosni. Taki ni to bol lamanych kosci (jak przy przeziebieniu, lub gdy wejdzie sie z chlodni do cieplego pomieszczenia. Takie mrowienie. W stopach tylko. I lydki. Ej az tyle nie bylo chodzenia suspicious chcialabym.... Teraz zasnac big_grin 15 min pisania troche zmeczylo. Jesli ktos bedzie chcial moge dokonczyc historie z portfelem big_grin

--
... On sait que le temps c'est comme le vent
De vivre y a que ça d'important...
Obserwuj wątek
    • mavika_88 Re: Nie moge... 12.01.20, 05:57
      Jutro o tej godz to ja juz bede mocno rozbudzona big_grin bede juz dochodzic do pracy smile bede musiala sie nauczyc wczesniej chodzic spac. Hmmm a jeszcze przed swietami mialam na 1 zm. Jesli ktos przeczytal poprzedni post to.... Nie nie jestem szalona big_grini nic nie bralam i nie pilam procz coli. I nie mam tak zawsE. W dziwny sposob wytwarzam energie to jest powod. Z roznych zrodel ja wytwarzam. Co gorsze.... Odnawialnych big_grin

      --
      ... On sait que le temps c'est comme le vent
      De vivre y a que ça d'important...
        • mavika_88 Re: Nie moge... 12.01.20, 06:30
          Nie myslalam ze ktos odpisze tak pozno big_grin wczesnie? tongue_outtez podejrzewam o to cole... Bo po coli sie w glowie pi... Znowu musialam wstac z lozka. Momentami tak mi goraco.... A zmarzluch jestem. Dllonie lodowate. Praktyxznie zawsze. Teraz w pokoju... Okno uchylone... Grzejnik odlaczony. A tu ciezko zasnac z tym cieplem. Tak wiec cieplo, pic sie chce i lazienka (nie pije wiele, pare lykow. Upssssto ta cola.... Mniejsza polowa pol litrowej butelki mi zostala. Wypita przez te godziny od polnocy) 3 raz na pewno przez 3 godz lazienke nawiedzilam. Zamkniety obieg. Plomien i gaszenie pozaru. Nie no... Nie az tak. Ale troche cieplo jest. I spragniona jestem tez tongue_out jakbym nie wstala z lozka nie wlaczylabym netu i nie napisala tego postu. Teraz serio zasne. Jesli sie ochlodze big_grin o 12 budzik zadzwoni.

          --
          ... On sait que le temps c'est comme le vent
          De vivre y a que ça d'important...
          • mavika_88 Re: Nie moge... 12.01.20, 15:12
            Co do coli...

            Taka dzisiaj magiczna i z energia. Chyba jeszcze jej nie pilam. Kosciol dopiero co odwiedzilam. Hmmm wczoraj mialam ksiedza... Jak wychodzil powiedzialam mu ze postanowilam sobie ze nie dam koperty. Nie chxe miec skojarzdn koleda koperta. Chcialam zdby te odwiedziny byly prawdziwe... Itp Bylam dzisiaj u spowiedzi.... Pierwszy raz w tym roku. Piekne slowa powiedzial mi ksiadz.... Wspomnial o ostroznosci,... Dobra nie przytocze tych slow. Zbyt madre i piekne byly. Gdy zbierali ofiare... Rzucilam stowe big_grin polowe za kolede (nie chcialam dac od razu po koledzie) polowe dla Antka smile i tak... Czas sie ogarnac czas ruszac dalej smile

            --
            ... On sait que le temps c'est comme le vent
            De vivre y a que ça d'important...
                  • mavika_88 Re: Nie moge... 12.01.20, 22:22
                    Caly Sil. Wszystko popsuje. Ech, romantyk. Ta plama to jeden z piekniejszych zapachow... Tak intensywny, wciagajacy... Od razu przypomina mi sie dziecinstwo jak otwieralam bak pomaranczowej wsk i, przekrecalam czarny korek wieloramiennej gwiazdy i... Wachalam smile to serce benzynowe suspicious przechodzilam przez stacje i ukazalo sie moim oczom.
                    Co do serca... Nie oddalo sie ono pewnej osobie ale calym sercem jestem z Nim smile spotkalam sie dzisiaj z Bylym. Nasze 3 spotkanie po rozstaniu. Dobrze jest smile duzo rozmawialismy o.... Bogu tongue_out wiem ze dziwne. A jednak. Na koniec odprowadzil mnie na przystanek. Mial na kurtce naklejone serce ktoro sie odrywalo.... Moze nie bylo to Jego miejsce. Zaraz mial przyjechac autobus i... Nagle odkleil sece i nakleil mi na lewa piers. Przynajmniej cycka se dotknal big_grin no dobra... Nieto bylo zamiarem. Specjalnie prowokujetongue_out tzn.. Podswiadomie big_grin tzn samo wychodzi. Sie zawstydzilam mowiac ze teraz beda patrzec mi sie nie w to miejsce co trzeba suspicious w dodatku nie musza sie z tym ukrywac. Chcialam dzisiaj zdobyc serce, wrzucic do puszki. Wracajac wstapilam do zabki, widzialam tam puszke i wrzucilam. Chcialam zaproponowac czy moglaby mi dac 2. Nie musialam. Sama od siebie powiedziala ze dwa dostane. Czula ze tyle potrzebuje smile

                    --
                    ... On sait que le temps c'est comme le vent
                    De vivre y a que ça d'important...
                    • mavika_88 Re: Nie moge... 12.01.20, 22:29
                      Dzisiaj juz chyba bede mogla zasnac. Zbyt malo snu to powinno szybko pojsc. Choc jeszcze tel "trzeba" wykonac. Choc czy tego chce? Co jesli sie za bardzo naladuje jakas dziwna energia znowu splynie i nie bede mogla? Rozsadek podpowiada mi ze powinnam odlozyc tel i pojsc spac. Nierozsadek ze wyspie sie na starosc big_grin juz minelo 25 min a mowilam ze potrzebuje 15 i bede wolna. Chce czy nie chce pogadac? A moze chce? A moze sie boje? Specjalnie sie tak drocze tongue_out i tak dam znac ze moge juz rozmawiac. Troche go jeszcze przetrzymam big_grin kiedys moje 15 min zamienilo sie w godzine. Prosilam by dal mi tyle bo musze mu cos powiedziec, by zrozumial.... Przeciagnelo sie o 3 kwadransy wink

                      --
                      ... On sait que le temps c'est comme le vent
                      De vivre y a que ça d'important...
                      • mavika_88 Re: Nie moge... 13.01.20, 00:01
                        Haha nie byly to szczyny tongue_out zapewniam. Nie ze wachalam czy cos big_grin ale po godzinie jak wracalam tamta drova to serce bylo niezmienione smile miala byc krotka rozmowa... A tu prawie 1,5 godz. Bylo zmeczenie przed rozmowa, w trakcie zeszlo na inny plan. Inne zrodla energi sie wyzwolily. Chocby checi podzielenia sie swoimi myslami z druga osoba. A jesli biegna one podobnymi torami a nawet doklasnie tymi samymi.... Fajneto uczucie. I nie ma znaczenia tutaj plec. Choc.... Lepiej sie slucha meskiego glosu ^^ hmmm kiedys balam sie rozmawiac przez tel. Batdzo. Tznwogole balam sie rozmawiac. Tzn... W ogole balam sie w jaki kolwiek sposob komunikowac z ludzmi. Nawet piszac. Chyba tamte czasy odeszly w niepamiec. Jednak w pisaniu mimo wszystko jest wieksza swoboda i wiwcej mysli naplywa ale w rozmowie... Wiwcej emocji sie wyzwala i jestes w stanie bardziej wyczuc dana osobe. A to fajne jest. Pisane slowa nie wazystko oddadza.
                        Hmm to co teraz musze zrobic to cos odszukac. Musze odnalaezc w sobie zmeczenie. Chcialabym zeby do mnie wrocilo. Chodz tutaj. Tas tas. big_grin jak sie wola na zmeczenie? smile

                        --
                        ... On sait que le temps c'est comme le vent
                        De vivre y a que ça d'important...
                        • mavika_88 Re: Nie moge... 13.01.20, 02:17
                          Jednak to trudniejsze niz myslalam sad nie moge odnalezc zmeczenia.. Ono pomogloby mi znalezc sen. Mieliscie tak kiedys ze byliscie obok kogos blisko. Blisko nie cialem. Blisko mimo ze ktos jest.... 800 km od Was. Pierwszy raz tak mialam. Gdy zamknelam oczy probujac odnalezc zmeczenie... Nagle znalazlam sie obok. Chcac powiedziec "uwazaj, (spokojnym glosem), jedz bezpiecznie". Wszystko pieknie by sie wydawalo. Jesli ktos podczytuje to mogl zauwazyc ze cos sie dzieje, cos kielkuje, cos rosnie czego kompletnie nie znam..... Powiem tak. Chyba nie ma to szans na wyrosniecie. Presdzsj czy pozniej sie odetnie.chcialam tak samotnosci. Nadal jej chce. Ktos sie przyplatal. W jednym tylko sie rozmijamy. Jesli zaczne z kims byc to musza pojawic sie mysli ze to jest ten jedyny i juz ostatni. Nie kreca mnie chwile ktore siw ulatniaja. Ale ktore trwaja i... Co trudniejsze.... Beda trwac. On nie szuka stalego zwiazku. Nie ze pytalam wprost tongue_out wyszlobw rozmowie. Jakie kto ma podejscie. Nie szuka stalego zwiazku. Od 2 lat tak poraniony e podejscie mu sie zmienilo. Ja sie nigdy nie zmienie.... On czy zmieni nastawienie? Nie wiem. Ja inaczej nie rusze a nawet bede musiala odciac to co kielkuje. Najgorsze sa mysli gdy jest sie swiadomym ze predzej czy pozniej to sie skonczy. Ze nie ma przyszlosci. Z takim nastawieniem, z zalozeniem ze nie widzi sie kogos w przyszlosci, nie widzi sie nikogo, nie ze danej osoby, to predzej czy pozniej trzeba odciac. Nie chce myslec co bedzie, jak bedzie. Znam siebie. Jeszcze lepiej znam. I wiem do czego nie jestem zdolna. Dobrzeze mam taka niezdolnosc... Chroni mnie.... Ajednoczesnie moze pozwolic na odkrycie czegos glebszego...

                          --
                          ... On sait que le temps c'est comme le vent
                          De vivre y a que ça d'important...
                          • nerw_rdzeniowy Re: Nie moge... 13.01.20, 18:24
                            >Jednak to trudniejsze niz myslalam sad nie moge odnalezc zmeczenia..
                            Eee tam zamiast tu siedzieć spiknij się na stałe z kolegą kierowcą albo tym co serca przykleja jak to młode chłopaki to dzień w dzień będziesz zmęczona
                            • mavika_88 Re: Nie moge... 14.01.20, 01:05
                              Hehe wtedy juz w ogole nie moglabym zasnac big_grin wystarczy ze mi samej w pokoju jest (bywa, szczegolnie ostatnio) tak goraco ze musze uchylac okno i grzejnik non sfop zakrecony. A zmarzluch jestem smile na stale? Kierowca nie szuka nic na stale.... Takie ma podejscie po ostatnich przejsciach. Miedzy Nim a mna jdst cos niezwyklego. Nie musi mi mowic a wiem kim jest.... Wiem co ja lubie. Dawno kogos takiego nie poznalam. Z tej samej meterii. Dawno i nigdy niko az tak podobnie ulepionego... A co do tego ktory podarowal serce to... Byly. Z Nim juz wszystko rozwiazne. Idzismy teraz innymi torami, choc chcsmy miec kontakt. Sa to to relacje czysciutko koleznskie i takimi juz zawsze beda. A nawet.... Przyjacielskie.
                              U mnie zmeczenie dziwnie dziala. Gdy powinnam byc zmeczona to nie jestem big_grin tak jak dzisiaj w pracy. Spalam 2 godz. Tylko... A w pracy bylam mocno skupiona, zmeczenie nie docieralo ani sennosc. Kawa byla doiero po 9. Jak tego dokonalam? Musialam sie przestawic na inny tryb. Musialam sie podkrecic, przyspieszyc metabolizm. Zaprogramowac na stan zagrozenia. Zwiekszyc adrenaline. Tylko w ten sposob byla szansa zsby nie dopusic zmeczenia. Zmysly mi sie wyostrzyly. Czulam zapachy wyrazniej. I wzrok. A wzroku bardzo uzywm w pracy. Nie ma mozliwosci czegos przeoczenia. Musze wylapac najmniejszy szczegol, nieprawidlowosc. Przestawilam sie na tryb... Drapieznika big_grin pewnie ciezko to zrozumiec o co chodzi... On wie smile zapytalam go czy mial tak kiedys ze idac noca np przez las, wyostrzaja mu sie zmyslu. Slyszy kazdy szelest.... Fajne jest to uczucie gdy czules w sobie przyplyw mocy. Gdy czujesz glod. Skupiasz sie w sobie zeby byc w stanie zapolowac. Oczywiscie ze zna ten stan. Jakby moglo byc inaczej. W pracy bylam strasznie glodna. Podkrecajac metabolizm, duzo szybciejodczuwalam glod. Musialam cos upolowac.... Wytrzymalam do przeewy sniadaniowej. Moja bulka byla malo. Mialam spore laknienie na rozne smaki. Pyszny byl deser... I polaczenie dwoch smakow, roznych struktur. Slodki i kwasna zurawina. Miekkosc, lekkosc i posypane twarda czekolada. Po pracy wiedzialam ze muszezjesc obiad. Z 2 wzgledow. Glodtongue_out i wiedzialam ze jak wroce z pracy to musze (powinnam tongue_out) sie od razu polozyc. Nie chcialam tracic czasu na gotowanie. po pracy obiad wsunelam i... Kolejny deserek. Nie byla to biel ale tym razem poszlam w ciemny kolor. Jak tylko wyszlam z pracy to odlaczylam tryb skupienia. Zeszla odrenalina i przyszlo zmeczenie. Pewnie zezdwojona sila bo zeby prawidlowo funkcjonowac w pracy musialam wyprodikowac wiwcej energii. Po pracy przespalam sie ze 2 godzinki. Jak nowo narodzona.
                              Tak wiec nerwie... Nie jest tak latwo mnie zmeczyc. Jesli juz tego sie dokona to i tak czasem jestem w stanie zmeczenie obrocic w druga strone. W nakrecenie.
                              Teraz wiem zesne. Juz moge.

                              --
                              ... On sait que le temps c'est comme le vent
                              De vivre y a que ça d'important...
      • mavika_88 Re: Nie moge... 12.01.20, 12:10
        Musze smile teraz az boje sie wstawac na 1 zm. Ostatnio tak wczesnie wstawalam prawie miesiac temu. I przez ten miesiac nie chodzilam spac przed polnoca. Na szczescie nie zawsze mam takie odpaly jak dzisiaj. Z reguly chodze spac kolo 1. Chyba ze mi odj... ie, jak wczoraj. Nie no... Tak mi jeszcze nigdy nie odwalilosmile
        Unormuje. Musze byc sprawna umyslowo w tym tyg. Czeka mnie rozmowa w innym jezyku.... Tak sie zaczyna nowy rok smile

        --
        ... On sait que le temps c'est comme le vent
        De vivre y a que ça d'important...
      • mavika_88 Re: Nie moge... 12.01.20, 12:12
        Mi wroci sen. Mam taka nadzieje tongue_out pierwsza zmiana mnie zmusi do normalniejszego zasupiania. A raczej.... Nienormalnego. Nie lubie chodzic spac przed polnoca.
        A czemu Cie dopadla?


        --
        ... On sait que le temps c'est comme le vent
        De vivre y a que ça d'important...
      • witrood Re: Nie moge... 12.01.20, 16:08
        Ja teraz czuję zatoki. Chyba skutek dzisiejszego spaceru nad morzem. Zachciało mi się chodzić bez czapki.

        --
        People are stranger, people in danger...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka